KSIĄŻECZKA ZDROWIA DZIECKA

Dyskusje o ośrodkach adopcyjnych, panujących w nich zasadach, procedurach, szkoleniach. Nie wiesz jaki wybrać ośrodek? Jak przebiega procedura adopcyjna? To forum jest dla Ciebie.

Moderator: Moderatorzy ośrodki i procedury adopcyjne

Awatar użytkownika
haniaaa
Posty: 860
Rejestracja: 02 cze 2003 00:00

Post autor: haniaaa »

Mowawe, dziękuję za odpowiedź! :)
Najszczęśliwsza mama Olusi (IV 2005 r.) i Zuzi (X 2006 r.)

Awatar użytkownika
monichniulek
Posty: 1005
Rejestracja: 21 mar 2003 01:00

Post autor: monichniulek »

My po rozmowie z kierownikiemn przychodni używaliśmy mojego peselu jako mamusi Spróbuj!
I tak będziesz muisiała Oli zmieniać pesel za jakieś 2 miesiące przy dobrych wiatrach.
Pozdrawiam
Monika - mama Olgi (XI.2004) i Antka (V.2008)

Awatar użytkownika
lucja34
Posty: 263
Rejestracja: 17 paź 2004 00:00

Post autor: lucja34 »

a ja wymazałam wszystkie dane matki korektorem i wpisałam swoje , pesel zostawiłam bo zmiana za miesiąc , a jak będzie miał nowy pesel zapisze go do naszej przychodni , narazie jest w prywatnej tak na wszelki wypadek


lucja

Awatar użytkownika
blotniaki
Posty: 344
Rejestracja: 01 sty 2003 01:00

Post autor: blotniaki »

myśmy przez przeszło rok czasu do sprawy adopcyjnej nie mieli dla Kubusia dyskietki ani peselu ze starego nie chcieliśmy korzystać i nikt nie robił nam żadnych problemów ani w przychodni rejonowej ani w przychodniach specjalistycznych ani w szpiatlu w którym wylądowaliśmy najlepiej "rozeznać teren" a potem się martwić jak to powiedział jeden pan prof podczas wizyty że są ważniejsze rzeczy niż pesel :!:
[url=http://zp.prv.pl/i.php?ik=83][img]http://217.96.179.104/b/83.png[/img][/url]

Awatar użytkownika
Jewka
Posty: 2084
Rejestracja: 12 maja 2003 00:00

Post autor: Jewka »

Co to jest "dyskietka"? 8O

Awatar użytkownika
haniaaa
Posty: 860
Rejestracja: 02 cze 2003 00:00

Post autor: haniaaa »

Jewko, karta, taka z nadrukiem, posługujesz się nią w przychodniach. :)
Najszczęśliwsza mama Olusi (IV 2005 r.) i Zuzi (X 2006 r.)

Awatar użytkownika
Ula-la
Posty: 2562
Rejestracja: 13 sie 2002 00:00

Post autor: Ula-la »

U nas stare nazwisko Bartusia było tylko na karcie szczepień - zamalowałam korektorem i wpisałam prawidłowe dane - dziś byliśmy na szczepieniu i nikt nawet słowem się nie przyczepił :)
I na pesel też będa czekać - najpierw pielęgniarka jęknęła, jak usłyszała że to będzie za jakieś 3 mies. ale jak poznała powód, to aż się rozpromieniła i powiedział, że nie ma sprawy, tylko jak już będzie, to żeby szybciutko donieść :)

Powodzenia w bojach z biurokratami !!!
Ula Korektorka ;)
Mamusia Bartusia (kwiecień 2005) i Kasieńki (październik 2006) --> [url=http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=28878]Bartek Pogromca i Kasia Zaskakiwanka[/url]

Awatar użytkownika
waw
Posty: 1221
Rejestracja: 28 kwie 2004 00:00

Post autor: waw »

Jewko,
dyskietką posługujemy się tylko my- mieszkańcy województwa śląskiego. Jeśli się nie mylę w innych województwach tego nie wprowadzono. Zamiast chodzić wszędzie z książeczką RUM chodzimy z kartą wielkości karty kredytowej, a w przychodniach mają komputery do jej odczytu. Nie powiem- całkiem wygodne.
[url=http://zpo.ath.cx/zp/i.php?ik=22][img]http://zpo.ath.cx/b/22.png[/img][/url]
[url=http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=35975]Wielki Mały Człowiek[/url]

Awatar użytkownika
Jewka
Posty: 2084
Rejestracja: 12 maja 2003 00:00

Post autor: Jewka »

Aaa..., wszystko jasne! Postępowi jesteście :)

Awatar użytkownika
haniaaa
Posty: 860
Rejestracja: 02 cze 2003 00:00

Post autor: haniaaa »

