Najnowsze notki

Ból węzłów chłonnych rezonans

Chce sobie zrobić rezonans magnetyczny ale bardzo boję się wlewu kontrastowego, podobno bez wlewu nic nie będzie widać, nie wiem co mi jest, kontrast może zaszkodzić może mi któreoś coś doradzi?

łzy nad niczym

Popadam w depresję. Czytam artykuły, oraz wpisy na bocianie. Powoli dociera do mnie ile to wszytko trwa. To straszne. Mam 29 lat. Ktoś mi kiedyś pewnie powie, dlaczego tak późno zdecydowaliśmy się na dziecko...ale nie mogłam inaczej. Gdyby moje dziecko miało tyle lat co mój instynkt macierzyński, pewnie dzisiaj byłabym już babcią. Gdyby miało tyle ile mój związek z najwspanialszym mężczyzną, miałoby już pięć. Ale dzisiaj człowiek staje się dorosły dopiero kiedy sam zarabia na siebie. Ja jestem dorosła od roku. Studia, długie poszukiwanie pracy...

pierwszy z dwunastu

Krok pierwszy z dwunastu, trochę tak mi to w głowie zabrzmiało jak (chyba) 7 kroków do wyjścia z nałogu.
Spotkanie odbiegło dosłownie wszystkim od tego co sobie wyobrażałam, było tak... sama nie wiem swojsko. Naturalnie. Małżon w drodze powiedział mi,że czuje się we właściwym miejscu, czuje się bardziej tu niż na korytarzu kliniki.

Tak więc rozpoczęliśmy kolejny etap. Im więcej widzę i wiem, tym więcej mam pytań i mniej wątpliwości.
I tak jakoś myślę sobie,że i ja tu się czuję lepiej, nie spięta.

Sen

Właśnie obudziłam się z koszmaru. Śniło mi się, że w piwnicach jakiegoś wielkiego budynku czekałam na wizytę u specjalisty, który miał mnie zdiagnozować. Razem z innymi pacjentami znalazłyśmy go w końcu jak z pacjentką i pielęgniarką wychodził z gabinetu. Powiedział tylko, że dzisiaj już nie przyjmuje i żebyśmy się umówiły na kolejny termin. Ale ja zaczęłam go prosić, żeby chociaż spojrzał na moje wyniki. Zgodził się z wielką łaską. Pobiegłam więc po moją torebkę do szatni. Biegłam z tej piwnicy przez wielkie centrum handlowe i wszyscy stawali mi na drodze.

Stymulacja nabiera rozpędu

Do 3.09.2018 byłam przez miesiąc na antykoncepcji (Ovulastan), 28.08 został dodany lek Gonapeptyl co drugi dzień, dziś mamy 11.09 (wizyta USG i dodajemy Menopur też co drugi dzień).Data punkcji określona w przybliżeniu na 20-22.09,transfer po 5-7 dniach.Na leki , na tym etapie wydaliśmy śmieszne pieniądze(ok 130 zł)-mam refundację której nie miałam w poprzedniej klinice-nie wiem dlaczego.Wcześniej za leki płaciłam 800-1200 zł. Nie wiem skąd te różnice.

Nastawienie-nijakie, bez emocji i planów, bez wybierania imienia i bez niczego co było wcześniej.Bez planowania.

Poronienie

Witam wszystkie kobiety chciałam zapytać czy jeżeli byłam w pierwszej ciąży ale poza macicznej to teraz jeśli będziemy się starać to jest prawdopodobieństwo że będzie tak samo czy w ogóle po takim poronieniu jest szansa na zajście w ciążę????

