Najnowsze notki

30 tc

Mam 38 lat i myślałam, że już nigdy nie będę w ciąży, a tu po 17latach udało się. To już 30tc , moje maleństwo waży ok 1,60kg i teraz dopiero powoli dociera do mnie ,że w końcu zostanę mamą . Radość jest większa od strachu który był tak silny ,że ni pozwolił mi się cieszyć z ciąży . Moja historia zaczęła się właśnie 17 lat temu, kiedy zaliczyłam z moim mężem (wtedy chłopakiem)tz,, wpadkę,,. Pomimo młodego wieku cieszyliśmy się z tego ,że zostaniemy rodzicami ale niestety w 20tc dostałam krwotoku i poroniłam .Po roku okazało się, że znów jestem w ciąży, ale i tym razęm się nie udało.

Ostatnia inseminacja...

Podchodzimy do iui po raz 3 i ostatni...

Dzisiaj 6dc. Od 3dc biorę puregon 50 i dwie kreski. Jutro jadę na monitoring.
Odstawiłam używki. Biorę glucophage, kwas foliowy, wit d4000, ovarin, acard75. Pije Zioła Ojca Sroki.

I nie mam nadziei na tą iui. Naprawdę. Robię ją bo tak trzeba. Żeby wykorzystać 3 cykl po łyżeczkowaniu...

Psychicznie już się przygotowuję do IVF. Dla nas to taki trochę nowy etap. Dopiero teraz do mnie dociera że mogę nigdy nie mieć dzieci...

Kiedyś pani psycholog spytała się mnie a co zrobisz jeśli naprawdę nie będziesz mieć dzieci? Nigdy?

Przesilenie wiosenno - świąteczne?

To już Wielki Piątek, Święta za pasem. W domu praca wrze, ciasta, mazurki, sprzątanie... W pracy różnie - raz szał, raz bez ciśnienia... Przesilenie wiosenne pełną parą - deszcz, słońce, grad itp... o dziwo ból głowy ostatnio mnie nie męczy - może dzięki temu, że dzień jest dłuższy - zawsze byłam wrażliwa na pogodę.

szczęśliwa

W piątek 2 kreski na teście .... a dzisiaj 2 pesteczki na USG. Jestem przeszczęśliwa i życzę aby każdej z Was się to udało.

Czy można być niepłodnym, mając już dziecko?

Długo zbierałam się żeby wkoncu coś napisać. Cały czas mi nie daje spokoju, pytanie dlaczego nie mogę mieć dzieci tak ,, normalnie". Dlaczego żaden lekarz nie znalazł naszej przyczyny niepłodności? Dlaczego udało się tylko raz? Przy trzeciej próbie in vitro? Mamy zdrowa, pełna życia prawie 4 letnia córeczkę. Teoretycznie możemy mieć dzieci, bo ona jest na to dowodem. Jak to możliwe ze przy wszystkich prawidłowych wynikach, przez 8 lat nigdy nie doszło do naturalnej ciąży? Zbliżam się do 35 lat. Dokładnie za rok tyle będę miała.

poszukuję lekarza endokrynologa z Warszawy

Witam,jak w temacie poszukuję dobrego lekarza endokrynologa z Warszawy, który nie będzie patrzył na normy TSH tylko na całość, znalazłam dobrego, który stwierdził (na podst. badań, wieku, samopoczucia), że coś nie gra i mimo, że TSH mam w normie to jego zdaniem najlepiej zbić do 1 max 2 tak aby wszystkie hormony tarczycy były podobnej wartości z tym, że on jest we Wrocławiu.

Różowo było tylko przez pierwsze 3 dni

Po drugiej becie ktora wzrosła ponad 600% (598 z 81) na drugi dzień pojawiło się plamienie. Szybko poszłam do swojego ginekologa na miejscu, dostałam zwolnienie i luteinę. Następnego dnia znow powtorzyłam betę by się choć troszkę uspokoić. Nadal rosła pięknie - 1806. Przez następne dni nic się nie działo. Czułam się dobrze. Lekarz mówił żeby przyjść w 5 tyg to coś już będzie widać. Oczywoście poszłam - jest moja kropeczka! Tydzień później wizyta planowa (którą umówiłam od razu po transferze). Serduszko bije, lekarz mówi, że nie ma się czego przyczepić. Ulga. Po prostu ulga.

Po prostu tonę

Dawno mnie tu nie było. Ale po prostu nie mam już z kim pogadać Jestem na samym dnie. nie dawno śniło mi się że byłam na statku na środku wielkiej wody było ciemn i statek tonął a ja z nim. Dziś tak się czuję.

