Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Pamiętaj że nie jesteś sam w walce z niepłodnoscią! Na tym podforum piszemy o targajacych nami uczuciach. O naszych największych radościach i ogromnych smutkach. Staramy się sobie wzajemnie pomóc, a przez to pomagamy także samemu sobie.

Moderator: Moderatorzy Muszę o tym porozmawić

ODPOWIEDZ
Agniecha1
Posty: 1
Rejestracja: 21 maja 2018 20:40

Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: Agniecha1 »

Witam, staramy się z mężem o ciążę od 3 lat. Mam już 35 lat. Przez ten cały okres byłam gruntownie przebadana, jajowody drożne, hormony ok, pęcherzyk przed owulacją obecny, po owulacji ślady przebytej owulacji, temperatur podwyższona w drugiej fazie cyklu, mąż nasienie też ma ok a ciąży nadal nie ma. Nigdy nie poroniłam, nawet testu ciążowego nie miałam okazji zrobić bo miesiączka zawsze w terminie przychodzi a jak już się spóźni o 2 dni to są wcześniej plamienia. Tydzień przed miesiączką czuję objawy zbiżającego sie okresu: bolą mnie piersi, krzyże, mam plamienia. W zeszłym roku poddałam się 2 inseminacją ale po nich znowu miesiączka pojawiła się w terminie. Na chwilę obecną lekarze proponują mi tylko in vitro. Nie jestem przeciwna tej metodzie ale jakoś nie czuję się na siłach żeby się temu poddać. Jest to ostatnie rozwiązanie jakie proponują mi lekarze. Nie wiem jaki jest powód naszych niepowodzeń w zajściu w ciążę. Mąż nie ma aż takiego ciśnienia na dziecko, bardzo mnie wspiera a ja mam na tym tle jakąś paranoję. Ciągle o tym myślę. Jak pojawia się miesiączka to mam dwa dni doła potem zaczynam odliczanie kiedy będą dni płodne żeby wtedy współżyć bo w dni niepłodne nie jestem zainteresowana na czułości, tydzień przed okresem pojawiają się objawy zbliżającej się miesiączki ale nadal mam nadzieje aż w koncu występuję krwawienie i znowu mam doła i tak w kółko. Mam już tego dosyć bardzo mnie to męczy i wykańcza fizycznie oraz psychicznie. Zastanawiam się nad wizytą u psychologa ponieważ wiem że sama sobie z tym nie poradzę. Czy jest na tym forum ktoś z podobnymi problemami, ktoś kto sobie odpuścił starania?, jak mozna sobie odpuścić starania? bo ja tego nie potrafię zrobić a nie chce wpaść w depresję bo już duzo mi do tego nie brakuję.

Zochaaa
Posty: 30
Rejestracja: 01 mar 2018 00:11

Re: Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: Zochaaa »

jestem z Toba!!
Nie odpuszczaj...
Mam podobne doświadczenia i w dodatku jestem starsza...ale cały czas się nie poddaję.
Miałam chwilę załamania, rezygnacji....to samo przeżywał mój mąż...
Ale w końcu sobie uświadomiłam, że jak się poddamy, to nigdy sobie tego nie darujemy...
Ale gdzieś tam jestem też pogodzona z tym, że może będzie trzeba się pogodzić...
Ale jak na razie, od kilku miesiecy walczymy!
Nowa Klinika. (Salve Med w Warszawie )Nowi lekarze ( zdecydowanie bardziej empatyczni i dający nadzieje) i Nowa nadzieja !
Na razie oboje się badamy. A propos - Twój mąż też się przebadał?
Ja zrzucam wagę (mają tam tez dobrych dietetyków), a on nałogi ....(to niestety też duży problem..) No i przede wszystkim staramy się myśleć pozytywnie....choc wiem, że czasami obojgu nam ciężko...i po prostu jesteśmy zmeczeni...bo przecież trzeba też funkcjonować, chodzić do pracy, żyć...
Trzymam kciuki!!

