PIERWSZA WIZYTA PO STRACIE - odczucia i podejście lekarza

Archiwum forum "Poronienia"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Awatar użytkownika
paulina28
Posty: 251
Rejestracja: 25 lip 2005 00:00

Post autor: paulina28 »

Hej to i ja powiem jak było u mnie. Poszłam na wizytę do lekarza, gdzie mieszkam, dwa dni przed wizytą w klinice, w której sie staraliśmy o dziecko. Porozmawiałam sobie z lekarzem, przed zrobieniem usg, powiedziałam tak dużo, ze jak zrobił mi usg, to nie powiedział, że dziecko nie żyje, tylko sobie śpi,chciałam usłyszeć bicie serca ,to stwierdził,że nie ma takiego sprzętu, a ja widziałam ,że ma. Trzy dni później gdy do niego dzwoniłam, nawet nie musiałam sie przedstawiać bo wiedział z kim rozmawia.Dowiedziałam się,że było mu tak przykro,że nie mógł mi tego powiedzieć, sam z zoną adoptował dziecko, bo nie mogli mieć swojego,przyjął mnie na oddział bez skierowania. Chciał, żeby diagnozę potwierdził lekarz prowadzący. Lekarz prowadzący potraktował mnie jak ojciec, przytulił,powiedział,że jest mu bardzo smutno! Za zabieg, zażądał sobie 2 tysiące!

Awatar użytkownika
genetix
Posty: 38
Rejestracja: 22 kwie 2007 00:00

Post autor: genetix »

ja mam taką wizytę przed sobą i mam nadzieję że mój lekarz będzie wporządku i mnie nie zawiedzie. Na pewno zaraz opowiem jak wrócę z wizyty.

Awatar użytkownika
Dominika62
Posty: 58
Rejestracja: 26 lip 2007 00:00

Post autor: Dominika62 »

Dzisiaj byłam u lekarza pierwszy raz po zabiegu. Minęło 3 tygodnie (bez jednego dnia). lekarz nie zrobił mi USG. Zbadał mnie samymi palcami po czym stwierdził, że wszystko jest w porządku, że lewy jajnik jest powiększony i tkliwy bo będzie jajeczkowanie. Jeśli chcemy zajść w kolejną ciążę to możemy już (!) nie ma na co czekać. Żadne badania nie są potrzebne bo to nie było poronienie (!) tylko ciąża obumarła (!).
Poza tym na moje pytanie dlaczego boli mnie w dole brzucha (to przez to jajeczkowanie) i podczas współżycia (widocznie jest za sucho w pochwie albo za mało estrogenu) - jesli chodzi o to ostatnie to rozmawaiałam na ten temat z mężem i on mówi że nie ma możliwości bo on by wyczuł.. Poza tym lekarz powiedział mi że tragedia to jest jak ciąża obumiera w 20 ntygodniu bo wtedy juz jest dziecko, a to była taka grudka wiec tragedii nie ma!! Dziewczyny co sądzicie o tym co powiedział mi lekarz?? może powinnam zapytać na innym wątku? Na jakim? Już umówiłam się do innego lekarza..

Dodane po: 5 minutach:

i jeszcze jedno - zapytałam czy mam do niego przyjść z wynikiem z badania hist. powiedział że nie trzeba bo ten wynik nic nie wnosi..
mama dwóch Aniołków (09.08.2007)

syna 05.06.2001
i córki 28.06.2008

Awatar użytkownika
stukotek
Posty: 40
Rejestracja: 29 sty 2007 01:00

Post autor: stukotek »

to i ja dopiszę się do tego wątku. Właściwie to nie była wizyta kontrolna, ale byłam dziś u lekarza, który prowadził moją bardzo krótką ciążę i wykonał zabieg. /w 8 tyg. stwierdził obumarcie zarodka, zabieg miałam tydzień później - 27.08.07/ . Poszłam dziś do niego żeby tak po prostu podziękować mu za opiekę i umówić się na kontrolną wizytę. I usłyszałam od niego, że jest mu strasznie szkoda, że się nie udało, a na koniec podszedł i mnie po prostu przytulił - jak najlepszy przyjaciel. Życzę każdej kobiecie takiego Lekarza.
Doceniam i to, że o moim Maleństwie mówił cały czas - od samego początku - kiedy nawet nie było jeszcze widać serduszka, do końca, kiedy już było wiadomo, że niestety serduszko nie bije osobowo - tzn. dzieciątko, dzieciaczek, dzidziuś.
Niestety mój własny mąż ma wątpliwości, czy "to" można było nazwać dzieckiem.

