jaka jest skutecznosc inseminacji?

dr n. med. Jan Domitrz
Od 1989 roku pracuje w Zakładzie Endokrynologii Ginekologicznej AM w Białymstoku kierowanym przez dr hab. Sławomira Wołczyńskiego. Od 1991 roku jest członkiem Zespołu IVF ET kierowanego przez prof. Mariana Szamatowicza. Zajmuje się szeroko rozumianą medycyną rozrodu a w szczególności endokrynologią rozrodu oraz embriologią. Przyjaciel Naszego Bociana.

Prof. dr hab. Jacek Szamatowicz
Od 1990 roku pracuje w Klinice Ginekologii AM w Białymstoku kierownej przez prof. Mariana Szamatowicza. Od 1993 czynnie uczestniczy w pracach zespołu pozaustrojowego zapłodnienia. Tematem szczególnego zainteresowania jest medycyna rozrodu oraz endoskopia.

Moderator: Osoby zatwierdzające - niepłodność

ODPOWIEDZ
Sassy
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2003 00:00

jaka jest skutecznosc inseminacji?

Post autor: Sassy »

Panie Doktorze,
moj maz ma kiepskie parametry nasienia (mala ruchliwosc, slaba aglutynacja, brak uplynniania). Ja z kolei mam problemy z owulacja, ktora mam wywolywana Clo i Bromergonem. Prawdopodobnie bedziemy zmuszeni zdecydowac sie na jakies techniki wspomaganego rozrodu. Wiem, ze pierwszym etapem jest inseminacja, jednak wciaz czytam i slysze od znajomych, ze te zabiegi prawie nigdy sie nie udaja i mimo wielokrotnego powtarzania kobiety nie zachodza w ciaze. Dlatego zastanawiamy sie nad przejsciem od razu do IVF albo ICSI. Czy mozna pominac inseminacje, oszczedzajac nerwy, czas i w konsekwencji finanse? Co Pan Doktor sadzi o przystapieniu od razu do in vitro?

Jan Domitrz
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana
Posty: 15803
Rejestracja: 14 lut 2002 01:00

Re: jaka jest skutecznosc inseminacji?

Post autor: Jan Domitrz »

Sassy pisze:Panie Doktorze,
moj maz ma kiepskie parametry nasienia (mala ruchliwosc, slaba aglutynacja, brak uplynniania). Ja z kolei mam problemy z owulacja, ktora mam wywolywana Clo i Bromergonem. Prawdopodobnie bedziemy zmuszeni zdecydowac sie na jakies techniki wspomaganego rozrodu. Wiem, ze pierwszym etapem jest inseminacja, jednak wciaz czytam i slysze od znajomych, ze te zabiegi prawie nigdy sie nie udaja i mimo wielokrotnego powtarzania kobiety nie zachodza w ciaze. Dlatego zastanawiamy sie nad przejsciem od razu do IVF albo ICSI. Czy mozna pominac inseminacje, oszczedzajac nerwy, czas i w konsekwencji finanse? Co Pan Doktor sadzi o przystapieniu od razu do in vitro?
To jest decyzja po czesci ekonomiczna faktem jest ze w przeliczeniu na cykl inseminacaj jest mniej skuteczna niz IVF ET 10-15% do 30- 35% ALE PONIEWAZ WYMAGA MNIJESZEGO Zaangażowania finasowego cze3sto 10 X mniejszego poza tym mniejsza liczba leków mniejszy chyab jednak stres więć warto moze jezli parametry nasienia na pozwalaja podjkac próbe inseminacji Z powazaniem JD

ODPOWIEDZ

Wróć do „Niepłodność - pytania do eksperta z Białegostoku”