WODNIAK JAJOWODU

Forum poświęcone wymianie doświadczeń na temat diagnostyki niepłodności: badania i ich wyniki, zabiegi, leki (działanie, skutki uboczne); metody wspomaganego rozrodu - IUI, IVF, ICSI.

Moderator: Moderatorzy jak się leczyć

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
eluttka
Posty: 3861
Rejestracja: 24 lip 2008 00:00

Re: wodniak jajowodu

Post autor: eluttka »

sorek1980, ja miałam podobną sytuację - po 2 laparo lewa strona cała w zrostach. Mój dr nie wyciął mi jajowodu z wodniakiem, bo się zwyczajnie nie dało do niego dostać przez zrosty, natomiast odciął mi go od macicy i zaślepił, tak by płyn z wodniaka nie wlewał się do jamy macicy. Może u Ciebie dałoby się zrobić coś takiego? Wodniak faktycznie bardzo zmiejsza powodzenia IVF.
Jesteśmy w komplecie: mamy synka i córeczkę! :)

Awatar użytkownika
wezel81
Posty: 19
Rejestracja: 21 lis 2010 16:13

Re: wodniak jajowodu

Post autor: wezel81 »

Witam :)
jestem nowa na tym wątku. na początku lipca miałam HSG, werdykt: prawy niedrożny, lewy poszerzony dystalnie ale drożny. Obecność wodniaków zasugerował mi lekarz wydając mi odpis i zdjęcia. Lekarz który mnie prowadzi (Invimed Wwa) powiedział że zdecydowanie przed IVF należy usunąć jajowody (prawy na pewno a lewy to już chirurg ma zadecydować) bo zmniejszają one szanse na sukces IVF i zwiększają ryzyko ciąży ektopowej.

Byłam zdecydowana na poddanie się laparoskopii już w przyszłym cyklu ale po kolejnych rozmowach z mężem nabrałam wątpliwości i boję się skutków emocjonalnych takiego zabiegu. Staram się patrzeć na to racjonalnie i wiem że z moich jajowodów pożytku nie będzie ale boję się że jeżeli (odpukać) coś z IVF nie wypali to będę musiała żyć ze świadomością że na żaden naturalny cud nie mam co liczyć.

Boję się że podchodząc do IVF po usunięciu jajowodów moje oczekiwania a co za tym idzie stres będą dużo większe (co pewnie nie pomoże)... z drugiej strony jeżeli podejdę "na próbę" do IVF mając wodniaki to jak się nie uda też będę mieć do siebie pretensje że ich wcześniej nie usunęłam.

Dziewczyny, może któraś z Was, która ostatnio przeżywała podobne rozterki mi pomoże ?? Szczególnie te z Was, które usunęły jajowody (czy przed usunięciem jajowodów też zrobiłyście choćby jedno podejscie do IVF, tak "na próbę" ?)

pomóżcie....
pozdrawiam
VIII.2011 - usuniecie prawego jajowodu (wodniak)
XI.2011 - IVF-ICSI (21 komorek ---> 8 zarodków)
XI.2011 - transfer (2 zarodki) --> syn VIII.2012
IX.2013 - krio (2 zarodki) --> poronienie zatrzymane (6tydz) 9 tydz
III.2014 - krio (2 zarodki)--> poronienie 6 tydz
VII.2014 - kroi (2 zarodki) --> beta 0
IX.2014 - IVF-ICSI (28 komórek ---> 7 blastocyst)

aragosta
Posty: 3314
Rejestracja: 14 lut 2008 01:00

Re: wodniak jajowodu

Post autor: aragosta »

wezel81 pisze: Boję się że podchodząc do IVF po usunięciu jajowodów moje oczekiwania a co za tym idzie stres będą dużo większe (co pewnie nie pomoże)... z drugiej strony jeżeli podejdę "na próbę" do IVF mając wodniaki to jak się nie uda też będę mieć do siebie pretensje że ich wcześniej nie usunęłam.

