Najnowsze notki

Nasza droga do dziecka.

Jeszcze miesiąc temu szukałam w pamiętnikach historii par, którym się udało zajść w ciążę w wyniku przeprowadzenia procedury in vitro. Nie wierzyłam, że będę kiedyś należeć do tego szczęśliwego grona, ale odnajdywałam w nich pocieszenie.

Moje szczęście

Moje marzenie się spełniło. Nasz synek jest już na świecie. Rośnie zdrowo, dużo je, uwielbia jak cały czas ktoś z nim jest. Poród przebiegł szybko, ale ból był masakryczny. Sama nieplodosc odeszła w niepamięć, ale niestety skutki jakie wyryła w mojej głowie pozostały. Jednak wiem jedno, nigdy nie można się poddawać i zawsze trzeba walczyć do końca bo naprawdę warto.

Jutro punkcja

Wszystkie zastrzyki zaaplikowane.Dziś o 20:00 tabletka, a jutro rano o 7 punkcja.Nie ukrywam że się denerwuję.Chciałabym mieć już to za sobą.Zastrzyki przyjęłam dobrze, żadnych zmian nastroi, hormony nie szalały.Dziś za to skumulowało się wszystko z wcześniejszych dni,że bez kija nie podchodź.Jeśli ktoś to przeczyta to może doradzi, co powinnam zabrać ze sobą na punkcję.I jak Wy to zniosłyście.Jakieś boleści,plamienia? czy inne objawy? będę wdzięczna

Czas

4lata i 4 miesiące starań.4 próby in vitro. Akupunktura, dieta, kosmetyki bezzapachowe, picie ziół, badania, różne leki, różni lekarze. A ja ciągle mam wrażenie, że powinnam coś zrobić, że musi być jakiś sposób. Tylko co ? Aktualnie zmieniłam klinikę niepłodności na centrum leczenia endometriozy. Biore provere, jeszcze 1 zastrzyk, a wiec za 4 m-ce postanowimy co dalej. Oczywiście naczytałam się ostatnio o tych zastrzykach i teraz mam doła - miało być lepiej, a tu takie rzeczy wypisują. Kiedy zaczynaliśmy to mówiłam,że 3 próby i koniec bo przecież kiedyś trzeba powiedzieć stop.

Domek

Idziemy do domku. Beta 8000 ☺. Pecherzyk rośnie. Oczywiscie lezymy więcej i bete co 2 dni.
Mam jakies przeczucia ze bedzie ok. Oby mnie nie zawiodly!!!!!

Zaczęło się

Dziś pierwszy zastrzyk Menopuru, czyli cały proces rozpoczęty.Sam zastrzyk szybki i bezbolesny, robiony samodzielnie w domu.Nie potrafię wyliczyć kiedy będzie punkcja, dowiem się na wizycie kontrolnej USG.Pan doktor mówił, ale emocji było zbyt wiele stąd też ten zanik pamięci.

Szpital

Od niedzieli jestem w szpitalu.plamienia. usg - jest pecherzyk w macicy.odpowiednia wielkosc. Betahcg 1941.20 na wczoraj.
Dzis usg.pecherzyk jestbi calko zolte tez sie pojawia. Niestety trafilam znow na dr ktory chcial mi usuwać syncia. Dr. Nie znalazl jajnikow.znikly.ukradli mi.bo wczoraj byly. Znalazl za to miesniaka i plyn w zatoce daglasa. Potem kolejna dr znalazla wszytko.
Ale mnie dobili.jutro znow beta.na wszelki wypadek mam byc na czczo bo jak stwierdzil ten matol " usuwamy odrazu jak beta nie wyjdzie dobra"
Dali mi tu wiele nadziei nie ma co.

beta

zrobiłam dziś betę. wynik 560,50....
słabo chyba.
zadzwoniłam do znajomej lekarki która odebrała mi nadzieję.
zadzwoniłam też do mojego dr. ona znów powiedzał coś całkiem innego.ze jest dobrze,ze tak naprawdę nie wiem w kórym tyg ciąży jestem.ze skoro wyniki na 4-5 tydz to min 1500 a ja 30 dni od ostatniej @ wiec spokojnie - tylko jak tu spokojnie? brzuch mnie dziś pobolewa. mam brac nospe.
na koniec podsumował-jesteś w ciąży a ciąża to nie choroba,w pon powtórke bety i tak narazie co 2 dni.
Boże spraw by to dzieciątko z nami zostało PROSZĘ

