Wygrałam z bakteriamii część II

Forum poświęcone wymianie doświadczeń na temat diagnostyki niepłodności: badania i ich wyniki, zabiegi, leki (działanie, skutki uboczne); metody wspomaganego rozrodu - IUI, IVF, ICSI.

Moderator: Moderatorzy jak się leczyć

Awatar użytkownika
kostraczek
Posty: 1143
Rejestracja: 27 lip 2014 14:53

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: kostraczek »

kokosiara zinntem niech Cie przelecza mi pomoglo na feaclisa.
9 cykli stym.(c), (l)
Problemy hormonalne
D :love:

loni
Mateczka
Mateczka
Posty: 3580
Rejestracja: 05 wrz 2008 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: loni »

kostraczek pisze:kokosiara zinntem niech Cie przelecza mi pomoglo na feaclisa.
To zależy, czy bakteria jest wrażliwa...
ja miałam taki szczep, że na antybiogramie nie było żadnej substancji do leczenia w warunkach domowych, jedynie antybiotyki stosowane w szpitalu w warunkach zagrożenia życia typu sepsa itd...

Do tej pory się bujam z bakteriami, ostatnio wyszła mi Klebsiella pneumoniae w posiewie :mur: , a to też bakteria szpitalna :roll:

kostraczek jak długa miałaś kurację Zinnatem?

... po 10 latach walki poznaliśmy nowy wymiar Miłości - SYNEK :loving:



Awatar użytkownika
kostraczek
Posty: 1143
Rejestracja: 27 lip 2014 14:53

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: kostraczek »

loni ja od poczatku ciazy z feaclisem sie bujalam, bralam wrazliwe na feaclisa antybiotyki ktore wychodziły w antybiogramie i nie pomagalo. W koncu trafilam do szpitala i mi dali zinnat na 2 tygodnie, po tym jej nie mam na razie.
9 cykli stym.(c), (l)
Problemy hormonalne
D :love:

loni
Mateczka
Mateczka
Posty: 3580
Rejestracja: 05 wrz 2008 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: loni »

kostraczek pisze:łam taki szczep, że na antybiogramie nie było żadnej substancji do leczenia w warunkach domowych, jedynie antybiotyki stosowane w szpitalu w warunkach zagrożenia życia typu sepsa itd...

Do tej pory się bujam z bakteriami, ostatnio wyszła mi Klebsiella pneumoniae w posiewie :mur: , a to też bakteria szpitalna :roll:
o widzisz, ta franca jest bardzo oporna na leczenie i potrafi przeżyć w prawie każdych warunkach :mur:
i tak miałaś szczęście w nieszczęściu, że bakteria wychodziła wrażliwa na "lajtowe" antybiotyki, bo u mnie już była tylko ampicylina, wankomycyna i linezolid :cry2:

Mnie niestety bakterzyska bardzo lubią i bujam się z nimi od lat :mur:

... po 10 latach walki poznaliśmy nowy wymiar Miłości - SYNEK :loving:



Awatar użytkownika
kostraczek
Posty: 1143
Rejestracja: 27 lip 2014 14:53

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: kostraczek »

loni w ogole znalazlam w necie jakies stare forum gdzie osoby pisały ze wlasnie z przetestwoanych na feaclisa najbardziej pomagał zinnat, a te jak u mnie amokscykliny itd nic. U mnie sie sprawdziło, a mi wychodziło ze na substancje czynna zinnatu jest sredniowrazliwy i badz tu madry :lol:
9 cykli stym.(c), (l)
Problemy hormonalne
D :love:

lillka88
Posty: 320
Rejestracja: 08 sty 2015 22:41

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: lillka88 »

Dziewczyny, może coś poradzicie, bo mamy kolosalny problem. Z bakterią, wirusem - nie wiem czym, ale cholera gnębi nas bardzo perfidnie.

Zaczęło się w 2012 roku miałam zapalenie przydatków i całości, byłam leczona antybiotykami, później miałam bóle podbrzusza przez wiele miesięcy jeszcze.

Chodzi o dziwaczny świąd sromu, dziwny - bo niby swędzi, całość jest podrażniona, a w wargi sromowe czuję ukłucia - w różnych miejscach. Od czasu do czasu się pojawia i znika, niezliczoną ilość posiewów miałam - tylko jeden raz wyszła escherichia coli, ale poza tym nic. Pewnie dlatego, że większość posiewów robiłam wtedy, kiedy nie było objawów, czyli w Polsce.

