Najnowsze notki

Wcześniaki

Ludzie myślą, że wcześniak to taki trochę mniejszy niemowlak. Ot, normalne dziecko, tylko urodzone za wcześnie. Maluch, który musi po prostu poleżeć chwilę w inkubatorze, nabrać ciałka, a potem wychodzi do domu i już wszystko jest dobrze.

4 podejście, już po transferze

Długo mnie tu nie było... rok temu po nieudanym transferze popadłam w jakąś czarną dziurę z której trudno było mi się wydostać. Nigdy nie przeżyłam takiego braku kontroli nad swoim umysłem. Czułam że spadam i nie mam się czego złapać. Dziś rok po tamtych wydarzeniach jestem 3dpt pięknej blastocysty. Dzięki Bogu za relanium bo chyba nie dałabym rady przejść tych dni na trzeźwo, faszerują mnie tez nospa a transfer miałam na wlewie przeciwkurczowym - moja macica ma takią urode kurczy się sama z siebie.

Streptococcus agalactiae

Witam, czy ktoś z was nabawił się tej bakterii?? Proszę powiedzcie jakie mieliście objawy.. Mnie bardzo bolą węzły pachwinowe po obu stronach szczególnie wtedy gdy zmarzne w stopy, czestomocz, swędzenie. Odrzucony chloniak, bolerioza, cytologia ok, antybiotyki tego mi nie przegonily mam od ponad roku okropne cierpienie... Teraz lecze się ziołami ale szału nie ma, piszcie śmiało, pomóżcie mi z tym walczyć

Streptococus agalactiae

Witam, ponieważ lekarze mnie zawiedli a antybiotyki nie pomogły lecze się teraz ziołami od mongolskiej lekarki. Poprawa jest duża nie boli mnie już w boku, pachwiny nadal dokuczaja chociaż zauważalnie rzadziej. Rano popijam woda zioła w proszku w obiad kulki ziołowe a wieczorem napar z ziół. Drugi miesiąc dopiero trwa kuracja a trzeba minimum 3 mies zażywać zioła żeby był lepszy rezultat. Podobno ziołami też można przegonic paciorkowca... Puki co i tak jest w miarę ok, nie myślę już o tym że te bóle wprowadza mnie do grobu i nie byłam już dawno u medyka.walczcie o swoje zdrowie bo jak sami sobie nie pomożecie to nikt wam nie pomoże, polecam leczenie ziołami, nawet zwykły rumianek działa cuda przy różnych bólach i zapaleniach co dopiero takie zioła mongolskie odpowiednio dobrane działają jak naturalny antybiotyk.

...

Wciąż czekamy...

Hej długo mnie tu nie było. od ostatniego wpisu minął prawie rok. Co się zmieniło> nic prawie nic, a że prawie robi wielką różnice to przeszliśmy pozytywnie kurs i dostaliśmy kwalifikacje na rodzinę adopcyjną. na Ten telefon czekamy już pół roku. Jest cisza, przerażająca cisza- w takiej ciszy jesteśmy po zakończeniu kursu. ostatnio złapałam się na tym, że zaczęłam przeglądać wyprawki dla maluszków. ale czy to jakiś znak, że może już niedługo zadzwonią czy może tęsknota za dzieckiem? zaczynają się wakacje więc napewno się nie odezwą do nas w tym czasie.

39tc

jestem po wizycie.lekki niedosyt. liczyłam ze gin powie ze już coś sie otwiera, że coś rusza.
no niestety. wszystko wyzamykane na 3 spusty :( . moja dziecinka sie nie spieszy.
28 czerwca mam termin z @. więc dr podjął decyzje ze 27 mam sie zjawić w szpitalu. będziemy wywoływać.
taka sama sytuacja była 8 lat temu przy moim synku. też miał nie wyjść normalnie i też miałam przyjść dzien przed terminem. a tu bach. moj słodziaczek 3 dni po wizycie sie zdecydował na wyjscie i nie musiał być sztucznie wywoływany.

Ile daje ruch w ciąży? Formy aktywności dla przyszłych mam

W trakcie ciąży ciało kobiety zmienia się. Większość aktywności, które do tej pory wykonywałyśmy bez problemu, nagle sprawiają spory wysiłek. Lekarstwem na wszelkie dolegliwości jest właśnie ruch, dzięki któremu lepiej odkryjemy swoje ciało i przygotujemy je do porodu.