?

wczoraj powinnam dostać@.
Oczywiście zaplamiłam krwią dzień wcześniej- złapałam załamkę,bo nawet nie dam mi ten mój wredny organizm nadziei. @ nawet przychodzi dzień wcześniej.Ale prócz tego jednego epizodu @ nadal nie mam.
Od tygodnia chyba wrócił mi mój reflux więc jest mi bardzo niedobrze. Dziś stwierdziłam że zaczne barć leki. Ale skoro @ nie przyszła nadal zrobiłam test w południe. po paru chwilach patrze jest jedna tłusta krecha...ale niżej jest bledziuteńka 2.

Wadliwy gen

Witam, jestem tu nowa. O szukam pomocy, albo rady co roboc.

Nasz Dzien Dziecka

Mimo, ze Nastusia jest z nami juz 9,5 miesiaca, to nie zmienia sie nic.
Nic w mojej glowie.
Nadal jestem nieplodna.
Nadal nie moge zajsc w ciaze.
Nadal jestem matka 3 Aniolkow w niebie i jednego na ziemi.
Nadal mysle o tym, ze nasza Coreczka Matylda konczylaby w tym roku 6 lat.
Dzis przypomnialam sobie jak pojechalismy ją zarejestrowac USC...
Wywarlo to na mnie tak sile wrazenie ze nie bylam w stanie zrobic tego juz ani razu wiecej.
Nastusie rejestrowal Maz...
Tak dzien jak dzis. Nasz Dzien Dziecka wzmaga we mnie te wszystkie mysli emocje i wspomnienia.

Pierwsza IUI

Witam.Jestem tu nowa.2lata staramy sie o dziecko z narzeczonym i nic:-(.Jestesmy zdrowi wszystkie badania są ok.Bralismy udzial w pprogramie dla 120par bezplatnych inseminacji w ramach przeprowadzonych badań klinicznych w Invimed w Warszawie. Inseminacja sie nie udala :-(.Teraz przygotowywujemy się do drugiej inseminacji na Starynkiewicza.Czy któraś z pañ miala robione inseminacje w Invimed lub na Starynkiewicza i za którym razem sie udało??

Do moich dzieci

Moje Kochane maluszki.
Julko- czekałam na Ciebie jako na pierwszą moją córkę, byłam młoda ale wiedziałam dobrze, że chcę Cię mieć. Miałaś być rezolutną dziewczynką z kręconymi włoskami.
Rozmawiałam z Tobą kiedy byłaś w moim brzuchu, głaskałąm. Odeszłaś 6 grudnia. Nie pożegnałam Cię, nawet nie zobaczyłam. Umarłaś. Pozwalam Ci dziś odejść, miałabyś 15 lat.

Ciągle walczę...

Długo mnie nie było, dużo się działo.
Jesteśmy w Klinice od czerwca, przeszłam 3 stymulacje CLO - piękne owulacje, M ponowił badanie nasienia - wyniki super.
Moje endometrium stroi sobie ze mnie żarty... raz jest niejednorodne, raz za grube, za chwilę znowu jakieś inne cienie...

Niedawno przeszłam HSG (Matko, jak to bolało!) - jajowody drożne, ale macica ułożona po lewym skosie, lewy jajowód zgięty w pół (a ja się dziwię, że podczas @ zawsze mnie boli lewa strona).
Pod koniec października czeka mnie histeroskopia z biopsją endometrium - trzeba zobaczyć co się tam dzieje...

8 miesięcy później

Dokładnie 8 miesięcy i 13 dni temu moje życie nabrało barw. Stałam się lepszym, szczęśliwym człowiekiem. Po 5 latach walki, po tylu niepowodzeniach i hektolitrach wylanych łez, po 3 ivf i 5 transferach, po 9 miesiącach drżenia o dziecko które nosiłam pod sercem- wygraliśmy! 8 miesięcy temu przyszła na świat nasza córeczka, nasz cały świat, nasz sens życia. Kochamy ją nad życie!