Mój maleńki, kochany Ośrodek

Archiwum forum "Ośrodki i procedury adopcyjne"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Awatar użytkownika
rozyczko
Posty: 216
Rejestracja: 22 paź 2004 00:00

Post autor: rozyczko »

I ja witam WSZYSTKIE MILE PANIE w nowym oku :D
Niestety i dla nas stary rok nie zakonczyl sie pomyslnie :( Odwolano nam pierwsze spotkanie w osrodku i na dodatek jest duza szansa, ze bedziemy musieli poczekac z rozpoczeciem calej procedury adopcyjnej ...do konca maja :!: :!: :!: Pani w osrodku miala sie upewnic i zadzwonic do nas ....
I nic :evil: :evil: :firing: :firing:
Az sie boje pomyslec, ze TO sie jeszcze NIE zaczelo, a juz jest "pod gorke".
To co bedzie potem ? 8O
Ewa

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

CZesc Ewuniu i prosze bardziej optymistycznie 8)

Przebrnelam wlasnie przez tlumaczenie mojej slicznej nowej szwajcarskiej kwalifikacji. Bardzo nie lubie tego robic. Polowe tego pisma stanowia bowiem tyluly jakis artykolow, cytaty z § i inne cuda 8O
Jeszcze wizyta w ambasadzie... w ministerstwie...
Moze do konca lutego zdazy dotrzec do OA :?

Wczoraj kupilam sobie nowe okulary :D 8) :wink:

Awatar użytkownika
rozyczko
Posty: 216
Rejestracja: 22 paź 2004 00:00

Post autor: rozyczko »

Oj Haniu ! Chcialabym myslec optymistycznie, ale jakos mi to nie wychodzi :? Wlasnie dzwonilam do osrodka ... PANI nie ma , wiec zadzwonia do mnie ... pozniej :evil:
Ewa

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

"Pozniej" znaczy pewnie "nie dziesiaj" :?
Wkurzajace :boks:

Ja powinnam dzwonic do Warszawy dzisiaj ale jakos nie mialam nastroju :oops: Moze jutro :?

Mialo byc optymistycznie 8O

Awatar użytkownika
rozyczko
Posty: 216
Rejestracja: 22 paź 2004 00:00

Post autor: rozyczko »

Ide zaatakowac "Ptasie Mleczko" - moze poprawio mi sie humor 8O
Ewa

Awatar użytkownika
Jo
Posty: 494
Rejestracja: 08 wrz 2002 00:00

Post autor: Jo »

Wysyłam Wam dużo mojej świerzo naładowanej energii i cierpliwości :)
Trzymajcie się cieplutko i do przeczytania..
Odnaleźliśmy nasze skarby: Natalkę i Adusia

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

Ewa, ja wczoraj zjadlam pol opakowania 8O ukratkiem by Szymek nie widzial 8) wredna jestem :oops:

Baardzoo lubie "Ptasie Mleczko" 8) a to jest moja ostatnia paczuszka :cry:

Awatar użytkownika
rozyczko
Posty: 216
Rejestracja: 22 paź 2004 00:00

Post autor: rozyczko »

Hanula - to Ty szczesciara bylas ! Ja mialam tylko resztki, a i tak musialam sie podzielic z TESCIOWA 8O
Moja slaboscia sa "Raczki" i "Michalki", no i WSZELKIEJ MASCI ORZECHY :D
I dzisiaj chyba znowu sobie "pozwole", bo Pani nadal nie dzwoni. :(
Ewa

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

Ja to jeszcze reaguje podobnie na "Prince Polo" 8)

Ciezko sie nim dzielic, oj ciezko :oops:

Awatar użytkownika
ewanna
Posty: 104
Rejestracja: 19 gru 2004 01:00

Post autor: ewanna »

hanula nic nie rozumie dlaczego ty masz isc do ambasady? :( przeciez wszystkie papiery paszport dziecka wiza wyjazdowa zalatwia posrednictwo przeciez za to sie im placi nie rozumie tej szwajcari,tak jak pisalam my chcemy adoptowac 2 dzieci na raz z polski i to nas wyniesie 12.000tys euro ale nic takiego nie bedziemy robic aby po ambasadach chodzic ,2 razy do polski mamy jechac ,1 na komisje i spotkanie z dzieckiem co bedziemy 7 dni noi potem za 4-6miesiecy do sadu polskiego i zabranie dziecka i musimy byc 7 tygodni bo 3 tygodnie na upromocjenie adopcji(legalizacja)i 4 tygodnie na paszport dzieci i wiza ale oni to zalatwiaja ????????????????//pozdrowienia ewa

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

Ewanna, tak to juz jest. Mieszkam w kraju gdzie ze szwajcarska precyzja i doskonaloscia nikt nic nie wie :evil: I jesli sama nie bede dbac o odpowiednia "droge" moich papierkow to nikt tego nie zrobi 8O Szwajcaria nie zezwala na korzystanie z posrednikow. Wszystkie szwajcarskie dokumenty, ktore trafic maja do Warszawy musze wiec uwierzytelnic w Ambasadzie Polskiej.
Jesli zas chodzi o paszport dla adoptusia to ja dostalam juz odpowiednie formularze, ktore musze zlozyc w Ambasadzie Szwajcarskiej w Warszawie (juz po procesie adopcyjnym) i z tego co zrozumialam dostane "prowizoryczne zezwolenie" na przejazd dziecka z Polski do Szwajcarii wiec o paszport bedziemy starac sie bedac juz w domu.
Czy jednak rzeczywiscie bedzie tak jak napisalam :?: okaze sie pozniej :roll:

