Najnowsze artykuły

LIPIEC 2017 - pomoc psychologiczna w polskich ośrodkach leczenia niepłodności

psycholpgiaPzedstawiamy kolejną zakładkę psychologiczną. W pierwszej części zakładki znajdziecie informacje dotyczące wydarzeń dotyczących najbliższego miesiąca (warsztaty, spotkania etc.), w drugiej znajdziecie część stałą zawierającą aktualny spis wszystkich placówek, które nadesłały nam informacje o współpracy z psychologiem i warunkach tej współpracy (wizyty płatne i bezpłatne).

Zachęcamy do korzystania, pamiętajcie, że pomoc i wsparcie w trakcie leczenia mają również przełożenie na większe szanse zajścia w ciążę!

Relacja z dorocznego spotkania Fertility Europe przy kongresie ESHRE

Temat: 
Stowarzyszenie Nasz Bocian

Fe

Jak już informowaliśmy, w dniach 3-5 lipca w Genewie w Szwajcarii odbył się 33 kongres ESHRE (European Society of Human Reproduction and Embryology - Europejskie Stowarzyszenie Rozrodu Człowieka i Embriologii), a w ramach niego spotkanie Fertility Europe.

boję się

Wciąż czekamy. Czekamy od 1 marca 2016 roku na to żeby w końcu się do nas odezwali i żebyśmy w końcu zaczęli kurs adopcyjny. Zaczynam się bać. boję się że znowu nic z tego że znowu będziemy musieli czekać na rozpoczęcie kursu, boję się że nie odezwą się. a jak się odezwą to boję się że nie przejdziemy kwalifikacji, że może coś im się w nas nie spodoba. a jak się odezwą i dostaniemy kwalifikację po kursie do boję się że nie będę dobrą mamą. że nie będę potrafiła np przewinąć maluszka że nie będę potrafiła odgadnąć co mu jest.

Nie lubię lipca

Chciałabym polubić ale nie lubię. Lipiec jest naznaczony śmiercią mojego Aniołka. Wiem, że to był dopiero 10-11 tydzień. To już 4 lata minęły? Boli jakby mniej...

Jak radzić sobie z teściową

Chyba każda para borykając się z problemem zajścia w ciążę, spotyka na swej drodze kogoś kto nie rozumie i nie chce zrozumieć - nas i sytuacji w jakiej jesteśmy.Ludzie robią to nieświadomie ,z powodu małej wiedzy ,a czasem staroświeckie poglądy iście z wioski sprzed wieków-jak moja teściowa.
Początkowo wiecznie dopytywala kiedy,otrzymywała odpowiedź problemy i leczenie endometeiozy. Każde święta zawsze te same życzenia wyszeptane na ucho"zajdz wreszcie i Ty,tego Ci życzę ".

Prosta dziewucha ze wsi...

Cieszą mnie małe rzeczy, jestem roztargniona i prosta w obsłudze. Pracuje w biurze ,gdzie ze mną jest grupka "dorosłych kobiet " wszystkim dupe obrobia,są jak wataha wilków. Obgaduja starsza koleżankę- bo źle się ubiera, niestosowne do wieku, inna bo jest jakaś powolna -upośledzone dziecko, ta ma blade nogi,ta małe cycki, ta uposledzona, ta brzydka a ładny mąż, tamten gej ble ble ble- przedszkole. Myślą tylko o sobie i o tym co kto ma założone . Ja jestem z innej bajki.Wyważona -przez życie i z innej epoki chyba, mnie nie bawią chamskie odzywki,głupie miny za czyimiś plecami- to nie rycerskie,nie w moim stylu.Cicho robię swoje,bo z wataha sama nic nie zrobię, zjedzą mnie żywcem i wyszydza- są mocne w stadzie. Ja nie jestem stylowa, ubieram się czysto i schludnie- nie jestem trendy,nie chodzę na solarium- mam "blade koputo".Szanuje prace iinnych i jestem dobra- w tych czasach to rzadkie. JESTEM Z INNEJ EPOKI! !!

niepłodność jak niezabliźniona rana

Mamy fajnych "prawie" sąsiadów ok. 40-tki. Nie mają dzieci, mają za sobą trudną historię leczenia, nieudane in vitro, są kilkanaście lat po ślubie. Siedzimy wczoraj z teściową przy kolacji, rozmawiamy o głupotach i o tym, że pewnie nasi sąsiedzi lada dzień się wprowadzą. I nagle komentarz teściowej: To dobrze, może szybciej się na dzieci zdecydują. W tym momencie myślałam, że eksploduję. Mój M. opieprzył swoja mamusię od góry do dołu. A jedyne na co było ją stać to odburknięcie, żeby dał spokój i nie robił z igły wideł.

Nowy dział ekspercki na forum Naszego Bociana - embriologia.

Temat: 
Stowarzyszenie Nasz Bocian

Embriologia

Z radością informujemy, że wychodząc naprzeciw Waszym sugestiom uruchomiliśmy na naszym forum kolejny dział ekspercki: "Embriologia - pytania do eksperta". Na pytania forumowiczów odpowiadać będą specjaliści embriolodzy z kliniki Invimed.

11 TC

Ma 4 cm długości, macha rączkami i nóżkami. Chyba mu się podoba ;-)

Wróciliśmy z urlopu. Czuję się już dobrze, tydzień temu skończyły się nudności i zaczął wilczy apetyt. Waga idzie w górę i brzuch już się zaokrąglił. Trochę mnie to przeraża, bo wcześnie, bo rodzina jeszcze nie wie. Ale jak mnie zobaczą, to pewnie się domyślą :-)

Ostatnia droga...

Czy można powiedzieć, ze jestem nieszczęśliwa? Raczej nie. Mam swoje dziecko, mam córeczkę za która dziękuje każdego dnia. Ale czuje się zagubiona w tym wszystkim. Machina znowu ruszyła. Jak stanęliśmy znowu w klinice, to zaczął bolec mnie z nerwów brzuch. Mam z tamtąd i dobre i złe wspomnienia. Ale robimy to dla naszego jedynego mrozaczka. Mamy już rozpisane badania. Niestety koszty znowu są bardzo duże. Lekko wydamy około 3 tysięcy. Lipiec mamy jeszcze wolny. W sierpniu po niego wracamy. Ostatnia w nim nadzieja na rodzeństwo dla córeczki. Mój M.

Subskrybuje zawartość