Strona 5 z 135

: 10 lis 2008 21:17
autor: lubczyk
marysiak ja mam wodniaki lub wodniaka,raczej zaleca sie ich usuniecie przed zaplodnieniem pozaustrojowym bo plyn znajdujacy sie w srodku moze wyplukac zarodki.U mnie na plus jest to,ze nie zauwazylam u siebie oprozniania wodniaka na zewnatrz.Dlatego tez dr stwierdzil ze mozemy sprobowac bez usuwania.Mam nadzieje ze nic nie pomylilam.

Dodane po: 2 minutach:

Bardzo bym chciala,zeby odezwaly sie dziewdzyny,ktore podchodza badz podchodzily do in vitro z wodniakami.

Dodane po: 4 minutach:

abaczekdziekuje za informacje.To glupie ale chyba naogladalam sie za duzo filmow....chyba balam sie rurki w buzi kiedy usypiaja.Taka mam poprostu fobie i co mam poradzic. :?

: 10 lis 2008 21:48
autor: marysiak
ja już zmykam. do jutra dziewczynki...

: 11 lis 2008 10:24
autor: antonella
marysiak
marysiak pisze:również jestem pod wrażeniem prof. tylko tak sie zastanawiam i martwię, kto zajmuje się pobieraniem jaj i transferami, kiedy go nie ma? czy nie macie wrażenia że troszkę chaotycznie w tej naszej invikcie?

przecież i w gdańskiej Invikcie prof zajmuje sie głównie stymulacją i leczeniem,pobieraja przeważnie inni lekarze ,a transfery to zależy kto ma dyżur.Nawet jak prof była 6 dni na 7 w gdańskiej invikcie to przeciez sam sie nie zajmował wszystkim.Musicie pamiętać,że to jest praca zespołowa,prof ma współpracowników kompetentnych.

: 11 lis 2008 10:40
autor: marysiak
antonella myslę, że musi byc tak jak Ty piszesz, zastanawiam się tylko kim są Ci współpracownicy w Warszawie> na mojej ostastniej wizycie panie w recepcji poinformowały mnie że po nieudanej IUI mam iść na wizytę do prof bo oprócz niego jest jeszcze 2 lekarzy ale oni zajmują się tylko prowadzeniem ciąż....
tak tylko się zastanawiam...

witajcie!

: 11 lis 2008 19:51
autor: lubczyk
Witajcie dziewczyny.
antonella witam Cie goraco!! Od dawna jestes w klinice? No i oczywiscie masz racje w tym co mowisz.Ja jestem pelna wiary i wierze ze bedziemy mieli upragnionego bobaska.Dlatego nie moge sie juz doczekac kiedy rozpoczne program :P

Dodane po: 3 godzinach 52 minutach:

abaczek jak sie czujesz?

invicta

: 11 lis 2008 21:15
autor: angelab
Witajcie, my tez dolaczamy do Was. jestesmy przed piatkowa wizyta i decyzji o ocenie wynikow inb i ahm. Potem bedzie decyzja czy rozpoczynamy procedure in vitro- ze wzgledu na mnie niedroznosc jajowodu a maz slabe nasienie. 2 wizyty u profesora wygladaly na rzeczowe, ja zadawalam mnostwo pytan- i o dziwo nie bylo zadnych bez odpowiedzi.
mam 37 lat i niemamy na co czekac .

pozdrawiam

: 11 lis 2008 21:52
autor: marysiak
angelab witaj! powodzenia!!!!! ja chyba też będę w piatek na wizycie u prof.

: 12 lis 2008 10:19
autor: antonella
lubczykleczę się od stycznia w klinice, ale w Gdańsku


angelab pisze:rzeczowe, ja zadawalam mnostwo pytan- i o dziwo nie bylo zadnych bez odpowiedzi

profesor trochę jest niekontaktowy,ale za to bardzo fachowy

: 12 lis 2008 17:50
autor: Stasia
Jak dla mnie i kontaktowy i fachowy.Jak nigdy nie opuszczałam gabinetu z niejasnościami. Fakt trzeba było pytać -ale to wynika myślę z róznego poziomu wiedzy jaki my pacjentki reprezentujemy. Dr nie chce niepotrzebnie straszyć. Stres jest podczas in vitro i tak olbrzymi sam z siebie.
Jestem wdzięczna Klinice za dwójkę najcudowniejszych dzieci jakie mi dała.

