Najnowsze notki

Kolejny dzień tęsknot

18.11.2003 Dziś jest mój 20dc.Strasznie się denerwuję czy się udało?!Boże Ty jeden wiesz jak cierpie i martwię się.Czy ten cykl będzie trafiony?

Pingwiny i my

Dziś w pracy powalczyłem chwilę z Lotusem, na szczęście nie na
serwerach, tylko na swojej stacji. Dostałem dodatkowe 128 MB ramu i
postanowiłem zainstalować komplecik klientów dla R6. Pech chciał że
miałem dwie wersje
instalacyjne, klient zwykły i designer po polsku, oraz klient zwykły i
administracyjny po angielsku. A programy instalacyjne od obu wersji
były na tyle "inteligentne", że przed instalacją robiły deinstalacje
tego
co już było i zamiast wszystkich trzech klientów otrzymywałem zawsze
dwa.

czekanie

pierwszy raz w życiu z niecierpliowscią czekam na malpe, od nastepnego cyklu zaczynam stymulacje i inseminacje, mam nadzieje ze sie uda, musi sie udac, niech to sie juz zacznie a najlepiej zakonczy sukcesem, jestem pelna obaw i strachu ale takze nadziei

Krótki i intensywny łykend

No to mieliśmy walne ... i najważniejsza zdecydowanie informacja po
walnym, to taka że stowarzyszenie jest i będzie. Inne informacje będą
dostępne w sprawozdaniu dla osób wyróżnionych za pomocą dwóch żółtych
kresek. Mało nas w ogóle, ale coraz mniej tych bezdzietnych, mam
nadzieję że następnym razem będzie ich jeszcze mniej. Dyskusje jak
zawsze burzliwe, ale za to fajnie jest się spotkać i pogadać nad
wolnymi wnioskami ;-) .

Drugi dzień pokuty

No tak, sobota a ja wylądowałem w pracy ... drugi dzień pokuty. Robić
mi się nie chce wściekle, jakbym miał taki zapał do pracy jak do
opieprzania się, to przestawiał bym góry i budował bym miasta
sam jeden.
Ale coś trzeba robić, zainstalowałem sobie Lotus Notes w wersji 6.0.2
CF1 po polsku i do tego polskiego designera 8-) ... a miało nie być
designera po polsku!? Rany jak to wolno działa, na tej maszynie
którą mi tu dali mogę w sapera pograć, a nie
pracować z R6.

Popularność bociana

Dość często przeglądam statystyki strony i nie wiem czy się z nich
cieszyć, czy  nie. Popularność bociana rośnie naprawdę szybko. W
grudniu zeszłego roku mieliśmy 20 619 odwiedzin (639 177 żądań
wyświetlenia strony), czyli średnio 665 dziennie, a dziś czyli 14
listopada od początku miesiąca mamy już 26 749, czyli średnio 2 057
dziennie. Zeszły miesiąc (jak każdy poprzedni) był rekordowy 63 564
odwiedzin (ponad 1,2 miliona wyświetlonych stron), czyli 2 050
dziennie.

nadzieja...?

no i poczulam w pracy jak robi mi się cieplo...polecialam do łazienki......oczywiście wiedziałam że nie ma szans abym byla w ciąży, ale oczywiście gdzieś w środku jednak tliła się nikła naiwna nadzieja Zastanawiam sie dlaczego jesteśmy tak dziwnie skonstruowane...czyżbysmy lubiły się zadręczać???
Już za kilka dni moja wizyta u dr D. Jeszcze nic nie wiem a już widzę oczyma wyobrażni mojego ślicznego dzidziusia. I oczywiście wiem ze rozczarowanie moze być wielkie ale nie moge się powstrzymać...

Nasz pierwszy raz

Pobraliśmy się w czerwcu 2001 roku. Długo czekaliśmy na ten szczególny dzień. Cieszyliśmy się jak dzieci. Miały zacząć się same szczęśliwe dni dla nas. I tak było. Pod koniec czerwca, krótko po ślubie zorientowałam sie, że jestem w ciąży. Jaka była nasza radość!! Co mówię - wariowalismy ze szczęścia. Głównie ja, bo Misiek zaczął troche się bać. Odpowiedzialności, braku czasu, braku zainteresowania z mojej strony. Ale nauczył sie cieszyć moim szczęściem. Chodziłam dumna jak paw.

