Adopcja dzieci starszych - troski i radości

Archiwum forum "Adopcyjne dylematy"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Awatar użytkownika
masza
Posty: 307
Rejestracja: 23 lut 2003 01:00

Adopcja dzieci starszych - troski i radości

Post autor: masza »

Może ten temat kogoś by zainteresował? Sama znam kilka takich rodzin, które adoptowały dzieci starsze.Według mnie jest to dość interesujące - i dla osób , które już są takimi rodzicami i dla tych , którzy o tym myślą . Jest tak , że potrafimy prywatnie ( poprzez Bociana )nawiązać między sobą kontakt , ale dlaczego nie na Bocianie?! Czy czegoś się boimy - np reakcji na nasze uczucia - nie zawsze takie, o których można powiedzieć publicznie?! Adopcja dzieci starszych jest TRUDNA .Ale tym bardziej na tak świetnym forum , jakim jest Bocian , powinniśmy o tym rozmawiać! Nata , Gajaw , IWONKA ( do cholery ! - podobno jesteś dziennikarką ! - odezwij się w końcu ! ) Napiszcie coś ! Jeżeli ten temat umrze śmiercią naturalną - trudno - widocznie nie jesteśmy na tyle dojrzali, aby o tym mówić. Ale i tak mam nadzieję ( mimo , że jest matką głupców ), że ktoś się odezwie . :cmok: Pa , mama Kasi i Marcina. :cmok:

Awatar użytkownika
terenia
Posty: 522
Rejestracja: 10 sty 2003 01:00

Post autor: terenia »

Bardzo te prośbę popieram :!:
Masza :cmok:


Terenia (która czeka na starsze dziecko)

natabocian
Posty: 10965
Rejestracja: 08 gru 2002 01:00

Post autor: natabocian »

Tak, tak popieram :!: :!: :!:
Moje dziewczyny co prawda były małe, ale widzę, że wiecej łączy moje doświadczenia adopcyjne z Tobą Masza, Aską, Klarą35 niż z mamami niemowlaczków. Zewrzyjmy szyki i zróbmy wątek, który będzie podtrzymywał na duchu osoby, które wezmą do swojego domku nieco starsze i całkiem już duże dzieciaki :!: :!: :!:
P.S. Iwonka tak wiele dobrego o Tobie słyszalam :D konieczie odezwij się :!: :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
Iwona_
Posty: 211
Rejestracja: 21 sty 2003 01:00

Post autor: Iwona_ »

Zgłaszam się!
Masza, dzięki za wywołanie :D i czekam na nasze spotkanie :))), Nata - ja tez o Tobie wiele dobrego słyszałam :D i jakby co- jestem do dyspozycji :)
Od 11 lutego tego roku jestem matką trojga dzieci w wieku - obecnie - 4-6-8 lat, rozprawa adopcyjna jeszcze się nie odbyła i nie wiadomo, kiedy się odbedzie (długa, osobna historia do wątku: historie sądowe) - w tej chwili prawnie jesteśmy rodziną zastępczą. Teraz nie moge nic więcej, bo dziś miałam wigilijne uroczystości mojego Miśka w czterolatkach w przedszkolu. jutro mam Pawełka w sześciolatkach, a piatek Ani - w II klasie szkoły podstawowej, a potem - rozmowę z naszą panią psycholog, jak reagować na rozmaite manipulacje Anuli, na moczenie się Pawełka i na próby wymuszania uwagi Miśka (walnięcie się na podłogę i wielki ryk).
Wybaczcie moje piramidalne lenistwo (dotąd tylko czytałam, nic nie pisałam), bo - jak mowiłam Maszy - Bocianowi zawdzięczam tak wiele... zarówno podczas podejmowania decyzji o adopcji, jak i potem, gdy było i diabelnie trudno, i przepięknie prosto.
Od tych dziesięciu miesięcy wiem, jak ważny jest każdy przeżyty dzien, żadnego nie dało się w jakiś sposób opuścić.
Pozdrawiam
Iwona
P.s. Dziś Pawełek po raz pierwszy (dotąd nie mówil o swoim tamtym życiu, oprócz tego, że bylo źle) zapytał mnie, dlaczego ja go nie urodziłam...

