Najnowsze notki

Mama

To uczucie, kiedy Twoja matka bardziej przejmuje się zakupem nowego samochodu przez Twoją siostrę, niż tym, że podchodzisz do 3 in vitro. Brak wsparcia u bliskich boli najbardziej.

Jest woman I jest cry...

Jak w mojej rodzinie na świat przychodziły dzieci, młode mamy brały je w ramiona i tańczyły.
Dziś ja tanczyłam z córką w ramionach.
Jej małe rączki oplatały mi szyję A buzia się śmiała.
"Mama jeszcze..." A ja tanczyłam dalej I płakałam.
Płakałam kiedy nie miałam dziecka i dziś płaczę kiedy je już mam.
Zupełnie dwa różne powody A jednak łzy lecą tak samo.
Jestem niewyobrażalnie szczęśliwa.

A BYŁO JUŻ TAK.....DOBRZE??

Czas się zatrzymał. 10 lat mineło, wydarzyło sie bardzo dużo o jednoczesnie mam wrażnie, że nic, że stoje w miejscu, utknałam w jakieś "bańce",pokoju bez drzwi. Wydawalo mi sie, że nauczyłam się żyć bez dziecka, ale to tylko fikcja, którą staram sie sobie wmówić. Mamy jeszcze 1 zarodek z KD, ale boje sie podejść do transferu od kilku miesiący. Będzie to nasz ostatni transfer. Z jednej strony przestalam wierzyć, że sie uda z drugiej boję sie podejść, aby nie zabić ostatniej nadziei. Najgorsze emocje i wyrzuty sumienia.

Głowa o mur, czyli procedurę adopcyjną chciałoby się zacząć, tylko jak?

Witam!
Dziś byliśmy na pierwszej rozmowie w OA w Rzeszowie.
Po 8 latach leczenia, dwóch nieudanych procedurach IVF z moich komórek, udanym IVF z KD, porodzie w 26 tc, 18 dniach macierzyństwa i śmierci ukochanego i wymarzonego dziecka, w końcu stwierdziliśmy z mężem, że spróbujemy tej drogi do rodzicielstwa.
I... jestem załamana...
Chęci są, nawet już delikatnie zaczęłam myśleć jakby to było mieć dziecko/ dzieci w domu, a tu...
Kursy adopcyjne przez 9 tygodni w wybrany dzień tygodnia (wtorek, środa lub czwartek) + 5 spotkań kwalifikacyjnych też w tygodniu w godzinach 9.30 - 14.30.

Kolejny krok do przodu

Mały Miś zaczyna chodzić! I strasznie się tym jara. Dzisiaj na spacerze miał taką zabawę: podciągał się, chwytając się moich nóg, wstawał, szedł, po kilku metrach upadał na pupę, raczkował roześmiany z powrotem do mnie i od nowa to samo. Chyba z 10 razy tak zrobił. Cieszy się jak… dziecko, że już potrafi to samo, co brat. Ja też się cieszę, chociaż od jakiegoś czasu już wiedziałam, że tak będzie. Że w końcu wstanie i pójdzie, jak każde inne dziecko. Wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazywały. Powiem więcej, teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie małym mądralą.

A w dupie

A w dupie! Podejdę do ivf. Skoro Doktorek mówi, że mogę podejść do ivf to podejdę. Też mam szanse i może się udać. A jak się nie uda, to Panie Boże nie będę tego traktować personalnie.
I w dupie, nie wycofam się w psiej wystawy dlatego, że jest duża konkurencja. Mój pies też nie jest gorszy od innych. Właśnie, że jest lepszy i wygramy jeszcze przed moją i jej ciążą. Właśnie, że tak!

Gdzie Ty się pchasz dziewczyno...?

Właśnie odczytałam swoje wyniki. AMH spadło z 6 na 2, fsh wzrosło z 12 na 13. LH wzrosło z 7 na 12. Co ja sobie myślałam... przecież nie mam szans, to tylko strata pieniędzy :(

Znowu mnie ogarnia ten pierwotny, bezkresny lęk, że to już koniec mojej drogi, że nigdy już nie zostanę mamą.

To by było na tyle. Dobranoc :(

SI

Pierwsze ćwiczenia za nami.
Nie wypuścili mnie z Ptyśką, siedziałam pod drzwiami I najbezczelniej podsluchiwalam.
Słyszałam śmiech mojego dziecka I się płakałam.
Jaka ona jest rezolutna.
Potem była wizyta u neurologa. "Wie Pani ja tu widzę spektrum autyzmu..."
Normalnie ścielo mnie z nóg.
W środę idę do innego neurologa.