O dziecko staraliśmy się długo siedem lat nic z tego nie wyszło 3 nieudane in vitro mnóstwo leków zabiegów operacji i

nie do wiary

Nie mów te uwiezyc .... jeszcze mi się ręce trzęsą .... miał być okres było plamienie takie brązowe .... raz plamka,może zwiastun ze @ się zbliża ... druga plamka i nic więcej ..... piersi chce pęknąć ... rano poszłam do apteki ... siedzę w pracy i myślę nie wytrzymam .... zrobiłam test ... patrzę jedna gruba kreska .... myślę jakieś zaburzenia ... pewnie zaraz @ przyjdzie. jak co miesiąc .... a Tu pojawia się 2 kreska... i jak mam wytrzymać do końca dnia w pracy ???
7 lat staram i nic ... dopuściła obudziłam się N Wszystkich lekarzy ... a Tu taką niespodzianka

Wrażenia po...

Po drugiej laparoskopii mam dużo pozytywniejsze odczucia niż po pierwszej.

14 tc

Dopiero z mężem zaczynamy wierzyć, że to wszystko jest naprawdę. Teraz zaczynamy 14 tydzien ciąży. DZiś mieliśmy pierwsze badania prenatalne. Bardzo sie denerwowalam. Na dodatek badania robił nie nasz lekarz i tylko mnie wkurzyl. Mówię mu ze się martwię chyba to normalne to moja trzecia ciąża i chciałabym żeby wszystko było w porządku tym bardziej ze ostatnio znowu mi białko bardzo spadło i hematolog stwierdził ze wynik jest fatalny ale po to biorę leki żeby było ok. A ten lekarz dzisiejszy zero zrozumienia. No ale na badaniach wszystko wyszło ok.

To już naprawdę koniec... Pogrążona w smutku

Starając się o dziecko 5 lat, jeżdżąc do Krakowa, Łodzi, Warszawy, wydając zaoszczędzone pieniądze na 3 próbę IVF z komórką dawczyni, takiego scenariusza nikt się nie spodziewał. Miałam nadzieję, że wybiorę do prowadzenia ciąży lekarkę, która zrobi wszystko by moje dziecko rozwijało się zdrowo i było. Miałam nadzieję, że badania połówkowe będą tylko po to by mnie uspokoić, że wszystko jest w porządku. Miałam nadzieję, że lekarze wyznający przecież "klauzule sumienia" będą robić wszystko by zatrzymać wypływ wód płodowych i by moje dziecko żyło.

Bezpłodność to nie jest tylko nasze zmartwienie

Chyba każda z nas zdaje sobie sprawę że niepłodność to naprawdę niefajny dla nas stan. Dla nas w całości - dla ciała, umysłu i chyba najbardziej dla duszy. Poczucie totalnej życiowej bezsilności, porażki, niesprawiedliwości towarzyszy nam co dzień i trudno sobie z nim poradzić. Pamiętam jak na początku tej strasznej przypadłości jaką jest niepłodność miałam straszne zachowanie które było dalekie od ideału: płakałam, dąsałam się, zamykałam w sobie, krzyczałam miałam i pretensje do całego świata… Przeglądałam pół dnia idealne i szczęśliwe matki na zdjęciach. Z powietrza leciały krople deszczu a ja byłam niczym karuzela na placu zabaw... tyle że mną motały uczucia a nie dłonie dzieci... byłam obrażona, najeżona i jednocześnie oczekująca ciepła, wsparcia, zrozumienia, miłości. Ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie że nie tkwię w tym sama... przecież jest obok mnie bardzo ważna osoba która przeżywa to tak samo jak ja. Mój mąż - przyjaciel który był i jest dla mnie zawsze oparciem w trudnych życiowych chwilach. Bo przecież razem nam jest źle. On też ma poczucie winy, jeśli jego badania są złe, ma poczucie totalnej bezsilności i stracenia swojego "męstwa"? Pamiętajcie proszę dziewczyny aby w tym wszystkim nie zapominać o swojej drugiej połówce i tak dla odmiany, myślę że to my mogłybyśmy posłuchać go i jego potrzeb, poznać jego lęki, obawy i oczekiwania. Pamiętaj że przecież on też jest skarbem dla Ciebie, nie tylko upragnione dziecko.

Pewniak

Miałam ostatnio sen wychodziłam z mieszkania obok drzwi stały worki ze śmieciami. Podniosłam je, nagle jakaś pani stojąca na klatce mówi: proszę nie podnosić tych workow pani jest w ciąży. Ja jej mówię: nie jestem pani się coś pomyliło. Ona na to : jest pani w ciąży z dziewczynka ... obudziłam się w środku nocy cała mokra. Dzisiaj jestem kilka dni po terminie @. Zrobiłam test pewniak już widziałam oczami wyobraźni ta druga kreskę, już obliczylam sobie miesiac porodu . Skończyło sie na wyobraźni, jedna kreska. Ponoć po nieudanym invitro często cykl się wydłuża.