Awatar użytkownika
masza
Posty: 307
Rejestracja: 23 lut 2003 01:00

Post autor: masza »

:cmok: Iwonka ! No nareszcie ! Miło Cię zobaczyć na Bocianie !Będziesz musiała czasami przezwycięży to Twoje lenistwo i trochę tutaj popisać :wink: No , nie mówiąc o tym , że mogłabyś przedstawić Swoją rodzinkę w galerii :lol: . Bilety kupione - klamka zapadła - przyjeżdżamy. Kasia z Marcinem nie mogą się już doczekać , poraz pierwszy w życiu będą jechać pociągiem i to tak daleko. Pozdrawiam cieplutko Was wszystkich . Alina.

Awatar użytkownika
terenia
Posty: 522
Rejestracja: 10 sty 2003 01:00

Post autor: terenia »

Iwona :cmok: :D :D :D - z okazji objawienia się na Bocianie! Ja osobiście wybaczam Ci to "lenistwo" :wink: , ale bardzo proszę - pisz : !!! Chyba rozumiesz, że to wielki skarb dla czekających :D

(Tak przy okazji - czy ktoś tu jeszcze czeka na dzieci starsze niż 3 lata?)
Pozdrawiam gorąco
Terenia

Awatar użytkownika
kasiavirag
Mateczka
Mateczka
Posty: 4121
Rejestracja: 24 lip 2002 00:00

Post autor: kasiavirag »

Czekam na maluszka,
ale chciałam napisać, że z wielką przyjemnościa śledzę Wasz wątek!

Pozdrawiam mocno!
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...

Awatar użytkownika
amata
Posty: 71
Rejestracja: 04 paź 2002 00:00

Post autor: amata »

Ja czekam!!

Awatar użytkownika
Iwona_
Posty: 211
Rejestracja: 21 sty 2003 01:00

Post autor: Iwona_ »

Dziś byłam w przedszkolu na Wigilii u Pawełka. Jejku! Pawełek odgrywający solówkę na wstępie przedstawienia, Pawełek śpiewający kolędę, Pawełek recytujący wierszyk, Pawełek ratujący sytuację, gdy koleżanka w ostatniej chwili stchórzyła i nie mogła wystąpić razem z nim w roli drugiego skowronka (on robił za dwa skowronki naraz), Pawełek swobodnie rozmawiający z kolegami i rodzicami kolegów i koleżanek... Dziesięc miesięcy temu w opinii psychologicznej z DD napisane miał, że "trudno nawiązać kontakt", w sytuacjach stresowych "ujawnia postawę lękową" a w ogóle to "rozwój umysłowy dziecka kształtuje się znacznie poniżej wymagań wieku". Oczywiście, że jeszcze mówi bardzo źle (logopeda trzy razy w tygodniu), ale jak mądrze mówi :D :D :D Ech... w ogóle to spuchłam z dumy!
Ania znów była niegrzeczna podczas zajęć i nie odrobiła lekcji. Wiem, że ostatnio robiliśmy duży błąd - była za mało chwalona za to, co robiła dobrze (oczywiście mówiliśmy - "świetnie to zrobiłaś, Aniu", "bardzo ładnie to wyszło" itd. - ale było w tym za malo emocji, raczej przyjmowaliśmy to, co robiła dobrze za coś naturalnego, a co robiła źle - za coś, co wymaga jakiejś reakcji negatywnej (cofnięcie jakiegoś przywileju, np. grania w grę komputerową, hmm... oczywiście okropnie dydaktyczną :twisted: ale i tak bardzo atrakcyjną). Kurcze, to się musi zmienić i to zaraz. Ja się muszę zmienić (już się zmieniłam...).
Masza, co robisz, gdy Twoja Kasia rządzi Marcinem???
Ania wciąż sprawuje rząd dusz chłopców, świetnie wie, co zrobić, żeby i oni też oberwali za coś, gdy ona sama jest niegrzeczna i podpuszcza ich znakomicie.
Hmmmm.... jeśli chciałabym miec dzieci, które reagują na każde przyciśnięcie guzika tak, jak JA tego chcę - powinnam sobie kupić najnowocześniejszą pralkę automatyczną zamiast wychowywać dzieci. W pralce wystarczy dobrze kręcić programatorem - to łatwiej. Tyle, że z powodu pralki nie bylabym szczęśliwa.
Misiek oświadczył dziś, że jestem przytulna - po krótkiej dyskusji zgodziliśmy się, że on też jest przytulny, więc znakomicie pasujemy do siebie.
Pozdrawiam masza, nata, terenia, amata :cmok:
Czy jest coś, o czym chciałybyście wiedzieć najbardziej, bo nie wiem, co jest najbardziej interesujące????
Uprzedzam, że jeśli ktoś mnie pyta o dzieci to się okropnie rozgaduję, Masza wie coś o tym :roll:
Iwona

