Autor:

pati33

Data publikacji:

03.09.2020

zaloguj się, żeby móc oceniać artykuły

Polcia ma 2 tygodnie czyli żegnaj bocianie

Polcia pojawiła się 23 sierpnia po prawie 6 latach starań w momencie, kiedy już wydawało się że na wszystko jest za późno. Ja mam 41 lat, mąż 42. W domu jest jeszcze jeden 6-letni bocianowy cud. W naszym przypadku warto było poczekać i nie odpuszczać. Wiem jednak, że nie zawsze tak jest. Ten test miał być ostatni, tuż po 41-szych urodzinach. I był, bo zamykamy rozdział p.t. "Nasze starania". Jak było? Boleśnie, depresyjnie, bywały momenty zwątpienia i żalu do losu, kłótni i płaczu, momenty kiedy nasze małżeństwo wisiało na włosku. Do tej pory nie wiemy dlaczego my i już się pewnie nie dowiemy. Ale w sumie dlaczego nie my. Nie wiem już sama czy niepłodność uczyniła mnie lepszą. Na pewno zmieniła. Ja nigdy nie pytam dlaczego ktoś nie ma dzieci albo kiedy je będzie miał. Nie lubię też rozmów o dzieciach, bo nie wiem kto jaką ma historię i nie chcę nikogo ranić. Nasze rodzicielstwo jest dużo bardziej prywatne, nie ma w nim kalkulacji i planów, nie ma tu historii romantycznych i hurraoptymizmu i błogich ciążowych zdjęć w leśnej scenerii. Co będzie to czas pokaże. Chciałabym żebyśmy wychowali dzieci na dobrych ludzi. Żegnaj bocianie, zostawiam tu 10 lat mojego życia. Może komuś pomoże nasza historia.