Dokumenty w ośrodku. Zaczynamy!

W oczekiwaniu na ten telefon... i pierwsze dni po nim.

Moderator: Moderatorzy moja adopcyjna droga

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
werka78
Mateczka
Mateczka
Posty: 177
Rejestracja: 12 lut 2009 01:00

Dokumenty w ośrodku. Zaczynamy!

Post autor: werka78 »

11ego zawieźliśmy komplet dokumentów do ośrodka w Gdańsku na Myśliwskim Wzgórzu. I tak oto zaczęłą się nasza droga do rodzicielstwa. :D

Strasznie boję się tego, ze nie dostaniemy kwalifikacji. :? Niby wszysko jest OK ale pewnie do ostaniej chwili będzie we mnie siedzieć ta niepewność. Czasami zazdroszczę mężowi jego stoicyzmu. :)
[color=blue]sierpień 2011[/color] nasze Dziecko z Chmur zawitało w naszym życiu
[color=blue]luty 2013[/color] ponownie "wchodzimy do tej samej rzeki"
[color=green]lipiec 2013[/color] rozpoczęło się czekanie :/
**************************************************************************************
[b]Jedyny sposób aby odkryć granice możliwości to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe[b]

rabbit32
Posty: 1972
Rejestracja: 16 wrz 2009 00:00

Post autor: rabbit32 »

Powodzenia werka78. Życzę krótkotrwałej procedury i szybkiego doczekania.

Awatar użytkownika
kasialu
Posty: 1394
Rejestracja: 13 mar 2004 01:00

Post autor: kasialu »

Werka78 dostaniecie kwalifikację na pewno!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niby dlaczego mielibyscie nie dostać?
Dwie drogi, dwa szczęścia...

Awatar użytkownika
werka78
Mateczka
Mateczka
Posty: 177
Rejestracja: 12 lut 2009 01:00

Post autor: werka78 »

Nadal czekamy na termin rozpoczęcia kursu. Jak ja strasznie nie lubię być w takiej sytuacji, kiedy nie można zrobić niczego poza czekaniem :cry:
A swoją drogą jak myślicie zadzwonić do ośrodka i się popytać czy zostawić tak jak jest
[color=blue]sierpień 2011[/color] nasze Dziecko z Chmur zawitało w naszym życiu
[color=blue]luty 2013[/color] ponownie "wchodzimy do tej samej rzeki"
[color=green]lipiec 2013[/color] rozpoczęło się czekanie :/
**************************************************************************************
[b]Jedyny sposób aby odkryć granice możliwości to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe[b]

rabbit32
Posty: 1972
Rejestracja: 16 wrz 2009 00:00

Post autor: rabbit32 »

werka78ja na warsztaty czekałam 6 miesiecy, wiec niektóre OA tak mają. A zadzwonić i zaoytać zawsze można.

Awatar użytkownika
Asiulaa
Posty: 26
Rejestracja: 08 wrz 2005 00:00

Post autor: Asiulaa »

werka rozumiem Wasz strach w związku z kwalifikacją, bo niby wszystko jest OK, a ja też czuję podobnie. Po prostu zależy nam na tym, żeby było dobrze :). Trzymam kciuki!!
[url=http://zpo.ath.cx/zp/i.php?ik=927][img]http://zpo.ath.cx/b/927.png[/img][/url]
"Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwart

Awatar użytkownika
werka78
Mateczka
Mateczka
Posty: 177
Rejestracja: 12 lut 2009 01:00

Post autor: werka78 »

