zgoda na ciasteczka

Najnowsze notki

Teraz wiemy że będzie dobrze :)

Witam się po przerwie :) Co się u na działo?

A no zostaliśmy małżeństwem <3 Wyszłam za najlepszego faceta na świecie, za mojego przyjaciela i obrońcę. Za faceta który zrobi wszytko żebym była szczęśliwa <3 Ślub wyszedł cudownie i magicznie. Wszytko wyszło idealnie <3
Byliśmy na Rodos w podróży poślubnej. Było nieziemsko <3 To był jak do tej pory najpiękniejszy lipiec naszego życia <3

A teraz czas na spełnienie kolejnego marzenia <3

28 sierpnia stawiamy się w klinice na pierwszej wizycie dotyczącej in vitro <3 Teraz wiem że będzie dobrze. I zajdę w ciążę.

Ciężko -jest być silna .

Pogodziłam się z losem, z reguły się trzimam.Czasem tak jak dziś przychodzi moment, gdzie totalnie się rozklejam i czuje jak rozbite lustro. Czuje się tak jakby mnie coś ciężkiego przygniotlo i rozbiło w drobny mak. Czasem boli, ze siostra czy mama ,przyjaciółka nie zapytaja-jak to znosisz, może chcesz pogadać przy kawie. Mam super męża,z którym mogę pogadać, ale brak mi zainteresowania tych najbliższych z rodziny czy przyjaciół. Czuje lek, nie wiem czy będzie inseminacja- a jak będzie to boje się kolejnej porażki.

Laparoskopia

Hej☺ dawno mnie tu nie było.. po hsg, nieudanej inseminacji sie wycofałam, poddałam.. ale teraz ide dalej, do przodu. Za godzine idę na blok na laparoskopie i musze przyznac, że umieram ze strachu. Niestety jest to koniecznym krokiem aby dalej zdiagnozować naszą nieplodnosc. Trzymajcie kciuki!!! Boje się okropnie...

Pozdrawiam

Adopcja. ...czemu to tak długo trwa.

Eh. ....wizyty co 2 mce i wieczne czekanie na kolejne maglowanie . 1,5roku i tkwimy w tym samym miejscu- w czarnej d...niewiedzy jak dlugo będzie się czekać na werdykt czy zakwalifikujemy się na kurs aaaaa...czas leci....jak dotrwam do końca będę na emeryturze. Każdy mówi, ze procedura tyle trwa-tak musi być, a lata leca -w tym tempie to jeszcze z 5lat

Jeszcze raz o AZW

Jestem mamą przez AZW. To nie tajemnica.
Moje dziecko trafiło do mnie, ponieważ jego MB wybrała mnie na jego mamę. To jest sytuacja z jednej strony bardzo komfortowa - mam legitymizację MB do bycia mamą, nie ma rzewnych historyjek o tym, że dziecko zostało jej zabrane z biedy, wręcz ukradzione bezprawnie. Sytuacja jest bardzo czytelna.
Z drugiej strony, ona zna nasze dane, teoretycznie może w każdej chwili stanąć w progu naszego domu i powiedzieć mojemu dziecku "to ja jestem twoją prawdziwą mamą".
No cóż...

Rzecznik Praw Dziecka... nie adoptowanego

Kochani Moi,
W poprzednim wpisie przytoczyłam sytuacje naruszenia dobra dzieci adoptowanych (oraz ich rodziców) polegające na umieszczaniu ich danych osobowych oraz zdjęć w na portalach społecznościowych.
Ze swojej strony stoczyłam kilka batalii online, skutkiem jest, że na jednej z grup usunięto posty z danymi osób niepełnoletnich.
Rozmawiałam też z kilkunastoma osobami szukającymi wyjaśniając jakie efekty może przynieść ich działalność. To były strasznie trudne rozmowy, po jednej z nich długo nie mogłam zasnąć :( Kilka osób udało mi się przekonać.

opalanie

Cześć,

Jak to jest - można się opalać w ciąży czy nie? Czytałam różne opinie... Wiem, że nie można się przegrzewać i można dostać przebarwień, ale nie myślę o leżeniu plackiem na plaży po kilka godzin tylko np. o wystawieniu się np. na 20-30min w lżejszym słońcu w ogrodzie?

Jestem 3 dni po embriotransferze i po "jesiennym" lipcu aż się czuję nieszczęśliwa unikając słońca... ;)

Jak to było z Wami?

NOWA STRONA BOĆKA!!!!

Powstaje NOWA STRONA BOCIANA

Chcielibyśmy poprosić Was o pomoc, o istną burzę mózgów!

Podzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami: czego brakuje Wam na forum, za co je lubicie, a co Wam przeszkadza? Jakie treści/zakładki naszej strony internetowej odwiedzacie, jakich informacji szukacie na naszym portalu?

[=150]Nie musicie odpowiadać na każde z postawionych pytań, napiszcie tyle, ile chcecie - o tym co przychodzi Wam do głowy, co uważacie za istotne.

SonoHSG ,wolne w pracy i jakie strach ma oczy....

Dwie noce nie przespane, droga męcząca bo w ciszy i strach przed nieznanym . Strach i stres,ale nie taki diabeł straszny jak go maleją. Uff już po wszystkim. Niepotrzebnie się sugorowalam opiniami z sieci,każdy przypadek jest inny,ja nawet nie zauważyłam -ze już po wszystkim.Koleżanki z pracy mnie nastraszyly dodatkowo.

Praca -to dodatkowa historia,nie milo był widziany mój bezpłatny urlop (płatnego który mam nie ma opcji).

a mialam się nie stresować ...

...myśmyłem,że już mam wszystko poukładane-miałam się nie stresować...ja osoba wyważona przez życie (człowiek sie zmienia po stracie kogoś bardzo bliskiego,cieszy się z małych rzeczy, docenia to co ma-staje się wywożony,ułożony ).
Przeżyłam brak ciąży, płacz łzy, zazazdrość- wyparcie, żal do siebie_-złość. Wsparcie męża, było bardzo pomocne w tych trudnych chwilach, potem strata brata- psycholog i po czasie żałoby inne spojrzenie na świat...

Dane dzieci adoptowanych w internecie

Kochani,
Została mi zwrócona uwaga, że w internecie, na portalach społecznościowych, roi się od ogłoszeń, w których poszukiwani są członkowie rodziny biologicznej osób adoptowanych.
I wszystko w porządku jeśli szukają osoby, które były adoptowane.
Ale szukają też RB i biologiczne rodzeństwo.
O ile szukają osób już dorosłych, poza naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, nic się nie dzieje, dorośli mogą sobie poradzić.
Ale pojawiają się też ogłoszenia, wcale nierzadkie, w których szukane są osoby niepełnoletnie, wręcz kilkuletnie dzieci.

Rozbita

Jestem kompletnie rozbita.
Na prawde chcialam dac nam szane, ale juz nie wiem co robic.
Staralam sie bardzo. Staralam sie nie przywiazywac uwagi do pewnych zachowan.
Chcialam byc ponad to. Uznalam ze sprobuje go zaakceptowac. Ale nie potrafie.
Nie potrafie go pokochac. Nic nie czuje kiedy on mowi, ze mnie kocha. Nawet nie chce tego sluchac.
Staram sie "jakos" funkcjonowac dla Malucha. I chyba zeby nie widziec.
Ale czasami juz miarka sie przebiera. Dzis tez sie przebrala.
Nie chce go znac. Po prostu chce zeby go nie bylo obok.

boję się

Wciąż czekamy. Czekamy od 1 marca 2016 roku na to żeby w końcu się do nas odezwali i żebyśmy w końcu zaczęli kurs adopcyjny. Zaczynam się bać. boję się że znowu nic z tego że znowu będziemy musieli czekać na rozpoczęcie kursu, boję się że nie odezwą się. a jak się odezwą to boję się że nie przejdziemy kwalifikacji, że może coś im się w nas nie spodoba. a jak się odezwą i dostaniemy kwalifikację po kursie do boję się że nie będę dobrą mamą. że nie będę potrafiła np przewinąć maluszka że nie będę potrafiła odgadnąć co mu jest.

Nie lubię lipca

Chciałabym polubić ale nie lubię. Lipiec jest naznaczony śmiercią mojego Aniołka. Wiem, że to był dopiero 10-11 tydzień. To już 4 lata minęły? Boli jakby mniej...

Jak radzić sobie z teściową

Chyba każda para borykając się z problemem zajścia w ciążę, spotyka na swej drodze kogoś kto nie rozumie i nie chce zrozumieć - nas i sytuacji w jakiej jesteśmy.Ludzie robią to nieświadomie ,z powodu małej wiedzy ,a czasem staroświeckie poglądy iście z wioski sprzed wieków-jak moja teściowa.
Początkowo wiecznie dopytywala kiedy,otrzymywała odpowiedź problemy i leczenie endometeiozy. Każde święta zawsze te same życzenia wyszeptane na ucho"zajdz wreszcie i Ty,tego Ci życzę ".