niewydolność szyjki macicy

Archiwum forum "Poronienia"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Awatar użytkownika
sophia-2007
Posty: 46
Rejestracja: 09 paź 2007 00:00

Post autor: sophia-2007 »

Rzeczywiscie w tamtym watku jest wiecej dziewczyn, bede tam zagladac i skrobne cos o sobie. Mam jednak nadzieje, ze nie znajdziesz w tych badaniach u siebie nic powaznego, tak jak ja, ze glowna przyczyna poronienia byla szyjka. Martwie sie troche tym bo wiem, ze to moze sie powtorzyc w nastepnej ciazy. Chwilami mysle czy nie lepiej byloby miec cos co mozna wyleczyc farmakologicznie i miec spokoj. Calkowicie Cie rozumie, ze robisz wszystkie badania, ja juz to przeszlam, czasami nawet wbrew lekarzowi robilam jakies testy, a ona na to, ze ten i ten test byl zbyteczny, ze nie trzeba. Ja jej wtedy odpowiadalam, ze dla mnie jest bardzo wazne znalezienie przyczyny i w razie czego wyleczenie sie bo nie chce zalowac nastepnym razem ze szkoda mi bylo 30 czy 100 zl. Zla bylam na nia ze tak podchodzi do sprawy, ze mnie nie rozumie, ze ja szukam przyczyny no i zmienilam lekarza po prostu. Teraz mam takiego, ktory mnie rozumie i nie dziwi sie, ze zrobilam tyle badan.

monika2007
Posty: 801
Rejestracja: 06 lis 2007 01:00

Post autor: monika2007 »

Ja też wolałaby znaleźć coś co można wyleczyć. Jakoś nie chce mi się wszystkiego zwalać na tą szyjkę . Napisz już na nowym forum jakie badania dokładnie robiłaś , to może coś ściągnę. Ja zastanawiam się jeszcze nad zrobieniem HSG i dalszych z immunologii. Na razie mam kurację antybiotykową na bakterie, ale te akurat raczej nie mogły być przyczyną poronienia, ale trzeba je wyleczyć. Czy lekarz, który Cię badał po poronieniu, sprawdzał Ci szyjkę już po wszystkim. Mój na ostatniej wizycie powiedział, że mam z natury krótką szyjkę. Do zobaczenia pewnie już na nowym wątku

monika2007
Posty: 801
Rejestracja: 06 lis 2007 01:00

Post autor: monika2007 »

Sophia co tam u Ciebie. Jak wyniki starań?

Awatar użytkownika
sophia-2007
Posty: 46
Rejestracja: 09 paź 2007 00:00

Post autor: sophia-2007 »

Monika2007, dziekuje, ze pytasz, mialam napisac juz na nowym watku, ale jakos nie moglam sie zebrac a potem wyjechalam na delegacje sluzbowa do Norwegii, niedawo wrocilam i ostatnio jestem bardzo zagoniona. Starania w ostatnim cyklu niestety nie powiodly sie, wlasciwie nie wiem dlaczego. Ostatnie USG, na ktorym bylam wykazalo, ze byla owulacja i dr powiedzial, ze jak sie kochalismy to jest duza szansa na sukces. Niestety nadzieja trwala ok 2 tyg i dostalam okres. Wiec widzisz u mnie do tego wszystkiego dochodzi problem z zajsciem, ale trzeba byc dobrej mysli bo reaguje na clo. Teraz znowu kontrola u lekarza i oczekiwanie na owu...

monika2007
Posty: 801
Rejestracja: 06 lis 2007 01:00

Post autor: monika2007 »

W takim razie powodzenia. Ja niestety nie mogę jeszcze zacząc starań. Muszę poczekać co najmniej do końca stycznia ale chyba odczekam jeden cykl dłużej. Ile Ci lekarz kazał czekać po poronieniu?
Ja w tej chwili ten czas wykorzystuje na robienie różnych badań i czasami mam już dość bo wydaje mi się, że to nie ma sensu, ze i tak to nic nie da. Bardzo boję się , że niestety historia się powtórzy.

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Poronienia”