ANGLIA

Tu wymieniamy informacje i opinie o klinikach i lekarzach specjalizujących się w leczeniu niepłodności, a także cenach badań, zabiegów.

Moderator: Moderatorzy gdzie się leczyć

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

ANGLIA

Post autor: grejka »

Witam wszytskich serdecznie,

Wiem ze podobny temat byl ale niemoglam sie tam doszukac tego o co mi chodzilo

JUz mowie w skrocie:
Od kilku miesiecy zaczelismy z mezem badania tu i juz widze ze droga jest zupelnie inna niz w Polsce czy ktoras z Was ma jakies i jakie doswiadczenia z leczeniem nieplodnosci w Anglii??? Ciekawi mnie co mnie dalej czeka
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
IDA22
Posty: 267
Rejestracja: 25 gru 2004 01:00

Post autor: IDA22 »

Hej!
Ja mieszkam w Anglii i jak narazie jestem po wuch poronieniach co dla tutejszych lekarzem jest przypadkiem. W zwiazku z tym nie zostaly mi zalecone zadne badania,ani nic... Polsce zrobilam badania i wyszly mi przeciwciala p/plemnikowe,ale jeszcze nie wiem co na to moja GP,ale nie przewiduje,zeby sie przejela... Wiec narazie brytyjska sluzba zdrowia uwza mnie za zdrowa.
A jakie Ty masz doswidczenia w tym temacie?

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

Anglia

Post autor: grejka »

Czesc IDA22, dzieki za odp;)
Po 1sze z ktorej czesci Anglii jestes?? Ja jestem z Kentu, (50km od Londynu)
Moje doswiadczenia hmmm ja staram sie zajsc w ciaze i poniewaz slyszalam o tym ze niejest tak latwo z ginekologami w Anglii tak wiec zaczelam badania w Polce i leczenie ale poniewaz niemoge pozwolic sobie na latanie do Polski reguralnie to musialam zaczac w Anglii. Moj Polski lekarz od razu mi powiedzial ze niepodoba mu sie odleglosci i boii sie ze niebedzie mi mogl pomoc jesli niebede u niego ze 2 razy na miesiac
Akurat jak bylam w Polsce na wielkanoc (ostatni raz) u polskiego gina to kazal mi isc na kontrol w nast miesiacu bo podejrzewal torbiel. tak wiec jak wrocilam do Anglii to od razu wybralam sie do GP po skierowanie. Trwalo to dosyc dlugo bo na wizyte musialam czekac 4 mies. Bylam u angileskiego gina 2 tyg temu i nawet niezdjelam majtek ;) On stwierdzil ze tego typu rzeczy sie zazwyczaj same wchlaniaja itp...... Pobral mi krew.
Poprosilismy go z mezem by jednak mnie przebadal bo tak zalecil mi lekarz z Polski wiec powiedzial ze wysle nam naste skierowanie. No i mam wizyte na 15 sierpnia.
Po za tym kazal powtorzyc mi wszytskie badania ktore zrobilismy z mezem w Polsce mimo ze wyniki byly dobre

Ale co Z toba?? Bedziesz latac doPolski? czy mimo wszytsko kontynujesz w Anglii?

pozdrawiam i czekam na odp

Awatar użytkownika
Witch
Posty: 725
Rejestracja: 14 gru 2005 01:00

Post autor: Witch »

grejka- z tego co widzę to lekarze,w Anglii nie mają za dużego doświadczenia,ja we wrześniu wyjeźdzam też do Anglii i też bym chciała tam kontynułować leczenie,ale z tego co widzę,to chyba będe musiala co jakiś czas przylatywac do Polski,pozdrawiam cię gorąco,jak masz jakies namiary do lekarzy w Anglii od niepłodności,to pisz,będe wdzięczna :D

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

leczenie bezplodnosci w Anglii

Post autor: grejka »

Witch, a w jakie rejony jedziesz???

Ja zaczelam od Polski tzn badan w Polscce ale szybo zorientowalam sie ze niestety to niewypal (tylko ze wzgledu na odleglosc) ;( ...... zaufalam mojemu lekarzowi i coz musialam go zmienic
Niemoglam pozwolic sobie na latanie do Polski czestsze niz raz na pol roku a tego chcial moj lekarz. Przedewszytskim niemogl mi monitorowac cykli
A tu w Anglii to nie takie proste;( Podam Ci chetnie namiar na mojego lekarza w Anglii ale po 1sze to niejest prywatny lekarz wiec niewiem czy bedziesz mogla tam pojsc ze wzglegu na rejon w ktorym bedziesz po za tym sama o nim niemoge zawiele powiedziec bo widzialam go tylko raz i tak jak pisalam nawet mnie niebadal ginekologicznie/..........

A prywatnie w Anglii po prostu mnie niestac
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Witch
Posty: 725
Rejestracja: 14 gru 2005 01:00

Post autor: Witch »

grejka- jeszcze dokładnie nie wiem jaki to jest rejon Anglii,ale bliżej Szkocji z tego co na razie wiem,będe wiedziała koło połowy śierpnia dokładniej,to wtedy ci powiem,a co do lekarzy,to rzeczywiście są tacy drodzy prywatnie,jestem w szoku :?: chyba będe musiała jednak przylatywać do Polski,a czy może się orientujesz,ajk to jest z in vitro zagranicą,bo nie wiem czy nie będe musiała z tego skorzystać,bo na razie miałam 3 iui i sie nie udało,teraz chyba przystąpie do 4 iui przed wyjazdem,a jak to nie wyjdzie,to ivf mnie czeka,buźka :cmok: pozdrawiam cię gorąco z Polski,ciao.

Awatar użytkownika
IDA22
Posty: 267
Rejestracja: 25 gru 2004 01:00

Post autor: IDA22 »

Hej!

Ja mieszkam na poludniu Angli (ok.150 km od Londynu).
Ja obecnie szykam lekarza od poronien w Trojmiescie (W Polsce oczywiscie),bo jak poszlam do GP po drogim poronieniu to stwierdzila,ze tak sie zdarza i ze mam sie starac ponownie. Jedyna oferowana pomoca byla propozycja pomocy psychologa... Wiec w stanelo na Polsce. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
W Uk poronienia nawykowe sa diagnozowane dopiero po 3 poronieniu,wiec musze czekac...
Co do badan prywatnych w UK to sa drogie, np. wizyta prywatna u pediatry 100-120 funtow,a USG ciazy od 100 do 150 (zwykle,nie 3D),wiec kasa nie mala... A z tego co wiem to np. badan krwi nie mozesz zrobic odplatkie tylko dlatego,ze Ty chcesz-tez musisz miec skierowanie od lekarza!
Ot, co kraj to obyczaj...
PS. w ciazy tez nikt nie bada wewnetrznie...

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

czesc

Post autor: grejka »

Witch, jak bedziesz wiedziec jaki rejon to daj znac!

Niejestem pewna ale slyszlam ze w Anglii invitro jest za darmo oczywiscie pewnie wiaze sie to z dluuuuuuuuggggimmmmm czekaniem....
Powinnam wiedziec wiecej za jakis miesiac bo chyba wtedy bede widziec mojego lekarza to dam Ci znac

IDA22 a Ty konkretnie gdzie mieszkasz???
pozdrawiam

Awatar użytkownika
IDA22
Posty: 267
Rejestracja: 25 gru 2004 01:00

Post autor: IDA22 »

Hej!
Konkretnie to mieszkam w Poole (Dorset).
Dzis moja mama zarejstrowala mnie do immunologa (w Polsce),ale zabym byla przyjeta to musze miec angielska karte ubezpieczenia i jeszcze jakies zaswiadczenie o ubezpieczeniu. Wiecie cos o tym? Czego oni znowu chca???

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

IDA22

Post autor: grejka »

Czesc , ze mna to bylo proste po prostu zwykla rejestracja w przychodni nie jestem pewna czy nietrzeba udowdnic ze sie pracuje legalnie bo ze mna bylo to tak ze bylam jeszcze Au-pair jak sie zarejestrowalam w przychodni
pozdrawiam i napisz jak zalatwilas sprawe?