Dziewczyny, może któraś z Was, która ostatnio przeżywała podobne rozterki mi pomoże ?? Szczególnie te z Was, które usunęły jajowody (czy przed usunięciem jajowodów też zrobiłyście choćby jedno podejscie do IVF, tak "na próbę" ?)

pomóżcie....
pozdrawiam
Ja jestem w takiej samej sytuacji co ty, wodniak lewego jajowodu, długi protokół do IVF i teraz znów w kropce co robić: przerywać działania i usuwać wodniaka czy tez nie

Dodane -- 28.07.2011, 19:48 --
bella76 pisze:Wszystko zależy od tego jak duże masz te wodniaki i czy zawsze je widać na usg? No i czy masz te wycieki wody? takie coś jak upławy tylko bardzo wodniste? bo jeśli tak, to trzeba raczej wyciąć. Jak nie i jak są male to można zostawić.

Cytuję stary post belli76 - jaka jest różnica z wodniakami w zależności czy je widać na usg czy nie?
Śpij słodko Kochanie [*]

Awatar użytkownika
Ligia
Posty: 1900
Rejestracja: 31 paź 2007 01:00

Re: wodniak jajowodu

Post autor: Ligia »

Ja byłam w podobnej sytuacji - podejrzenie wodniaka jajowodu lewego,nie chciałam z nim podchodzić do in vitro. Byłam zdecydowana na usunięcie jajowodu, wiele o tym myślałam (dużo dni przepłakałam) u mnie był ten problem,że drugi jajowód niedrożny. W czasie laparo nie udało się usunąć jajowodu (jest cały z zrostach - lekarz bał się go ruszać),wyciągnął tylko płyn z wodniaka. Ja żałuję,że nie udało się usunąć jajowodu bo teraz cały czas się boję,że znowu się pojawi. Mi in vitro nie udało się jednak,nigdy nie ma pewności,że się uda.

miza82
Posty: 1304
Rejestracja: 11 lis 2006 01:00

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: miza82 »

wezel81 witaj ja byłam w podobnej sytuacji co ty liczyłan na cid kilka lat wiedząc ze mam jajowody z wodniakami gdy zapadła decyzja o isci od razu zdecydowałam się je usunąć i nie żałuje a nigdy bym nie zaryzykowała podejścia z wodniakami mnie się udało za pierwszym razem pomimo tego,że miałam mizerne szanse (zerknij na podpis) tobie również życze sukcesu i upragnionego dziecka
3 lata starań

31.08.2009r-laparoskopia usunięte oba jajowod

niskie amh 0,2 ale próbujemy co tam ...

SALVE zaczynamy ISCI..

18.03 transfer 2 zarodeczków

11dpt-beta 329:)

http://fotoforum.gazeta.pl/u/miza82.html

Dorota32dorota
Posty: 2
Rejestracja: 18 paź 2011 10:15

WODNIAK JAJOWODU

Post autor: Dorota32dorota »

Miałam w tym cyklu robione hsg, wynik; lewy jajowów całkowicie niedrożny a w nim wodniak, natomiast w prawym kontrast przeszedł z opóźnieniem. Mam pytanie, czy komukolwiek udało się zajść naturalnie w ciąże z wodniakiem jajowodu, czy nie dawć sobie juz wogóle nadziei.
dorota32

kasiorek45
Posty: 2223
Rejestracja: 09 lis 2011 12:23

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: kasiorek45 »

Cześć Dorota32,
mam identyczne wyniki, lewy niedrożny - wielki wodniak, a prawy poszerzony w części dystalnej, kontrast przeszedł pod wzmożonym ciśnieniem, na zdjęciu widać, że gdyby nie ingerować też będzie wodniak. Mam mieć za 2 tyg. laparoskopię i nie wiem co robić. Lewy będzie usunięty, natomiast co z prawym zależy ode mnie. Jeżeli będzie drożny lekarka może go zostawić, jeżeli tak zadecyduję lub usunąć, jeżeli według niej nie będzie na tyle elastyczny, by zarodek przedostał się do macicy. Zupełnie nie wiem co robić...

