Strona 2 z 4

: 23 cze 2004 12:22
autor: Aska
Michał, ja też uważam, że to świetny pomysł. Ja bym jeszcze zasugerowała, żeby te mamy, jeśli nie chcą się ujawniać na forum, napisały na adres stowarzyszenia a Ty byś jedynie zacytował treść.

: 23 cze 2004 12:29
autor: kinas
My właśnie jestesmy rodziną zastępczą dla naszej Marty na czas wyjaśnienia sytuacji prawnej (trwa sprawa o odebranie praw rodzicielskich). Mamy umowę z PCPR. Zostaliśmy poinformowani że niestety jesli matka zechce ośrodek musi ujawnić nasze dane. Do czasu odebrania jej praw przecież to jest jej dziecko.
Także Agna masz całkowitą racje. Ryzyko jest duże, :( ale nam nie powiedzianą że można uzyskać nad dzieckiem "piecze" do czasu przysposobienia. :evil:

: 23 cze 2004 13:08
autor: wtorek
Agna pisze:Ciekawa jestem, jaka jest podstawa prawna Twoich informacji, że rodzice biologiczni nie mogą znać personaliów ludzi, którzy zajmują się ich biologicznym dzieckiem, które wszak do czasu zrzeczenia jest prawnie ich (biologicznych!).


Mogą znać, bo powinni otrzymać jeden z egzemplarzy umowy między starostą a rodziną zastepczą (własnie po to ,aby wiedzieć dokąd moga sie udac na spotkanie ze swoim dzieckiem), ale pewnie nikt ich nie informuje o tej mozliwości (dla bezpieczeństwa rodziców adopcyjnych) ...


Madźka z konta wtorka

: 23 cze 2004 14:29
autor: chica4
Z tego co wiem ( o ile dobrze pamietam), gdyby matka biologiczna zapragnela kontaktu z dzieckiem, w czasie "magicznych" okolo 6 tygodni, kontakt ten odbywalby sie na neutralnym terenie - w oao - a w spotkaniu nie braliby udzialu rodzice adopcyjni, ktorzy maja prawo do ochrony swoich danych jak i wizerunku (pomijam fakt, ze nie wyobrazam sobie w praktyce zaistnienia takiej sytuacji, zeby stanac twarza w twarz z biologiczna matka Oli, nie teraz, na pewno nie teraz...moze kiedys...w dalekiej przyszlosci...
Przypuszczam, ze jest tak, jak napisala Madzka. Dla bezpieczenstwa rodzicow adopcyjnych, ich dane nie trafiaja do rak matki/rodzicow biologicznych. Pytalam o to w osrodku jeszcze zanim Ola byla z nami i otrzymalam taka odpowiedz, ze rodzice biologiczni nie beda mieli do nas dostepu w czasie, gdy bedziemy dla Oli rodzina zastepcza. Byloby dla mnie czyms chorym, gdyby bylo inaczej...
Jestem w stanie zrozumiec umozliwienie kontaktu na neutralnym gruncie, ale nie podawanie danych (podlegajacych ochronie!) do wiadomosci osob scisle zwiazanych ze sprawa :roll: 8O :roll:

: 11 lip 2004 23:23
autor: chica4
Wyrzucam watek do gory, moze ktos dopisze cos na temat swoich doswiadczen albo poda namiary oao, ktore dzialaja na tej zasadzie co nasze wroclawskie.

: 31 mar 2005 22:41
autor: Gość
a ja mam pytanie, czy ktoś zna taki ośrodek jak te we Wrocławiu , ale na terenie Opola? ew. opolszczyzny, a jeśli nie, to czy będąc z opola mogę się zgłosić do Wrocławia??

: 01 kwie 2005 14:03
autor: lucja34
We wrocławiu jest strasznie dużo chętnych już jest kolejka na rok 2006 , zadzwoń i zapytaj się czy będziesz mogła uczestniczyć na szkoleniu we Wrocławiu,

: 02 maja 2007 18:15
autor: MalaMada
chica4 Czy można skończyć kurs i uzyskać kwalifikację w swojej miejscowości a potem przenieść dokumenty do innego ośrodka - mam tu na myśli Wrocławski :) Zaczynam się poważnie zastanawiać na adopcją, wiec chciałabym się zorientować jak to wygląda :roll:

: 16 maja 2007 11:07
autor: Klarysa
treść postu usunięta na
prośbę użytkownika

: 16 maja 2007 13:13
autor: MalaMada
Klarysa Dzieki za odpowiedz :)

: 31 paź 2007 18:15
autor: gosek
Klarysa i MalaMada, musze trochę ostudzic wasze zapały, bo OAO faktycznie przyjmie wasze papiery i wpisze was na listę oczekujących, ale i tak będą miały pierwszeństwo te rodziny, które skończyły kurs w tej placówce do której chcecie przejśc, czyli Wrocław. Ale jest jedna zła wiadomosc. Wrocław od ponad roku czasu nie powierza opieki nad noworodkami na zasadzie tzw. preadopcji. ponieważ wrocławski MOPS, araczej pani dyrektor MOPSu nie chce podpisywac takich umów. U nas dzieci też muszą odczekac 6 tygodniowy okres.

: 01 lis 2007 00:24
autor: chica4
Gosek, zadziwilas mnie ta informacja. Ale wydaje mi sie, ze w naszym Katolickim OAO z Wroclawia sa nadal te same zasady, tzn. rodzice adopcyjni odbieraja noworodka prosto ze szpitala. Sprobuje dopytac sie przy najblizszym kontakcie i jak tylko bede cos wiedziec to dam znac. MOPS nie nadzoruje dzialalnosci KOAO, wiec zasady postepowania moga byc nadal takie same jak byly.

: 03 lis 2007 20:34
autor: gosek
Mam nadzieję chica4, że masz rację i chociaż częśc dzieciaczków trafia do rodzin zaraz po opuszczeniu szpitala! Wiem jakie to jest ważne dla takich maluszków, bo sama odbierałam swoją córeczkę ze szpitala, kilka dni po jej urodzeniu.
Źle się dzieje, gdy dobro dzieciaczków jest problemem drugorzędnym dla urzędników.

: 17 lis 2007 18:09
autor: gosia9
Witajcie
Kiedyś byłam na forum częstszym gościem, ale od kiedy pojawił się u nas Michałek tylko od czasu do czasu podczytuję sobie to forum.
Niestety od stcznia 2007 roku Wrocław nie podpisuje umów o tzw. preadopcję. My czekaliśmy na maluszka od o do 6 miesiecy w KOAO na Katedralnej i dostaliśmy propozycję 7 miesięcznego Michasia - oczywiście jest już nasz!!!
Nie wiem jakie motywacje takich odgórnych decyzji, bo nie jest to dobro dziecka, ale taki jest fakt.
pozdrawiam serdecznie i życzę krótkiego oczekiwania

: 17 lis 2007 22:58
autor: chica4
Naprawde jestem zdumiona tymi zmianami. Zawsze na pierwszym miejscu bylo stawiane dobro dziecka. Co zatem teraz jest priorytetem? Jak pomysle sobie, ze mialabym poznac moja Olenke po 7 miesiacach od jej urodzenia i stracic tyle pieknych chwil z jej zycia, to ciarki przechodza mi po plecach. Ciesze sie, ze odnalezlismy nasza coreczke zaraz po jej narodzinach. tego samego zycze wszystkim oczekujacym, aby jak najkrocej szukali swojego malenstwa.