Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępczej

Dyskusja na temat wszystkiego co dotyczy rodzinnych domów dziecka, rodzin zastępczych, pogotowii rodzinnych i szeroko rozumianej tematyki rodzicielstwa zastępczego.

Moderator: Moderatorzy rodzicielstwo zastępcze

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dana6
Posty: 543
Rejestracja: 23 lip 2009 00:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: dana6 »

ktbs Pewności nie mam, ani że ktokolwiek zrobi coś więcej w kierunku adopcji, ani że nie zrobi. Powiedz mi w jaki sposób ja, osoba jakby nie było na chwilę obecną postronna mogę cokolwiek? Nie wiem dlaczego ale mam jakiś sentyment do tych dzieci, chociaż nie mam pojęcia jak wygląda chłopiec i nie chciałabym zrobić nikomu krzywdy. Zdaję sobie sprawę co to jest całkowita zmiana środowiska, opiekunów, miejsca zamieszkania, szkoły. Powiedz co jest lepsze, bo ja za każdym razem mam inną odpowiedź.

ktbs
Posty: 4739
Rejestracja: 06 sty 2005 01:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: ktbs »

dana bo nie ma jednej dobrej odpowiedzi w tej sprawie, tu zawsze jest ryzyko
jak weźmiesz że będzie adopcja albo i nie
jak nie weźmiesz do końca DD albo adopcja
zrozumiałam że pcpr nie chce dać wam tych dzieci ze względu na adopcję planowaną? czy pozostawił to Wam do decyzji?
kasia - ciocia na zastępstwo ;)

Awatar użytkownika
dana6
Posty: 543
Rejestracja: 23 lip 2009 00:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: dana6 »

ktbs Jeszcze nie kontaktowałam się z PCPR-em, wiem o tym rodzeństwie z internetu..... Co prawda nie mam pojęcia jak się nazywają i nie wiem, czy DD w ogóle udzieli mi takiej odpowiedzi. Jeżeli nie to w jaki sposób mogę złożyć wniosek do Sądu, by rozpatrzył właśnie przypadek tych konkretnych dzieci?

ktbs
Posty: 4739
Rejestracja: 06 sty 2005 01:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: ktbs »

dana z internetu w jakim sensie? jakaś baza? czy co?
nie wiem jakie DD ma zasady, ale możesz zajrzeć porozmawiać z dyrektorem zdarzają się chętni do współpracy
kasia - ciocia na zastępstwo ;)

Awatar użytkownika
dana6
Posty: 543
Rejestracja: 23 lip 2009 00:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: dana6 »

ktbs Na stronie ops pracownik tego DD podał informację o tym rodzeństwie. Nie odzywałam się jeszcze do nich, bo chciałabym się upewnić, że robię dobrze. Zajrzałam tylko na ich stronę, obejrzałam galerię i się jakoś zaangażowałam. Mimo tego, że przecież nie widziałam tych dzieci w realnym świecie stały mi się jakieś bliskie...

-- 05.01.2013, 14:20 --

Mieszkają 280 km od mojego domu, ale jakoś mnie to nie przeraża.......Wiem też, że niekoniecznie na początku byłyby zadowolone z nowej sytuacji, bo zdaję sobie sprawę co znaczą takie zmiany w życiu młodego człowieka.

-- 05.01.2013, 17:07 --

ktbs O tych dzieciach napisała na stronie internetowej ops pracownica tego DD. Dom dziecka prowadzi Caritas, dyrektorem jest zakonnica. Pojęcia nie mam jakie tam panują reguły. DD istniej niedługo bo raptem 5 lat, ale dzieci według tego co doczytałam mają 14-cioro.
A ta a propos adopcji zagranicznej znalazłam coś:
"Po ustaleniu, iż odpowiednim środowiskiem naturalnym dla dziecka jest rodzina adopcyjna, konieczne jest ustalenie, czy jest możliwe przysposobienie dziecka w Polsce. Omawiany przepis kreuje więc zasadę pierwszeństwa przysposobienia krajowego przed przysposobieniem zagranicznym. Zasada ta funkcjonowała jeszcze przed wprowadzeniem jej do przepisów KRO.
Zgodnie z uchwałą SN 7 z 12.6.1992 r., III CZP 48/92, OSN 1992, poz. 179 „przysposobienie dziecka polskiego, związane z przeniesieniem do innego kraju, może nastąpić, jeżeli nie ma możliwości umieszczenia go na równorzędnych warunkach w rodzinie zastępczej lub adopcyjnej, na terenie Polski„.

link:
http://www.adoptuj.pl/porady/adopcja-zagraniczna

petronela_kot
Posty: 91
Rejestracja: 22 sty 2014 18:22

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: petronela_kot »