Dziewczyny, czy któraś z Was miała podobny dylemat?
12.12.2012 Nasz Jasiu! :love:
Nasz drugi Skarb!

Dorota32dorota
Posty: 2
Rejestracja: 18 paź 2011 10:15

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: Dorota32dorota »

No witaj Kasiorek w koncu sie ktos odezwal. Ostatnio bylam na wizycie i zamiast wodniaka zobaczyli torbiel na 8cm, wiec od razu leki dostalam i mam sie pokazac 24 listopada i to wtedy zdecydujemy o laparo. Sama jestem zaskoczona bo wodniak nie ginie tylko jak jest to juz jest, a teraz go nie bylo widac tylko ta torbiel. Boje sie co bedzie dalej bo te wolalabym go usunac jezeli to ma przeszkodzic w zajsciu w ciaze, ale dwoch nie dam sobie usunac, bo wtedy nie ma juz zadnej szansy, a na invitro nigdy sie nie zdecyduje gdyz jestem katoliczka. Dlatego radze ci jak by gin chciala ci usunac obydwa to nie pozwol bo wtedy nie masz juz zadnej nadziei. A przeciez bywaja przypadki ze lekarze mowia ze juz nigdy sie nie zajdzie w ciaze a tu ciach i babki zachodza, trzymam kciuki za nas:)
dorota32

kasiorek45
Posty: 2223
Rejestracja: 09 lis 2011 12:23

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: kasiorek45 »

Cześć Dorota,
mam identyczne przemyślenia jeśli chodzi o wycięcien obu. Niestety na zdjęciu RTG widać, że prawdopodobnie w tym prawym też zbiera się płyn, co jest równoznaczne z tym, że wcześniej czy później zrobi się tam wodniak. Jeżeli chodzi o in vitro to mam ogromne wątpliwości, też ze względu na wiarę. Ale nie ukrywam, że też nie skreślam tego wyjścia... Ogromnie trudny to temat.
Z całego serca życzę Ci powodzenia. Wodniak mógł się opróżnić do macicy, raz na jakiś czas tak się dzieje. Ale może pomylili go z torbielą, którą teraz wytną i będzie dobrze. Oby tak było! :flowers:
Być może 21 listopada będę miała laparo, to dam znać. Ty też proszę się odezwij po wszystkim.
12.12.2012 Nasz Jasiu! :love:
Nasz drugi Skarb!

Awatar użytkownika
KARLA36
Posty: 71
Rejestracja: 29 sty 2007 01:00

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: KARLA36 »

Dziewczyny, głowa do góry.Jestem po wycieciu prawego jajowodu wodniak sobie zamieszkał, lewy jajowod niedrozny na całej długości, kontrast nie przeszedł, ale dr zostawił bo nie zagraza.Decyzja o ivf luty 2009, udało sie za pierwszym razem, ciąża z duzymi problemami, mamy cudowna 2-letnia córeczkę no i to co niemożliwe stało sie możliwe, niespodziewana ciaża naturalna i córeczka ma 5 m-cy.Szok ogromny bo nikt nie dawał szans.
09.07 LAPARO POLNA ONiER porażka
27.01.2009 IVF jest córcia ur 18.10.2009
CUD druga corcia ur 12.06.2011

kasiorek45
Posty: 2223
Rejestracja: 09 lis 2011 12:23

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: kasiorek45 »

Karla,
Twój przykład daje nadzieję :)

A czy powiedzieli Ci jaka jest szansa na zajście w ciążę, a jakie ryzyko ciąży pozamacicznej?
12.12.2012 Nasz Jasiu! :love:
Nasz drugi Skarb!

