Jak to jest naprawde ze sprawa w sadzie?

Archiwum forum "Ośrodki i procedury adopcyjne"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Awatar użytkownika
Ula-la
Posty: 2562
Rejestracja: 13 sie 2002 00:00

Post autor: Ula-la »

U nas w ośrodku zasugerowali, żeby dziecko zostało w domu - po co je szarpać po mało przyjemnych miejscach ?
Wzięliśmy świeżo zrobiony album Bartusia i cały skład sędziwski był wniebowzięty :)

Miłej sprawy :) !!! Nie ma się czego bać - teraz już to wiem ;)
Ula Wiedząca ;)
Mamusia Bartusia (kwiecień 2005) i Kasieńki (październik 2006) --> [url=http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=28878]Bartek Pogromca i Kasia Zaskakiwanka[/url]

Awatar użytkownika
lucja34
Posty: 263
Rejestracja: 17 paź 2004 00:00

Post autor: lucja34 »

ULA-LA o co mogą nas pytać ?

kubusie
Posty: 121
Rejestracja: 18 cze 2004 00:00

Post autor: kubusie »

lucja34 pisze:ULA-LA o co mogą nas pytać ?
wprawdzie nie jestem jeszcze WIEDZĄCA :o , ale będę w poniedziałek już... Pytałam w moim Ośrodku o co mogą pytać - Pani powiedziała, ze zadadzą pyt. czy nadal podtrzymujemy chęć adopcji dziecka (też mi coś :wink: ), chyba o warunki nie będą pytać, bo o to już Sędzia pytała, o to kto zapewnia opiekę dziecku (macieżyński) itp. Powiedziała, że to tylko formalność... Ale chcę już mieć w ręku akt urodzenia małej z naszym nazwiskiem, wtedy będe spokojna.
Natomiast włos się jeży na głowie, gdy czytam, ze w jakimś sądzie wołali małżonków osobno - czyżby konfrontowali wiadomości, kto zmienia pieluchy? J 8O Jeśli Pani Sędzia bedzie ta sama co na pierwszej sprawie o powierzenie, to będzie OK. A z tego co mówiła, ona będzie.
Aha, dziecka nie należy brać na rozprawę, ale zdjęcia mile widziane (właśnie dziś się wywołują...).

Awatar użytkownika
Ula-la
Posty: 2562
Rejestracja: 13 sie 2002 00:00

Post autor: Ula-la »

Na początku sąd przesłuchał panią z naszego OAO - co może powiedzieć na nasz temat, jak długo nas zna itp - dostaliśmy taką laurkę, że hej :oops: :lol:
Sędzina potem pytała mnie o Bartka (jak sobie radzimy), o dzieci biologiczne (czy możemy mieć), o decyzję o adopcji (kiedy i czy wspólna), jak rodzina do tego podeszła, potem jeszcze spytała ile zamierzam posiedzieć z Bartkiem w domu.
Następnie przesłuchano mojego męża - czy potwierdza, to co powiedziałam ( :roll: ), jak jego rodzina przyjęła naszą decyzję i Bartka i czy będzie w stanie utrzymać rodzinę jak ja będę na wychowawczym.
Wyszliśmy na parę minut. A potem nam wszystko odczytali, nanieśliśmy poprawki i ... GRATULACJE :lol: !!! I oglądanie zdjęć oczywiście :lol: .

Bardzo przyjemnie, ale nie bez emocji - języki nam się platały z wrażenia ;)
Będzie dobrze !!! Powodzenia !!!
Mamusia Bartusia (kwiecień 2005) i Kasieńki (październik 2006) --> [url=http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=28878]Bartek Pogromca i Kasia Zaskakiwanka[/url]

Awatar użytkownika
haniaaa
Posty: 860
Rejestracja: 02 cze 2003 00:00

Post autor: haniaaa »

Ja właśnie dzisiaj dostałam wezwanie na "przesłuchanie w charakterze strony w sprawie z wniosku ...... o przysposobienie małoletniej ....." - mam nadzieję, że chodzi o sprawę o przysposobienie, bo "przesłuchanie" jakoś dziwnie brzmi... Chętnie poczytałabym, jak to się nie ma czego bać...
Najszczęśliwsza mama Olusi (IV 2005 r.) i Zuzi (X 2006 r.)

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 2420
Rejestracja: 16 kwie 2003 00:00

Post autor: kasienka »

Ula-la gratuluje :):) U nas bylo na odwrot - najpier Sąd przesłuchał mnie, później mojego męża i na końcu dopiero p. Dyrektor z Ośrodka.

Ech, na wspomnienie tej sprawy do tej pory chce mi się śmiać z mojego męża :) :hihi: Biedaczysko był baaaardzo zestresowany, a do tego miał wtedy "gorący" okres w pracy (kończył pisanie dość dużego i skomplikowanego programu). I poległ ... :? na pytaniu ile ma lat :hihi:. P. Sędzia zadała pytanie i ... cisza, tak ze 30 sek. po czym odwraca się do mnie i pyta ile on ma lat :hihi: :hihi: ja bez wahania, że 34, na co on: Cooooooooo??? 34???? niemożliwe :) :hihi: w tym momencie wszyscy wybuchnęli śmiechem (mi nie było do śmiechu :? bałam się, że to nas pogrąży :? ) - na szczęście P. Sędzia skwitowała to tylko jednym zdaniem/pytaniem - chyba pracuje pan umysłowo ??? :):) po odpowiedzi p. Dyrektor (mój mąż był w takim szoku, że bał się już cokolwiek powiedziec ;) ) że jest programistą P. Sędzia tylko kiwnęła ze zrozumieniem głową :):)

Ta historia w naszej rodzinie jest już anegdotą :):)
Kasia - mama Oleńki:)

Awatar użytkownika
Madźka
Posty: 6235
Rejestracja: 25 paź 2002 00:00

Post autor: Madźka »

haniaaa pisze:Ja właśnie dzisiaj dostałam wezwanie i... Chętnie poczytałabym, jak to się nie ma czego bać...
nie ma się czego bac. :D Teraz - to tylko formalność.

a do poczytania:
* Proszę Wysokiego Sądu...” – czyli sprawa adopcyjna
* Wspomnienia z sali sądowej

Awatar użytkownika
haniaaa
Posty: 860
Rejestracja: 02 cze 2003 00:00

Post autor: haniaaa »

Madźko, wielki buziak za tę odpowiedź!! :D Teraz mogę się wreszcie spokojnie położyć spać... A wcześniej skreślić pierwszy dzień oczekiwania na kartce na lodówce. ;) Kasienko, fajna opowieść. :lol:
Najszczęśliwsza mama Olusi (IV 2005 r.) i Zuzi (X 2006 r.)

Awatar użytkownika
kasienka
Posty: 2420
Rejestracja: 16 kwie 2003 00:00

Post autor: kasienka »

haniaa fajnie to sie opowiada z perspektywy ponad roku od sprawy :) wtedy sie nie śmiałam :hihi:
Kasia - mama Oleńki:)

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Ośrodki i procedury adopcyjne”