Zocha

Sylwia_89
Posty: 4
Rejestracja: 06 lut 2016 12:59

Re: Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: Sylwia_89 »

Agniecha1, jestem w podobnej sytuacji, staramy się od 3 lat. Wyniki męża ekstremalnie złe. Jedyna szansa to biopsja i to zapewne mTESE no i IVF. Też nie jestem przeciwna tej metodzie, ale nie jestem pewna czy dam rade psychicznie przez to przebrnąć. Byłam na skraju załamania nerwowego, nie radziłam sobie z niczym. Punktem kulminacyjnym była wiadomość o ciąży siostry męża...kiedy dowiedziałam się o tym wybuchnęła, spazmatycznym płaczem...sama nie wiem czemu, bo to do mnie nie podobne, wszystko we mnie eksplodowało - ale to pomogło. Ogarnęłam się, przestałam płakać na widok dzieci, kobiet w ciąży, czy kolejnej miesiączki. Trochę zaczęłam się przyzwyczajać do myśli, że nie wszystko kręci się wokół badań i starań, że może tak jest pisane, że będziemy tylko we dwoje. Odpuściliśmy starania (tzn nie zabezpieczamy się, ale też nie faszerujemy lekami) Mąż ostatnio mówi o tym żeby spróbować jeszcze, ale ja nie wiem, czy znajdę siłę żeby przez to znowu przychodzić tym bardziej, że IVF wykańcza i fizycznie i psychicznie.
Nie zgodzę się z poprzedniczką, że masz "nie odpuszczać". Jeżeli nie czujesz się na siłach, to odpuść...przynajmniej na jakiś czas. Nic na siłę, to Twoja decyzja i nie ma co poddawać się presji społeczeństwa, że: "musisz się starać, bo co z ciebie za kobieta jeśli nie dążysz do rodzicielstwa za wszelką cenę". Poukładaj sobie wszystko w głowie na spokojnie, dojdź do siebie, uspokój trochę głowe, może wtedy poczujesz, że to już pora, żeby wszystko zacząć od nowa.
Ja mam nadzieje, że u mnie przyjdzie jeszcze czas , że będę gotowa powrócić do starań i życzę żebyś i Ty dała radę, niezależnie od tego jaką decyzję podejmiesz.
Powodzenia! :*

marcelinamisiuk
Posty: 2
Rejestracja: 28 paź 2018 18:58

Re: Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: marcelinamisiuk »

Cierpliwości, dziewczyny! Wszystko się uda, najważniejsze wierzyć ;)

dana6
Posty: 543
Rejestracja: 23 lip 2009 00:00

Re: Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: dana6 »

marcelinamisiuk sorry, nie wszystko się udaje niestety....

Malvia1
Posty: 7
Rejestracja: 03 cze 2018 13:31

Re: Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: Malvia1 »

Trudno, baardzo trudno pogodzić się z tym, ze dziecka się nie urodzi. Ale na dzieciach świat się na szczęście nie kończy. :) Nie raz nie dwa się pobeczycie, nie raz zrobi wam się smętnie na widok rodzin z dziećmi w święta i pogodzić się z tym czasem nie uda. Nie zostaje nic innego jak spróbować żyć inaczej i też będzie to dobre życie jeśli tylko sobie na to pozwolimy. Kropka.

Co do in vitro to bez przesady. Najważniejsze jest żeby ogarnąć kiedy dawkować leki i nie zamykać oczu przy wbijaniu igły bo można trafić w palec i wtedy boli :D

Jesteś zdrowa i wahasz się? To właśnie teraz zróbcie to IFV zanim zacznie się peseloza a rezerwa jajnikowa spadnie. Później sobie można próbować na spokojnie ze świadomością, że zrobiłaś wszystko co się dało.
Nie mam dziecka. I do licha z tym.

Paulina Bra
Posty: 6
Rejestracja: 17 cze 2020 08:21

Jak pogodzić się z niepłodnościa?

Post autor: Paulina Bra »

Nie możesz odpuścić, poza tym chyba sie nawet nie da. Ja sie stram juz 6 lat, diagnozy konkretne brak, mam tylko progesteron za niski, ale przyjmuje luteinę 100 dopochwowo i tez nic, a miesiączka jak horror przychodzi regularnie. Rok temu również zaproponowano Nam in vitro, ale niestety nie dociera do mnie ze mogłabym w ten sposób. Misiaczka ta cholerna miesiączka jak przychodzi jest jeden wielki płacz, ryk, smutek. Moj mąż ma 34 lata On mniej to przeżywa bo do mężczyzn jakos inaczej to dociera niz do kobiety. Czasmi wydaje mi sie, ze on mnie kompletnie nie rozumie jak mowie znalazłam kolejnego lekarza. Ciezka jest ta nasza droga, ale nie możesz sie poddać, walczyć trzeba na tyle ile masz sił. Musisz wiedzieć ze zrobiłaś wszytko co w Twojej mocy. Pamiętaj ze jest Nas bardzo duzo. Jestesmy z Toba, tutaj na naszym malutkim "wielkim" forum :glaszcze

ODPOWIEDZ

Wróć do „Muszę o tym porozmawiać”