Krótkotrwała radość....

Archiwum forum "Poronienia"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Awatar użytkownika
TKK
Posty: 6
Rejestracja: 28 mar 2008 01:00

Krótkotrwała radość....

Post autor: TKK »

Po blisko 10 latach starań, w cyklu wspomaganym Clo... zobaczyłam na teście 2 kreski. Serce biło mi jak oszalałe.... Byłam taka szczęśliwa, nie da sie opisać słowami co czułam... Moja radość trwała jednak bardzo krótko- zaledwie do pierwszej wizyty u lekarza..... Usłyszałam że jestem w ciąży ale rozwój ciąży się zatrzymał . Beta w wysokości ok 1000 nie potwierdzała ciąży z terminem ok 3-4 tyg. po owulacji. Usłyszałam to bez słowa otuchy, bez odrobiny ciepła w tonie głosu lekarza- i to bolało jeszcze bardziej.
W spazmach płaczu zdołałam zadzwonić do męża i powiedzieć mu że nasze marzenia pękły jak bańka mydlana... Świat legł w gruzach, pojawiły sie pytania po co to wszystko, po co te dwie kreski.... Po co kilka chwil euforii przed tak bolesną stratą, czemu znowu ja....
A teraz muszę czekać na samoistne poronienie- oby chociaż tak się skończyło bez konieczności pobytu w szpitalu...
I ta świadomość że wciąż jestem w ciąży i gdybym zrobiła test nadal by wskazywał że nosze w sobie milimetrowe maleństwo, które mogę zobaczyć na zdjęciu z USG...... Brak mi łez....

Awatar użytkownika
jola76
Posty: 80
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: jola76 »

TKK nie ma słów żeby to co przeżyłaś opisać słowami,każda z nas gdy traci maleństwo przechodzi przez piekło!gdy ja straciłam dziecko czułam jakby ktoś wyrwał mi serce-każda z nas zadaje sobie pytanie:Dlaczego ja?,za co?dlaczego mnie to spotkało?gdy wracam z córka ze szkoły albo ide na spacerze z psem jest mi ogromnie smutno jak widze kobiete z brzuszkiem lub mame z maluchem na spacerze-jest mi wtedy bardzo smutno bo ja przynajmniej na razie cieszyc sie tym stanem nie będe!na forum wśród nas znajdziesz pocieszenie-musisz wierzyć że jeszcze zaświeci dla ciebie słoneczko i będziesz cieszyc sie maleństwem-ja próbuje w to wierzyć i dlatego mam po co zyć-dla mojej córki,wspaniałego faceta i dla swiadomości że jeszcze może w tym roku jak Bozia da będe cieszyć się istotką w brzuszku,choć nie będzie to mój Aniołeczek którego straciłam-będe sie starać zajść w ciąze choć będę się okropnie bała żeby znowu nie przechodzić tego co 17 marca bo załamię sie kompletnie!pozdrowienia z Poznania!

Awatar użytkownika
TKK
Posty: 6
Rejestracja: 28 mar 2008 01:00

Post autor: TKK »

Dziękuje za słowa pocieszenia.... W takich momentach są bardzo cenne- ja niestety wciąż w oczekiwaniu- beta troszkę wzrosła ale nie na tyle by dawać nadzieję- takie cuda zdaniem lekarza się nie zdarzają... Narazie jestem w oczekiwaniu na kolejne badania które dopiero pod koniec tygodnia oraz w trakcie przygotować organizmu do poronienia... Najgorsza jest świadomość że wciąż jestem w ciąży i wciąż to czuję... A jednocześnie muszę się pogodzić z tym że niestety zmierza to wszystko do najgorszego....
Na początku założyłam nowy temat na " Kąciku psychoterapeutycznym" ale już nawet przez administratora zostałam skazana na "straty" i przeniesiona do " Poronień".... Cóż brutalna rzeczywistość.....

Awatar użytkownika
jola76
Posty: 80
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: jola76 »

TKK na pewno co bym nie napisała to i tak cię nie pocieszy!ja także z martwym dzieciaczkiem w brzuchu chodziłam 5 tyg nic kompletnie nie wiedząc-czułam się bardzo dobrze-nic się nie działo!współczuje tobie ogromnie-mam to za sobą ale wewnętrznie i tak czuje pustkę!widać Bóg tak chciał i odebrał mi to czego bardzo pragnełam(2 dziecko)-moje marzenie!mnie dotknęło to w Wielki Tydzień-sam zabieg?nic nie pamiętam-i dobrze!!!!!!!!!!!!! tylko zakładanie tych tabletek-okropne uczucie,trauma psychiczna i swiadomość że nie długo już moje marzenie o Aniołku odpłynie!zawsze o moim dzidziusiu będe pamiętać,było istotką którą od razu pokochałam-wiem że zawsze mój skarbek będzie nade mną czuwał a ja?moje serce zawsze będzie przy nim!jak masz jakies pytanka albo chcesz ze mną popisać-to śmiało(moje gg 6961737)trzymaj się dzielnie-pozdrawiam!

Awatar użytkownika
TKK
Posty: 6
Rejestracja: 28 mar 2008 01:00

Post autor: TKK »

Jola76 napisałam na priv

Awatar użytkownika
jola76
Posty: 80
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: jola76 »

TKK ja też daj mi znać że dostałas wiadomość!pozdrawiam
Aniołek 17.03.08(13 tydz) (*)

Awatar użytkownika
wanilia36
Posty: 17
Rejestracja: 14 kwie 2008 00:00

Post autor: wanilia36 »

moja radość też nie trwała długo....choć wyniki z bhcg byly dobre, usg też - widziałam nawet pulsujące serduszko - to coś sie stalo, że zarodek się słabo rozwijał, bardzo powoli. na początku marca podczas usg stwierdzono, ze to 6 tydzien i pod koniec marca tez usg wykazywało 6 tydzien.....a pozniej juz zanikał powoli....przeżyłam to bardzo, do dzis serce sciska, nie można sie z tym pogodzic, ale trzeba nauczyć się z tym życ....
dziewczyny nie znajdziemy odpowiedzi na pyt, dlaczego ja? nie zawsze bedzie można poznać przyczynę.....w naszych sercach zawsze będzie miejsce dla naszych aniołków....ale i miejsce dla naszych przyszłych ukochanych maleństw....uwierzmy, ze i na nas przyjdzie ten odpowiedni czas.....
pozdrawiam

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Poronienia”