Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

radości i sukcesy ale również problemy, z którymi rodziny adopcyjne mogą się spotkać już po adopcji

Moderator: Moderatorzy po adopcji

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

Przy FASD morze cierpliwości to za mało. Potrzebna jest neurostymulacja. Ona nie wyleczy, ale uchroni przed zaburzeniami wtórnymi.
Ja też wiem, że będzie dobrze - jednak rzetelna diagnoza jest dla mnie ważna i już mnie nie przeraża :) Tym bardziej, że rozumiejąc mechanizm myślenia mego dziecka - będzie łatwiej mu pomóc. A gdy będę znała skalę uszkodzenia mózgu - wszystkim nam będzie łatwiej. Bo mniej soków przy nauce będę starała się wyciskać :wink:
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Awatar użytkownika
nowamama
Posty: 110
Rejestracja: 25 sty 2008 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: nowamama »

Masz racje. Po prostu to, o czym ja pisze jest z pogranicza normy i dlatego ja inaczej do tego podchodze.
Obie damy rade, to wiem na pewno :-)

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

nowamama nie wiem jakie IQ ma twoje dziecko. Wg ostatnich badań moj 95 w skalach binetowskich. Dlatego nam tak trudno w szkole. Od przeciętnie inteligentnego dziecka nie wymaga się mniej :? Jest nawet gorzej - szkoła uważa, że takie dziecko stać na więcej, że ono i rodzice za mało pracują w domu :|
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Awatar użytkownika
nowamama
Posty: 110
Rejestracja: 25 sty 2008 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: nowamama »

Nie badalam. Probowalam znalezc dobrego psychologa - nie znalazlam. Corcia uczy sie dobrze, ma problemy typowo emocjonalne. Poszla jako niespelna 6-latek do szkoly, bo nie miala dobrego przedszkola - zmiana pani, stale zmiana dzieci w grupie ... Szkola jest dobra, pani wedle mojej oceny super, ale pojawily sie problemy jakby typowe dla 6-latka, ale bardziej nasilone. Zaczelo sie uspolecznianie, zycie klasowe, corcia dopiero tak naprawde w I klasie zaczela sie tego uczyc. Niestety na 11 dzieci oprocz niej jest jeszcze co najmniej 3 z problemami.
Ja sama w domu daje rade, znam ja, widze jak wiele pokonala, wiem ze to madra dziewczynka i ze da rade, ale trzeba dac jej czas. Niestety pani majac tak mala klase z tak duza iloscia dzieci z problemami bardzo nalegala na psychologa. Nie chcialam byc zolza ;-) ale tez nie chcialam niczego zaniedbac wiec pojechalam. Psycholog niczego sie nie dopatrzyl, kazal czekac, bo w tym wieku i tak z dzieckiem nic nie zdziala. Pani za to uspokoila sie, jak jej powiedzialam o adopcji :-)
Sama widzisz, ze to wszystko z pogranicza normy, a najbardziej miesza w tym wszystkim to, co ja wiem o MB.
Przed nami II klasa, mam nadzieje ze bedzie lepiej.

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

U nas nie ma problemów emocjonalnych. Na chwilę obecną pozostały same szkolne. wynikające z mizernej koncentracji i moim zdaniem kulejącego myślenie (nie na wszystkich frontach). Oczywiście dziecko jest nadpobudliwe, ale jednocześnie posłuszne i tym samym do opanowania. Gdy brał leki na ADHD było ok, ale ich już nie podam (raczej) i musimy wszyscy radzić sobie w szkole bez nich. Nie podoba się to jego Pani, pomimo iż podobno rozumie czemu odstawiłam farmaceutyki :? Z nimi był w zasadzie bezproblematyczny, bez nich wymaga większych nakładów pracy wszystkich. Klasa jest mała, więc wystarczyłoby odrobinę więcej dobrej woli :roll:
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Awatar użytkownika
nowamama
Posty: 110
Rejestracja: 25 sty 2008 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: nowamama »

Tak bardzo duzo zalezy od nauczycielki! Wyroslam juz z czasow szkolnych i nie zdawalam sobie z tego sprawy, z corcia odkrywam swiat szkoly na nowo. Dobra pani to naprawde polowa sukcesu i - podstawa to zeby jej sie chcialo. Bez tego dzieci z problemami zgina w tlumie.
Ale Wy o ile dobrze pamietam tylko podejrzewacie MB, ale pewnosci nie macie. ADHD tez jest pare typow, nie wszystkie wymagaja leczenia farmakologicznego. Mysle, ze tez potrzebujecie czasu. Nasze dzieci dorastaja i sila rzeczy zmieniaja sie, staja sie madrzejsze czy tego chcemy czy nie. Czas i cierpliwosc to klucz do nich.

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

nowamama pisze:Czas i cierpliwosc to klucz do nich.

