Osobista styczność

Archiwum forum "Ośrodki i procedury adopcyjne"

Moderatorzy: Moderatorzy grupa wdrożeniowa, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
gajowy
Posty: 21
Rejestracja: 24 kwie 2007 00:00

Osobista styczność

Post autor: gajowy »

Witam proszę o radę.Jak ma się okres osobistej styczności w stosunku do Polskiego prawa na jakich prawach są w tym czasie rodzice.
Jak sobie radziliście w tym okresie jakieś urlopy,zwolnienia lekarskie jak to wygląda.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
peilin
Posty: 482
Rejestracja: 29 lip 2003 00:00

Post autor: peilin »

Za pierwszym razem byłam na urlopie, sąd był szybki i decyzję o preadopcji dostaliśmy w 2 dni, za drugim byłam na urlopie wychowawczym (na pierwsze dziecko), wiec teoretycznie obyło się bez problemu. Piszę teoretycznie, bo tym razem preadopcje dostalismy po ponad miesiacu (bardzo skomplikowana sytuacja prawna dziecka), więc kursowalismy miedzy domem a osrodkiem, który w dodatku jest od nas oddalony o 200 km. I tak bylismy szczesliwi, ze dostalismy zgode na stycznosc, bo nasze dziecko moglo byc z nami (w osrodku), a nie samo.
Iwona mama Matyldy i Marcela

Awatar użytkownika
Nutti
Posty: 232
Rejestracja: 01 kwie 2005 00:00

Post autor: Nutti »

My jeździliśmy do naszego synka przez 1,5 miesiąca. W tym czasie byliśmy u niego we wszystkie weekendy oraz staraliśmy sie być we wtorki i czwartki tak żeby przerwy między naszymi spotkaniami nie były dłuższe niż 1 dzień. Było trudno i nie zawsze wychodziło, ratowaliśmy się pojedynczymi wolnymi dniami oraz urywaniem się z pracy np. 3 godziny wcześniej. Synek przebywał w innym mieście.

Awatar użytkownika
bordo
Posty: 1217
Rejestracja: 07 wrz 2006 00:00

Post autor: bordo »

Ja przez ponad miesiac bylam na L-4 ale to z racji tego, ze zabieralismy malego na weekendy ( ja pracuje w ruchu ciaglym ) i przez caly okres swiateczno-noworoczny byl u nas urlopowany .
[url=http://zpo.ath.cx/zp/i.php?ik=502][img]http://zpo.ath.cx/b/502.png[/img][/url]
Viki i Mati -:)))

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Ośrodki i procedury adopcyjne”