Strona 9 z 112

: 19 mar 2004 20:26
autor: Reniq
No i "wywiad srodowiskowy" sie odbyl !! :lol:

Wizyta byla nadzwyczaj sympatyczna. Nie czulam, ze to jest sprawdzanie czegokolwiek. Po prostu rozmawialismy sobie, pani wypelniala ankiete, a miala co wypelniac hi hi hi.

Pytania byly bardzo rozne, dot. generalnie naszego zycia wogole i atmosfery jaka panuje w naszym domu - a ta jest chyba baaardzo pozytywna. Teraz mamy odczekac spokojnie (latwo powiedziec!) trzy tygodnie, i umowimy sie na spotkanie z psychologiem w OAO. A potem....juz poleci. Uczepilam sie jednego zdania pani: "dzieciaczki sa..." I teraz bede o tym intensywnie myslec :)

Vill, zycze ci udanej wizyty u ciebie rowniez! Dziewczynki dziekuje za wsparcie i pamiec.
Jestem dzis baaardzo zmeczona. Mialam potwornie ciezki tydzien w pracy.

Caluje was wszystkich weekendowo i...wiosennie!

: 19 mar 2004 21:48
autor: Vill
i zaczęłam weekend po dwóch cięzkich tygodniach , jutro od 10 jestem na kursie mysle o tym cały wieczór ale wyglądam jak spuchnięty indyczek
otóż...dzis sie rano dowiedziałam że jestem alergikiem :!: 8O 8O 8O :!:
rano katar, spuchnięte oczy wielki czerwony nos..porażka ...przed chwilą sie dowiedziałam że nie wyglądam najlepiej ..buuuu
jak ja jutro zrobie dobre wrazenie ....na co mnie uczuliło? ale jestem wściekła
Reniq ciesze sie ze masz juz to za sobą...ja sie bedę umawiac jak da radę jutro na poniedziałek..jak nie zakicham całego kursu :wink:
Vill z weekendową alergią na niewiadomo co

: 19 mar 2004 22:03
autor: A-Aggga
Czyli Raniq kolejny krok do przodu... :wink:
Vill jestem bardzo ciekawa twojej relacji z jutrzejszego spotkania :)
Jutro poznacie nowych, przyszłych rodziców adopcyjnych.. hm... kto wie może będzie wśród nich ktoś znajomy? I takie historie się już zdażały :D
W każdym razie życzę powodzenia!

Pozdrowienia!

P.S. A ja mam grypę... :(
Głowa mi pęka i boli brzuch wrr...
Mam nadzieje, że jutro już bedzie lepiej :?

: 21 mar 2004 21:23
autor: Violkaf
Zglaszam się do waszego klubu i nie pozwolę się wyrzucić :lol:
Nie mieszkam już coprawda w Krakowie, ale za to papiery zlożyłam na Rajskiej i czekam na rozmowy z pedagogiem (zrobilam się już tak niecierpliwa, ze do nich zadzwoniłam by ich pogonić :cry: ) Jednak niestety - pani mówi, że musze czekać na swoją kolejkę bo jest masa chętnych (dobrze, ze choć wizytę domową mam już za sobą).

Jestem w trochę innej sytuacji niż Wy, bo nie jestm mężątką i nie wiem czy moge naturalnie rodzić dzieci bo tego specjalnie nie testowałam, ale i tak nie dam się wyrzucić bo chcę przejść to z grupą. Zresztą mam nadzieję, że z Reniq spotkamy się na weekendach (może w Żmionce?)

Całuski :cmok:

: 21 mar 2004 22:02
autor: Violkaf
Chciałabym napisać jeszcze coś jeśli pozwolicie :P

Ja musiałam powiedzieć o fakcie mojemu szefowi bo w OAO żądali opinii przełożonego. I wiecie co, on był zadowolony. Powiedział, że gratuluje mi tej decyzji. Dzięki temu nie muszę wymyślać niestworzonych rzeczy gdy potrzebuję np. wolny dzień. Tyle, że ze mną jest o tyle inna sytuacja, iż nie będę adoptowała niemowlaka a dziewczynkę między 2 a 5 rokiem życia. To niestety ze względów organizacyjnych. Jako samotna matka nie będę mogła pozwolić sobie na urlopy - no i nie mogłabym maleństwu poświęcić odpwiednio dużej ilości czasu tak jak bym chciała.
A dziewczynkę, ponieważ jako kobieta dam lepszy przykłąd dziecku tej samej płci. Niestety wiem, że stawianie jakichkolwiek "warunków" jest źle przyjmowane przez OAO - choć mam nadzieję, że zrozumieją, iż kieruję się wyłącznie dobrem dziecka.

Jeszcze jedno - zmartwiłyście mnie tymi życiorysami. Ja napisałam taki króciótki :cry: bo tak chyba opatrznie zrozumiałam Panią, która przekazywała mi informacje. Wprawdzie nikt mnie nie upomniał, ale teraz mi źle bo nie wiem czy przez to nie opóźnią moich spotkań z psychologami.

Zmartwiona :mur:

: 21 mar 2004 22:04
autor: Reniq
Violkaf pisze: ale i tak nie dam się wyrzucić bo chcę przejść to z grupą. Zresztą mam nadzieję, że z Reniq spotkamy się na weekendach (może w Żmionce?)