Wiem, że każda sytuacja jest inna..ale gdyby tak na podstawie Waszych doświadczeń podywagować? Znam rodzeństwo przebywające w RZ spokrewnionej, ojciec ma ograniczone prawa a matka nie żyje.Znam od wielu lat całą rodzinę tych dzieci (wujków, chrzestnych, babcię itd.), w tym znam RZ. Sytuacja w tej RZ jest nienajlepsza, przynajmniej dla 8 letniej dziewczynki.Zakładam, że jej starszy brat (ukończone 13 lat) odnalazł się jednak w tej RZ (załóżmy ma takie gusta i już, jest minimalistą i wdzięczny za przysłowiową miskę strawy i jest mu tam dobrze) i będzie chciał tam jednak zostać (z przywiązania, z obaw przed nieznanym, z wierności do ciotki z RZ itd.), a ja byłabym w stanie chociaż małą zaadoptować -byle "wyciągnąć" ją stamtąd. Mogłabym wraz z mężem ofiarować jej znacznie więcej niż obecna RZ, dla mnie z punktu psychicznego i prawnego nie ma znaczenia czy mała znalazłaby się u nas w RZ czy w RA, bo nawet gdyby w RA - to i tak chciałabym aby miała kontakt ze swoją rodziną, gdyż nie mam potrzeb aby mieć małą "na wyłączność". Sęk w tym, że z RZ nie mogę dojść do porozumienia nawet w zakresie spotkań od czasu do czasu, nie mogę ufundować dzieciakom ferii ( nawet anonimowo), po prostu mur straszny i już.
Chciałabym bardzo pomóc chociaż małej, mam możliwość nawiązania kontaktu z ich ojcem biologicznym (też znam się z nim) o ile trzeźwieje i trafię w trzeźwy moment. Jeżeli mur ze strony RZ będzie trwał nadal, jak widzicie wariant desperados - adopcja ze wskazaniem ? Czy w sądzie to jest przewaga gdybym zawnioskowała o stanie się RZ aby ostatecznie z czasem stać się RA?

I najważniejsze pytanie- czy to byłaby straszna krzywda dla rodzeństwa, gdyby dziewczynka trafiła do mnie, chłopiec pozostał w obecnej RZ bo tak chciał? Rodzeństwo mogłoby widywać się, chciałabym tego szczerze, mała mogłaby odwiedzać obecną ciocię z RZ, generalnie zależy mi na tym aby mała mogła zamieszkać z nami, żyć w życzliwej atmosferze, w lepszych warunkach wszelakich?

-- 27 sty 2014 19:44 --

Priorytetem dla mnie jest stworzenie lepszych warunków do rozwoju: ciepło, serdeczność, życzliwość, zajęcia dodatkowe, ferie, wakacje i nieważne dla mnie czy to na podstawie RZ czy RA. Teraz mała tego nie ma :( i w obecnej RZ nie będzie mieć gdyż z pustego i Salomon nie naleje.

Awatar użytkownika
dana6
Posty: 543
Rejestracja: 23 lip 2009 00:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: dana6 »

petronela_kot widzę, że bardzo zaangażowałaś się w sprawę dziewczynki. Rozumiem, że ojciec dziecka ma ograniczoną władzę rodzicielską i dlatego dzieci przebywają w RZ? Adopcja ze wskazaniem to chyba całkiem rozsądna opcja. Jak odniesie się do tego ojciec? Trudno przewidzieć, bo wiem, że takie osoby (z problemem alkoholowym) mają bardzo silne poczucie własności i tak naprawdę dopóki dziecko prawnie należy do nich to wszystko według nich jest ok. Nie ważne, że dzieckiem zajmuje się ktoś inny, a oni nie interesują się w ogóle itp. Rozdzielenie rodzeństwa? Niby taki priorytet występuje, ale już na forum "naszego bociana" po raz kolejny spotykam się z sytuacją, że rozdziela się rodzeństwa i tyle. Młodsze, które ma szansę na adopcję jest do niej kierowane, starsze no cóż pozostaje np. w domu dziecka. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto będzie Ci w stanie udzielić konkretnych wskazówek, bo ja mam trochę wiedzy teoretycznej i krótką praktyczną i dziecka do RZ dla nas póki co nie ma...