Asiulaa Twoje słowa to miód na moje skołatane serce. :D
Gdzieś tam w środku zawsze czycha ta niepewność, że coś pójdzie nie tak. Staram się sama napominać, żeby się nie niepotrzebnie nienakręcać, ale szczerze mówiąc nie zawsze mi to wychodzi. Przed rodziną promienieję pewnościa siebie i optymizmem, a wieczorem w ciemnościach nocy, gdy w domu cicho...... :?
[color=blue]sierpień 2011[/color] nasze Dziecko z Chmur zawitało w naszym życiu
[color=blue]luty 2013[/color] ponownie "wchodzimy do tej samej rzeki"
[color=green]lipiec 2013[/color] rozpoczęło się czekanie :/
**************************************************************************************
[b]Jedyny sposób aby odkryć granice możliwości to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe[b]

Awatar użytkownika
werka78
Mateczka
Mateczka
Posty: 177
Rejestracja: 12 lut 2009 01:00

Post autor: werka78 »

Wczoraj miałam poważną rozmowę z rodzinką na temat adopcji :lol:
Teoretycznie wszyscy wiedzieli o naszej decyzji od samego początku, nigdy przed nikim nie ukrywaliśmy tego faktu. Rzeczywistośc jednak troszkę się różni od naszych wyobrażeń. Większość rodziny tej najbliższej jak i tej dalszej w wpełni aprobowało ten fakt, jednak od osoby na zdaniu której zależało mi najbardziej usłyszałam "po co wam to". Oj bolało :mur: . Trudno mi było pogodzić się ze świadomością ze moja mama nie pochwala naszej decyzji. Dlatego też postanowiłam wziąć byka za rogi i wszystko wszystkim wyjaśnić.
Ale się nagadałam :roll:

Warto było .....tyle tylko powiem....... warto było!!!!


Przepraszam kochani za ten chaos ale musiałam to z siebie wyrzucić a komu jak nie wam?!
[color=blue]sierpień 2011[/color] nasze Dziecko z Chmur zawitało w naszym życiu
[color=blue]luty 2013[/color] ponownie "wchodzimy do tej samej rzeki"
[color=green]lipiec 2013[/color] rozpoczęło się czekanie :/
**************************************************************************************
[b]Jedyny sposób aby odkryć granice możliwości to przekroczyć je i sięgnąć po niemożliwe[b]

Awatar użytkownika
kasialu
Posty: 1394
Rejestracja: 13 mar 2004 01:00

Post autor: kasialu »

Werka otoczenie czasami kompletnie nieświadome, czym jest adopcja dla ludzi pragnących dziecka zadaje ból... trzeba się na to uodpornić. Wiem, że szczególnie ciężko jest, kiedy spotykamy się z niezrozumieniem najbliższych. Werka na pewno wszystko sie ułoży, a czas oczekiwania pzowoli przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
pozdrawiam :flowers:
Dwie drogi, dwa szczęścia...

Awatar użytkownika
ewla
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2009 01:00

Post autor: ewla »

Reakcja naszej rodziny na wieść o naszej decyzji również odbiegała od naszych wyobrażeń. Każdy mówił:"po co Wam to, przecież macie już jedno dziecko" Lub "a co z niego wyrośnie?" itd...napewno każdy kiedyś takie słowa usłyszał. Było mi przykro, tym bardziej, że spodziewałam się innego typu komentarzy. Teraz od tego momentu minęły prawie trzy lata. Bardzo bałam się pózniej powiedzieć rodzicom, że będziemy rodzicami adopc. nie tylko jednego dziecka ale dwójki, czyli w sumie już będzie "wesoła" trójka (trzy dziewczynki). Jednak tym razem byliśmy mile zaskoczeni. Rodzice w pełni zaakceptowali nasze dzieci i pokochali. Cała rodzina jest pozytywnie nastawiona. Kochamy wszystkie nasze dzieci i będziemy je chronić na ile nam sil starczy. :P
A ludzie z natury lubią duzo mówić....A NIECH SOBIE GADAJĄ MY WIEMY SWOJE

Awatar użytkownika
szocik
Posty: 43
Rejestracja: 13 lip 2009 00:00

Post autor: szocik »

u nas tez roznie bylo
Ostatnio zmieniony 17 cze 2010 21:03 przez szocik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
agula111
Posty: 17
Rejestracja: 29 mar 2010 00:00

