Głupie pytania

Pod tym adresem znajdziecie dawne forum Bociana

Moderatorzy: Moderatorzy grupa wdrożeniowa, Moderatorzy

Zablokowany
Krzysiek
Posty: 1541
Rejestracja: 16 sty 2002 01:00

Post autor: Krzysiek »

Głupie pytania
Idą święta. I znowu będą życzenia od rodzin i przyjaciół. Co im odpowiedzieć? Może zrobimy kolekcję pytań i odpowiedzi. Jakieś Propozycję?
(Dodano: 2001-10-04 11:49:38, Autor: REBAS)

Odpowiedzi:
  • Ja przestalam lubic swieta, bo te cholerne zyczenia "a w nowym roku zyczymy ci dzieciaczka.........". Pomysl na wspolne zmierzenie sie z tematem jest swietny Nielubianej tesciowej mozna odpowiedziec ze jeszcze nie ma ubezpieczenia od dziedziczenia jej charakterku :wink:
    (Dodano: 2001-10-04 19:59:01, Autor: iwo_nka)
  • Głupie pytania,więc i odpowiedzi muszą być głupie.Na przykład:wreszcie dojrzeliśmy do decyzji o powiększeniu rodziny,teraz czekamy na lato, a dokładniej na kapustę-tam podobno można znaleźć dziecko.A.
    (Dodano: 2001-10-12 18:24:55, Autor: aniuta)
  • Na pytanie "kiedy będziecie mieć dzieci" mój mąż odpowiada: "kiedyś" :wink:
    (Dodano: 2001-10-16 17:10:32, Autor: Ola)
  • Do Oli:mój Mąż odpowiada trochę dokładniej:"w tym stuleciu".
    Aniuta.
    (Dodano: 2001-10-16 18:58:52, Autor: aniuta)
  • My mowimy: Zlozylismy juz podanie na gorze (palec do nieba) i teraz czekamy na pozytywne rozpatrznie.
    (Dodano: 2001-10-25 14:13:30, Autor: hania)
  • Kiedyś gdzieś czytałam o takiej odpowiedzi (nie jest ona adekwatna do naszej sytuacji, ale pewnie da się dostosować - uprzedzam to czarny humor).
    Młoda dziewczyna(tzn. już nie taka młoda, bo uważana przez całą rodzinę jako stara panna) będąc uczestnikiem kolejnych wesel w rodzinie zawsze była klepana po plecach przez ciotki ze słowami "Ty będziesz następna". Jak to w rodzinie, odbywały się również pogrzeby i wówczas ta młoda klepała po plecach swoje ciotki mówiąc "Ty będziesz następna". Podobno poskutkowało - ciotki urażone, ale dały jej spokój z pytaniami.
    (Dodano: 2001-10-26 08:44:28, Autor: AGA)
  • Dobre, Aga. Ale się uśmiałam :smile:
    To ja też z innej beczki, a propos zdystansownia się do problemu. Niedawno znajomi (znają naszą sytuację, sami spodziewają się dziecka) zapytali: "To kiedy do nas zajdziecie?", a na to mój mąż: "Jak Asia zajdzie". My w ryk a oni ... skonsternowani :smile:
    (Dodano: 2001-10-27 20:43:57, Autor: Aśka)

Zablokowany

Wróć do „Archiwum - dawne forum Bociana”