Sprawa w sądzie

Archiwum forum "Ośrodki i procedury adopcyjne"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Awatar użytkownika
Misiaczek
Posty: 1637
Rejestracja: 10 cze 2002 00:00

Sprawa w sądzie

Post autor: Misiaczek »

Już niedługo będzie nasza rozprawa w sądzie. (14.01.2003r). Muszę się przyznać, że obawiam się jej bardzo. Ci, którzy znają naszą historię wiedzą pewnie dlaczego. Dlatego proszę tych, którzy są juz po aby napisali o co na niej pytają, jak sie zachowywać itp. Nie chcemy kłamać oczywiście, ale nie chcę też aby niepotrzebnie mówić za dużo, bo może uda się o paru istotnych sprawach po prostu nie mówić.
Bardzo proszę o pomoc i pozdrawiam.
Misiaczek
Szczęśliwa mama Przemusia (lipiec 2002)
www.misiaczek70.bobasy.pl

Awatar użytkownika
siwaczka
Posty: 3285
Rejestracja: 14 lis 2002 01:00

Post autor: siwaczka »

Misiaczku ... sama sobie odpowiedziałaś ... nie mówic za dużo. Odpowiadać ściśle na pytania krótko i zwięźle.
Nas pytano jakie mamy wykształcenie i czy pracujemy w swoim zawodzie :D . Mogą też zapytać np: z kim zostawiliście malucha na czas rozprawy, kto będzie się nim opiekował, kto zapewni odpowiednie warunki materialne rodzinie. Mogą zechcieć poznać Waszego synka, więc lepiej zabrać ze sobą kilka jego zdjęć.
Ławnicy przeważnie milczą, ale słyszałam o przypadkach dość zabawnych pytań z ich strony.
Jest życzliwie i spokojnie
To, że się denerwujecie to normalne, ale działa to tylko na Waszą korzyść ....
... a ja tańczyć chcę ...

Awatar użytkownika
Hasik
Posty: 677
Rejestracja: 23 mar 2002 01:00

Post autor: Hasik »

Misiaczku, to niesamowite!!!

Mamy rozprawę tego samego dnia co Wy. Też się trochę denerwujemy i zastanawiamy jak się na nią przygotować, co zabrać, jak odpowiadać na pytania. Mamy też problem z kim zostawić Mateuszka - obie babcie wyjechały, chyba padnie na dziadka o ile ten wyzdrowieje; do wyboru jest jeszcze daleka kuzynka, do której jednak nie mamy zbytnio zaufania.

Siwaczka, dziękuję bnardzo za porady, przydadzą się i nam. Nie pomyślałabym o zdjęciach ale już ostatnio ktoś mi o nich napomknął. No nie wiem czy uda nam się odpowiadać na pytania zwięźle i krótko, my o Mateuszku moglibyśmy godzinami ... .

natabocian
Posty: 10965
Rejestracja: 08 gru 2002 01:00

Post autor: natabocian »

Ja ogromnie denerwowałam się na rozprawie i szczerze mówiąc najbardziej zaskoczyły mnie pytania podstawowe: o datę ślubu itd. Z wrażenia zapomniałam kiedy to było! Pytano też o pierwszy kontakt z dzieckiem kiedy to było, jak się czuliśmy, kto będzie się opiekował dzieckiem, czy będziemy mieli pomoc materialną ze strony rodziny itd. To niezbyt miłe przeżycie, tym bardziej, że większość pytań była sucha i dotyczyła faktów o których pisaliśmy w dokumentach skłądając je do sądu. Całe szczęście mamy to już za sobą, a za Was trzymam kciuki!

Awatar użytkownika
siwaczka
Posty: 3285
Rejestracja: 14 lis 2002 01:00

Post autor: siwaczka »

Hasiku ... nie wiem, czy sąd będzie oczekiwał opowieści o maluszku. Tak jak napisała Natabocian ... suche fakty są dla nich naistotniejsze. Zapytali mojego męża o wiek ... i, jak zaznaczyła pani sędzina, nie rok urodzenia. Tatuś zapomniał, ale, że jest dobry z matematyki ... szybko policzył :D .

W ogóle sędzinę bardziej interesował mój mąż :roll: , co pozwoliło mi przypuszczać, że miłość do dziecka jest wpisana w nas adopcyjnych i najważniejsze dla sądu jest zabezpieczenie materialne.
... a ja tańczyć chcę ...

Awatar użytkownika
Gosiek
Posty: 699
Rejestracja: 11 maja 2002 00:00

Post autor: Gosiek »

Misiaczku i Hasiku... kiedys nam tłumaczono ,ze ten czas między rozprawami to czas dla nas ..na zastanowienie sie (wiem, wiem strasznie to brzmi ,nad czym tu sie zastanawiać ?? ) Sad nie zezwala na adopcję w przypadku jakis powaznych zaniedbań... ale w Waszych przypadkach spojrzy na Was i tylko z obowiązku zada kilka pytań :-) U nas przepytano mnie (o to co powyzej i o stan zdrowia Piotrusia). Potem zapytano tylko mojego męża ,czy chciałby cos dodać ... Nie -odpowiedział (i byłoby po sprawie) ale dodał,że bardzo pragniemy go zaadoptowac i że bardzo, bardzo go kochamy ..az pani Sedzia podniosła wzrok znad papierów :-) Na schodach spotkalismy jeszcze ławnika, który podszedł do nas pogratulował i powiedział,że w takich sprawach aż przyjemnie jest uczestniczyc ... i faktycznie pozostałe sprawy tego dnia dot. albo odebrania praw albo przyznania alimentów ..Tak więc widzicie az sami parwnicy chca prowadzić takie sprawy :-) Trzymam kciuki !!!!

