utrudnianie kontaktu

Dyskusja na temat wszystkiego co dotyczy rodzinnych domów dziecka, rodzin zastępczych, pogotowii rodzinnych i szeroko rozumianej tematyki rodzicielstwa zastępczego.

Moderator: Moderatorzy rodzicielstwo zastępcze

ODPOWIEDZ
anulek2020
Posty: 1
Rejestracja: 13 lis 2017 18:58

utrudnianie kontaktu

Post autor: anulek2020 »

Może ktoś miał podobną sytuacje i pomoże.

kuzynowi mojego męża 26.07.2017 odebrano troje dzieci i umieszczono w rodzinie zastępczej zawodowej,my dowiedzieliśmy się 20 sierpnia.Od razu skontaktowaliśmy się z pcpr o wyznaczenie daty spotkania z dziećmi gdyż one nas znały.04.09 złożyliśmy wniosek do sądu o zostanie dla nich rodziną zastępczą.pierwsze spotkanie zostało wyznaczone na 6.09 jednak cioci zastępczej zmarł brat więć spotkanie zostało odwołane do podania nowej daty przez obecna R.Z.(o odwołaniu spotkania nie poinformował nas pcpr ani R.Z. tylko godzinę przed biologiczna matka dziecka).odczekałam dwa tygodnie i dzwoniłam do pcpr a oni kazali czekać.Ostatecznie po moich telefonach wyznaczyli date 4.10, na tym spotkaniu obecna rodzina opowiadała nam o problemach dzieci i ,że jak będziemy chcieli się spotkać z dziećmi to jak najbardziej ale w weekend bo w tygodniu to szkoła(w tym czasie już wiedzieliśmy,że została wyznaczona data rozprawy na grudzień). 11.10 przeszliśmy rozmowe z psychologiem, pierwsze testy psychologiczne,mieliśmy również kontrole z pcpr i wywiad kuratora.26.10 dzwonie do rodziny zastępczej z zapytaniem o dzieci i czy jakoś możemy pomóc.Pani mówi,że nie z dziećmi wszystko ok zdrowe itd.więc pytam czy możemy się spotkać i tutaj wszystko się zaczyna.Pani mnie informuje,że 1.11 jest świeto a w weekend jadą do rodziny(dzieci od 1.11-5.11 miały wolne w szkole),póżniej jest 11.11 a Pani jest sołtysem więc we wsi są uroczystości więc też ten weekend odpada,25.11 też nie bo mąż ma imieniny,może 18 ale nie obiecuje.A poza tym to może lepiej poczekać do rozprawy,a czy na pewno chcemy je brać?Może lepiej żeby zostali u nich,tak w ogóle to oni będą wnosić do sądu o sprawdzenie naszej więzi. A dzisiaj Pani dzwoni,że 18.11 to też nie bo ona ma fryzjera a potem sprzątanie i gotowanie,i niedziele też nie bo to dzień na przygotowanie do pracy i szkoły.tak więc w moim odczuciu jest to celowe utrudnianie spotkań aby przy badaniu wież wyszła nie wielka,czy możemy w takim wypadku złożyć jakąś skargę?jak tak to gdzie?

przepraszam ,że tak obszernie,ale chciałam dobrze nakreślić sytuacje

Awatar użytkownika
bloo
Członek Stowarzyszenia
Posty: 10355
Rejestracja: 13 kwie 2008 00:00

Re: utrudnianie kontaktu

Post autor: bloo »

anulek2020 pisze:tak w ogóle to oni będą wnosić do sądu o sprawdzenie naszej więzi.
nie pomogę w temacie, ale RZ nie jest stroną w toczącej się sprawie, o ile nie jest opiekunem prawnym dzieci. Zakładam, że w tym przypadku nie może być OP skoro sprawa jest wyznaczona na grudzień i będzie to pierwsza sprawa. Zatem RZ nie może wnosić do sądu o sprawdzenie więzi dzieci z kimkolwiek.

