prof. Bablok ze Starynkiewicza

Archiwum forum "Gdzie się leczyć?"

Moderatorzy: Moderatorzy grupa wdrożeniowa, Moderatorzy

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

prof. Bablok ze Starynkiewicza

Post autor: beemka1 »

Czesc :)
Czy ktos z Was slyszal, a moze byl u profesora Leszka Babloka, androloga, na Starynkiewicza? Moj ginekolog wysyla meza do niego, ale jako ze powoli trace zaufanie do swojego lekarza nie wiem czy to dobry wybor. Napiszcie jesli cos wiecie na jego temat, prosze :help:
Z gory dziekuje
Beemka.

Stokrotka
Posty: 11
Rejestracja: 05 mar 2003 01:00

Post autor: Stokrotka »

O!!
Mnie też interesują opinie na temat tego lekarza. Mój ginekolog polecał go nam bardzo gorąco jednak zaznaczajęc, że leczenie u niego może trwać dość długo, ale że warto bo kończy się niezłymi efektami. Mąż był już na pierwszej wizycie u niego ( ja niestety nie mogłam iśc :? ) - wrażenia pozytywne. Pierwszy plus dr B. to taki, że udało mu się wzbudzić zapał w moim mężu, który przedtem bardzo nieufnie spoglądał na wszelkie tabletki, zapominał o ich zażywaniu gdy tylko miał okazję, no i oczywiście nie wziął jeśli mu ich nie naszykowałam. Teraz sam wszystkiego sumiennie pilnuje :wink: Jesteśmy w połowie serii więc za ok 1,5 m-ca mamy zrobić badania i zgłosić sie ponownie na wizytę.
Beemka, jeśli zdecydujecie się na wizyty u dr B. podziel się prosze wrażeniami :)
pa
Stokrotka :flowers:

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

Post autor: beemka1 »

Hej Stokrotko,
Fajnie, ze sie odezwalas :D
My mamy taki dziwny problem. Mianowicie, moj maz ma hipierspermie (pisalam o tym na forum o plemniczkach), poszlismy z wynikami do dr Wolskiego z nOvum, o ktorym na Bocianie bylo bardzo duzo dobrego i wrazenia odnieslismy jak najbardziej pozytywne. Dokotor doszedl do wniodku ze wyniki wcale nie sa zle, kazal poczekac jeszcze 3 miesiace i zachodzic w ciaze :D . Kiedy jednak odwiedzilam swojego ginekologa, jemu nie spodobaly sie wyniki, bo plemnikow poruszajacych sie ruchem postepowym jest 'tylko' 50%... i wedlug lekarza wlasnie to moglo byc przyczyna poronienia. Skierowal nas wlasnie do dr B. choc mowilam mu o wizycie w nOvum. Przyznam, ze troche zglupialam i nie wiem juz co robic. Moj ginekolog nie jest naciagaczem, bo chodze do przychodni i grosza od nas nie dostal. Nie wiem czy warto isc do jeszcze jednego androloga, bo szkoda mi mojego meza, ale z drugiej strony nie chce niczego przegapic. I czekam na opinie :idea:
Pozdrawiam
Beemka.

Stokrotka
Posty: 11
Rejestracja: 05 mar 2003 01:00

Post autor: Stokrotka »

Hej beemka,
zerknęłam sobie do Twojego wątku o hiperspermii. No tak, u nas sytuacja jest zgoła odwrotna :roll: - wszystkiego za mało..... Moja ginekolog też nie jest naciągaczem i cieszy się bardzo dobrą opinią. Powiedziała mi, że - jeśli B. nam nie pomoże to ona już nie wie kto może man pomóc :?
Piszesz, że chodzicie już do dobrego androloga, więc nie wiem co mogłabym Ci poradzić.... moze poprostu, jeśli będziesz nadlal zainteresowana opinią na temat prof. B. to podzielę się znów wrażeniami po następnej wizycie....
Rozumiem, że z jednej strony nie chcesz niczego przeoczyć, ale z drugiej strony wiem z własnego doświadczenia, że od nadmiaru informacji można dostać :draai: . Na temat naszych wyników wypowiadało sie do tej pory czterech lekarz i każdy mówił co innego......
Pozdrowionka
Stokrotka