Awatar użytkownika
IDA22
Posty: 267
Rejestracja: 25 gru 2004 01:00

Post autor: IDA22 »

Hej!
Ja jestem zapisana do Angielskiej przychodni. Pracuje na kontrakcie i poprostu poszlam do przychodni, dostalam taki druczek do wpisania i bylo po wszystkim. Tyle,ze angielska sluzba zdrowia interesuje sie kobietami po trzech poronieniach,a ja jestem dopiero po drugim. Wiec zamiast ryzykowac kolejne niepowdzenie chce sie jakos ratowac lekarzem w Polsce. Tego dziwnego zaswiadczenia nie bede zalatwiala,bo i tak nie wiem jakbym miala jechac do tej immunolog w listopadzie (w srodk tygodnia (!),gdy urlopu juz brak). Dlatego szukam jakiegos inego immunologa,ktory by mnie przyja w czasie urlopu (prywatnie).
Choc chwilami prowadzenie ciazy w polsce (na odleglosc) wydaje mi sie istna utopia,a ze w angli nie widza problemu (w odroznieiu ode mnie-nie chce trzeciego poronienia,dlatego,ze bytyjska sluzba zdrowia nie ma kasy),wiec ja sie zastanawiam czy wogole chce ryzykowac zachodzenie w ciaze...

Awatar użytkownika
Karcia
Posty: 893
Rejestracja: 15 cze 2006 00:00

Post autor: Karcia »

Witam dziewczynki

Ja jestem po panstwowym IVF w Londynie -niestety nie udalo nam sie . Ale jestem bardzo zadowolona z calej opieki i wszystkich zabiegow ktore przeszlam, 2 laparoskopie, usuniecie jajowodow, zamkniecie ich. Wszystko jak widze robione jest inaczej w Londku niz w Gdanskiej Invikcie w ktorej zaczelam nast Ivf. Inne techniki, duzo mniej testow niz w polsce. Troche hurtowo, mialam takie wrazenie, ale duzo moich angielskich kolezanek zaszlo panstwowo.

jedyny minus to okres oczekiwania na wizyty i mus dzwonienia i popedzania ich o wszystko. jak jestescie zainteresowane dowiedziec sie wiecej jest w moim profilu,dzienniku.

Serdecznie pozdrawiam :D
Karcia 39
2 laparo-usuniete jajowody
1sze IVF-Maj 06,nie mielismy szczescia.(Londyn)
2gie ICSI-Wrzesien (INVICTA) udalo nam sie!!!
Marcel i Amelia sa juz z nami ur 15/05/07

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

Anglia

Post autor: grejka »

Ida22, to juz rozumiem bo wczesniej myslalam ze niejestes zarejstowana. I niepoddawaj sie! Ja na odleglosc probowalam zajsc w ciaze i lecialam do Polski ale niestety podjelam decyzje ze zaczynam tu


Karcia, prosze powiedz wiecej o tym wszytskim
Czy to jest bezplatne czy to prawda?? Jak dlugo czekalas do IVF??? I czy myslalas o invitro? ja mialam na razie tylko badania krwi i ciekawa jestem ile to wszytko jeszcze bedziesz trwalo?? Powiedz mieszkasz w samym Londynie?

Awatar użytkownika
IDA22
Posty: 267
Rejestracja: 25 gru 2004 01:00

Post autor: IDA22 »

W przychodni jestem zapisana,ale to nic nie zmienia... Z samym zajsciem w ciaze nie mam klopotu,ale co dalej? I nie wiem co dalej robic???
Macie moze jakis pomysl? Poradzcie.

Awatar użytkownika
grejka
Posty: 1349
Rejestracja: 04 cze 2006 00:00

Anglia

Post autor: grejka »

IDA22, moze wezmiesz obcje o ktorej ja mysle z mezem (tylko oczywiscie nasz przypadek jest inny) Bo my myslimy ze jesli nieuda nam sie tu w Anglii to na pare miesiecy pojedziemy do Polski. Myslalas o tym? By na okres ciazy byc pod opieka polskich lekarzy?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Gdzie się leczyć?”