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
rozyczko
Posty: 216
Rejestracja: 22 paź 2004 00:00

Post autor: rozyczko »

Oj ! W UK jest nie lepiej :evil: Panie w osrodku rozmawialy ze mna z 10 razy i dopiero w dniu , kiedy mielismy jechac do nich okazalo sie, ze one nie wiedzialy , ze my tu jestesmy pol roku 8O . Okazalo sie, ze musimy jednak czekac az uplynie pelny rok :( A na dokladke ...my tez musimy sami tlumaczyc dokumenty. Czeka nas wiec poszukiwanie tlumacza przysieglego tutaj lub w Pl.
Osobiscie zaczelam sie zastanawiec, czy to nie podpowiedz od KOGOS, ze mamy ostatnia szanse na ponowne zastanowienie. I tu calkowicie zaskoczyl mnie moj maz. On, ktory mial tyle pytan i niepewnosci wczesniej, teraz stwierdzil, ze przeciez chcemy tego i decyzje juz podjelismy. Ola tez bardzo chce miec siostre :) Nie zostaje nic innego , tylko uzbroic sie w cierpliwosc.

A przy okazji - dano mi do zrozumienia, ze powinnismy miec jakies zaufane osoby , z ktorymi moglibysmy zostawic Ole na czas spotkan i szkolenia. Ola pojdzie do kogos na 1 popoludnie, ale watpie zeby wytrzymala 2-3 dni , bo tyle trwa kurs :(
Ewa

Awatar użytkownika
ewanna
Posty: 104
Rejestracja: 19 gru 2004 01:00

Post autor: ewanna »

czesc hanula no tak jak pisalam co kraj to obyczaj i trzeba sie dostosowac wiesz moze to z jednej strony lepiej ze sama zalatwiasz z tymi papierami bo wiesz bynajmniej gdzie juz sa i na jakim etapie jestes a my co sie ruszymy to przystanek tygodniowy i tak slimacznie to idzie w tamtym tygodniu wyslalismy formularz do posrednictwa i przystanek bo zanim dostana zanim zarejstruja nas to tydzien potrwa i dopiero jutro moj maz bedzie dzwonic aby umowic sie na rozmowe i po rozmowie oni wysylaja papiery do warszawy a kiedy je wysla :( ??????i znow czekanie tak ze wolalam bym sama to zalatwiac jak ty bo bynajmiej wiesz ze papiery sa w warszawie itp a wogole ile juz trwa twoja adopcja???nasza do tej pory 2lato i 3miesiace noi chcemy 2 dzieci od razu adoptowac a wy?pozdrowienia ewanna

Awatar użytkownika
hanula
Posty: 3037
Rejestracja: 14 lip 2004 00:00

Post autor: hanula »

ewanna, my zaczelismy tzn. zlozylismy pierwsze dok. 21.03.2003 roku
Jeszcze nie czekamy wiec pelnych dwoch lat ale juz niedlugo...
Pod moim podpisem jest przycisk "o mnie" wiec jesli chcesz znac szczegoly przeczytaj :wink:

Ewuniu, bedzie dobrze czas szybko plynie... A Ole mozesz podrzucic do mnie 8O :wink: :D 8) Szymek sie ucieszy :P

Awatar użytkownika
Jo
Posty: 494
Rejestracja: 08 wrz 2002 00:00

Post autor: Jo »

Hej dziewczyny, a u mnie same dobre wiadomości, dziś byliśmy na kolejnym i jak się okazało ostatnim przed KWALIFIKACJĄ spotakniu w OAO!!!
Jeszcze tylko w najbliższym czasie wizyta domowa! i pod koniec lutego mamy mieć kwalifikację - u nas to wygląda w ten sposób, że zapraszają wszystkie dopuszczone rodziny i odbywa się rozmowa z wszystkimi Paniami z Ośrodka i dostajemy oficjalną KWALIFIKACJĘ! Nasza Pani uspakajała nas, że każda para, która pomyślnie przejdzie procedurę otrzymuję kwalifikację, więc to w sumie formalnośc - ale za to bardzo oficjalna i doniosła.
Uff! Czuję się szczęślwa i zaczynam kombinować jak przygotować się na przyjęcie maluszka : od marca chcemy przygotować pokoik, odmalować ściany, dokupić jakies mebelki, komodę na ubranka, szafki na zabawki..
niestey ilość i wiek dzieci - nieznana..wiec konkretne zakupy muszą poczekać!
Trzymam za Was kciuki - Jo ( szczęśliwa)
Odnaleźliśmy nasze skarby: Natalkę i Adusia

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Ośrodki i procedury adopcyjne”