niedrozne jajowody

Forum poświęcone wymianie doświadczeń na temat diagnostyki niepłodności: badania i ich wyniki, zabiegi, leki (działanie, skutki uboczne); metody wspomaganego rozrodu - IUI, IVF, ICSI.

Moderator: Moderatorzy jak się leczyć

ODPOWIEDZ
Aniaaa89
Posty: 48
Rejestracja: 27 sie 2017 12:43

Re: niedrozne jajowody

Post autor: Aniaaa89 »

makunia pisze:Przyczyn może być mnóstwo, choroby tarczycy, choroby nadnerczy i wiele wiele innych. Niestety, diagnostyka jest żmudna i długa, ale trzeba ją porządnie przeprowadzić i wziąć różne opcje pod uwagę. A partner się już badał?
Tak, mąż ma wyniki bardzo dobre. U mnie coś ciągle nie gra.... Teraz mimo stymulacji Lamettą i podania Ovitrelle pęcherzyk nie pękł, zrobiła się torbiel i miesiąc stracony bo dostałam tabletki anty:(
Starania od 2016
07.2017 Provita
24.12.2017. upragnione dwie kreseczki
20.08.2018 ukochany synek Szymonek :love:

oluska_m
Moderator Dokarmiam bociana ;)
Posty: 9655
Rejestracja: 14 wrz 2012 21:42

Re: niedrozne jajowody

Post autor: oluska_m »

Dziewczyny, przypominam, że wątek dotyczy niedrożności jajowodów. Proszę o trzymanie się tematu

2 IVF, 7 transferów

Aniołki [*] [*] [*] :cry2:

25.07.2016  :love: 
Piotruś



17.06.2019 :love: Michaś



Niepłodna
Posty: 109
Rejestracja: 25 paź 2018 19:34

Re: niedrozne jajowody

Post autor: Niepłodna »

Kochani, bardzo proszę o pomoc w wypełnieniu ankiety dla par z zaburzeniami płodności. Ankieta posłuży do celów naukowych. Mam już 22 ankietowane pary potrzeba jeszcze 78 :-)

https://www.interankiety.pl/i/LoKnl66G

Leczyłam się ponad 10 lat w klinikach niepłodności, teraz jako Dietetyk chcę pomagać osobom takim jak ja NIEPŁODNYM. Proszę pomóżcie odpowiedzcie na pytania, kto mi pomoże jeśli nie Wy!!!

Figicud
Posty: 1
Rejestracja: 01 lut 2019 19:30

Re: niedrozne jajowody

Post autor: Figicud »

