Z uwagi na liczne medialne doniesienia i interpretacje wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 3 listopada 2011, które przez część polskiej prasy zostały przedstawione, jako „orzeczenie Trybunału, iż nie istnieje prawo do posiadania dziecka” lub „przyjęcie wniosku, że zakaz sztucznego zapłodnienia nie jest sprzeczny z prawami człowieka”, pragniemy, jako organizacja pacjencka żywo zainteresowana prawami pacjenta i realizująca statutową misję edukacyjną, sprostować te doniesienia i przedstawić polskim pacjentom treść orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w jej rzeczywistym kontekście.
Sprawa, której losy rozstrzygały się w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i zostały zakończone wyrokiem Wielkiej Izby Trybunału, jako ostatecznie zamykające wieloletni proces, została wniesiona w 1998 roku do austriackiego Sądu Konstytucyjnego. Skarżyły dwie austriackie pary, w dokumentacji określane jako S-H i He-G. Obie pary z powodu swoich chorób nie były biologicznie zdolne do poczęcia genetycznie spokrewnionego potomstwa i musiały skorzystać z zapłodnienia heterologicznego czyli dawstwa gamet (komórek jajowych i nasienia anonimowych dawców) użytych w procedurze in vitro. Oskarżenie obu par stanowiło, iż na mocy Austriackiego Aktu Prokreacji zakazującego stosowania gamet od dawcy spoza małżeństwa, zakazanie im możliwości leczenia metodą in vitro przy wykorzystaniu gamet dawcy jest dyskryminujące i narusza ich prawa do prywatności życia rodzinnego.