boze pomozcie...

Archiwum forum "Poronienia"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Awatar użytkownika
etisha
Posty: 4
Rejestracja: 11 gru 2007 01:00

boze pomozcie...

Post autor: etisha »

miesiac temu dowiedzialam sie ,ze mam zla cytologie niby nadzerka 3 stopnia skierowali mnie na kolposkopie,pobrali wycinki..dwa tygodnie czekania w nerwach plus czekanie wczesniej na to badanie i niestety dostalam wyniki...lekarze nie chca mi nic powiedziec wiem ,ze ide na operacje...prosze pomozcie mi przetlumaczyc

Neoplasia intraeopithelialis cervicalis gradu maiore (CIN3)
epidermisatio glandulorum cervicis-wycinki z tarczy macicy
drobne fragmenty endocervium-wyskrobiny z kanalu szyjki-material niediagnostyczny-wyskrobiny

bardzo sie boje ponoc maja mi szyjke macicy wyciac a ja nawet nie wiem w jaki to sposob zrobia i czy bede mogla miec dzieci itd
mysle ,ze to rak tylko nie wiadomo czy zlosliwy ...tak sie boje :(

Ignis
Posty: 247
Rejestracja: 29 lut 2004 01:00

Post autor: Ignis »

Etisha, niestety nie pomogę w tłumaczeniu, bo kompletnie się na tym nie znam. Nie pozwól się zbywać lekarzom, najlepiej wyślij kogoś bliskiego, tej osobie na pewno wszystko dokładnie wytłumaczą. Tak było w przypadku osoby z mojej rodziny. Lekarze nic nie chcieli powiedzieć pacjentowi, ale gdy przyszedł ktoś z rodziny, to wszystko nam wytłumaczyli i wcale nie były to jakieś straszne wieści.

Mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży.
Wiem, jak bardzo się teraz boisz... ale może wcale to nie jest takie groźne. Trzymam kciuki, żeby na strachu się skończyło!

Awatar użytkownika
etisha
Posty: 4
Rejestracja: 11 gru 2007 01:00

Post autor: etisha »

etisha napisał:
Neoplasia intraeopithelialis cervicalis gradu maiore (CIN3)
epidermisatio glandulorum cervicis-wycinki z tarczy macicy
drobne fragmenty endocervium-wyskrobiny z kanalu szyjki-material niediagnostyczny-wyskrobiny
Neoplazja (transformacja nowotworowa) wewnątrznabłonkowa szyjki dużego stopnia (CIN3 - rak in situ)
naskórkowanie gruczołów szyjki


wlasnie jedena tu osoba mi przetlumaczyla....wszystko mowi za siebie....wina lekarza ktory zle pobieral mi cytologie..bo chodzilam regularnie...Boze i jak mamy takim ufac??

Ignis
Posty: 247
Rejestracja: 29 lut 2004 01:00

Post autor: Ignis »

Mam nadzieję, że tym razem jesteś pod opieką prawdziwych lekarzy, profesjonalistów. O lekarzu, który nie umiał wykonywać cytologii nie chcę nawet pisać... Musimy wierzyć, że jednak większość lekarzy, odpowiedzialnych za nasze zdrowie, wie co robi...
Trzymaj się dzielnie, wierzę, że szybko wrócisz do zdrowia.

Awatar użytkownika
mia30
Posty: 81
Rejestracja: 08 lis 2007 01:00

Post autor: mia30 »

Etisha niewiem,czy powinnam się odzywać bo mało wiem na ten temat,ale po pierwsze bardzo serdecznie ci współczuje,jednocześnie życzę ci ,żebyś była bardzo dzielna,żeby jakoś przez to przejść,wierze,że wszystko się dobrze skończy,nie chcę cię wprowadzać w bład,ale mam koleżankę która przeszła raka szyjki macicy,nie wycieli jej wszystkiego,a tylko guzki,które niestety wracają,ale można z tym żyć i leczyć,a dzieci mogła by podobno mieć,gdyby zrobiła invitro(ona dodatkowo od urodzenia ma nie wykształcony jeden jajowód,więc nie wiem czy to invitro to nie przez to)
Trzymaj się,gorąco cię sciskam-mia

Awatar użytkownika
etisha
Posty: 4
Rejestracja: 11 gru 2007 01:00

Post autor: etisha »

dziekuje Wam dziewczyny..staram sie byc soba ,ale ciezko mi z tym...chcialam sie dostac do dobrego szpitala ale niestety sa miejsa na pozniejszy termin..nie wiem mam jeszcze jeden szpital sprobuje tam u nas sie boje ,bo sie nasluchalam o nim ze nie za bardzo jesli chodzi o ginekologie...napisze cos jak bede wiedziala..a lekarza tamtego zaskarze po prostu ,by inne dziewczyny ochronic:( buziaki dla Was

Awatar użytkownika
mia30
Posty: 81
Rejestracja: 08 lis 2007 01:00

Post autor: mia30 »

Trzymaj się Etisha,myślami jestem z Tobą i wierze,że ten koszmar dobrze się skończy,ściskam cię mocno -mia

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Poronienia”