Klimka
Posty: 166
Rejestracja: 04 sty 2014 02:39

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: Klimka »

Petronela, piszesz w dziele "Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w RZ", ale przecież ta dziewczynka nie ma uregulowanej sytuacji prawnej, bo ojciec ma władzę jedynie ograniczoną, a nie odebraną. Dopóki tak to wygląda, to nie ma szans na adopcję dziecka - musiałabyś rzeczywiście porozmawiać z ojcem i namówić go na zrzeczenie się praw rodzicielskich, a wiem, że to nie jest najczęściej proste. Dopóki ojciec nie jest praw rodzicielskich pozbawiony, możliwe jest tylko i wyłącznie wzięcie dziecka do RZ - ale na jakiej podstawie, skoro ono już w RZ przebywa?
Jeżeli dziecku dzieje się krzywda, to powinnaś to zgłosić do odpowiednich służb (MOPR, MOPS, PCPR czy Ośrodek Pieczy Zastępczej - w zależności co u Was funkcjonuje), ale jeżeli po prostu uważasz, że Ty byś była dla dziecka lepszą RZ, to obawiam się, że dla osób decyzyjnych w tej kwestii będzie to zbyt słaby argument.
Piszesz, że z pustego i Salomon nie naleje. Jeśli dziewczynka przebywa u cioci, to obecnie taka RZ jest traktowana jak niespokrewniona i otrzymuje miesięcznie 1000 zł na pokrycie kosztów utrzymania dziecka. Są to pieniądze, za które można zaspokoić potrzeby dziecka, więc argument, że tych ludzi nie stać na utrzymanie dziewczynki odpada.
W ogóle nie widzę jakoś za bardzo punktu zaczepienia, żebyś mogła się starać o opiekę nad tym dzieckiem. Nie mówię, że to niemożliwe, ale musiałabyś mieć jakieś mocne argumenty, których jakoś nie widać...

petronela_kot
Posty: 91
Rejestracja: 22 sty 2014 18:22

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: petronela_kot »

Klimka, dziękuję za głos. Wcięłam się w temat, bo jednak są tu rozmowy o regulowaniu sytuacji a nie tylko o uregulowanej. Domniemywam, że RZ jest rozwiązaniem TYMCZASOWYM a Sąd ocenia co pół roku zasadność przebywania w RZ zatem i w tej rodzinie sytuacja ( nie tylko prawna) może w każdej chwili zmienić się.

Klimka
Posty: 166
Rejestracja: 04 sty 2014 02:39

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: Klimka »

Niestety, tymczasowość RZ często trwa do pełnoletności dzieci, więc jeśli nie masz konkretnych przesłanek pozwalających domniemywać, iż ojcu prawa zostaną odebrane, to raczej nie nastawiałabym się za bardzo na szybkie zmiany... A nawet jeśli dzieci zostaną uwolnione prawnie, to dosyć mocno prawdopodobny scenariusz będzie taki: dzieci zostaną zgłoszone do adopcji, Ty wystąpisz z wnioskiem o adoptowanie ich (jeśli jesteś po szkoleniu), sąd zapyta o zdanie chłopca (bo ma 13 lat), on nie będzie chciał zmieniać rodziny, sąd nie będzie chciał rozdzielić rodzeństwa, więc dzieci pozostaną tam gdzie są. Znów musiałabyś mieć jakieś baaaardzo mocne argumenty, żeby przekonać sąd do rozdzielenia rodzeństwa.

ktbs
Posty: 4739
Rejestracja: 06 sty 2005 01:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: ktbs »

petronela zacznij od próby uregulowania kontaktów choćby na zasadzie rodziny zaprzyjaźnionej, zasygnalizuj swoją osobę w ten sposób w sądzie, napisz jak to widzisz i co czujesz
no i rób kurs, nie ma mowy o niczym bez kwalifikacji
kasia - ciocia na zastępstwo ;)

bkk23
Posty: 10
Rejestracja: 28 lis 2012 22:57

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: bkk23 »

Witam.
Mamy 2 zdrowych, małych dzieci z uregulowaną sytuacja prawną. Cieszyliśmy się, że lada chwila pójdą do adopcji, aż okazało się, że tydzień temu ojciec zabił kogoś, jest już aresztowany. Matka także siedzi za rozboje. Czy takie informację mogą mieć wpływ na proces adopcyjny? Ewentualni rodzice adopcyjni pewnie bedą informowani o tej sytuacji? Czy to może ich zniechęcić?

Awatar użytkownika
yennefer23
Moderator Członek Stowarzyszenia
Posty: 5733
Rejestracja: 23 lut 2010 01:00

Re: Dziecko z uregulowaną sytuacją prawną w rodzinie zastępc

Post autor: yennefer23 »

bkk23 potencjalni rodzice adopcyjni powinni byc zdecydowanie poinformowani przez OA o tej sytuacji. a czy ich zniecheci to zalezy juz od jednostkowego podejscia. sa pewnie tacy ktorych nie zniecheci (o ile zostana poinformowani), i taka nalezy miec nadzieje :)
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rodzicielstwo zastępcze”