PUSTE JAJO PŁODOWE

Archiwum forum "Poronienia"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Awatar użytkownika
magdalenarb
Posty: 28
Rejestracja: 10 lip 2008 00:00

Post autor: magdalenarb »

Jejku przykro mi i tak dziwnie.

Trzymaj się pixell77 na pewno będzie dobrze.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 26 lip 2008 22:09 przez magdalenarb, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

o kurcze, nigdy nie slyszalam o czyms takim. Jestes pewna ze lekarka miala to na mysli? Puste jajo podobno nie ma konkretnych przyczyn, poprostu blad przy podziale badz komorkowy. Ja rozumiem ze kobiety karmiace moga nie miec owulacji, ale nie bralabym serio slow lekarki. Ja wypytalam wielu lekarzy o przyczyny pustych jaj i nawet w USA tego nie wiedza konkretnie (tylko przypuszczenia). Pixella77, nie bierz sobie do serca slow lekarki. Przy pustym jaju mozna miec podejrzenia o podlozu genetycznym ale absolutnie karmienie piersia nie mialo wplywu na twoja ciaze. Boze jakie nieuki w tej Polsce sa az strach pomyslec, na Twoim miejscu bym zasiegnela opinii innego lekarza. Nie chodzi tu aby robic komus nadzieje, ale aby dostac fachowa diagnoze.

Awatar użytkownika
pixella77
Posty: 38
Rejestracja: 17 lip 2008 00:00

Post autor: pixella77 »

nie wiem, ma to jakiś sens, przecież jak karmisz nie masz jajeczkowania, może zdarzył sie jakis cykl z takim trefnym... przy każdym karmieniu wydzielasz oksytocynę a ona powoduje obkurczanie macicy, moze wszystkie moje jajeczka wyprodukowane jak karmie nie są w stanie zaprosic zarodka do środka, może to zaszkodziło by się wszystko prawidłowo rozwinęło, sama nie wiem, wiem, że lekarz w szpitalu i stwierdził, ze u mnie akurat mogło być jedną z przyczyn, reszt bedziemy szukać badaniami. Moze się zdarzyć, ze nic nie wykryjemy a wtedy będzie po prostu pech i tyle

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

A wiec tak, pustych jaj sie nie bada bo nie zawieraja materialu genetycznego!!! To jest pierwsza rzecz - i tak nic tam nie znajda - chyba ze jest tam martwy zarodek. Moglo byc poprostu wadliwe jajeczko albo plemnik i tak sie stalo. Przy karmieniu piersia, skoro nawet sie trafi ze jejeczkujesz i dojdzie do zaplodnienia, to moze jest poprostu trudnij sie zaimplantowac. Jezeli wasze dna jest ok, i maz robil badania spermy i tez by byly ok to wtedy dopiero jest pech. Na puste jaja lekarze patrza troche inaczej niz na zatrzymanie rozwoju ciazy. Moja lekarka odetchnela z ulga ze bylo to puste jajo, ale pomimo tego zlecila kinotyp - na wszelki wypadek. Ale z tego co mowisz w Polsce rozwija sie medycyna wg innych zasad. W waszym przypadku przydalyby sie Wam szczegolowe badania, bo gdzies musi byc przyczyna tylko te glaby nie potrafia jej znalezc. Wiesz co jest dobre w USA? ze lekarza jest bardzo latwo pozwac do sadu jezeli czegos nie dopilnuje i stanie sie cos zlego - dlatego lekarze tutaj sa ostrozni i staraja sie zapobiegac niz pozniej miec procesy.

Awatar użytkownika
pixella77
Posty: 38
Rejestracja: 17 lip 2008 00:00

Post autor: pixella77 »

u nast tez robia jakies badania, zobaczymy czy zarodek był i sie wchłonął czy go wcale nie było, wtedy diagnoza bedzie kompletna. generalnie kazdy mówi co innego, jeden lekarz to drugi co innego, jeden, ze trzeba odczekać 3 m-ce, drugi pół roku a inny, ze półtora haha, chyba ich pogieło, przecież jeśli to puste jajo to nie ma w tym jakiejs choroby z mojej strony tylko pech! tez mnie te konowały wkurzają, tyle lat płacimy za ich naukę, potem staże, specjalizacje i nadal sa niedouczeni