W przypadku FASD to nie jest takie proste. Dziecko wymaga nieustannego wspomagania i neurostymulacji.
Jeśli mój Express ma ADHD to wymagające leczenia farmakologicznego, tym bardziej że ono przynosiło efekty. Niestety występujące u niego skutki uboczne (m.in. zahamowanie wzrostu, złe wyniki krwi, początki depresji) są dla mnie nie do zaakceptowania.

A tak już zupełnie wracając do tematu wątku to problemy szkolne mają dzieci z FASD czyli wszystkimi zaburzeniami poalkoholowymi, a FAE zniknęło już w ogóle z nazewnictwa.
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Awatar użytkownika
Wyspiarka
Posty: 143
Rejestracja: 30 paź 2005 00:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Wyspiarka »

Bobetka pisze:Przy FASD morze cierpliwości to za mało. Potrzebna jest neurostymulacja. Ona nie wyleczy, ale uchroni przed zaburzeniami wtórnymi.
Ja też wiem, że będzie dobrze - jednak rzetelna diagnoza jest dla mnie ważna i już mnie nie przeraża :) Tym bardziej, że rozumiejąc mechanizm myślenia mego dziecka - będzie łatwiej mu pomóc. A gdy będę znała skalę uszkodzenia mózgu - wszystkim nam będzie łatwiej. Bo mniej soków przy nauce będę starała się wyciskać :wink:

Czy mogłabyś coś więcej napisać na temat neurostymulacji ?
Mam bardzo podobne problemy do Twoich z naszym Synkiem.
[url=http://zpo.ath.cx/zp/i.php?ik=xxx]
[img]http://zpo.ath.cx/b/xxx.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
nowamama
Posty: 110
Rejestracja: 25 sty 2008 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: nowamama »

Bobetka, a znasz Poradnie, które wiedzą co to jest FASD i tym się zajmują? Chodzi mi o konkretne poradnie w całej Polsce, pytanie pochodzi od lekarza psychiatry dziecięcego, który chciałby zgłębić temat.

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

nowamama jest kilka miejsc w Polsce, gdzie zajmują się FASD. Najnowsza poradnia działa od maja przy szpitalu św. Ludwika w Krakowie i to jest chyba jedyna działająca w ramach NFZ. Panu Doktorowi możesz polecić ten wątek: http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/vi ... 32&t=55609 i na tym z mego podpisu (OUN) też temat był poruszany.
Wyspiarka neurostymulacja musi być zlecona w oparciu o deficyty i zaburzenia odruchów konkretnego dziecka.
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

darumik
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1678
Rejestracja: 13 sie 2010 11:15

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: darumik »

Bobetka a kto ocenia czy taka neurostymulacja jest potrzebna? gdzie szukać specjalistów w tej dziedzinie?

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

darumik neurostymulacja w naszym wykonaniu to takie domowe SI plus masaże ( w tym uciskowe). Program otrzymaliśmy od terapeuty, masaże wskazali nam specjaliści od SI i NDT Bobatha, a cześć "zapożyczyłam" sobie od osób, które były u Pani Szummiło w Żywcu. Expresik bardzo lubi, gdy go uciskam i prosi: rób mi tak jeszcze :wink: Poza tym aktualnie - tylko się nie dziwcie - działam trochę intuicyjnie. Masuję tył nóg, stopy i palce, całe ręce oraz plecy, sporadycznie głowę.
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

darumik
Członek Stowarzyszenia
Posty: 1678
Rejestracja: 13 sie 2010 11:15

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: darumik »

Bobetka hehe to musi być miłe dla niego, Młody u nas też szuka docisku, jak go nie otrzyma od nas to sobie znajdzie sam, czyli sprowokuje siostrę, żeby po nim "przejechała się ".

Awatar użytkownika
Bobetka
Dokarmiam bociana ;)
Posty: 14705
Rejestracja: 13 gru 2004 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: Bobetka »

darumik dociskanie mojego widać głownie na placu zabaw (bo nie ma siostry :mrgreen: ). Żadne dziecko tak jak on nie dąży do upadku i turlania. Zatem nasi synowie poniekąd sami przeprowadzają sobie neurostymulację :wink: Zresztą: dziecko własnym terapeutą 8)
Oczywiście te w/w czynności wspomagają rozwój i poprawiają funkcje poznawcze, dzięki czemu dzieciom łatwiej w szkole ... :)
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć

Awatar użytkownika
nowamama
Posty: 110
Rejestracja: 25 sty 2008 01:00

Re: Dzieci z FAE (?) w wieku szkolnym

Post autor: nowamama »

Fajny artykuł na temat FAS, jak tu juz gdzieś był to sorki:
http://www.integracyjne.lukow.pl/pdf/FAS.pdf

ODPOWIEDZ

Wróć do „Po adopcji”