Najnowsze artykuły

  • "Nie nadaję się na dawczynię, zrozumiałam to w porę" - Rozmowa z Izą, która odmówiła zostania dawczynią.

    wywiad/rozmowa
    Nasz Bocian: bierzesz udział w konferencji dotyczącej dawstwa i biorstwa gamet oraz zarodków, choć sama nie jesteś dawczynią. Co tobą kieruje?

    Iza: chciałabym opowiedzieć o mojej historii i moim punkcie widzenia, jako osoby, która podjęła decyzję na „nie”. Mam poczucie, że dawstwo jest wspaniałą ideą, ale jedynie wówczas, gdy wszystkie osoby w nie zaangażowane podejmują tę decyzję w zgodzie ze swoimi odczuciami i świadomie.

    Nasz Bocian: Jak wyglądała twoja własna droga do dziecka? Kiedy pojawiła się możliwość zostania dawczynią?

    Dotknęła nas niepłodność wtórna, mamy już jedno dziecko. Po latach oczekiwania na kolejne dzieci dotarło do nas, że jednak osławione wyluzowanie i witaminy nie wystarczą. Mieliśmy typowy dla większości niepłodnych par etap chodzenia do zwykłych ginekologów, obfitujący w wiele ciekawych rozmów dotyczących „relaksowania się”, leżenia z nogami w górze po stosunku, picia coca coli, badania śluzu i innych bzdur, na szczęście otrzeźwieliśmy po dwóch latach i nie marnowaliśmy więcej czasu na „najlepszych ginekologów w mieście”. Poszliśmy do kliniki leczenia niepłodności. Okazało się, że mamy poważny problem z czynnikiem męskim. Nie do obejścia w sposób naturalny. Leczyliśmy się w klinice kolejne lata, aż doszliśmy do punktu o nazwie „in vitro”, ponieważ wszystkie mniej zaawansowane metody nie przyniosły w naszym przypadku skutku.

  • Sierpień 2012 - aktualne promocje zniżki i programy dotyczące leczenia niepłodności w polskich ośrodkach leczenia niepłodności

    lecący bociekPrzedstawiamy dziesiątą odsłonę zakładki poświęconej aktualnym promocjom, zniżkom i programom dotyczącym leczenia niepłodności w polskich ośrodkach leczenia niepłodności.
    Celem zakładki jest przybliżenie pacjentom możliwości obniżenia kosztów zabiegów, badań i programów w polskich ośrodkach leczenia niepłodności.
    Wiele pytań kierowanych do Stowarzyszenia Nasz Bocian dotyczy możliwości całkowitej lub częściowej refundacji kosztów leczenia. W obecnej sytuacji prawnej w Polsce nie przewiduje się żadnej formy dofinansowania do zabiegu in vitro, natomiast możliwe jest przeprowadzenie diagnostyki, wykonanie zabiegów endoskopowych i chirurgicznych oraz wykonanie zabiegu inseminacji w ramach ubezpieczenia zdrowotnego (szczegółowe informacje można uzyskać w Narodowym Funduszu Zdrowia, w oddziałach regionalnych).
    Po szczegółowe informacje prosimy zgłaszać się bezpośrednio do wskazanych placówek medycznych.

  • II panel dla pacjentów w ramach kampanii "POWIEDZIEĆ I ROZMAWIAĆ"

    logo powiedzieć i rozmawiać
    "Jak powstaje życie? O dawstwie ustami embriologów (i nie tylko!)".

    Zapraszamy na drugi panel pacjencki w ramach kampanii Powiedzieć i Rozmawiać.

    Start 17 sierpnia (piątek) o godzinie 18.00

  • Adopcja prenatalna bez tabu - rozmowa dla familie.pl

    logo familie.plPoczęcie dziecka za pomocą obcych gamet oraz zarodków nie jest w żaden sposób regulowane przez polskie prawo, a dla dużej części społeczeństwa stanowi bardzo trudny, niewygodny temat… M.in. o konsekwencjach takiego stanu rzeczy rozmawiamy z Anną Krawczak ze stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

    Urszula Szustak-Jakóbowska, Familie.pl: Czym jest adopcja prenatalna? Jak wygląda jej przebieg?

    Anna Krawczak, stowarzyszenie „Nasz Bocian”: Adopcja prenatalna, czyli przyjęcie cudzych zarodków lub komórek rozrodczych (nasienia lub komórek jajowych) to droga do rodzicielstwa dla ludzi, którzy sami nie mogą zostać biologicznymi rodzicami, a przy tym z różnych powodów nie chcą lub nie mogą rozważyć adopcji społecznej.

