Zaczynam mieć dość swojego adoptowanego dziecka

Ekspertką na forum jest Magdalena Kruk-Rogucka - doktor nauk społecznych i terapeuta systemowy, pracuje w Ośrodku Adopcyjnym TPD w Warszawie. Zajmuje się prowadzeniem w procesie adopcyjnym kandydatów na rodziców adopcyjnych, opieką psychologiczną nad matkami i rodzinami biologicznymi, poradnictwem skierowanym do rodzin adopcyjnych doświadczających trudności wychowawczych, współpracą z ośrodkami opiekuńczo - wychowawczymi. Przyjmuje także pacjentów we własnym gabinecie w Warszawie i specjalizuje się w tematach adopcyjno-płodnościowych.

Moderator: Osoby zatwierdzające - po adopcji

lilka111
Posty: 1
Rejestracja: 10 cze 2016 10:02

Re: Zaczynam mieć dość swojego adoptowanego dziecka

Post autor: lilka111 »

Witam,
Pół roku temu adoptowałam 4 letniego chłopca. Od tygodnia pobytu w domu zaczęły się problemy:
- bujał się
- nie chce jeść lub karze sobie przygotować ulubione śniadanie i jak podaję do stołu to nie je
- nie słucha
- ignoruje tylko mnie ( przed mężem czuje respekt)
- nie chce ze mną rozmawiać mówi, że mnie nie chce ( przed innymi traktuje mnie jak wroga)
Byłam parę razy na konsultacji psychologicznej, ale nie zdała ona efektu.Co mam zrobić, by poprawić tą relację. Bardzo mi zależy, ale ile mogę wytrzymać ??? Czy jak on oznajmia mi, że nie będzie ze mną rozmawiać to mam go ignorować? Sama nie wiem co już jest dobre.
:cry2:

Magdalena Kruk
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana
Posty: 163
Rejestracja: 24 lip 2012 15:50

Re: Zaczynam mieć dość swojego adoptowanego dziecka

Post autor: Magdalena Kruk »

Dzień dobry,
opisuje Pani typowe problemy dla dziecka, które doświadczyło porzucenia i w nowej rodzinie próbuje budować więzi, prawdopodobnie pierwsze bliskie w swoim życiu. A nie jest to prosty proces, kiedy do tej pory dorośli zawodzili, ranili i byli nieobecni fizycznie, a przede wszystkim emocjonalnie. W takich warunkach trudno nawiązać poprawną więź z opiekunem i stąd właśnie wynikają zachowania Państwa Syna. Nie ze złej woli, braku uczuć, czy złośliwości.
Zachowania, o których Pani pisze, pomimo, że typowe dla dzieci opuszczonych, mogą być trudne dla ich nowych rodziców. Jednak warto zastanowić się, dlaczego aż tak bardzo poruszają. W nas, jako rodzicach, istnieją pewne doświadczenia, przekonania, które dodatkowo wzmacniają nasz odbiór zachowań dziecka. Jeśli są one pozytywne, to mniej będziemy brać do siebie zachowania dziecka; z negatywnymi jest niestety odwrotnie. Wiem, że nie zawsze jest łatwo nie brać czegoś do siebie, zwłaszcza, jeśli uderza to bezpośrednio w nas, ale może warto byłoby się temu przyjrzeć na terapii rodzinnej? Wspólnie zaczęli Państwo tworzyć nową jakość, nowe relacje i początki bywają trudne. Dzieci zmieniają się wtedy, kiedy my się zmieniamy, są od nas bardzo zależne, to rodzice wyznaczają im to, na ile mogą się otwierać i ufać. Terapia umożliwi Państwa Rodzinie spojrzenie na relacje z wielu różnych stron. Dzieciom zdarza się preferować któregoś z rodziców, ponieważ z różnych względów jest im łatwiej stworzyć z nim bliską więź. Nie oznacza to jednak, że jej nawiązanie z drugim rodzicem nie będzie możliwe.
W razie dalszych pytań, proszę o kontakt.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Magda Kruk-Rogucka

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po adopcji - pytania do eksperta”