Najnowsze artykuły

i co będzie dalej???

Zapomnialam...że zaczęłam prowadzic ten dziennik...
W poniedziałek byłam w AM no i jak widać piszę dalej, choc nadal nie wiem co będzie. Dowiedziałam się , że jestem "nietypowa pacjentką". Nie jest to pocieszenie, a wręcz przeciwnie, bo przecież typowe łatwiej leczyć.
Mam zrobić rezonans magnetyczny przysadki mózgowej i test z GnRH. Prawie na bank przyczyna leży w przysadce. Juz choćby moje klopoty z węchem wg lekarza świadczą o tym. A do tej pory myslałam , że ten węch marny to przez moja alergię i wieczny katar

telefon i zęby

No i czekamy aż włączą nam telefon. Podobno mają na to 48 godzin. Czyżby łykend bez?

A Karolinę znowu męczą zęby, wylazła kolejna czwórka, ale było trochę płaczu i niespokojna noc.
Z sukcesów, udało się odzwyczaić Karolinke od jedzenia w nocy, kosztowało trochę nie wyspania, ale teraz przesypia całą noc bez butli. Oczywiście tylko jak nie ząbkuje, bo jak ząbkuje, to nie przesypia całej nocy, ale butli również nie dostaje ;-) .

terapia...

Byłam dzis na terapii... czwarte spotkanie.
... przezylam cos, co wywalalo mi sie czymś niemozliwym... Lek, nazywanie go, wymawianie tego slowa kilkanascie razy, Jego opisu, przyrownanego do zjawiska przyrody, jako cos naturalnego... jednoczesne odczuwanie opisywanego stanu...
... moje niedowierzanie w autentycznosc i prawdziwosc sytuacji...

I znowu niewypał

Niestety kolejny niewypał!Kolejna próba pokonania własnych emocji,płacz i ból-dlaczego znów nam się nie udało.To był cykl stymulowany.W marcu gdy poraz pierwszy wziełam clo zaszłam.To było niesamowite.Niestety moje szczęście trwalo tylko 7 tyg.Kolejna próba w sierpniu( oczywiście nikt o tym nie wiedział)Ja chcialam się przekonać,czy znów zadziala.Niestety!!!Choć kochaliśmy się na wczasach,nie wypaliło.Ja naprawdę bylam zdziwiona,że nie wyszło?Przecież wtedy się udalo,a teraz?

Początek

Właśnie odkryłam tę możliwość - fajna sprawa. Jeszcze nie umiem pisać bloga... ale się nauczę. Tylko nie wiem, czy chcę aby wszyscy czytali o moich rozterkach...
to tyle na razie.

Nerwy

Dzisiaj 18dc. Jestem strasznie rozdrażniona i ze wszystkimi się kłócę. Niedługo nie będę miała do kogo otworzyć buzi...
Jak tak dalej pójdzie to zwariuję w oczekiwaniu na @. A tu jeszcze z jakieś 1,5 tygodnia. Nie czuję żebym była w ciąży. Nic mi nie jest poza rozdrażnieniem, a to raczej nie objaw ciążowy.
Myślę, że niedługo czas na leczenie w profesjonalnej Klinice. Jeszcze tylko poczekam na badanie drożności. I wtedy będzie więcej wiadomo. Myślę, że trzeba się szykować na wiosnę-lato. Psychicznie i finansowo. Za pół roku stuknie mi 27 lat.

Koniec ze złudzeniami

Wczoraj pozbawiłam się ostatnich złudzeń. Byłam na usg - to była, a w zasadzie jest torbiel (28 mm) i to ona zablokowala m-czkę. Koniec z "naturalnym" poczeciem.
W przyszłym roku zaczynamy procedurę in vitro - ICSI najprawdopodobniej. Mamy teraz mniej więce pół roku na wybór klinki. Na ten moment jest to nOvum w Warszawie.

zarażam?????

nie wiedziałam, że jestem taka infekująca ( hihihihihi :))

Chyba to dobrze, że można z siebie "wypluć" wszystko co siedzi głęboko.
Wczorajsza rozmowa napełniła mnie spokojemi oczekiwaniem, że być może wreszcie wiem, kiedy "urodzę"...
To pokrzepiające.

Jak sie tak dobrze zastanowię, to dochodzę do wniosku, że moje małżeństwo kwitnie właśnie teraz, nie 7 lat temu, kiedy się pobieraliśmy. Paradoks???

bez telefonu i bez netu :-(

No i stało się, zapomniałem zaplacić za telefon i TELEPSA odcieła połączenia wychodzące. Bez telefonu i bez netu :-( .

A Karolina znowu cierpi i znowu przez zęby. Ech....

DLACZEGO????????

Nasz maluszku wczoraj sie dowiedzieliśmy że nie mozemy Ciebie jednak zabrać do domku. Tak bardzo sie rozczarowałam. Musimy czekać co postanowią bezduszne urzędy. Jesteś tam gdzieś i leżysz bez mamusi, tatusia. Ale ja wytrzyma wszystko tylko żebyś trafił do naszego domku.
Czekamy na Ciebie

Subskrybuje zawartość