Edukacja w czasach plagi

Dyskusja na temat wszystkiego co dotyczy rodzinnych domów dziecka, rodzin zastępczych, pogotowii rodzinnych i szeroko rozumianej tematyki rodzicielstwa zastępczego.

Moderator: Moderatorzy rodzicielstwo zastępcze

ODPOWIEDZ
Elżbietka75
Posty: 14
Rejestracja: 17 paź 2016 18:35

Edukacja w czasach plagi

Post autor: Elżbietka75 »

Witam wszystkich,
widzę, że forum umiera śmiercią naturalną, ale muszę się wyżalić bo chyba pęknę ze złości. Mam pod opieką czwórkę dzieci w wieku szkolnym. Oczywiście wszystkie z potrzebą indywidualnego podejścia, ale przecież nikt tego nie respektuje. Jedno z dzieci czeka na orzeczenie, którego termin oddalił się do... nikt tego nie wie. Szkoła napierdziela materiały tak, że nawet razem z mężem czasami musimy podumać jak to rozwiązać na ich poziomie. Dzieciaki są z takimi trudnościami, że każdy dzień wygląda identycznie. Czyli nie umiem, nie rozumiem itd. Po kilkadziesiąt razy tygodniowo tłumaczę te same zagadnienia i nic. Ściana. Jak już myślę, że coś zakumały bo rozwiązują samodzielnie po kilku godzinach tłumaczenia przykłady, to niestety przychodzi noc i wszelkie wiadomości ulatują...Każdy kolejny dzień wygląda tak samo. Czarna rozpacz. I te gówniane logowania, co chwila nowe platformy do nauki, które po kilku dniach, albo i godzinach wywala w kosmos. Moje dzieci są na takim etapie edukacyjnym, że nie są w stanie samodzielnie uruchomić komputera, a co dopiero robić animacje, zakładać konta lub samodzielnie wysyłać swoje prace. Na początku podeszłam ambitnie, ale po kilku tygodniach widzę ile mnie to kosztuje. Oczywiście dochodzi prowadzenie domu, garkuchnia od rana bo jeść się chce i zapierdzielanie do sklepu jak wielbłąd objuczony bagażami. I nawet jakbym chciała się na chwilę gdzieś schować, zaszyć, uciec to nie mogę. Próbowałam policzyć ile razy dziennie słyszę "ciociu". Nie da się. Kocham moje dzieciaki, ale dzień trwa zbyt długo, a noc jest zbyt krótka...Przeczytałam ostatni wpis na blogu Pikuś Incognito (przepraszam, jeśli coś źle napisałam). Ja kiedyś trafiłam do psychologa, który powiedział mi, że są dzieci, których się nie da kochać...Wierzę, że jest inaczej, ale sama tego doświadczyłam. Polecam tę lekturę każdemu, kto nosi już pewien bagaż doświadczeń...
Pozdrawiam Was cieplutko.

Awatar użytkownika
suana
Posty: 3205
Rejestracja: 03 cze 2010 16:18

Edukacja w czasach plagi

Post autor: suana »

Przeczytalam,mam nadzieje ze z perspektywy dwoch miesiecy pozniej i wakacji za pasem jest lepiej.Rowniez pozdrawiam
Mój kochany syneczek na świecie czerwiec 2011-IVF
Crio 07.19r-nieudane
05.20r-IVF .....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzicielstwo zastępcze”