Awatar użytkownika
Gość

Post autor: Gość »

Misiaczku!!!
Koleżanka miała rozprawę 19 grudnia i strasznie sie jej bała. A tymczasem była to w zasadzie formalność :D Wszystko poszło bardzo szybko. Żadnych dociekliwych pytań, żadnych trudności - formalność. Nawet nie spostrzegli się, gdy juz byli po rozprawie ;)
I Wam tez tego z całego serca życzę :D
Buziaki dla wszystkich Misiów
D.

Awatar użytkownika
jedrek
Posty: 442
Rejestracja: 13 maja 2002 00:00

Post autor: jedrek »

Misiaczku, Hasiku trzymam kciuki, bardziej za Wasze dobre samopoczucie niż za udane rozprawy, bo to rzeczywiście formalność. Ale ja też bardzo się przed naszą denerwowałem, więc wiem co czujecie.
jędrek

Awatar użytkownika
Aska
Posty: 1853
Rejestracja: 24 mar 2002 01:00

Post autor: Aska »

Mnie najbardziej zaskoczyło, gdy pani sędzia spytała o naszą niemożność posiadania dzieci i o powód (czy lekarze zdiagnozowali przyczynę). Tak dawno o tym nie mówiłam (bo ostatnio tylko o adopcji), że aż język mi się poplątał. Dlaczego już (???) po pięciu latach małżeństwa chcemy mieć dziecko. Padło też pytanie o mojego tatę, czy zaakceptował wnuka. I kiedy było nasze pierwsze spotkanie z Adasiem. Jak rozwija się Adaś.
Pawła pani sędzia zapytała czy poświęca czas dziecku (bo przecież pracuje). Jak sobie poradzimy finansowo (mamy niewysokie zarobki a teraz na dodatek żyjemy z jednej pensji). Jakie mamy warunki mieszkaniowe (czy dziecko ma swój pokój).
Więcej grzechów nie pamiętam :wink:
Cieszę się Misiaczku, że wreszcie macie konkretną datę rozprawy. Będę za Was trzmać kciuki :D
Za Was Hasiku też :D

Awatar użytkownika
Ania71
Posty: 1195
Rejestracja: 02 lip 2002 00:00

Post autor: Ania71 »

dziewczyny, ja co prawda niewiele mogę poradzić bo wszystko jeszcze przede mną, ale będę trzymać kciuki z całych sił :D :D
Ania

Awatar użytkownika
gosiaj69
Posty: 901
Rejestracja: 04 kwie 2002 00:00

Post autor: gosiaj69 »

Ja przepraszam ,ze tak tu swoje trzy grosze napisze, ale czytam o Was Misiaczku od począteczku samego i o Asi i o wszystkich adopcyjniakach . I trzymam za Was kciukasy . Nie wiem jak to jest na takich rozmowach ale wiedzcie ,ze dopinguje Wam wiele osob i to nie koniecznie adpocyjniakow (jeszcze) . Pozdrawiam serdecznie i zycze połamania jęzora . Misiaczkowa - nie bojcie sie , ma byc dobrze . gosiaj69

Awatar użytkownika
Martyna
Posty: 388
Rejestracja: 04 sie 2002 00:00

Post autor: Martyna »

Nasza sprawa jest 8.01.03. To juz za dwa dni. Bardzo się cieszymy że to juz ale jednocześnie bardzo denerwujemy. Wasze rady na pewno nam się przydadzą. Trzymajcie kciuki. My trzymamy za Was rónież!
Martyna

Awatar użytkownika
majka3
Posty: 345
Rejestracja: 19 sty 2002 01:00

Post autor: majka3 »

Martyno i Misiaczku, trzymam kciuki za Was!
:bigok: :bigok: :bigok: :bigok: :bigok: :bigok:

Dziewczyny, jak długo czekałyście na wyznaczenie rozprawy?

Awatar użytkownika
Misiaczek
Posty: 1637
Rejestracja: 10 cze 2002 00:00

Post autor: Misiaczek »

Dziekuje wszystkim za Wasze wsparcie, nie wiecie nawet ile to dla mnie znaczy, jak miło byłoby gdyby tak bocianowicze mogliby byc na rozprawie, od razu czułabym się dużo pewniej :D :wink: .
Majka, my czekamy wyjątkowo długo jak śledzę losy innych mam adopcyjnych, które często adoptowały juz po nas a są juz po rozprawach.
Przemus jest z nami od 01.10.2002r a sparwa dopiero po 3,5 misiacu.
Martyna trzyma kciuki oczywiście.
Pozdrawiam wszystkich.
Misiaczek
Szczęśliwa mama Przemusia (lipiec 2002)
www.misiaczek70.bobasy.pl

Awatar użytkownika
majka3
Posty: 345
Rejestracja: 19 sty 2002 01:00

Post autor: majka3 »

To faktycznie dosyć długo.
Ale już w przyszły wtorek bedzie to juz za wami.
Misiaczku, napisz o której godzinie macie rozprawę, będziemy wtedy z Wami myślami i to prawie tak samo jak byśmy byli na rozprawie.
Trzymacie się!
Buziaki dla Przemusia!

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Ośrodki i procedury adopcyjne”