Dodane po: 4 minutach:

nie wiem czy badanie spermy jest na tym etapie potrzebne, mamy juz zdrową córeczkę 1,4 roczku, mąż badał się kardiolog, usg jamy brzusznej itd). Faktem jest, ze bierze jakies leki antyalergiczne i wyszedł mu jakis lekki stan zapalny watroby, ale robił usg i nic nie wykryło. Cóz za 2 tyg beda wyniki histopatologiczne i będe wiedziała czy to napewno puste jajo

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

Z tego co pisza, to podobno puste jajo zdarza sie tylko raz. Jest to niezwykle rzadkie by bylo inaczej. Tak pisza...Oczywiscie na badania za wczesnie, dopiero po 3 nieudanych probach nalezy cos robic. Nie dziw sie kazdy lekarz ma inna hipoteze, zawsze tak jest. A ze staraniami - 3 cykle i wystarczy, sluchac tego co mowi wiekszosc. Gdzie czekac 1.5 roku? na co? mi powiedzieli poczekac 3 cykle, i nie czekac zbyt dlugo. Kilku lekarzy mialo ta sama opinie. Masz racje ze ci lekarze to nieuki, wiele razy tez tak mysle. Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, i uda sie Wam szybko. W koncu macie dzieci, wiec bedziecie miec znowu.

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

Dziewczyny mam pytanie, puste jajo poronilam ponad 4 miesiace temu. 3 tyg po poronieniu pojawila sie owulacja (mialam silne bole jajnikow i zrobilam test na owu - i byla). Mam lekko wydluzone cykle (zazwyczaj mialam 32 a teraz 34 -36) ale problem jest ze nie mam owulacji i to juz 3 cykl z rzedu. Nigdy mi sie to nie zdarzylo i nie wiem co o tym myslec. Jaka jest przyczyna takich zaburzen? moze ktos wie? przeszukalam internet ale nic nie znalazlam, a lekarz moj nie bardzo sie tym przejmuje. Zaznacze ze wczesniej mialam owulacje w wiekszosci cyklow. Z gory dziekuje wszystkim za informacje.

Awatar użytkownika
pixella77
Posty: 38
Rejestracja: 17 lip 2008 00:00

Post autor: pixella77 »

rose82 ale chodzisz na monitoring cyklu czy tylko bazujesz na testach owu? jeśli możesz to pójdź na monitoring i zobacz czy faktycznie nie ma owu... może jest tylko testy nie wykrywają... tak sie zdarza... chyba nie powinno być aż tylu cykli bez jajeczka i jesli monitoring to potwierdzi, to potrzeba jakiegos leczenia. Moja siostra by zwiekszyc liczbe jajeczek miesiąc brała cilest - tabletki antykoncepcyjne i wiesz co naprodukowała w kolejnym cyklu aż 6szt :-). ja niestety nadal krwawię, a raczej krwawię z przerwami, wczoraj pobowlewał mnie brzuch i lekko plamiłam ale to 13dc i raczej nie owu bo jestem dopiero 13 dni po poronieniu a owu mam zazwyczaj 15-16dc

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

Nie chodze na monitoring, uzywam czulych testow, ktore zawsze zdawaly egzamin (nawet wykonywalam je 2 razy na dobe - rano i wieczorem w tych dniach ktorych najczesciej mialam owulacje). Ja najczesciej czuje bol w jajniku jednych lub obu gdy mam owulacje (tylko w tym miesiacu nic mnie nie bolalo). Gdybym miala owulacje a testy jej nie wykryly to bym zaszla w ciaze raczej po 3 miesiacach bazujac na naszych wczesniejszych dooswiadczeniach. Musze zrobic usg, byc moze mam jakies pozostalosci po poronieniu a tego sie najbardziej obawiam.
Owulacja po poronieniu wystapi miedzy 2-4 tyg, wiec spokojnie czekaj. Ja mialam owulacje zazwyczaj 14-16 dniem a po poronieniu w 21. Wiec wszystko moze sie pozmieniac. Dodadam na koniec ze plamilam po tym wszystkich przez 4 tyg,szok! Dzieki za odpowiedz. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

Przyszly wyniki kariotyping i wszystko jest ok. Uff przynajmniej tyle. Dziewczyny zamowilam sobie taki monitor plodnosci bo testy mnie wykanczaja cena $200, zobaczymy czy sie sprawdzi. Jeszcze jedna proba dozwolona a pozniej juz sztuczne zaplodnienie. Miejmy nadzieje ze sie uda. Mam pytanie czy ktoras z Was jest w USA? wymienilibysmy sie opiniami na temat roznych testow

Awatar użytkownika
pixella77
Posty: 38
Rejestracja: 17 lip 2008 00:00

Post autor: pixella77 »

o monitorku słyszałam same dobre rzeczy... a propo invitro to nie jest to nic strasznego, moja siorka ma już 4 l synka dzięki temu...
niestety jestem z wawy...

