Poronienie 7/8 tc badania

dr hab. n.med. Piotr Pierzyński

Pracuje w Klinice Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Jest specjalistą endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, posiada certyfikację British Fertility Society. Szkolenie zawodowe odbył w ośrodkach leczenia niepłodności w Białymstoku i Londynie. Przedmiotem jego szczególnego zainteresowania jest leczenie niepłodności u par z niepowodzeniami leczenia i nawracającymi poronieniami.

Moderator: Osoby zatwierdzające - poronienia

ODPOWIEDZ
JoAszka37
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2017 11:53

Poronienie 7/8 tc badania

Post autor: JoAszka37 »

Dzień dobry.
Jestem 4 dni po zabiegu łyżeczkowania (rozpoznanie - poronienie chybione w 7/8 tc). To była moja 3 ciąża. Udało się nam w 3 cyklu starań (1 ciąża w wieku 29 lat 7 cs, druga ciąża w wieku 37 lat po 3 inseminacji - jeden niedrożny jajowód, owulacja tylko po stronie niedrożnej, parametry nasienia w normie poza morfologią 2% ). Obie ciąże bezproblemowe zakończone porodem sn w 40 tc. Dzieci z wagą 3600 (2010 r.)i 4300 (2018 r.)

Już na 1 usg (24.10)nie zgadzał się wiek zarodka na usg z wiekiem wg om - wg om 7tc, wg usg 5+6 . Czynność akcji serca uwidoczniono- fhr 113. Z uwagi na bardzo regularne miesiączki (cykl 27 dni +/- 1 dzień) i zaobserwowane przeze mnie objawy owulacji w terminie kiedy powinna być, a także braku współżycia po tym terminie opcja przesuniętej owulacji była bardzo małoprawdopodobna... Miałam się zgłosić za 7-10 dni do kontrolnego usg. Niestety w poniedziałek 28.10 wystąpiło plamienie a na usg nie uwidoczniono czynności serca płodu. 29.10 miałam zabieg po uprzednim podaniu tabletek i wystąpieniu krwawienia (chciałam zabieg jak najszybciej, nie chciałam czekać nie wiadomo jak długo na samoistne poronienie...). Lekarze mówią że na 99% była to wada genetyczna zarodka...

Pytania do Pana Doktora:

1 ) Nie chciałabym za bardzo iść w diagnostykę po poronieniu bo nie wiem czy jest sens, jeśli była to najprawdopodobniej wada zarodka (nie zlecałam badań po poronieniu) ale jednak coś tam chyba warto zbadać...Kiedy po poronieniu warto wykonać morfologię, pakiet tarczycowy i ew. co jeszcze sprawdzić pod kątem ewentualnej kolejnej ciąży (mocno się waham czy ryzykować w wieku 40 lat gdyż jak wiadomo, z wiekiem ryzko wad genetycznych rośnie...). Ogólnie nie choruję na nic. Mam guzki na tarczycy - dość dawno nie sprawdzane co i jak, ale wcześniejsza biopsja nic nie wykazała a hormony tarczycowe (tsh, ft3, ft4, anty tpo zawsze w normie. Tsh w granicy 1-1,5). Miałam problemy z anemią, spowodowaną najprawdopodobniej bardzo obfitymi krwawieniami miesięcznymi ( poza obfitością miesiączki bezbolesne, regularne co 27/28 dni, trwają 7 dni.) Przy suplementacji żelaza anemia pod kontrolą. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale mam tyłozgięcie macicy (nikt nigdy nie mówił że to problem..)
2) Czy jest sens po 2 książkowych ciążach zakończonych porodem sn w 40 tc robić diagnostykę trombofilii czy zespołu antyfosfolipidowego?
3) Decydując się na tą 3 ciążę chciałam uniknąć tego wszystkiego co podczas starań o drugie dziecko- stymulacji, wizyt, inseminacji...Miało być na zasadzie że jak się uda to fajnie. Udało się szybko ale na krótko...W cyklu w którym się udało brałam preparat z inozytolem oraz miovelllia nac (kwas acetylocysteinowy). Może to ruszyło mój lewy jajnik do pracy a może prawy jajowód jest jednak drożny? (badanie HyCoSy - brak zakontrastowania jajowodu prawego. Kontrast nawet nie wszedł do jajowodu. )
Czy powinnam jednak rozważyć chociaż stymulację owulacji (tak aby pęcherzyki były w obu jajnikach jak przy inseminacji na drożną stronę) i monitoring cyklu? Porozmawiam o tym wszystkim z moim lekarzem, ale to dopiero za jakieś 4-6 tygodni na kontroli po zabiegu. Może do tego czasu uda się uzyskać odpowiedź na forum i wykonać już jakieś badania ( o ile oczywiście można tak szybko po poronieniu żeby były wiarygodne).
Aktualnie jestem na antybiotyku Augmentin po zabiegu (na 7 dni). Przyjmuję nadal witaminy ciążowe (prenatal uno) - czy doradził by Pan doktor jeszcze coś w kwestii suplementacji? Zamówiłam ponowie inozytol i miovellię...
4) Nie wiem na ile to istotne ale...Nadal karmię piersią córkę (15 mcy). Lekarze zapewniają że to nie była na pewno przyczyna poronienia, literatura naukowa też nie widzi raczej takiego związku ale...Jakie Pan Doktor ma zdanie w tej kwestii? Może nie tyle osobistą opinię co wiedzę odnośnie związku lub braku związku kp z poronieniem...