: 12 lis 2008 20:00
autor: lubczyk
Witaj angelab,stasia jest dowodem na to,ze i nam sie uda.
antonella to juz troszke tam jestes,ja tez myslalam o Gdansku dla mnie jednak to troche za daleko.Podoba mi sie Twoje haslo takie prawdziwe :)
angelab i marysiak macie wizyte juz pojutrze!!!A ja mam nadzieje ze w piatek juz bede mogla sie umowic.
Kochane dziewczyny z Wami naprawde razniej :D [/b][/b]

Dodane po: 4 minutach:

Ja mam 31 lat.

Dodane po: 3 minutach:

stasiaczy moglabys napisalac z czym Wy sie borykaliscie?
marysiak nabralas sily?mam nadzieje ze tak.Pozdrawiam goraco.
Jest ktos na forum puk puk..chyba jestem sama.Dopiero niedawno wrocilam z pracy i nikogo juz nie ma :roll:

Dodane po: 5 minutach:

No to napisze cos od siebie jesli chodzi o profesora to wedlu mnie to prawdziwy naukowiec i wspanialy specjalista.Dzieki niemu dowiedzialam sie co mi jest,mimo ze moge liczyc juz tylko na in vitro to i tak prawda jest lepsza.Teraz wiem na czym stoje,inni lekarze u ktorych [/i]leczylam sie[i] do tej pory to sami naciagacze....a ja glupia wierzylam im przez 2,5 roku. Wiecie teraz czuje ze jestem w dobrych rekach i naprawde bezgranicznie mu wierze.Bylam na 4 wizytach.Profesor odpowiedzial na wszystkie pytania,trzeba tylko je miec przygotowane i do dziela.Ja od tygodia notuje w kalendarzu jak mi cos do glowy wpadnie :lol:

: 12 lis 2008 20:17
autor: marysiak
witajcie dziewczynki. pozdrawiam ciepło....

: 12 lis 2008 23:35
autor: Stasia
Wina była tylko i wyłącznie po mojej stronie.
Podejrzenie PCO ( pózniej już mówiono że to PCO ) nieregularne cykle ( do 180 dni...) cienkie endo i generalnie brak jajeczkowania, insulinooporność , brak reakcji na stymulację CLO, niemal brak własnego progesteronu bez wzgledu na fazę cyklu,podwyższona prolaktyna,poważna otyłość ( przez in vitro musiałam bardzo schudnąć ) wodniak jajowodu przy niedrożnosci obu...
Tak troche chaotycznie w kolejnosci jakiej mi się to wszystko przypomniało :oops:

: 13 lis 2008 08:17
autor: lubczyk
stasiadziekuje za odpowiedz.Jestes przykladem ze mozna wygrac.Ja mam prawdopodobnie obustronne wodniaki,jajowody prof.stwierdzil raczej drozne,prolaktyna powiekszona...reszta badan ok.Dr stwierdzil ze w moim przypadku prolaktyna raczej nie przeszkadza bo jest owulacja(chyba tak to bylo).Pojawia mi sie rowniez torbiel,ktora po @ sie oproznia i mam miesniaka.To tyle nie wiem jak to wszystko sie przyplatalo a dowiedzialam sie o tym wszystkim przypadkiem,kiedy 2,5 roku temu robilam cytologie.

Dodane po: 2 minutach:

stasiajeszcze jedno pytanko,bo moze nie doczytalam,gdzie sie leczylas i jak dlugo?Ile razy podchodzilas do in vitro...przepraszam jesli juz to pisalas a ja sie moze powtarzam.Pozdrawiam do wieczorka dziewczynki

Dodane po: 1 minucie:

Aha czy wodniaki musialas usunac???
Wyniki mojego m. tez ok chociaz tyle.Papa zmykam do pracy.

: 13 lis 2008 09:19
autor: antonella
lubczyk pisze:troszke tam jestes,ja tez myslalam o Gdansku dla mnie jednak to troche za daleko

profesor tak ustawia wizyty ,że prawie zawsze się na niego trafi.

: 13 lis 2008 11:59
autor: Stasia
Leczyłam się w Invikcie ( oczywiście ) ale tej Gdańskiej , gdyż wtedy nie było takiego luksusu i Kliniki w Warszawiwe ( Invikty, bo inne owszem były) dojeżdżaliśmy na wszystkie badania, oraz cały program in vitro z Warszawy.Punkcja i transfer z naszyn kochanym doktorkiem.To było pierszwe in vitro podwójnie udane :P Wcześniej leczyłam się około 6 lat w Invikcie 6 miesięcy ( przygotowania przed zabiegiem)
Na moją prośbę zostawilismy wodniaka w spokoju, choć dr. sugerował usunięcie.
Niestety transfer mrozaczków już się nie powiódł :?