Awatar użytkownika
Pikuś Incognito
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 29 gru 2015 22:11

Re: utrudnianie kontaktu

Post autor: Pikuś Incognito »

anulek2020, odniosę się do Twojego wpisu na podstawie moich doświadczeń z naszymi sądami i PCPR-em.
Możesz napisać wniosek do sądu o powierzenie pieczy, ustanowienie tymczasową rodziną zastępczą i uregulowanie odwiedzin. Niektóre rodziny wysyłają trzy wnioski jednocześnie, a nawet wszystko w jednym. Tyle tylko, że sądy bardzo tego nie lubią, ponieważ te sprawy w zasadzie się wykluczają. Dla sądu jest to pewnego rodzaju informacja, że wnioskujący sam nie wie czego chce.
Lepiej jest się więc zdecydować na jedną opcję. Najszybsze jest powierzenie pieczy, ponieważ można to zrobić na posiedzeniu niejawnym (czasami jest to więc tylko kilka lub kilkanaście dni). To jednak spowoduje, że rodzina wnioskująca nie otrzyma świadczeń na utrzymanie dzieci i nie może wziąć urlopu macierzyńskiego (nie napisałaś, czy wszystkie dzieci są szkolne, więc teoretycznie taka możliwość istnieje).
Ustanowienie tymczasową rodziną zastępczą jest więc korzystniejsze (ponieważ wszystko przysługuje). Tyle tylko, że może trwać kilka miesięcy (w zależności od sądu). Jeśli więc do ukończenia szkolenia dla rodziców zastępczych jest jeszcze kawał czasu, to może być to dobrym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że w tym drugim przypadku można wnioskować o uregulowanie spotkań z dziećmi. Trzeba jednak zrobić to w osobnym piśmie, ponieważ uregulowanie widzeń na rozprawie o ustanowienie tymczasową rodziną zastępczą nie miałoby już sensu (bo mielibyście już przyznaną pełną opiekę nad dziećmi).
Na początek może dobrze by było zwrócić się z prośbą o określenie spotkań do PCPR-u. Nie napisałaś, czy Wasz PCPR i dzieci to ten sam. Trzeba się zwrócić do PCPR-u dzieci. W takich przypadkach PCPR określa z rodziną zastępczą na czym polega problem. Przynajmniej tak jest u nas i jest to najmniej bolesny sposób (dla każdej ze stron).

Zastanawiam się nad motywacjami rodziny zastępczej, w której przebywają dzieci.
Osobiście nie spotkałem się z przypadkiem badania więzi z rodziną (siostrą, babcią, ciocią, kuzynką), która ma zostać rodziną zastępczą. Tutaj liczą się więzy krwi. Oczywiście, że mogą być sytuacje silnych więzi z rodzicami zastępczymi (wówczas nie przenosi się dzieci do innej rodziny), ale nie po tak krótkim czasie, u tak dużych dzieci (jak w tym przypadku). No i wówczas bada się więzi z rodzicami zastępczymi. W każdym razie działać trzeba szybko, a najważniejszą w mojej ocenie sprawą, powinna być dobra współpraca z rodziną zastępczą (w końcu od tego ona jest).

Jako ciekawostkę, mogę na koniec napisać (bardziej odnosi się to do powyższego komentarza bloo) , że niedawno dostałem wezwanie do sądu (oczywiście moja żona również) właśnie na taką pierwszą rozprawę (z Urzędu), na której będzie podejmowana decyzja „co dalej”. Najczęściej nie bierzemy udziału w takich rozprawach, ponieważ jesteśmy rodziną zastępczą pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego. Tym razem, nie dość, że zostaliśmy w ogóle zaproszeni, to jeszcze w charakterze strony w sprawie (dokładnie tak zostało to sformułowane w otrzymanym piśmie). Żeby było ciekawiej, PCPR został poproszony o przesłanie opinii na nasz temat, uwzględniającej między innymi nasze dochody, zaświadczenie o niekaralności, akt małżeństwa. A przecież dzieci (których to dotyczy) mieszkają w naszej rodzinie już prawie pół roku.
Nie pytaj "dlaczego?". I tak nie uzyskasz odpowiedzi.

Adres bloga o naszym pogotowiu:
http://pikusincognito.blogspot.com

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzicielstwo zastępcze”