Walka na serca

Każdego dnia odkrywam w sobie nową siłę. Każdego dnia odkrywam, jak bardzo jestem słaba i bezradna wobec naszych problemów. Znajduję siłę na to, aby pocieszać załamaną koleżankę z Bociana. Mówię jej to wszystko, co sama chciałabym usłyszeć. To jak pocieszanie samej siebie. Ale doładowuje. Czuję się wtedy taka silna, ponad wszystkie problemy tego świata. Zupełnie jakby były one poza mną. Jak bym stąpała leciutko po szczytach górskich, rozgarniając ramionami kłębiące się chmury. Odwaga, siła, optymizm.

cd blogowaniaaaaaa

Ach więc przeczytałyście moje drogie.....
Nata, teraz to i ja żałuję...
MMcia, jak sobie przypominam to aż łza się w oku kręci. Tam pierwsze westchnienia miłosne do mężulka, (tak, tak, to ponad 13 lat temu...) tam rozczarowania i radości, udręki i uśmiechy.. Było minęło.
Teraz zupełnie inna rzeczywistość.
Opętana przez pięciolatka Filipka i oczekiwanie na drugie dziecko.
Zawsze byłam nietypowa, ale nie sądziłam, ze "nietypowość" objawi się nietypowym macierzyństwem choć normalnym dla mnie.
Mama biologiczno - adopcyjna...

List do Bogny

Dzień dobry. Mam na imię Dorota, 26 lat, jestem z Olsztyna. Od niedawna uczestniczę w forum Bociana. Chciałabym przedstawić swoją historię. Jeśli mogę liczyć chociaż na jej przeczytanie, będę bardzo wdzięczna.
O dziecko staramy się z mężem od 16 m-cy. Ja mam problemy z hormonami, nie ma owulacji, słaby progesteron, prolaktyna w normie. Nie ma PCO, mąż ok.
Moje leczenie zaczęło się przed 7 laty, kiedy zatrzymała mi się miesiączka. Leczyłam się na wtórny brak miesiączki, teraz leczę się na niepłodność. Jestem przed laparoskopią.

Ognioptak i ... huśtawka

Hehe! Ale dałem tytuł, ale chciałem napisać o ognioptaku, bo bardzo go
lubię i o Karolince bo bardzo ją kocham i tak wyszło. Zacznę od
ognioptaka.

Pewnie wiele osób się zdziwi, ale do przeglądania stron internetowych
można używać czegoś innego niż IE i dzięki temu to przeglądanie
może być wygodniejsze
..

i dalej nic...

nic - czyli ani @, ani fasolki... No, co do ego drugiego to nigdy nie ma pewności, ale @ na 100% nie ma :) W pracy z dnia na dzień gorzej, nastrój gorszy od grobowego, ogólnie wszystko gorzej niż źle... po prostu taki mam dziś nastrój.. i wczoraj... Bo we wtorek było jeszcze lepiej, radośniej :|
Muszę nauczyć się wyzwalać w sobie optymizm... Na razie wyzwalam w sobie wiele wielokropków hihihi... A winko smakowało, tylko w główce się kołuje. Tempka 36,9, ale może to znak czego innego? Albo raczej kogo innego?
i po co ja się znów nakręcam???

pierwszy dzień z Bocianem

Dzisiaj zarejestrowałam sie do Bociana. Po co?? Po to żeby móc pogadac z ludźmi którzy mają takie same problemy, poszukac porady i pocieszenia ( nikt z moich znajomy nie wiem że mam problem z zajściem w ciążę- po co fałszywa litośc).Leczę się już ponad dwa lata i nic, może teraz się uda- w końcu wiem co tak naprawdę mi jest ( endometrioza ). Modlę się codziennie o tego maluszka, może ktoś tam na górze mnie wysłucha

Nowa nadzieja

Dziiaj 5dc. Od 3 dc biorę Clo. Tak będzie do soboty. Jutro idę na monitoring do Wojewódzkiego. Zobaczymy co dr powie na mój beznadziejny progesteron. Moje są jakieś torbielki a ja dalej biorę Clo..?
To już 15 cykl bez zabezpieczania a ciąży nie ma... Co jest ze mną nie tak???