Ps. Zapomniałam napisać, że te najważniejsze pytania dzieci (te np. o to, czy ty mnie urodziłaś) padają niejako przelotem, w sytuacjach najmniej spodziewanych - podczas wieczornych buziaczków przed zgaszeniem światła, w momencie, gdy wchodzą do przedszkola, podczas obiadu, gdy akurat mówi się o tym, jak trzeba trzymać łyżkę - i każda odpowiedź jest przyjęta tak, jakby to była najmniej ważna rzecz na świecie, po czym następuje zmiana tematu. Przynajmniej w przypadku moich dzieci :D .

Awatar użytkownika
masza
Posty: 307
Rejestracja: 23 lut 2003 01:00

Post autor: masza »

Iwonka ! Kasia niejako była wyrocznią dla Marcina - zupełnie był na nią ukierunkowany i przyjmował jej zdanie bez najmniejszych sprzeciwów. Często ( na początku pobytu w domu ) bawili się w mamę (Kasię ) i synka ( Marcina) . Jako starsza , Kasia mu matkowała, ale też manipulowała nim do granic wytrzymałości ( głównie mojej i Jarka ). Pierwszym zdrowym objawem rozwoju osobowości Marcina było zdarzenie niezbyt przyjemne dla Kasi.Mówiąc krótko i mało oględnie , Marcin ją uderzył - Kasia wtedy zrobiła "ogromne oczy " i długo nie potrafiła wyjść ze zdumienia . Była to szkoła dla nich obojga. Po ośmiu miesiącach w domu , ich relacje zmieniły się diametrialnie - Kasia nie matkuje ,Marcin , który mówił monosylabami , gada jak nakręcony - wykłóca się o wszystko - żartuje , dowcipkuje , robi wszystkim kawały. Zaczyna być tzw. trudnym dzieckiem - gdy coś przebiega nie po jego myśli - złości się , tupie . W ostatnią niedzielę dostał nawet klapsa od dziadka , właśnie za takie zachowanie. A mnie to ogromnie cieszy !!! Moje dzieci poprostu zaczynają zachowywać się normalnie . Kasia ( lat 5 ) nie musi być dorosła :lol: , Marcin wkońcu może być sobą ! A MY NARESZCIE JESTEŚMY RODZICAMI! Każdy odnalazł SWOJE miejsce ! I to jest właśnie piękne :lol:

Awatar użytkownika
Madźka
Posty: 6235
Rejestracja: 25 paź 2002 00:00

Post autor: Madźka »

Dziewczyny, dzięki Wam za ten wątek :cmok:
Może więcej osób zdecyduje się na adopcję starszych dzieci, przecież 3,4, czy 5 latek to też małe dziecko potrzebujące rodziców.
Niestety zdecydowana większośc par oczekujących pragnie 6-tygodniowego niemowlaczka, a usłyszłam też ironiczne stwierdzenie, że "takie 2-3 miesięczne to już dorosłe". :? To co mówić o jeszcze starszych...

Dzięki jeszcze raz i rozwijajcie się!

