Najnowsze notki

Świeto Niepodległości

Święto? Jakie święto? Czekam ciągle na swoje święto!! Mam mieszane uczucia co do tych szczepień. Z jednej strony nadzieja, z drugiej - niepokój. Co będzie, jeśli kolejny raz się rozczaruję? Jak wytłumaczę sobie i światu kolejną prażkę? Jak świat wytłumaczy to mi? Radość, niepokój, niepewność, nadzieja... i tak na zmianę. Który normalny człowiek wytrzymałby taką huśtawkę nastrojów? Ale ja muszę. Muszę, bo wszyscy tak powtarzają. Musisz być silna, musisz wierzyć, musisz nie tracić nadziei itp. rady. Dla wszystkich to takie proste. A ja?

nie można mieć wszystkiego

Dziś był wolny poniedziałek, ale niestety trzeba będzie go odpokutować
w sobotę ... ale jak to mówią, nie można mieć przecież wszystkiego.

Ach, więc i ja blogujęęęęę

A tyle razy przysięgałąm sobie, że za chiny nie będę blogować na interku. No ludzie, co się ze mną dzieje?
To, że piszę dziennik to nic nadzwyczajnego, już kiedyś ciągnęłam tę przypadłośc ponad 6 lat. I było ok.
Potem w ferworze uczuć wywaliłam wszystko na śmietnik i 8 zeszytów szlag trafił. Teraz, podobnie jak przed i po urodzeniu Filipa, też piszę. O litości, no nie mogę, że mnie aż tak wzięło??????

Nela, czyli Nuśka

I jak tu być w dobrym nastroju, gdy co chwila dzieje się coś okropnego.
Dzisiaj zdechła Nuśka. Widziałam wczoraj, że dzieje się z nią coś niedobrego, ale chciałam się pocieszać, że może znowu znosi jajko i dlatego jest taka powyginana. A rano, gdy poszłam Mince dać miskę już była sztywna.
Siedziła w swwoim ulubionym kącie, tam gdzie wczoraj i miała otwarte oczy. Wiedziłam, że już nie żyje, ale próbowałam jeszcze do niej mówić. Nie drgnęło jej nawet oko.

pamiętnik??? jak dawno tego nie robiłam :)))

I to w takim miejscu... Dobrze będzie się "wypisać"...

niedziela z rodziną i leniem.

Dzień się kończy, siedzę przy kompie i słyszę że Karolina nie śpi! Słyszę bo drze się w niebogłosy, ale nie płacze, ona sobie śpiewo-narzeka. Narzeka bo od kilku dni idą jej kolejne zęby i w związku z tym nie może spać i my też nie. Poprzedniej nocy wyleciałem z naszej wspólnej sypialni, bo chrapałem. Nie żeby to jakaś nowość, ale po 3 godzinnym koncercie Karoliny, moja Groszka była tak drażliwa, że nie potrafiła tego znieść. Ale nie wyrzuciła mnie, o nie, sam wyszedłem dla naszego wspólnego dobra ;-) .

Czekanie

Czas...
Czekam, czekamy...Jeszcze 6 dni i dowiem się, czy mamy już maluszka, czy trzeba zacząć przygotowania do innej drogi icsi. Jak bardzo chcialabym, żeby udal się...kilka dni i wszystko będzie jasne, mam nadzieję

depresja

Znów wróciła. Myślałam, że mam to za sobą. Niestety, atakuje znienacka.
Czytałam wczoraj o lekach, tylko prozac i lit. Odpadają.

no i bocian po nowemu

Od dziś, dzięki wytężonej pracy Krzysie mamy bociana opartego o PHP NUKA 6.9.
Krzyś jest WIELKI!!