Awatar użytkownika
eenka
Posty: 1845
Rejestracja: 18 sie 2008 00:00

Post autor: eenka »

hejki, też jestem już 7 tyg. po łyżeczkowaniu. 7 tyg. temu wyrok: puste jajo, ciąża miała mieć 8 tygodni a pęcherzyk wyglądał na 6 i był pusty. Od początku było coś nie tak, beta przyrastała ale w dolnych granicach normy, pęcherzyk długo się nie pokazywał, wykryto torbiel i nastraszyli mnie ze to pozamaciczna, potem jak się wreszcie pokazał pęcherzyk w macicy byłam przeszczęśliwa...czekałam na bicie serduszka, po usg z gabinetu wyszłam zapłakana, nie mogłam powstrzymac łez....po 2 tyg. od zabiegu wykryto drugą torbiel na drugim jajniku, po trzech tyg. od zabiegu pierwsza bardzo obfita @ dziś zaczęła się druga, dziwna, skąpa własciwie to plamienie, po niej mam iść do gina. nie ma dnia żebym się nie zastanawiała dlaczego i czy maleństwo które mimo wszystko zdążyłam pokochać było tam takie małe że niewidoczne, czy wogóle go tam nie było..boje się kolejnej ciazy. Gin powiedział że to mógł być przypadek i decyzja o badaniach należy do mnie, mogę spróbować zajść w ciąże po usunięciu torbieli bez badań albo wspólnie wymyślimy które robić. Czasem mam ochotę zrobić wszystkie, a czasem już o tym nie myśleć tylko spróbować jakby nigdy nic. mam mętlik w głowie..

Awatar użytkownika
rose82
Posty: 310
Rejestracja: 25 mar 2008 01:00

Post autor: rose82 »

badania to dopiero po 3 poronieniu jest sens robic, naprawde mogl byc tylko przypadek ze sie ciaza nie rozwinela prawidlowo. W pustym jaju nie ma zarodka, dzidzius najczesciej sie nie wyksztalca, tylko nastepuje przerost pecherzyka. Boisz sie kolejnej ciazy bo wszystko jest jeszcze swieze, a lekarze i tak zalecaja czekac 2-3 miesiaczek po poronieniu, wiec masz czas. I nie martw sie, bedzie dobrze. Nie mysl, ze kolejnym razem bedzie tak samo. Musisz myslec pozytywnie, a wszystko z czasem sie ulozy. Z badaniami poczekaj jeszcze do kolejnej ciazy, jak poczytasz rozne fora to niektore dziewczyny maja po 3 poronienia a za 4 razem rodza zdrowe dzieci. Jezeli nie macie zadnych problemow zdrowotnych (lub z przeszlosci) to mozecie spokojnie czekac. Trzymaj sie dzielnie!

Awatar użytkownika
eenka
Posty: 1845
Rejestracja: 18 sie 2008 00:00

Post autor: eenka »

dzięki:) dam znać jak i co, ale powiem szczerze, że strasznie strasznie bardzo chce być znowu w ciąży. wyczytałam, że torbiele znikają w ok 14 tyg ciąży ale też że z nimi nie da się w nią zajść. Ta bezczynność mnie dobija czasem, kupiłam sobie test owu, tak zobaczyć czy coś tam się dzieje,, zrobię sobie w sobotę pierwszy..

Awatar użytkownika
Nitka14
Posty: 5
Rejestracja: 25 maja 2008 00:00

Post autor: Nitka14 »

wiesz z tymi torbielami to chyba nie do końca tak - ja miałam sporą torbiel i czekałam na termin jej usunięcia, a w międzyczasie okazało się, że zaszłam w ciążę. Czyli w moim przypadku jakoś torbiel nie przeszkodziła. Niestety ciąża nie zakończyła się szczęśliwie, poroniłam w 11 tyg. (3 miesiące temu).

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - Poronienia”