Endometrioza czyli życie w bólu

Mija trzeci tydzień po laparoskopii. Wczoraj dostałam pierwszą miesiączkę. Jeszcze większą niż zazwyczaj. Ból powrócił, a przecież już nie miało tak boleć. Leżę stale w łóżku i zastanawiam się, czy już zawsze będę żyła w bólu :( ludzie cieszą się latem i piękną pogodą, a ja gniję w łóżku, tylko mi dupa rośnie... od jutra zaczynam pracę z domu, bo ile można siedzieć na zwolnieniu. A od przyszłego tygodnia encorton... to już chyba ostatni raz. Wszystko mnie boli i mam ochotę zapaść się pod ziemię :(

uważaj matko, dzicko patrzy

Moja Ptysia teraz śpi, codziennie o tej same porze mamy odlot. Wstanie, zje drugie śniadanie i tak do obiadu pobawi się.
Potem zje obiad (albo tylko poskubie).
Moja córka jest obserwatorką, bardzo zresztą spostrzegawczą.
Naśladuje mnie i Tomka. Nie jest tą samą dziewczynką, która wsadzaliśmy do auta prawie miesiąc temu.
Dziś zauważam jak bardzo powiększył się jej zasób słów i wyostrzył humor.

Nowa ja

To ja.
Wróciłam z wielkiego sentymentu i z wielkiej tęsknoty.
Żałuję ogromnie, że tyle czasu nie było mnie na bocianie. Ale ta burza, która wpadła w nasze życie wymusiła na mnie likwidację wszystkiego co moje. Tzn wtedy tak myślałam.
Teraz wiem, że to tak nie działa.
Ja zawsze będę częścią bociana. I zawsze tylko tu będę najbardziej pasowała.

Przetrwaliśmy największą burzę. Otarcie się o wizyty u prawnika, rozwód, terapię..
I wydaje się, że w końcu przeszliśmy o krok dalej.

Czy wyniki na niepłodność są dobren

Witam podaje męża wyniki badania nasienia czy ktoś mógł by nam powiedzieć czy prawidłowy wynik
Liczba plemnikow w 1 ml.. - 65.89
Liczba plemnikow w ejakulacie 362.40
Liczba komórek okroglych 1.60
Pleminiko o szybkik ruchu postwpowym 37%
Pleminiko o wolnym ruchu postwpowym 12%
Suma plemnikow o ruchu postwpowym 49%
Plemniki o ruchu nie postwpowym 7%
Plemniki nieruchome 45%
Plemniki o szybkim ruchu 24.38 mln/ml
Pleminiki o wolnym ruchu postwpowym 7.91mln/ml
Pleminiki nieruchome 29.65 mln/ml
Średnia prędkość przeciętnego toru 28.3 u
m/s
Prostolinwosc 78.3%
Linowosc ruchu 55.8%

Kolejna ułuda

Łudzić się, czy jednak nie liczyć na nic? Byliśmy w maju u wysokiej klasy specjalisty. Pierwszy powiedział mi, że można u mnie przywrócić miesiaczkę, i że ktoś mógł u mnie błędnie zdiagnozować pcos. A przecież wiemy, że to zaburzenia osi podwzgorze- przysadka-jajnik. Już drugi cykl łykam cycloprogynova. Przed okresem przytyłam 2 kg, które uciekły w jeden dzień miesiączki. Ale do sedna: Od następnego cyklu zaczynamy stymulację lekiem mensinorm. W końcu ktoś potraktował nas poważnie. Nie ma żadnych zabaw w clostilbegyt i inne tego typu bzdury. Jestem podekscytowana, pełna obaw i nadziei.

Laparoskopia

Trzy dni temu miałam laparoskopię. Straszne przeżycie. Jak narazie najpoważniejszy zabieg jaki miałam w trakcie leczenia. Opieka lekarzy i pielęgniarek super. Warunki w szpitalu super. Ale wiadomo, ogólnie nic przyjemnego. Leżę teraz pocięta w domu i zaczyna mi się nudzić. To chyba dobry znak, że dochodzę do siebie. Wycięli mi torbiel lewego jajnika i teraz mam drozne oba jajowody. Nie można było tego zrobić pięć lat temu...? Czemu żaden z prowadzących mnie lekarzy na to nie wpadł? Wszyscy widzieli torbiel...

Moja córka

Wczoraj odbyła się rozprawa preadopcyjna. Zabraliśmy młodą do domu.
Teraz kiedy to piszę ona śpi obok mnie z tyłkiem wypiętym do góry, otwartą buzią I burzą z włosów na głowie.
Moja córka Hanna. Nie mogłabym sobie nawet wyśnić piękniejszego dziecka. Moja Ptysia.