Witaj kochana Violu! Oczywiscie, ze nie daj sie wyrzucic! Ja tez mam nadzieje, na nasze spotkanie w Żmiącej! Zreszta juz nie moge sie doczekac tych wyjazdow...Tez bede meczyc pania psycholog o spotkanie, bo bezczynnosc w tym temacie mi chyba nie grozi :)

Agus czy juz wydobrzalas? Vill-nastepne spotkania napewno beda ciekawsze, i nie daj sie zameczyc w pracy! Husmus i Joania-zyjecie?? :)

: 21 mar 2004 23:05
autor: Vill
...pewnie że będą lepsze ale powiem Wam jedno jakby nie bocian to dzis byłabym zasłuchana a nie troszkę znudzona ponieważ wszystko to co usłyszałam dowiedziałąm sie na Bocianie!! :!: :!:
nastepne spotkanie za 2 tygonie wiec do tego czasu mam nadzieje ze przjedziemy wizyte domową :? :?
Vill z niedzielnym westchnieniem
ps. jutro znowu zaczyna sie tydzien pełen niespodzianek :roll: :roll:

: 21 mar 2004 23:06
autor: Vill
Viola...pomimo ze my czekamy na maluszka od 0-4 lat ja mam wrażenie i dziewczyny towiedza ze będzie to chłopczyj w wieku 2 lat....a ze moja intuicja czesm mnie myli wiec czekamz cierpliwoscą
Vill dopisująca hihi

: 21 mar 2004 23:58
autor: A-Aggga
Violkaf pisze:Chciałabym napisać jeszcze coś jeśli pozwolicie :P

Nie tylko pozwolimy, ale tez bardzo się cieszymy :)
Witaj Violkaf :D

Violkaf pisze:Jeszcze jedno - zmartwiłyście mnie tymi życiorysami. Ja napisałam taki króciótki :cry: bo tak chyba opatrznie zrozumiałam Panią, która przekazywała mi informacje. Wprawdzie nikt mnie nie upomniał, ale teraz mi źle bo nie wiem czy przez to nie opóźnią moich spotkań z psychologami.


Nie martw się zyciorysem! My z mężem nie wiedzieliśmy jaką mają mieć forme... napisaliśmy takie z serca, pełne nas i naszych uczuć... Przeczytaliśmy i... napisaliśmy jeszcze raz :lol:
Krótsze i oficjalne... myśląc, że tymi zanudzimy psychologów. Mylilismy się ale cóż;)
I spotkania z psychologiem nie zostana opóźnione z powodu formy życiorysu! Nie martw się! ( łatwo powiedzieć, sama się martwiłam hihi)


Pozdrowienia i miłego tygodnia wszystkie bocianowiczki! :cmok:

A ja... grypa mnie bardzo lubi bo nie chce sobie odejść....

: 22 mar 2004 09:00
autor: Violkaf
Hejka,

jestem już w pracy i rozpoczynam.... od boćka :lol:

tak sobie dziś rano wymyśliłam, że zamiast się zamartwiać to napiszę życiorys jeszcze raz i zawiozę do OAO. A co będę sobie żałować, zawsze byłam dobrą "pisarką".

Mam nawet takie fajne opowiadanie, które napisałam w '96 dotyczące adopcji, tyle że wówczas nie zdawałam sobie sprawy, że tak będzie....

Kiedyś wam prześlę to sobie poczytacie.

papatki i pozdrowionka

: 22 mar 2004 12:16
autor: joania
Cześć! Odzywam się, to ja!

Wyjechałam na weekend, więc nic nie pisałam.

I wiecie co: widziałam na własne oczy pięknego lecącego bociana po drodze!

Czego i Wam życzę!

: 22 mar 2004 12:21
autor: Violkaf
Ale Ci zazdroszę :roll:

Ja moje bocianki zobaczę dopiero późną jesienią (mam nadzieję, że przed Świętami).

Ale z kolei cieszę się, że przylatują bo będzie dużo dzici do rozdania dla innych tak by szybko przyszła moja kolej :D

: 24 mar 2004 22:36
autor: Vill
:? mój nastrój dzis nie najlepszy ale postanowiłam ze sie spotkamy w ten weekend na dobrej kawie :? 8O :wink:
a poniewaz do tanga trzeba dwojga a w naszym przypadku chyba siedmiorga więc zapytowywuję :D :D
Która babeczka chetna na sobotnia lub niedzielną kawę w ten weekend :?:
kolejno odlicz:
JEDEN!
Vill ze skopanym nastrojem
Dorunia :roll: nie krzycz że my znowu tu sie zmawiamy jak te czarownice na sabacie :wink:

: 24 mar 2004 22:39
autor: Vill
joania pisze:Cześć! Odzywam się, to ja!

w końcu w końcu Joania będziesz miała okazję sie ujawnić w końcu razem z Violką ...hihihi

: 25 mar 2004 08:34
autor: Violkaf
Zgłaszam się na sobotę. W niedzielę nie mogę bo idę na chrzciny małej Karinki córeczki mojej przyjaciółki a to jak wiemy priorytet.

Tak więc odliczam DWA.

:cmok: