wtórna niepłodność

Pod tym adresem znajdziecie dawne forum Bociana

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy grupa wdrożeniowa

Zablokowany
Krzysiek
Posty: 1541
Rejestracja: 16 sty 2002 01:00

Post autor: Krzysiek »

Na wstępie chcę bardzo serdecznie pozdrowić wszystkich uczestników tego forum, które uważam za jedyne w swoim rodzaju i baaaardzo potrzebne; od dłuższego czasu zastanawiam się czy powinnam się ujawnić, ponieważ jestem już mamą od ...9 lat (kiedy to minęło?), a od 3 bezskutecznie staramy się powiększyć rodzinę. Nie miejcie mi proszę za złe, że chcę się do Was przyłączyć, ale moja tzw. wtórna niepłodnośc jest również bolesna i dokuczliwa. Jestem pacjentką Novum - mam mocno mieszane wrażenia. Schemat leczenia jest dokładnie taki jak często opisany na forum: hsg, laparoskopia, stymulacja, brak owulacji, słabe nasienie itp. Rozważamy możliwość adopcji, a dokładnie to On rozważa a ja to już bym leciała do pierwszego ośr.adop. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że nie jesteśmy małżeństwem. Czy w takiej sytuacji są jakieś szanse, czy z góry jesteśmy skazani na niepowodzenie? Czy ktoś z Was jest w podbnej sytuacji?
(Dodano: 2001-10-25 22:48:41, Autor: blanka)

Odpowiedzi:
  • Witaj Blanko. Tak sie zlozylo ze jestem w podobnej do Twojej sytuacji. Zyje w oficjalnie nie zalegalizowanym zwiazku. Niestety mam problemy z zajsciem w ciaze. Po latach leczenia zdecydowalam sie na adopcje, i pelna nadziei umowilam sie na spotkanie w osrodku adopcyjnym. Poszlismy na nie razem, w koncu oboje chcielismy zostac rodzicami :wink:)) Pani byla szalenie mila, ale nie ukrywala ze bez legalizacji naszego zwiazku nie mamy praktycznie rzadnych szans na dziecko. A z pewnoscia nie na male (kilkuletnie). W procesie adopcji bede wystepowac bowiem jako osoba samotna, a taka niestety musi ustapic przed malzenstwami. Po wizycie w osrodku zdecydowalam ze kontyuowac leczenie i w chwili obecnej przygotowuje sie do pierwszego ivf. Poniewaz jednak szanse na ciaze w ivf sa takie jakie sa nie porzucialm mysli o adopcji. Pomimo moich doswiadczen namawiam Cie jednak na wizyte w osrodku, byc moze w innych miastach procedury adopcyjne sa nieco inne niz w moim. Bede czekala na wiesci od Ciebie i zycze powodzenia.
    Iwona
    (Dodano: 2001-10-26 11:49:20, Autor: iwo_nka)
  • Fajnie, że się odezwałaś Iwona! Jest mi raźniej kiedy wiem, że na swiecie jest więcej takich "odmieńców" jak my. Muszę zaliczyś Novum na plus to, że o nazwisko pytają każdego z osobna, nie zakładają z góry, że jak para to z papierkiem :smile:
    Cenne jest to co mówisz o adopcji, ale szczerze mówiąc, to z dwojga złego wolałabym wziąć ślub niż występować jako osoba samotna. Trudno mi powiedzieć jak ta sytuacja u nas będzie sie rozwijać.
    Chciałabym wiedzieć jak radzisz sobie z tym ciągłym oczekiwaniem, wątpliwościami, czy nie brakuje wam cierpliwości? Ja, na początku leczenia podchodziłam do tego wszystkiego bardzo spokojnie, wydawało mi się, że samo bycie pacjentką specjalistycznej kliniki wystarczy, aby zajść w ciążę:))) Przyznam, że zaczynam być już bardzo niecierpliwa, co robić, żeby nie ześwirować? Pozdrawiam wszystkich, Blanka
    (Dodano: 2001-10-29 13:56:31, Autor: blanka)
  • Cześć Blanka,
    problem wtórnej niepłodności tez mnie dotyczy, ale do adopcji jeszcze nie dojrzałam. Wiem, ze to dziwne uczucie- raz zajść w ciążę, a potem nie móc. Jeśli chodzi o Wasz stan prawny, to nie znam się na tym super, ale wydaje mi się, ze na pewno nie możecie iść do katolickiego ośrodka adopcyjnego. Tam zapomnijcie i dziecku. Jak jest w innych- ni wiem. Pozdraiwm Cię, M
    (Dodano: 2001-11-18 22:14:21, Autor: malgosik)
  • No, nareszcie ktoś ze "strelilitas secondaria"! Dzięki, że się odezwałaś, bo jest nas tu bardzo mało. Czy wiesz już w czym tkwi problem, ile czasu się staracie? Chętnie wymienię się doświadczeniami. Przyznam, że bardzo, bardzo pomagają mi wypowiedzi Bogdy terapeutki, które można znaleźć w różnych wątkach tu i w gazecie. Polecam! serdecznie pozdrawiam i czekam na info. B.
    (Dodano: 2001-11-22 10:35:21, Autor: blanka)

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - dawne forum Bociana”