Awatar użytkownika
masza
Posty: 307
Rejestracja: 23 lut 2003 01:00

Post autor: masza »

Madzia ! Jesteś osobą doświadczoną , z racji zawodu , który wykonujesz i Twoich osobistych doznań ( przepraszam , niewiele o tym wiem - może nie powinnam tak pisać :oops: ) Uważam , chociaż pewnie nie powinnam tego mówić , adopcja dzieci starszych , jest bardziej satysfakcjonująca (ale też o ile trudniejsza !!!) - dla nas - rodziców adopcyjnych - jeśli chodzi o pewne osiągnięcia naszych dzieci . Jak bardzo cieszą nas ich postępy! Często , patrząc na moje dzieci , myślę sobie , kim byłyby w przyszłości bez nas , a kim my bylibyśmy bez nich. Jesteśmy poprostu dla siebie niezbędni ! Cieplutko pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
terenia
Posty: 522
Rejestracja: 10 sty 2003 01:00

Post autor: terenia »

Masza, Iwona - tak właśnie sobie tu rozmawiajcie, a korzyść dla nas będzie niezmierna :D
Wspaniale się czyta, że Wasze dzieci
poprostu zaczynają zachowywać się normalnie
choć wiem jakie to "normalnie" bywa trudne.

Mam pytanie dotyczące bardziej Was, niż dzieci - jak sobie radzicie w sytuacjach, kiedy trzeba szybko podjąć jakąś decyzję (np. w sporze miedzy rodzeństwem), a po prostu nie wiecie, co robić? Mam ośmioletnią córeczkę i czasami czuję się bezradna wobec jej zachowania, potrzebuję czasu, żeby je zrozumieć i znaleźć dobre rozwiązanie, a czasem trzeba reagować natychmiast. Trochę się obawiam, że wobec adoptowanego dziecka powinnam być bardziej "zdecydowana" - a przecież (przynajmniej na początku) Jego zachowanie będzie dla mnie bardziej nieprzewidywalne i niezrozumiałe...

Pozdrawiam Was bardzo
Terenia

Awatar użytkownika
amata
Posty: 71
Rejestracja: 04 paź 2002 00:00

Post autor: amata »

Moja sytuacja jest troszeczkę inna.
Mamy synka, który wiosną kończy 6 lat.
Zdecydowaliśmy, że drugie dzieciątko będzie maksymalnie o 3 lata młodsze.
Wydawaje nam się ( być może niesłusznie), że im mniejsza bedzie róznica wieku miedzy naszymi dziecmi, tym łatwiej bedzie im się "dogadać".
Mamy takie doswiadczenia z naszych rodzin, a chodzi o rodzeństwo biolgiczne. Zresztą mniej wiecej tyle miałoby nasze drugie dziecko, gdybyśmy je mieli.

Własciwie najbardziej boję się początku i reakcji mojego synka.
On wprawdzie cały czas czeka na braciszka lub siostrzyczkę, ale co innego czekać na coś, co kiedyś tam będzie, a co innego zaakceptować " intruza", który bawi sie jego zabawkami i którym zajmują się mama i tata.

Zauważyliśmy, że kiedy są u nas inne dzieci ( szczególnie małe, które wymagają naszej zwiekszonej uwagi), Kamil robi wszystko, żeby nasza uwaga była skierowana tylko na niego.
Rozumniem go, to własciwie całkiem naturalne.
Dotychczas miał rodziców tylko dla siebie.
Zastanawiam sie tylko jak radzic sobie z tą "zazdroscią".

Pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie.
Dzieki, że jesteście.

amata

Awatar użytkownika
sowa
Posty: 3306
Rejestracja: 21 lut 2002 01:00

Post autor: sowa »

Iwona_ pisze: Uprzedzam, że jeśli ktoś mnie pyta o dzieci to się okropnie rozgaduję, Masza wie coś o tym :roll:
Iwona

Rozgadujcie się........ :D :D :D Bradzo mi się podoba ten wątek.

Nie wiem czy jestem mamą adopcyjną starszego dziecka, bo adoptowałam Weronikę kiedy miała 15 miesięcy, ale będą ten wątek śledzić z uwagą.

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Adopcyjne dylematy”