Ojejku, nie miałam pojęcia, że żyję w takim nowoczesnym miejscu, he, he, he. 8)
Najszczęśliwsza mama Olusi (IV 2005 r.) i Zuzi (X 2006 r.)

chica
Posty: 189
Rejestracja: 13 wrz 2004 00:00

Post autor: chica »

U nas sytuacja z książeczką zdrowia wyglądała tak, że poprosiłam koleżankę, która jest ginekologiem-położnikiem żeby przyniosła mi nową książeczkę. Wpisała nowe dane dziecka, a mnie jako matkę w odpowiednich miejscach, podstęplowała tam, dzie trzeba i po kłopocie. Wiem jednak, że nie każdy ma taką możliwość. Można więc użyć korektora - tak przynajmniej powiedziała pediatra mojego synka.

A z kartą szczepień postąpiłam dokładnie tak jak Ula-la, po prostu wymazałam stare dane synka korektorem i wpisłam nowe. Jak na razie nikt nigdy nie pytał dlaczego tak jest. I dobrze :D .

Ula-la, ja czekałam na pesel niecały miesiąc. Trzy miesiące to strasznie długo 8O .

Awatar użytkownika
mowawe
Posty: 46
Rejestracja: 29 cze 2004 00:00

Post autor: mowawe »

Wiecie to całe bazgranie korektorem nie jest ani estetyczne ani jakoś tak nie pasuje mi. Dlaczego moje dziecko ma mieć iną książeczkę niż pozostałe dzieci ? Pomazaną, z korektorem ? Absolutnie to wykluczam.
Wystarczy kupić nową i przełożyc jedną jedyną stornę na której są dane dziecka. Tylko tyle !

Awatar użytkownika
Ula-la
Posty: 2562
Rejestracja: 13 sie 2002 00:00

Post autor: Ula-la »

Chica - bo my rozprawę mamy dopiero 18 sierpnia. Potem 3 tygodnie na uprawomocnienie wyroku. I dopiero wtedy można załatwiać konkretne papiery ;).
Mamusia Bartusia (kwiecień 2005) i Kasieńki (październik 2006) --> [url=http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=28878]Bartek Pogromca i Kasia Zaskakiwanka[/url]

Awatar użytkownika
wieloraczek
Posty: 566
Rejestracja: 07 lip 2003 00:00

Post autor: wieloraczek »

Z tymi książeczkami to nie jest taka prosta sprawa. Owszem można poprzekładać kartki, ale najpierw należy taką książeczkę zdobyć.
Nasz Synek ma książeczkę sponsorowaną tzn. taka żółta z reklamą Huggies.
I taka książeczka jest nie do kupienia, bo dostarczana jest bezpośrednio na Oddziały Noworodkowe. Owszem kupić można, ale taką niebieską (tj. niebieskie kartki i okładka). Ta niebieska nijak nie pasuje do tej żółtej Huggiesowej (ani kolorem, ani formatem - sprawdziliśmy). Pozostało nam udać się na jakikolwiek Oddział Noworodkowy i tam "wyżebrać" żółtą książeczkę. Co też do końca nie okazało się proste, ponieważ najpierw skierowano nas do pediatry, żeby podjął decyzję, czy można książeczkę wydać. Pediatra był bardzo podejrzliwy i pytał po co chcemy wymieniać kartki 8O Nawet jak usłyszał, że dziecko adoptowane itd, to uważnie obejrzał, książeczkę... czułam się głupio, jakbym chciała go oszukać. Całe szczęście w gabinecie była pielęgniarka i to dzięki jej życzliwości wymieniliśmy książeczkę i jeszcze dodatkowo dostaliśmy nie wypełniony formularz przesiewowego badania słuchu, bo oczywiście tam także było stare nazwisko dziecka..
I tak szczęśliwie dobrnęliśmy do końca tzn. powymienialiśmy karteczki i pediatra powpisywała wszystkie niezbędne dane na nowo, ale w swoim roztrzepaniu wpisała także wiek matki i jej grupę krwi :cry: :cry: :cry:
Jak to zobaczyłam to myślałam że się popłaczę z bezsilnosci i bezradności.
Więc cóż nam pozostało - albo znowu zdobyć nową książeczkę, albo zamazać korektorem...... :(
Obok Pesela na który się czeka wieczność to następna kwestia do rozwiązania prawnego przy adopcjach. Ale wszyscy przecież mają to w du... i martw się człowieku sam.
ewka

Awatar użytkownika
kasiavirag
Mateczka
Mateczka
Posty: 4121
Rejestracja: 24 lip 2002 00:00

Post autor: kasiavirag »

Wieloraczku, my też mamy wiek amtki biol. i grupę kwri, ale...
jakos nigdy mi to nie przeszkadzałooooooooo, moze jakaś niewrażliwa jestem
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ośrodki i procedury adopcyjne”