Z tyłu również swędzi. Robiłam posiewy z pochwy, z odbytu, z ujścia szyjki macicy. Wtedy nie wykazało nic.

U m. objawy również były, w postaci malutkich czerwonych kropek na żołędzi. Zazwyczaj przechodziło samo.

Za parę dni mamy punkcję, a cholera się ponownie uaktywniła. M. powiedział mi dopiero wczoraj wieczorem, że znowu ma zaczerwienienie i plamki na żołędzi - od ostatnich przytulankach tydzień temu.

Najgorsze jest to, że i ja zaczęłam mieć objawy. Świąd, zaczerwienienie, swędzi także w okolicy odbytu ( przepraszam za opis ), a wczoraj... dojrzałam po kąpieli krostki na pośladkach :( :neutral:

Jestem załamana. Nie wiem, co robić. Diagnostyka zawodzi, a objawów mnóstwo :(
2004 - Moje Cudo <3<3<3,
.....
07.2012 - początek starań,
Lekkie PCO, niedoczynność, armia super. W sumie 9 cykli stymulowanych.
05.2013 - upragnione dwie kreski i...(*)12.tc..:'(
01.2015 - HSG, skierowanie na laparo.
05.2015 - laparo/histero - wszystko ok
09.2015 - iui, nie
10.2015 - ivf, ciezkie przestymulowanie, szpital i.. JEST!!!
Beta 9 dpt.56...11 dpt.100...505... 2119... 3363.. ...24 dpt. Serduszko, jak dzwon! :D <3

Awatar użytkownika
kostraczek
Posty: 1143
Rejestracja: 27 lip 2014 14:53

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: kostraczek »

lillka88 a mieliscie badania na hiva, kiłe? Jezeli tak i wyszły dobre to niestety teraz punkcja to nie mozna, ale na takie nawet jakby problemy o ktorych piszesz, to lekarze daja fluconazol(nie mozna brac w trakcie staran i ciazy). Ja bym molestowała gina o to, i przeleczyc z 2 tygodnie i Ciebie i faceta tym samym.
9 cykli stym.(c), (l)
Problemy hormonalne
D :love:

lillka88
Posty: 320
Rejestracja: 08 sty 2015 22:41

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: lillka88 »

Kostraczku, mieliśmy badania wszystkie. Tzn. hiv, wzw b i c, kiła - mogiła, chlamydia i co tam jeszcze tylko. Wszystkie zawsze negatywne, a jednak jest coś, co nas zadręcza i co zaczęło się u mnie w 2012 roku. Dość powiedzieć, że "po drodze" byłam w ciąży, ale kto wie, czy problemy nie wynikają i z tego ?

Flukonazol to i próbowałam na własną rękę- kilkukrotnie. Niestety, poprawy albo nie było, albo była chwilowa. Polski lekarz rozkłada ręce, a tutejsi twierdzą jedynie, że "to może grzybica", ale w sumie trudno stwierdzić. No nie grzybica, skoro flukonazol nic nie dawał, a pomijam fakt, że kiedyś grzybic miałam sporo i przebiegały zupełnie inaczej. Moje problemy z tą bakterią ( ?!? ) zaczęły się po wizycie u kosmetyczki w 2012 roku. Później miałam ostre zapalenie przydatków, z gorączką itd. Niestety, to "coś" wraca, tylko w lżejszej formie.

-- 19 paź 2015 17:14 --

Właśnie podchodzenie do punkcji wydaje mi się dziwnym pomysłem w tej sytuacji, ale lekarka wzruszyła tylko ramionami :mur: W zeszłym cyklu poszłam do lekarza i powiedziałam, że coś mnie zadręcza, a mamy mieć stymulację do ivf - wzięła wymaz, powiedziała, że nie widzi zakażenia bakteryjnego ( kolor papierka lakmusowego tego nie stwierdzał ) - przepisała mi kurację p-grzybiczą i tyle.

Później przerwa, zaczęła się @, więc wszystko było okay - objawy powróciły krótko "po", ale byliśmy już w trakcie stymulacji. I co teraz ? Jak szukać ? GDZIE szukać ?!
2004 - Moje Cudo <3<3<3,
.....
07.2012 - początek starań,
Lekkie PCO, niedoczynność, armia super. W sumie 9 cykli stymulowanych.
05.2013 - upragnione dwie kreski i...(*)12.tc..:'(
01.2015 - HSG, skierowanie na laparo.
05.2015 - laparo/histero - wszystko ok
09.2015 - iui, nie
10.2015 - ivf, ciezkie przestymulowanie, szpital i.. JEST!!!
Beta 9 dpt.56...11 dpt.100...505... 2119... 3363.. ...24 dpt. Serduszko, jak dzwon! :D <3

Awatar użytkownika
kostraczek
Posty: 1143
Rejestracja: 27 lip 2014 14:53

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: kostraczek »

lillka88 ja mialam grzybice taka, ze wyłacznie mnie kłuło i lekkie zaczerwienienie, bez upławów itd. dlatego u mnie fluconazol sie sprawdził. A meza nasienie przebadaliscie na bakterie np. na ureaplasma, mycoplasma, feaclis itd? Wirus brodawczaka, wirus opryszczki? a moze to jakis liszaj. w ogole ja bym polecałą Tobie wizyte u dermatologa wenerologa, a dla faceta tez do dermatologa.
9 cykli stym.(c), (l)
Problemy hormonalne
D :love:

lillka88
Posty: 320
Rejestracja: 08 sty 2015 22:41

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: lillka88 »

kostraczku, czyli grzybica "niejedno ma imię" :(
U mnie upławów też normalnie nie ma. Nic.
Nie, nasienia nie sprawdzaliśmy w kierunku bakterii, wyłącznie w kierunku jakości nasienia. Może powinniśmy.

Wirus hpv/opryszczki na pewno nie, nigdy nie miało jej żadne z nas. Ani na ustach, ani narządach rodnych. Do dermatologa się wybiorę, ale dopiero w Polsce - u siebie musiałabym najpierw "wywalczyć" skierowanie, a później czekać na wizytę 19 tygodni ( sprawdziłam ).

Mam nadzieję, że w końcu dowiemy się, "co jest" i znajdziemy rozwiązanie naszych problemów ( znaczy skuteczne leczenie, a nie na "chybił-trafił" ).
2004 - Moje Cudo <3<3<3,
.....
07.2012 - początek starań,
Lekkie PCO, niedoczynność, armia super. W sumie 9 cykli stymulowanych.
05.2013 - upragnione dwie kreski i...(*)12.tc..:'(
01.2015 - HSG, skierowanie na laparo.
05.2015 - laparo/histero - wszystko ok
09.2015 - iui, nie
10.2015 - ivf, ciezkie przestymulowanie, szpital i.. JEST!!!
Beta 9 dpt.56...11 dpt.100...505... 2119... 3363.. ...24 dpt. Serduszko, jak dzwon! :D <3

Wojtusiowa
Posty: 2
Rejestracja: 08 lis 2015 12:01

Przygotowanie do HSG - zły wynik wymazu

Post autor: Wojtusiowa »

Witajcie:)

Za dwa tygodnie czeka mnie badanie HSG. Lekarz zlecił wcześniej wykonanie cytologii i wymazu z pochwy.
Dzisiaj odebrałam wynik wymazu:
Posiew z dróg moczowo-płciowych - tlenowo
Wynik badania:
dodatni
Enterococcus species
Naturalna oporność na niskie stężenia aminoglikozydów, cefalosporyny, llinkozamidy i sulfonamidy
Liczność kolonii:
(++) 10-100 kolonii na płytce

Czy któraś z Was spotkała się z takim rodzajem bakterii? Czy jest to coś złego? Skąd to się bierze? I czy może mnie to skreślić do podejścia do badania?

Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
stynka79
Posty: 78
Rejestracja: 10 kwie 2007 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: stynka79 »

Witam, postanowiłam opisać moją historię, może komuś pomogę w ten sposób. Z bakteriami i grzybicam borykałam się pół roku. Miałam wszystko, co można załapać. Do tego wszystkie objawy, świąt, pieczenie, ból... Leczyłam się antybiotykami, maściami, czopkami robionymi na podstawie antbiogramów. Nic nie pomagało. Po nocach płakałam tak mnie piekło, W dzień nie mogłam normalnie funkcjonować, ciągle się drapałam. Wyjałowiłam organizm, aż mój ginekolog powiedziła, że już nie ma na nie pomysłu i kazał szukać innego lekarza.
Wtedy dowiedziłam się o lekarzu, którzy leczy akupunkturą i naturalnymi środkami. W desperacji pojechałam do niego.
Dostałam wit. c (ale nie tą z apteki, bo jest słabo przyswajalne), tylko taką w 80 % przyswajalną- można ją kupić w sklepie ze zdrową żywnością (tzw. lewoskrętna), chlorek magnezu i mumio (można o tym poczytać w internecie). Mumio rozpuszczałam w wodzie i podmywałam się tym. Oczywiście lekarz wbijał mi igły raz w tygodniu. Po 3 tygodniach objawy zaczęły ustępować-wróciła mi nadzieja, że się wyleczę. Po miesiącu nie miałam już żadnych objawów. To leczenie przeszłam rok temu.
Niedawno znowu dopadły mnie objawy (po leczeniu antybiotykiem zapalenia okostnej), zastosowałam wit. c, magnez i mumio (nie jechałam na igły) i znowu pomogło. Podejrzewam, że duży udział w leczeniu ma wit. c, która wzmacnia odporność. Mumio łagodzi objawy zewnętrzne- podmywałam się 2 razy dziennie.
Nigdy w życiu nie powrócę do leczenia grzybic i infekcji bakteryjnych antybiotykami, to wybija wszystko w organiźmie i tworzy błędne koło.
Dodam, że piłam jeszcze herbatę z czystka, ale nie wiem czy ona coś pomogła.
Obecnie mam spokój. Nadal proflaktycznie biorę wit. c i magnez. Można w internecie poczytac jakie sa skutki niedoborów tych pierwiastków w organiźmie.
Przyznam, że sceptycznie podchodziłam do tego lecznienia, nawet mówiłam, że tyle leków mi nie pomogło a takie "czary" mają mi pomóc. Na szczęście się udało
Pozdrawiam

loni
Mateczka
Mateczka
Posty: 3580
Rejestracja: 05 wrz 2008 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: loni »

stynka79 dziękujemy za porady, ja już od lat męczę się z wszelkiego rodzaju infekcjami i dolegliwościami pęcherza, pochwy i sromu :(
Powiedz w jakiej formie mumio stosowałaś?
Czy stosowałaś je również doustnie? Czy rozpuszczałaś tabletki? W jakich proporcjach?

Bardzo Ci dziękuję za przybliżenie tematu :caluje

... po 10 latach walki poznaliśmy nowy wymiar Miłości - SYNEK :loving:



Awatar użytkownika
stynka79
Posty: 78
Rejestracja: 10 kwie 2007 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: stynka79 »

Mumio kupowałam w takim kawałku (spłaszczona kostka w folii przezroczystej). Wiem, że są tabletki, ale ich nie kupowałam. Jak wpiszesz w google mumio i dasz na grafikę to jest tam ta forma o której piszę. Dzieliłam mumio nożyczkami na 4 części, rozpuszczłam w małej ilości wody w misce i podmywałam się tym. Wodę lałam na oko- ale wiadomo, czym wyższe stężenie tym lepsze działanie. Nie piłam mumio.

loni
Mateczka
Mateczka
Posty: 3580
Rejestracja: 05 wrz 2008 00:00

Re: Wygrałam z bakteriamii część II

Post autor: loni »

stynka79 pisze:Mumio kupowałam w takim kawałku (spłaszczona kostka w folii przezroczystej). Wiem, że są tabletki, ale ich nie kupowałam. Jak wpiszesz w google mumio i dasz na grafikę to jest tam ta forma o której piszę. Dzieliłam mumio nożyczkami na 4 części, rozpuszczłam w małej ilości wody w misce i podmywałam się tym. Wodę lałam na oko- ale wiadomo, czym wyższe stężenie tym lepsze działanie. Nie piłam mumio.
Tak wiem o co chodzi z tym "kawałkiem".
Dziękuję serdecznie za chęć pomocy, nikt kto tego nie przeszedł nie zrozumie jaka to udręka.
Pozdrawiam Cię serdecznie!

... po 10 latach walki poznaliśmy nowy wymiar Miłości - SYNEK :loving:



ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak się leczyć?”