Ból węzłów chłonnych

Pamiętajcie że podczas leczenia streptococcus agalactiae i wg innych bakterii należy zadbać o otoczenie. Ja planuje zmienić pościel na świeża, wygotowac bieliznę, często się podmywac, a także spodnie, spodenki itp uporać, pamiętajcie że bakterie przelaza z człowieka na pościel itp, wypiore też pokrowiec na materac i koce. Może to i głupie trochę przesadne ale zrobię wszystko żeby się tego pozbyc

Ból węzłów chłonnych

Ehhh zrobię jeszcze badanie pcr, ueroplasma, mycoplasma tak jak polecił mi jakiś życzliwy człowiek na forum a jak nic nie wyjdzie, oby nie chociaż każda diagnoza będzie dla mnie lepsza niż ta niewiedza od 1,5 roku cierpienia.. Jeśli to się wykluczy to idę po taromentin, wezmę go przez 10 dni jak kazał ginekolog, mam nadzieję że przeżyje to leczenie, i nie dojdzie po tym leku kilka nowych problemów :((( iza

Streptococus agalactiae

HIV też odrzucony, nie było podstaw do zrobienia ale byłam już zdesperowana :(
Brałam amotaks dis, i jeszcze coś kilka razy, nie pomogło, paciorek jest dalej doszła tylko candida języka i pochwy..

Ból węzłów chłonnych

Witajcie, ja ciągle walczę o zdrowie i brakuje mi już sił.. Byłam 2 dni temu u hematologa powiedział że moje objawy nie wskazują na białaczkę, chlonniaka, stwierdził że to może być infekcja pasozytnicza lub bakteryjna, że streptococcus agalactiae nie jest groźna bakteria i nie może dawać takich objawów.. Brałam już w tym roku kilka razy vermox, phyrantelum i nic nie zauważyłam żadnego zwierza w kale i objawy wcale nie minęły, chematolog mówił że to zbyt słabe leki na pasożyty ale ogólnie radz se sama i że jestem zbyt chuda..

kurs

Odliczamy już dni, niewiele ich jest.
Od testów czas zleciał jak szalony- mieliśmy intensywne lato.
Bardzo mocno zżyliśmy się (zwłaszcza mój mąż) z drugą córką mojego brata- ma już 1,5roku. Pamiętam dzień kiedy moja bratowa zadzwoniła do nas z informacją,że jest z nią w ciąży a my leżeliśmy w sypialni i żegnaliśmy się z naszym kropkiem, rozpoczynałam krwawienie po kolejnym transferze.Dziś ta dziewczynka na widok T biegnie w jego stronę jak szalona i oplata maleńkimi rączkami szyję i całuje w czoło. Mój,mój- tak do niego mówi.

4 lata za nami...

Nie bylo mnie tu 4 lata...duzo sie wydazrylo w ciagu tego czasu. Tak jak pisalam w ostatnim wpisie podjelismy decuzje o adopcji w UK. Proces byl bardzo stresujacy i trwal ok 18 miesiecy. W tym czasie zmarla moja tesciowa. Mielismy 3 miesieczna przerwe po czym R stwierdzil ze jest gotowy do kontynuowania procesu adopcyjnego.

Moje dzieci

Już za chwilę nasz synek skończy roczek. Jest kochanym dzieckiem, dzięki niemu jesteśmy inni, nasze życie jest piękne.
Czas zlecial bardzo szybko. Tymczasem ja jestem czwarty dzień po transferze. Nasz ostatni zarodek. I chociaż jest inaczej bo stres jest mniejszy to na przemian przeplata się nadzieja z myślą o rozczarowaniu. Można by powiedzieć teraz już spokojnie najważniejsze, że mamy synka, jednak wiem ze to nasza ostatnia szansa i tak bardzo pragnę by znowu się udało. Jeszcze ten ostatni raz....

moja historia

Cześć,
To mój pierwszy wpis w blogu.

Rada dla Rzeszowa??

Witam!
Długo mnie tu nie było po stracie mojego synka. Pisałam nawet Wam, że nie wiem, czy powinnam tu być, bo przestałam być staraczką, moje wszystkie podejścia IN Vitro skończyły się ciążą zakończoną w 26 tygodniu i śmiercią maluszka po 18 dniach. Nie czuję się matką i nie chcę być matką adopcyjną. Zresztą uważam, że Bóg nie chce nam dać dzieci i nawet adopcja nie wyjdzie.