Awatar użytkownika
Gerta
Posty: 103
Rejestracja: 05 lut 2003 01:00

Post autor: Gerta »

Hej!
No to ja powiem trzy zdania, bo moj maz leczyl sie u tego lekarza. Nie jestesmy zadowoleni, bo p. doktor zle przeczytal wynik biopsji mojego meza, co spowodowalo zniechecenie mojego meza do wszelkiego leczenia - tam bylo napisane, ze moj maz ma 90% kanalikow sprawnych, a 10% nie, a pan doktor przeczytal na odwrot, a moj maz zamiast sprawdzic co jest napisane - uwierzyl lekarzowi i stwierdzil, ze w takim razie nie ma co sie leczyc :(
Ale mimo, ze p. doktor przeczytal ten wynik na opak zapisal mojemu mezowi leki, tyle, ze moj maz nie chce isc do niego po raz kolejny :(
Ja tez wczesniej slyszalam o tym lekarzu wiele dobrego, wiec moze po prostu z wynikami mojego meza, to byl przypadek - moze byl zmeczony?
A poza tym jest to przyzwoity czlowiek, bo przyjmuje takze prywatnie (tam moj maz trafil na poczatku), ale gdy okazalo sie, ze konieczne sa specjalistyczne badania, ktore mozna zrobic na kase chorych, to od razu zaprosil mojego meza na Starynkiewicza.

Awatar użytkownika
grażka
Posty: 142
Rejestracja: 09 gru 2002 01:00

Post autor: grażka »

sluchajcie na Pl. Starynkiewicza jest jeszcze jeden androlog: dr Froncki. On nie jest wylewny, powiedzialabym nawet, ze dosc powsciagliwy i mrukliwy raczej, ale podobno doskonaly specjalista. Moj maz jest pod jego opieka, teraz bierzemy leki i witaminki i zobaczymy co dalej....
Pozdrawiam walczacych facetow i wspierajce ich kobietki :D
Meldujcie co i jak!

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

Post autor: beemka1 »

Gerta :D
Jezeli dr B. jeste tak rozkojarzony jak moj gin, to bedzie wesolo :spineyes:

Grazka :flowers:
O dr F. na forum bylo juz dosc duzo, warto poczytac wczesniejsze watki. Nie wiem juz co robic, ale chyba w koncu pojdziemy do dr B., musze tylko sprytnie urobic mojego starego :twisted: Powoli powoli i osiagne cel.

Pozdrawiam Was dwie
Beemka.

Awatar użytkownika
Gerta
Posty: 103
Rejestracja: 05 lut 2003 01:00

Post autor: Gerta »

Chcialabym, zeby odezwal sie ktos, kto moze cos pozytywnego o doktorze B. powiedziec z "autopsji", a nie tylko ze slyszenia.
Beemko!
Takie rozkojarzenie jest moze wesole, ale jak trafia na kogos takiego jak moj maz, to jest tragiczne w skutkach. Gdybym nie wziela ostatnio do lapki tych wynikow badan, to moj chlop odmowilby wspolpracy w leczeniu na amen. A ja tez gaska jestem, bo zamiast przeczytac to od razu, to zajrzalam po przeszlo roku - za sprawa Bociana, bo jak odebralismy te wyniki, to nie mialam zielonego pojecia o spermatogenezie. Teraz mam co prawda blade pojecie, ale sklonilo mnie ono do przejrzenia badan :)
Mam jeszcze pytanie z innej beczki - czy ktoras z Was leczyla sie moze na Starynkiewicza u ginekologa? Bo ja mam z leczenia tam traumatyczne wspomnienia i ogolna niechec do lekarzy tej specjalnosci (co prawda bylam tam tylko u jednej pani, ale jakos nie mam checi probowac raz jeszcze - po tym jak mi pani doktor po raz kolejny zaproponowala, zebym poszukala kogos na zastepstwo dla mojego meza w robieniu bobasa i kazala mi przyjsc w piatek - choc mi kompletnie tez dzien nie pasowal, bo w czwartek to ona jest po dyzurze i nie ma checi przyjmowac pacjentek w przychodni, powiedzialam sobie "dosc").
Pozdrawiam,
Gerta

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

Post autor: beemka1 »

Odnioslam spory sukces, bo maz zgodzil sie na wizyte u kolejnego androloga :D . Moze wiecie ile czeka sie na wizyte u profesora? Zadzwonie na Starynkiewicza jutro; skierowania nie mamy, wiec trzeba bedzie zaplacic...
Pozdrawiam
Beemka.