Awatar użytkownika
Krakers
Posty: 11
Rejestracja: 09 lut 2007 01:00

Post autor: Krakers »

Witajcie,
Chcę dopisać sie do waszego wątku. Niestety i mnie spotkał ten koszmar. W 9 tyg,. ciąży poszłam na USG by usłyszeć serduszko i nic...ciąża zamiast byc na 7 tydzień była na 6. Po badaniu Bety okazalo się, że podejrzenia lekarza są słuszne, beta zaczeła spadać. Jestem po zabiegu łyżeczkowania. Teraz serce boli, ale i tak jest juz lepiej niż ten tydzięń czekania na wyniki Bety, ta złudna nadzieja, którą Bóg mi odebrał. Od 1,5 roku walczymy o dziecko, ja PCo, mąż leniwe żołnierze. IUI się udala, no to nie mogło byc pięknie. Na tą chwilę ciężko myśleć o przyszłości i nadzei. Wiem jedno - tylko osoby, które przeżyły cos tak strasznego moga mnie zrozumieć. :(
27.07.07 I IUI
21.09.07 Aniołek

Awatar użytkownika
Bura82
Posty: 14
Rejestracja: 06 paź 2007 00:00

Post autor: Bura82 »

Witam. Ja trafiłam do bardzo miłego lekarza, jeszcze przed zabiegiem zapowiedział mi, że chciałby w najbliższych dnach zrobić usg i sprawdzić, czy wszystko dobrze się goi (oczywiście bezpłatnie) - i tak się stało. Zjawiłam się u niego 5 dni po zabiegu, zrobił usg, coś mu się tam nie spodobało, powiedział, że musi się teraz samo goić, ale że będzie wszystko ok. Odpowiedział na moje wszystkie pytania, w tym o możliwej przyczynie obumarcia ciąży (powiedział, że na razie nie można powiedzieć co się stało), wspominał o badaniu na toxo, ale o badaniach chciałam z nim porozmawiać na kolejnej wizycie (umówiłam się za tydzień, bo kończy mi się zwolnienie). Pytałam go kiedy mogę znowu zajść w ciążę - odp, że nie widzi problemu, żeby zacząć się starać po 3 prawidłowych cyklach. Bardzo się ucieszyłam. Tylko, że na drugi dzień mój mąż odebrał wypis ze szpitala i tam w opisie przeprowadzonych badań (usg) pisze "podejrzenie zaśniadu groniastego", a w zaleceniach "kontrola poziomu bHCG". Dlaczego nikt mi nic nie powiedział? Dlaczego lekarz nie wspomniał słowem o zaśniadzie, skoro robił usg? Potem przeprowadzał zabieg - może nie zobaczył żadnych niepokojących zmian na łożysku i dlatego nic nie mówił (czy lekarz widzi dokładnie, co ze mnie wyciąga?). Dlaczego powiedział, że mogę się starać o ciążę za 3 cykle? Czuję się oszukana i czekam na wyniki histo-pato jak na wyrok :cry:

Awatar użytkownika
Dominika62
Posty: 58
Rejestracja: 26 lip 2007 00:00

Post autor: Dominika62 »

Bura82 ja na jednym z opisów badań (tez USG) miąłam napisane podejrzenie częściowego zaśniadu. Wyniki badan histo -pat. nie wykazały go. U Ciebie tez na pewno będzie w porządku. Ja dostałam pozwolenie na kolejną ciążę po 1 cyklu .. niestety czekamy juz drugi, ale wierzę że tym razem sie uda.

Trzymam kciuki i mysl pozytywnie
mama dwóch Aniołków (09.08.2007)

syna 05.06.2001
i córki 28.06.2008

Awatar użytkownika
Bura82
Posty: 14
Rejestracja: 06 paź 2007 00:00

Post autor: Bura82 »

Dominika Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Bardzo mnie pocieszyłaś! Tak bym chciała, żebyś miała rację! Już mam dość tych nieszczęść!