Mam nadzieję że znajdzie Pan chwile i odpowie na moje pytania. Z góry dziękuję za pomoc.
JoAszka

Piotr Pierzynski
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana
Posty: 2285
Rejestracja: 02 lut 2010 01:00

Re: Poronienie 7/8 tc badania

Post autor: Piotr Pierzynski »

Dzień dobry

Odpowiedzi na pytania zamieszczam poniżej

pozdrowienia

Piotr Pierzyński

1 ) Nie chciałabym za bardzo iść w diagnostykę po poronieniu bo nie wiem czy jest sens, jeśli była to najprawdopodobniej wada zarodka (nie zlecałam badań po poronieniu) ale jednak coś tam chyba warto zbadać...
Po jednym poronieniu u zdrowej kobiety nie zaleca się wykonywania żadnych badań

Kiedy po poronieniu warto wykonać morfologię, pakiet tarczycowy i ew. co jeszcze sprawdzić pod kątem ewentualnej kolejnej ciąży (mocno się waham czy ryzykować w wieku 40 lat gdyż jak wiadomo, z wiekiem ryzyko wad genetycznych rośnie...).
Najlepiej te badania wykonać bezpośrednio przed wizytą kontrolną

Ogólnie nie choruję na nic. Mam guzki na tarczycy - dość dawno nie sprawdzane co i jak, ale wcześniejsza biopsja nic nie wykazała a hormony tarczycowe (tsh, ft3, ft4, anty tpo zawsze w normie. Tsh w granicy 1-1,5). Miałam problemy z anemią, spowodowaną najprawdopodobniej bardzo obfitymi krwawieniami miesięcznymi ( poza obfitością miesiączki bezbolesne, regularne co 27/28 dni, trwają 7 dni.) Przy suplementacji żelaza anemia pod kontrolą. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale mam tyłozgięcie macicy (nikt nigdy nie mówił że to problem..)
Sytuacje te nie miały związku z poronieniem

2) Czy jest sens po 2 książkowych ciążach zakończonych porodem sn w 40 tc robić diagnostykę trombofilii czy zespołu antyfosfolipidowego?
Nie jest to zalecane.

3) Decydując się na tą 3 ciążę chciałam uniknąć tego wszystkiego co podczas starań o drugie dziecko- stymulacji, wizyt, inseminacji...Miało być na zasadzie że jak się uda to fajnie. Udało się szybko ale na krótko...W cyklu w którym się udało brałam preparat z inozytolem oraz miovelllia nac (kwas acetylocysteinowy). Może to ruszyło mój lewy jajnik do pracy a może prawy jajowód jest jednak drożny? (badanie HyCoSy - brak zakontrastowania jajowodu prawego. Kontrast nawet nie wszedł do jajowodu. )
Nie zawsze badanie HyCoSy jest "wyrocznią" Działa to raczej tak - jeżeli w HyCoSy widać przepływ przez jajowód do na pewno jest on drożny. Jeżeli nie widać przepływu to może być on niedrożny

Czy powinnam jednak rozważyć chociaż stymulację owulacji (tak aby pęcherzyki były w obu jajnikach jak przy inseminacji na drożną stronę) i monitoring cyklu? Porozmawiam o tym wszystkim z moim lekarzem, ale to dopiero za jakieś 4-6 tygodni na kontroli po zabiegu. Może do tego czasu uda się uzyskać odpowiedź na forum i wykonać już jakieś badania ( o ile oczywiście można tak szybko po poronieniu żeby były wiarygodne).
To dobry pomysł, może zwiększyć szanse na ciążę
Aktualnie jestem na antybiotyku Augmentin po zabiegu (na 7 dni). Przyjmuję nadal witaminy ciążowe (prenatal uno) - czy doradził by Pan doktor jeszcze coś w kwestii suplementacji? Zamówiłam ponowie inozytol i miovellię...
Inozytol / suplementy typu miovelia na pewno nie zaszkodzą. Nie ma wystarczających dowodów by uznać jednak że na pewno pomogą. Raczej proponuję się skupić na stymulacji jajeczkowania

4) Nie wiem na ile to istotne ale...Nadal karmię piersią córkę (15 mcy). Lekarze zapewniają że to nie była na pewno przyczyna poronienia, literatura naukowa też nie widzi raczej takiego związku ale...Jakie Pan Doktor ma zdanie w tej kwestii? Może nie tyle osobistą opinię co wiedzę odnośnie związku lub braku związku kp z poronieniem...

Nie miało to związku z poronieniem zatrzymanym, jest ono determinowane genetycznie. Karmienie piersią zwiększa ryzyko występowania skurczów macicy, ewentualnie krwawienia we wczesnej ciąży. Ogólnie rzecz biorąc, ryzyko poronienia rośnie z wiekiem z uwagi na pogarszającą się jakość komórek jajowych. Po 40 roku życia osiąga ono nawet 40%. Nie za dużo z tym można niestety zrobić.

JoAszka37
Posty: 8
Rejestracja: 03 sty 2017 11:53

Re: Poronienie 7/8 tc badania

Post autor: JoAszka37 »

Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jestem już po wizycie kontrolnej. Wszystko dobrze się wygoiło, pierwsza miesiączka równo miesiąc po zabiegu przebiegła standardowo. Lekarz również skłania się ku stymulacji owulacji i nie brnięciu w głęboką diagnostykę. Damy sobie jeszcze chwilę na spontaniczne starania i pomyślimy co dalej. Serdecznie pozdrawiam, Joanna
JoAszka

ODPOWIEDZ

Wróć do „Poronienia - pytania do eksperta”