Post autor: agula111 »

Werka 78 ,moja rodzina zareagowała bardzo pozytywnie ,oprócz teściowej ,zaznaczę ,że kobieta pracowała całe życie jako wychowawca w DD ??????? ,było mi bardzo przykro ,ale powiem ci ,że od kiedy w naszym domu pojawiła się nasza najmilsza córcia ,zgadnij kto codzienne do niej zagląda ,chodzi na spacery i w ogóle jest wpatrzony jak w obrazek ....... właśnie ONA ,myślę ,że niektórzy potrzebują więcej czasu ,zobaczysz jak wasze szczęście będzie już z wami wszystko się super poukłada :D

Awatar użytkownika
gopiot192
Posty: 10
Rejestracja: 26 mar 2010 01:00

Post autor: gopiot192 »

Niedawno dowiedzieliśmy się że nie możemy mieć drugiego dziecka, jak wspomniałam mamie o adopcji to niestety ale zareagowała jak większość :(
jeszcze sami nie podjęliśmy decyzji, na razie to forum bociana jest moją lekturą przed snem
ewla napisz mi czy posiadając dziecko mamy mniejsze szanse w uzyskaniu kwalifikacji?

Awatar użytkownika
ewla
Posty: 45
Rejestracja: 16 gru 2009 01:00

Post autor: ewla »

gopiot192 macie takie same szanse otrzymać kwalifikacje, jak pary bezdzietne. To w niczym Wam nie "ujmuje", wręcz przeciwnie, jesteście przecież doświadczonymi już rodzicami, którzy wiedzą jak postępować z dziećmi. Aby otrzymać kwalifikacje będziecie musieli przejść przez testy psycholog. które będą decydujące oraz napewno rozmowę pracownika ośrodka adopcyjnego z waszym dzieckiem na temat pojawienia się nowego członka w waszej rodzinie. Co o tym myśli i jakie ma do tego podejście, więc napewno będziecie musieli przygotować wasze dziecko w tym temacie. (oczywiście o ile jest już na tyle duże, żeby zrozumieć). Nasza córka miała wtedy 7 lat i bardzo pragnęła mieć rodzeństwo więc rozmowa z nią na ten temat nie była trudna.
Jednak muszę Was uprzedzić, żę napewno czekać będziecie dłużej niż pary, które jeszcze nie mają dzieci, chyba, że wiek dziecka jest Wam obojętny. Najdłużej czeka się na dzieci do 2 lat. Najkrócej na rodzeństwo.
Nie zwlekajcie więc zbyt długo i złóżcie papiery. Trzymam kciuki. Napisz co postanowiliście. Pozdrawiam :D

Dodane po: 2 minutach:

dodam jeszcze, że w ośrodku w Zielonej panuje miła i przyjazna atmosfera.Wiemy coś o tym :wink:

Awatar użytkownika
agula111
Posty: 17
Rejestracja: 29 mar 2010 00:00

Post autor: agula111 »

....a tak w ogóle ,czy nie uważacie ,ze droga do posiadania dzieciątka droga adopcyjną nie jest bardziej "nie sprawiedliwa" ,przecież ludziom rodzą się dzieci ,czasem nie planowe ,nikt ich nie szkoli ,żadnych testów psycho; żadnych klasyfikacji i to czekanie...... ,a MY przecież jesteśmy świadomi i dojrzali do do tej roli ,a tu takie "schody", nie ,nie to nie tak ,że uważam ,że nie powinno się sprawdzać rodzin ,które deklarują swoja chęć przyjęcie maluszka ,ale BÓG trochę nie przemyślał takiej ewentualności i teraz się się odgrywa na nas ,pozdrawiam wszystkich w trakcie ,oczekujących i tych szczęśliwych rodziców :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja adopcyjna droga”