Awatar użytkownika
KARLA36
Posty: 71
Rejestracja: 29 sty 2007 01:00

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: KARLA36 »

kasiorek45,

Przed laparo już wiedziałam, że szans na ciążę naturalna nie mam, obraz z hsg wszystko przedstawiał a laparo potwierdziła.Po ivf pytałam dr czy są szanse na ciążę i czy musimy sie zabezpieczać, dr usmiechnął sie i powiedział ze daje nam 0,1% szans czyli bez szans i mam juz wyluzować bo oszaleję.
Uwierzyłam mu,bo to on sam osobiscie mnie operował i leczyłam sie u niego juz sporo,ale jak zadzwonilam ze okresu nie mam juz 50 dni i test sikany (zrobiłam go bo maz naciskał) wyszedl pozytywny to cisza w telefonie i stwierdzenie ze to pomyłka,niemozliwe bo przeciez wie jak tam u mnie wyglada.Zrobilam bete i wyszla wysoka, pozniej silne krwawienie i myślalam ze juz nie ma nic bo nawet na usg w 10tc nic nie bylo( dr myslal wlasnie o pozamacicznej) a w 11tc pieknie zabilo serduszko i walczylismy o malutka az do 34tc.
Jednak ktos czuwał nad reką dr zeby nie wycinał tego jajowodu, bo ja kazałam obydwa.
Chociaz powiem, ze na poczatku nie bylam szczesliwa jak sie dowiedzialam ale teraz jestem zakochana i wam kobietki tez tego zyczę.
Przede wszystkim walczyć,nie poddawać sie, łatwo nie jest (7 lat czekałam)wylane morze łez ale nagroda jest cudowna.
09.07 LAPARO POLNA ONiER porażka
27.01.2009 IVF jest córcia ur 18.10.2009
CUD druga corcia ur 12.06.2011

sarabob
Posty: 1
Rejestracja: 05 gru 2011 01:40

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: sarabob »

hej, potrzebuję porady

latem miałam laparoskopię - torbiel na prawym jajniku i lewym jajowodzie, z czym wiązał się normalnego stopnia ból zanim się ich pozbyłam
o ile po lewej stronie jest ok, po prawej stronie podbrzusza czasem nadal mnie coś boli, najczęściej podczas owulacji, ale w inne dni też
nie jest to jakis silny ból, po prostu costam mnie pobolewa

podczas seksu często wypływa ze mnie dużo płynu, myślałam, ze to po prostu kobiecy wytrysk dopóki nie zaczęłam czytać o niedrożności jajowodów i wodniaku
nie mam żadnych upławów i innych objawów

proszę o wyrozumiałość i nie krzyczcie, żebym od razu szła do lekarza, czasem po prostu człowiek naczyta się o czymś i zaraz myśli, że to ma

czy mogę mieć wodniaka? czy mam jakiekolwiek podstawy, żeby to podejrzewać? nie staram się o dziecko, nie leczę bezpłodności itp

aragosta
Posty: 3314
Rejestracja: 14 lut 2008 01:00

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: aragosta »

sarabob pisze:
czy mogę mieć wodniaka? czy mam jakiekolwiek podstawy, żeby to podejrzewać?

moize poobserwuj w jakich dniach cyklu sę te upławy i z jaka częstotliwościa występują - czy co miesiąc czy np. rzadziej.
Śpij słodko Kochanie [*]

241Emilia
Posty: 1
Rejestracja: 22 sty 2012 23:11

Re: WODNIAK JAJOWODU

Post autor: 241Emilia »

[treść wymoderowano jako niezgodną z tematem wątku]Ja sama jeszcze dwa lata temu stałam przed dylematem usunięcia jajowodów z powodu wodniaków. Liczyliśmy na cud ponad 3 lata i niestety, ale z wodniakami nie ma możliwości naturalnego zajścia w ciążę, ponieważ wodniak działa jak naturalny środek antykoncepcyjny, który wypłukuje zarodek z macicy.

Prawie dwa lata temu przeszłam zabieg obustronnego usunięcia jajowodów i wiedziałam, że jedyną szansa na zajście w ciąże będzie zabieg. Podjęłam to ryzyko i nigdy nie żałowałam tej decyzji.
Mieliśmy tyle szczęścia że Nam udało się za pierwszym podejściem do zabiegu, mając tylko dwa zarodki jeden został w moim brzuszku[treść wymoderowano jako niezgodną z tematem wątku]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak się leczyć?”