Życzę Ci - i wszystkim starającym się mamom - ślicznego różowego dzidziusia! Pozdrawiam!

Dodane po: 5 godzinach 8 minutach:

Może nie powinnam o tym pisać w tym wątku, ale muszę się z kimś tym podzielić!

Mam wyniki histo!!! TO NIE ZAŚNIAD!!! Dowiedziałam się, że w moim szpitalu na karcie informacyjnej przeważnie piszą "podejrzenie zaśniadu". Dlaczego? Nie wiem. Ale myślę, że to jest bardzo nie w porządku - to co przeżyłam przez te kilka dni, to był istny koszmar.

Poznałam też przyczynę mojej straty - był to zwykły błąd natury - wada łożyska, które w pewnym momencie przestało się rozwijać. Dzieciątko rosło zdrowo, ale łożysko było za małe, żeby je odżywić i niestety moja Kruszynka umarła...
Mój kochany Aniołek...
(*)(*)(*)

Awatar użytkownika
Dominika62
Posty: 58
Rejestracja: 26 lip 2007 00:00

Post autor: Dominika62 »

Bura82 bardzo sie cieszę, teraz to juz musi być dobrze :) trzymaj sie cieplutko
mama dwóch Aniołków (09.08.2007)

syna 05.06.2001
i córki 28.06.2008

Awatar użytkownika
cameron81
Posty: 15
Rejestracja: 22 paź 2007 00:00

Post autor: cameron81 »

Jestem po pierwszym poronieniu, 6 tc. Minąło już 10 dni.
Ide na kontrolę w środę. Cały czas krwawię. Trochę się martwię, bo pomimo zapewnień, że jest to nie potrzebne, będę miała jednak łyżeczkowanie.

Awatar użytkownika
asia31_0
Posty: 8
Rejestracja: 24 lis 2007 01:00

Post autor: asia31_0 »

jestem pierwszy raz na tej stronie mam za sobą już cztery poronienia za trzecim razem lekarz stwierdził że to się zdarz więc zmieniłam lekarza ale to i tak nie pomogło . Ostatnią ciążę straciłam w zeszłym roku w grudniu i do tej pory nic.... strata każdej ciąży była tak samo bolesna człowiek jednak z czasem sie nie przyzwyczaja.

Awatar użytkownika
Ruda2
Posty: 2470
Rejestracja: 16 lis 2007 01:00

Post autor: Ruda2 »

Asiu ja poroniłam raz i najgorszemu wrogowi bym nie życzyła takich przezyć..nie da sie przyzwyczaic do straty dziecka czy dzieci to wbrew naszej naturze a zwłaszcza kobiet których marzeniem jest mieć maleństwo.mi lekarz tez skwitował ze dopiero pierwszy raz i że się zdarza..dlatego więcej do niego nie pójde

Awatar użytkownika
FIONA78
Posty: 9
Rejestracja: 25 paź 2007 00:00

Post autor: FIONA78 »

Dziewczyny ja chciałam napisać o moim doktorze który jak dla mnie jest cudownym człowiekiem.Sposób w jaki mi powiedział o tym, że moja fasolka już więcej nie urośnie, jak przygotował mie do zabiegu i potem wykonał ten zabieg był taki super że szybciutko doszłam do siebie. Opieka personelu w szpitalu też super i to napewno też miało wpływ. Wszyskim wam życzę takich wspaniałych lekarzy. :)

Awatar użytkownika
tuptolinka
Posty: 1123
Rejestracja: 04 gru 2007 01:00

Post autor: tuptolinka »

Jestem tydzień po łyżeczkowaniu mam lekkie krwawienie - takie jak na koniec miesiączki. Zastanawiam się czy powinnam iść do lekarza na pierwszą wizytę na początku 3 tygodnia po łyżeczkowaniu czy dopiero po pierwszej miesiączce. Podpowiedzcie mi proszę

Awatar użytkownika
asia31_0
Posty: 8
Rejestracja: 24 lis 2007 01:00

Post autor: asia31_0 »

Mi po każdym poronieniu kazali przyjść po 6 tygoniach oczywiście z wynikiem badań histopatologicznych a ty odebrałaś już to badanie? :|

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Poronienia”