Awatar użytkownika
Gerta
Posty: 103
Rejestracja: 05 lut 2003 01:00

Post autor: Gerta »

Beemko! A nie szkoda kasy - przeciez u lekarza rodzinnego dostaniesz skierowanie bez problemu.
Pozdrawiam,
Gerta

Awatar użytkownika
Kajka28
Posty: 54
Rejestracja: 26 mar 2003 01:00

Post autor: Kajka28 »

Gerta - mam taka cichutką nadzieję, że może jeszcze tu zajrzysz... Ja równiez leczyłam sie u jednego z ginekologów pracujących na Starynkiewicza - po ostatnim poronieniu - zrezygnowałam. Zaczęłam mieć poważne wątpliwości co do rzeczywistych intencji (głównie finansowych) pani doktor. Zanam natomast od znajomych nazwiska lekarek - podobno godnych zaufania i szczerze mówiąc chciałabym "prywatnie" porównac i zweryfikowac nasze poglądy.

Awatar użytkownika
agata30
Posty: 2556
Rejestracja: 20 lut 2002 01:00

Post autor: agata30 »

Beemka i byliscie u tego lekarza??

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

Post autor: beemka1 »

Agatko,
Jestesmy umowieni dopiero na przyszly tydzien, wczesniej nie bylo jak. Zdam relacje po wizycie :D
Pozrawiam
Beemka i Calineczka Marysia ur. 30.05.2004 plus Zosia ur. 10.06.2006
http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=42439&k=6&q=beemka1&nxt=0

Awatar użytkownika
anuszka
Posty: 114
Rejestracja: 10 paź 2002 00:00

Post autor: anuszka »

Doktora B nie znam, albo nie kojarzę, natomiast co do Starynkiewicza i doktora F. mam naprawdę fatalną opinię. Po kilku latach leczenia, z czego większość uważam za stracone to miejsce wspominam najgorzej. :evil: Tu straciliśmy nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim masę czasu. Doktor F popełnił fatalne błędy(np. zupełnie niepotrzebna biopsja, w dodatku przy miejscowym znieczuleniu), nie zauważył rzeczy oczywistych jak np. prolaktyna przekraczająca bagatelka kilkadziesiąt razy normę!!! :!: Wyniki, które nawet początkującego internistę naprowadzały na konieczność zrobienia rezonansu i podejrzenie mikro lub makrogruczolaka temu andrologowi nie mówiły nic!!! :!: :evil:
Rozbudzał w nas niepotrzebnie nadzieję zapisując pełno niepotrzebnych specyfików i wyznaczając kolejne bezcelowe wizyty. Nigdy nie można się było od niego nic konkretnego dowiedzieć, nie mówiąc już o dostaniu do ręki jakiś wyników badań. Żeby załatwić część rzeczy trzeba było najpierw „przejść” przez jego prywatny gabinet i uiścić odpowiednią kwotę. Do tego warunki panujące w tym miejscu są raczej fatalne. Ja osobiście z całego serca odradzam to miejsce, a już na pewno dr F. Naprawdę szkoda zdrowia! :!:
Pozdrawiam
Anuszka

Awatar użytkownika
beemka1
Posty: 1479
Rejestracja: 28 lis 2002 01:00

Post autor: beemka1 »

Anuszka,
Bardzo dziekuje za opinie. O dr F. slyszalam same negatywy, dlatego tez nie wybieramy sie do niego. Szkoda tylko, ze warunki na Starynkiewicza sa tak marne :evil: Przynajmniej nie placimy za wizyte, umowilismy sie panstwowo na za tydzien.
Pozdrawiam
Beemka i Calineczka Marysia ur. 30.05.2004 plus Zosia ur. 10.06.2006
http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=42439&k=6&q=beemka1&nxt=0

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Gdzie się leczyć?”