Mam 30 lat, choruję na endometriozę. Staraliśmy się z mężem o dziecko 1,5 roku. W końcu została podjęta decyzja o operacji usunięcia endometriozy (torbiele na jajniku prawym, lewym, torbiel na jajowodzie, nacieki endo na otrzewnej, jelitach). Myślałam, że ta operacja mi pomoże, że po niej się uda. Niestety, diagnoza po operacji przerażająca: NIEDROŻNOŚĆ JAJOWODÓW OBUSTRONNA.
Kontrast podawany 3 razy,nie przeszedł. Bez szans na naturalne poczęcie, skierowanie na in vitro. Profesor powiedział, że jeśli nam się uda to kategorie cudu, także on by nie zwlekał. Tragedia, żal, brak nadziei, kompletny zawód:( Dodam, że 4 lata wcześniej urodziłam zdrowe dziecko bez najmniejszych problemów, ta okropna choroba roztoczyła moje ciało.
Bez wahania podjęliśmy decyzję o podejściu do IVF, w grudniu byliśmy już po kwalifikacji i badaniach. Od grudniowego okresu miałam zacząć przyjmować leki do stymulacji. Miałam zrobić badania w 1 lub 2 dniu cyklu żeby móc zacząć przyjmować leki. Z racji świąt ( tak mi przypadła miesiączka) nie byłam w stanie zrobić badań. Pomyślałam sobie "znowu pod górę, jak pech to pech". Wszystko opóźnia się o miesiąc. Kolejny dłuuuugi miesiąc oczekiwania na miesiączkę żeby 1 dnia cyklu zrobić badania i przystąpić do stymulacji.
Okresu brak, 30, 35 dzień i nic... Wkurzona, że wszystko opóźnia się o kolejne dni plułam sobie w brodę, że zbyt dużo nerwów, może z tego wszystkiego okres mi zginął:( Do tego wszystkiego problemy w pracy, stres max. W końcu w 37 dniu cyklu stwierdziłam, że robię test - tak dla zasady, kompletnie bez emocji i idę do lekarza żeby sprawdzić co ze mną.
Ku mojemu zaskoczeniu, a raczej szokowi na teście pojawiły się dwie kreski!!!!! Z jednej strony ucieszona a z drugiej załamana, bo czytałam, że przy obustronnej niedrożności najbardziej prawdopodobna jest ciąża pozamaciczna. Za 2 dni wizyta u lekarza, 2 najdłuższe dni w moim życiu. Po badaniu doktor tylko się do mnie uśmiechnął:) Nie mógł się nadziwić, że jest pęcherzyk w macicy.
Jest to dopiero początek ciąży ale ufam, że wszystko dobrze się skończy.
Po operacji modliłam się do świętej Rity - patronki od spraw beznadziejnych. Wierzę, że to za prawą jej pomocy wydarzył się nasz cud.
Tak czy inaczej, wszystko jest możliwe.

my.dreams
Posty: 1
Rejestracja: 17 mar 2019 21:39

Re: niedrozne jajowody

Post autor: my.dreams »

Figicud przywróciłaś mi nadzieję. Moja sytuacja wygląda trochę podobnie do Twojej. Zaraz po ślubie zaczęliśmy się z mężem starać o dziecko. Minął ponad rok i nic więc poszłam do lekarza. Wysłał mnie na podstawowe badania i wyszła mi podwyższona prolaktyna. Zazywalam norploac po którym czułam się tragicznie. Gdy prolaktyna wróciła do normy wysłano mnie na hsg. Wynik: oba jajowody niedrożne. Jeden udało się lekko udrożnić drugi nawet nie drgnął. Załamana poszłam na wizytę kontrolną i kolejny szok. Jeżeli nie zajdzie Pani w ciążę do 3 Msc może Pani tylko myśleć o on vitro. Rozpacz, smutek nie mogłam się pozbierać. Minęło pół roku i znowu podjęłam walkę. Pojechałam do kliniki leczenia niepłodności w KrakowiArtvimed . Pan doktor przyjął mnie bardzo miło już po wywiadzie wywnioskowal że mogę mieć endometrioze. Diagnoza potwierdziła się. Endometrioza i niedroznosc jajowodow? Dlaczego ja? Ból o rozpacz jakie mnie opętaly były nie do opisania. Na szczęście endometrioza okazała się bardzo łagodna jest to zmiana 2go stopnia nic groźnego ale lekarz zalecił laparoskopie. Usunąć endometrioze i ewentualne zrosty na jajowodach. Teraz z mężem będziemy się przygotowywać do zabiegu. Mam nadzieję że wkoncu doczekam się upragnionych dwóch kresek na teście

Kuciapka
Posty: 6
Rejestracja: 11 maja 2019 14:48

Re: niedrozne jajowody

Post autor: Kuciapka »

Figicud Gratulacje!!! Jesteś dowodem na to, że cuda się zdarzają :love:
Czy mogłabyś napisać jakie miałaś objawy endometriozy. Ja jestem w trakcie stawiania diagnozy, ale jestem pewna, że mam tą chorobę. Mam potworne rozległe bóle całego brzucha. Strasznie cierpię. Ból jest cały czas, niezależnie od dnia cyklu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak się leczyć?”