  • Wywiad dla tygodnika "Fakty i Mity"

    Autorzy kampanii Niepłodność w Polsce to poważna choroba, która dotyczy 19 proc. par w wieku rozrodczym. O jakości debaty publicznej na temat in vitro, roli Kościoła i prawach pacjentów „Fakty i Mity” rozmawiają z Anną Krawczak ze Stowarzyszenia „Nasz Bocian”.

    – Rzadko słychać dyskusje na temat niepłodności jako choroby.
    – To temat wstydliwy, pewne tabu w debacie publicznej. Nie tylko dlatego, że jest związana z seksualnością i dotyka bardzo intymnej sfery człowieka, ale przede wszystkim dlatego, że jest związana z zakłóceniem możliwości spełnienia jednej z podstawowych potrzeb, którą większość z nas odczuwa – potrzeby przedłużenia gatunku. Małżeństwa, w których kobieta nie może zajść w ciążę, mimo że się o to oboje starają, traktują ów fakt jako niesprawiedliwy wyrok losu. Zastanawiają się, dlaczego akurat oni – zazwyczaj wydolni wychowawczo, społecznie, finansowo. To jest poziom, który bez względu na to, czy atmosfera w danym kraju jest przyjazna, czy nie, w wielu przypadkach nakazuje się ludziom wycofać. Czują się mniej wartościowi i trudno im o niepłodności mówić – to jest problem ogólnoświatowy, wspólny dla wszystkich państw. Dalej może być łatwiej albo trudniej. Jest łatwiej, jeżeli państwo wspiera ludzi leczących się z powodu niepłodności, jeżeli jest tworzony system edukacji seksualnej.

  • "Powiedzieć i Rozmawiać" - ekspert kampanii Bogda Pawelec, psycholog mówi o dawstwie.

    Bogda Pawelec o jawności w adopcji prenatalnej.


  • Niepłodność. Pomoc medyczna i psychologiczna.

    Niepłodność. Pomoc medyczna i psychologiczna. - okładkaZ przyjemnością przedstawiamy książkę naszej ekspert Bogdy Pawelec, oraz Wojciecha Pabiana zatytułowaną "Niepłodność. Pomoc medyczna i psychologiczna." Przyjemność jest tym większa że "Nasz Bocian" jest patronem książki :)
    Książkę można nabyć w wielu księgarniach internetowych ale my odsyłamy na stronę wydawnictwa - http://sklep.smakslowa.pl/nieplodnosc.html

    Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, czym tak naprawdę jest niepłodność i jak wiele cierpienia przynosi parze, która bezskutecznie stara się o własne dziecko biologiczne. Na niepłodność nikt sobie nie zasłużył, zaskakuje ona i dotyka ludzi z różnych grup społecznych, niezależnie od wykształcenia, dochodów, miejsca zamieszkania, rasy i kultury.

  • Nowe forum eksperckie - "Po adopcji"

    bocian na dachu Wychodząc na przeciw wielu prośbom naszych forumowiczów, uruchomiliśmy nowe forum eksperckie - "Po adopcji".
    Obszary tematyczne, jakie możesz poruszać na tym forum to:

    1. rodzina i dziecko po adopcji
    2. zaburzenia więzi
    3. nawiązywanie bliskości z dzieckiem
    4. trudności w wychowaniu dzieci adoptowanych

  • "Powiedzieć i Rozmawiać" - ekspert kampanii Zbigniew Szawarski, filozof, etyk mówi o in vitro.

    Zbigniew Szawarski mówi o in vitro.


  • Szukajcie a znajdziecie - historia wieloletniej walki o Cud

    Temat: 
    Nasze historie

    Nasze historieWitam,

    Chciałbym opisać własne doświadczenia, aby dać nadzieje tym, którzy jej szukają, tym którzy starają się o własny Mały Cud, tak jak i ja kiedyś jej szukałem.

    Wspólnie z żoną od początku planowaliśmy mieć dzieci. Nieraz wyobrażaliśmy sobie nas i naszą dwójkę lub trójkę dzieci. W prawdzie na początku nie sądziliśmy ze będzie z tym jakiś problem (tym bardziej ze raz nieplanowanie usłyszeliśmy kiedyś od lekarza że "wygląda że jest pani w ciąży" jednak po tygodniu okazało się ze nie tym razem)  wiec w pierwszym roku z uwagi na tymczasowy brak własnego mieszkania nie staraliśmy się tak bardzo, ale też nic nie "przeszkadzaliśmy". Mieliśmy wtedy po 25 lat.