Co mi wolno a czego nie?

7 lat leczenia niepłodności

Cześć dziewczyny chce wam opisać moją historię . Na pewno są w śród was takie które tracą nadzieje na upragnioną ciąże i ja tak myślałam. W moim przypadku straciłam dwie ciąże w 20 tygodni i w 10 tygodniu .Po straconych ciążach przeszłam wiele zabiegów histeroskopi ,laparoskopi,bo stwierdzono zrosty i to przez nie nie mogę zajść.Zaczełam leczenie w klinice w katowicach Angelius. po dwóch inseminacjach pózniej dwóch podejsciach IN VITRO nieudanych pani doktor rozłozyła ręce i powiedziała ze to koniec ze w takiej sytuacji nastepna próba nie ma sensu.

"Jeśli się starasz,to bez wątpienia możesz dogonić własne marzenia."

Dobry wieczór :)

Bardzo dawno nie pisałam,chodź zagladam tu często. Czytając inne pamiętniki wracają wspomnienia, wraca ból,łzy,smutek..
2 lata temu 18.04 przeszedł na świat nasz syn Oliwier. Gdy po 3 próbie zrobiłam test byłam pewna że znów się nie udało. Telefon do kliniki był tylko formalnościa o wynik testu. Gdy wtedy pani w sluchawce powiedziała mi ze gratuluje bo wynik jest ponad 70 płakaliśmy ze szczęścia i niepokoju co będzie dalej.

:)

Jesteśmy po drugich i ostatnich testach, czekamy na kurs :)

29tc

Już coraz bliżej do porodu. Cukrzyca tym razem nie dała o sobie znać. Oby tak dalej!!! Córka z niecierpliwością czeka na narodziny rodzeństwa. Bardzo chce siostrzyczki, jeszcze nie wiemy czy to dziewczynka.

Nowy "cudowny" pomysł "dobrej zmiany"

Zatrzęsło mną!
https://oko.press/sto-dni-udreki-dla-matki-i-dziecka-rzad-chce-nekac-kob...

"Rząd chce, aby kobiety oddające dzieci do adopcji po porodzie mogły podjąć taką decyzję dopiero po 14 tygodniach. To aż 60 dni więcej niż w tej chwili. W tym przejściowym okresie dzieci będą przebywać w ośrodkach adopcyjnych."

Krok do przodu

Jesteśmy po testach. Nie taki diabeł straszny.
Po wszystkim siedzieliśmy z pracownikami ośrodka I rozmawialiśmy tak na luzie o wszystkim.
Dosiadł się nawet kierownik I było miło i wesoło.
Mam nadzieję, że to dobry znak.
Wracając do domu nad nami krążyły bociany :)

wyczekiwana tyle lat a jednka ciąża z zaskoczenia

Wszystko zaczeło się od póścia na jesieni na diete dr. Dąbrowskiej, gdzie po kilkunastu latach powrócił naturalnie okres i do tego regularnie:)az trzy razy...) potem przyszly swieta bożegonarodzenia , wyjazd na sylwestra w gronie 20 osób ... wiadomo mnóstwo niezdrowego jedzenia , alkohol.... mniejwięcej w połowie stycznia strasznie żle sie czułam , zawroty głowy , zmeczenie , ból prawego jajnika, i bol piersi. zrobiłam tsh ktore w jeden dzien było ponad 14 a za dwa dni ponad 17, pojechałam do endo gdzie dostałam nowe leki .

Szczęśliwe zakończenie...

Jestem mama. Teraz podwójna. Przeszłam bardzo wiele. Straciłam dużo pieniędzy, nerwów. Nie żałuje. Oby teraz wszyscy byli zdrowi. Cala nasza czteroosobowa rodzina. Mama, tata i dwie coreczki. Dwie najwspanialsze coreczki. Miłość się pomnożyła. Jedna kocham dłużej, ale obydwie tak samo mocno. Analizując te lata, to dużo osób mi pomogło, dużo było przeszkoda. Nie opisuje ile przeszłam transferów, ile zastrzyków brałam, ile leków. Skończyło się. Jestem wolna. Myśle, ze Bóg istnieje, może miał wobec mnie taki plan.