  • Relacja z kongresu ESHRE 1 - 4 lipca 2012 w Istambule

    kongres eshre 1-4 lipca 2012 IstambułW dniach 01-04 lipca w Istambule odbył się 28 kongres Europejskiego Towarzystwa Ludzkiego Rozrodu i Embriologii ESHRE. Byliśmy na nim obecni jako Stowarzyszenie.

    Oto krótka relacja pokongresowa:

    01.07
    Uczestniczyliśmy z kursie prekongresowym „Non-standard requests? Ethical and legal aspects of medically assisted reproduction in singles, lesbian and gay couples, and transsexuals”.

  • Macica jednorożna to nie wyrok.

    Temat: 
    Nasze historie

    Nasze historieChciałam się podzielić swoja historią starania o dziecko. Myślę, że moja historia jest dowodem dla wszystkich kobiet walczących o potomka, że nie ma przypadków beznadziejnych i warto zawsze mieć nadzieje.
    Moja walka rozpoczęła się 4 lata temu, a aktualnie jestem w 6 miesiącu ciąży naprawdę ze wspaniałym samopoczuciem. Pierwszy raz zaszłam w ciąże w 2008 roku niestety szybko poroniłam około 5 tygodnia, ta ciążą była dziełem przypadku. Było mi przykro ale szybko się ogarnęłam gdyż czułam że to jeszcze nie ten czas. Ale instynkt wkrótce się uaktywnił i strasznie zapragnęłam dziecka.
    Pół roku później rozpoczęłam starania, lecz mijały miesiące bez rezultatu.

Grupa wsparcia "Mamą być!!"

Kochane staraczki z Rzeszowa i okolic!
Na razie znam osobiście tylko 6, ale każda z nas może powiedzieć coś o swojej walce i długiej drodze do dziecka. Niektórym się już udało, niektóre czekają i walczą dalej.
Chcę Wam powiedzieć, że NA PODKARPACIU NIE JESTEŚCIE SAME!!!
Dlatego zapraszam na pierwsze, organizacyjne spotkanie GRUPY WSPARCIA, które odbędzie się 08.05. 2015 (piątek) o godzinie 18.00 na rzeszowskim rynku, przy studni. Ja i moja druga koleżanka będziemy czekać na Was trzymając czasopismo "Chcemy być rodzicami".

.. trzeba mieć szczeście..

pomocy dziewczyny..

ja to chyba naprawdę muszę mieć szczęście, ale do przeziębień :(
w przeddzień inseminacji łapało mnie przeziębienie, a później po prostu się rozwinęło, a dziś jestem w przeddzień laparo i hsg no i zaś mnie złapało to cholerne przeziębienie :( szukam sposobu na szybkie zahamowanie tych "przyjemności" jeżeli macie to podrzućcie na pewno dziś będę wszystkiego próbowała.

Miłego dnia.

historia ma znaczenie? c1

Naszły mnie przemyślenia na temat przeszłości dzieci adopcyjnych. Patrząc na śpiące juz moje kruszyny, zastanawiam się na historią ich życia.
Często macierzyństwo biologiczne i adopcyjne jest zrównywane. Często stawia się między nimi znak równości. Czy tak jest rzeczywiście? Ja osobiście mam wątpliwości, dla mnie są to bardzo różne sprawy. Dzieją się inne emocje, potrzebne są inne nakłady sił. Pisze te słowa wyłącznie z mojej perspektywy, nie staram się opiniowanie co powinni czuć i myśleć inni.

ciąża jest

wizyta odbyła się 20-stego dziecko rozwija się prawidłowo jak na 7 tc serce bije :) jestem szczęśliwa termin 9 grudzień mam nadzieję że będzie wszystko ok i w głębi duszy marzy mi się córeczka trzymajcie kciuki

NAJGORZEJ

Nigdy nie mów, że jest tak strasznie, że nie może być gorzej. Może. Zawsze może.

W przeddzień rozpoczęcia kolejnej stymulacji dowiedziałam się, że jedno z moich rodziców jest bardzo poważnie chore. Tak poważnie, że jak czytam o tej chorobie w internecie, to robi mi się słabo. Jestem jedyną córką, która mieszka w tym mieście, do którego będzie przyjeżdżać na leczenie..

Co mnie czeka przez kolejne dwa miesiące?
Z jednej strony to co znam: tabletki, zastrzyki, wizyty w klinice, zabiegi, nadzieje i lęki.

BEZRADNOŚĆ

To najgorsze.
Chyba wolałabym, żeby coś wyszło w badaniach: coś na co można zrzucić winę za wszystkie dotychczasowe niepowodzenia, a najlepiej jeszcze wyleczyć.
Niestety - kolejne badania tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że wszytko ze mną ok. Jestem zdrowa jak ryba, żadnych mutacji, insulinoodpornści, NK, czegokolwiek.. Zamiast się cieszyć chodzę cały dzień przygnębiona.

kolejne kroki..

Witam Was cieplutko po dość długiej nieobecności, w ciągu której zmieniłam lekarza, klinikę i w ogóle jakoś to wszystko takie inne jest.

W zeszłym roku leczyłam się i była pełna nadziej, że leczenie przyniesie skutek, i tak przez okres 5 m-cy, co miesiąc okrągła sumka zostawała i w gabinecie lekarskim, i w aptece no ale czego się nie robi dla upragnionego rodzicielstwa. W pewnym momencie stwierdziłam, że muszę odpocząć od zastrzyków, hormonów nieudanej inseminacji, chyba od lekarzy też..

Inseminacje??

Witajcie!
Wczoraj skończyłam 32 lata. Od trzech się staramy, od dwóch "leczymy". A wczoraj w ramach prezentu na moje urodziny zadzwoniono do męża z kliniki z informacją, że nasz lekarz już tam nie leczy i że mogą nas przepisać do innego.
A my czekaliśmy z nadzieją i wszystkimi badaniami do zapisu na refundowane in vitro. Zastanawialiśmy się tylko, ile trzeba będzie czekać, bo półroczny okres ważności badań kończy nam się w sierpniu i czy do tego czasu zdążymy.

Analiza projektu ustawy o leczeniu niepłodności. Perspektywa pacjenckiego Stowarzyszenia NASZ BOCIAN

projekt ustawyAutorka: Monika Bulmańska Wingett

9 kwietnia w sejmie odbyło się tzw. pierwsze czytanie czterech projektów dotyczących leczenia niepłodności, w szczególności regulujących (lub próbujących penalizować) stosowanie metody in vitro (link do naszego sprawozdania z czytania projektów ustaw). Do dalszych prac skierowane zostały dwa z nich. Jako że największe szanse na przejście całej ścieżki ustawodawczej i stanie się obowiązującym w Polsce prawem ma projekt rządowy, to właśnie nad jego założeniami chcielibyśmy się teraz pochylić.

Wypadałoby być może zacząć od wyrażenia wdzięczności, iż w końcu prace legislacyjne posunęły się na tyle daleko, że po raz pierwszy od lat mamy realne szanse na uchwalenie prawa, które zagwarantuje pacjentom minimum bezpieczeństwa, a także odpowiedni nadzór nad ośrodkami je stosującymi. Czy jednak rzeczywiście należy chwalić rządzących, czy raczej ganić za nieuzasadnioną opieszałość? Niezależnie od oceny, oto najprawdopodobniej zbliżamy się do momentu, w którym wysiłki zmierzające do uregulowania tych kwestii staną się ciałem. 
Projekt ustawy, pomimo pewnych braków i pominięć, jest krokiem we właściwym kierunku. Co prawda może nieco zaskakiwać, że już w pierwszych słowach projektodawca deklaruje, że zajmie się w pierwszej kolejności ochroną zarodków (art.1.1)), a dopiero w dalszej kolejności kwestiami, które mogą potencjalnie doprowadzić do ich powstania, ale cóż, być może właśnie taki jest priorytet i bezpieczeństwo zarodków ma być stawiane nad bezpieczeństwem pacjentów. 
Docenić należy, że projekt zawiera definicje szeregu pojęć w nim użytych, chociaż nie do końca jest dla mnie zrozumiałe operowanie niektórymi z nich, np. "biorczyni" w odniesieniu do kobiety korzystającej z in vitro przy zastosowaniu własnych gamet. Wydaje się to nieuzasadnione, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nowa ustawa ma stanowić byt całkowicie odrębny od tzw. ustawy transplantacyjnej.

niewiedza ludzka

Kiedys ktos mi zarzucił że jestem zamkniętą osobą Dziś stwierdzam że w swoim otoczeniu nie warto buzi otwierac
Młody ma stwierdzone ADHD, najprawdopodobniej na podłożu FAS
Po licznych odwiedzinach psychologów i psychiatry, neurologa , itp,po podjęciu terapii SI
Zdecydowaliśmy się na podanie synkowi leku
Nie powiem że było mi łatwo wiedząc z jakiej dziedziny są to leki
Ale kiedy moje dziecko przyszło ze szkoły i powiedziało: mamo ja się zabiję , ja już nie będę nigdy grzeczny, do niczego się nie nadaję ,nikt mnie nie kocha...itp

Subskrybuje zawartość