Najnowsze notki

telefon i zęby

No i czekamy aż włączą nam telefon. Podobno mają na to 48 godzin. Czyżby łykend bez?

A Karolinę znowu męczą zęby, wylazła kolejna czwórka, ale było trochę płaczu i niespokojna noc.
Z sukcesów, udało się odzwyczaić Karolinke od jedzenia w nocy, kosztowało trochę nie wyspania, ale teraz przesypia całą noc bez butli. Oczywiście tylko jak nie ząbkuje, bo jak ząbkuje, to nie przesypia całej nocy, ale butli również nie dostaje ;-) .

terapia...

Byłam dzis na terapii... czwarte spotkanie.
... przezylam cos, co wywalalo mi sie czymś niemozliwym... Lek, nazywanie go, wymawianie tego slowa kilkanascie razy, Jego opisu, przyrownanego do zjawiska przyrody, jako cos naturalnego... jednoczesne odczuwanie opisywanego stanu...
... moje niedowierzanie w autentycznosc i prawdziwosc sytuacji...

I znowu niewypał

Niestety kolejny niewypał!Kolejna próba pokonania własnych emocji,płacz i ból-dlaczego znów nam się nie udało.To był cykl stymulowany.W marcu gdy poraz pierwszy wziełam clo zaszłam.To było niesamowite.Niestety moje szczęście trwalo tylko 7 tyg.Kolejna próba w sierpniu( oczywiście nikt o tym nie wiedział)Ja chcialam się przekonać,czy znów zadziala.Niestety!!!Choć kochaliśmy się na wczasach,nie wypaliło.Ja naprawdę bylam zdziwiona,że nie wyszło?Przecież wtedy się udalo,a teraz?

Początek

Właśnie odkryłam tę możliwość - fajna sprawa. Jeszcze nie umiem pisać bloga... ale się nauczę. Tylko nie wiem, czy chcę aby wszyscy czytali o moich rozterkach...
to tyle na razie.

Nerwy

Dzisiaj 18dc. Jestem strasznie rozdrażniona i ze wszystkimi się kłócę. Niedługo nie będę miała do kogo otworzyć buzi...
Jak tak dalej pójdzie to zwariuję w oczekiwaniu na @. A tu jeszcze z jakieś 1,5 tygodnia. Nie czuję żebym była w ciąży. Nic mi nie jest poza rozdrażnieniem, a to raczej nie objaw ciążowy.
Myślę, że niedługo czas na leczenie w profesjonalnej Klinice. Jeszcze tylko poczekam na badanie drożności. I wtedy będzie więcej wiadomo. Myślę, że trzeba się szykować na wiosnę-lato. Psychicznie i finansowo. Za pół roku stuknie mi 27 lat.

Koniec ze złudzeniami

Wczoraj pozbawiłam się ostatnich złudzeń. Byłam na usg - to była, a w zasadzie jest torbiel (28 mm) i to ona zablokowala m-czkę. Koniec z "naturalnym" poczeciem.
W przyszłym roku zaczynamy procedurę in vitro - ICSI najprawdopodobniej. Mamy teraz mniej więce pół roku na wybór klinki. Na ten moment jest to nOvum w Warszawie.

zarażam?????

nie wiedziałam, że jestem taka infekująca ( hihihihihi :))

Chyba to dobrze, że można z siebie "wypluć" wszystko co siedzi głęboko.
Wczorajsza rozmowa napełniła mnie spokojemi oczekiwaniem, że być może wreszcie wiem, kiedy "urodzę"...
To pokrzepiające.

Jak sie tak dobrze zastanowię, to dochodzę do wniosku, że moje małżeństwo kwitnie właśnie teraz, nie 7 lat temu, kiedy się pobieraliśmy. Paradoks???

bez telefonu i bez netu :-(

No i stało się, zapomniałem zaplacić za telefon i TELEPSA odcieła połączenia wychodzące. Bez telefonu i bez netu :-( .

A Karolina znowu cierpi i znowu przez zęby. Ech....

DLACZEGO????????

Nasz maluszku wczoraj sie dowiedzieliśmy że nie mozemy Ciebie jednak zabrać do domku. Tak bardzo sie rozczarowałam. Musimy czekać co postanowią bezduszne urzędy. Jesteś tam gdzieś i leżysz bez mamusi, tatusia. Ale ja wytrzyma wszystko tylko żebyś trafił do naszego domku.
Czekamy na Ciebie

26 listopada 2003

Dzisiaj idziemy do ośrodka na ostatnie zajęcia. Są dla nas nieobowiązkowe, ale chętnie posłuchamy o pielęgnacji takich maluchów, jak Ty :)

Takie warsztaty i spotkania z innymi rodzicami czekającymi na dzieci dają nam poczucie "robienia czegoś", a nie biernego czekania na Ciebie...

Wczoraj dowiedziałam się, że wiele dzieci czeka bardzo długo na spotkanie swoich rodziców ze względów formalnych: sądnie wyznacza terminu, Pani, która urodziła znika bez śladu i trzeba jej szukać, żeby sie zrzekła praw, albo okazuje się, że nie mozna znaleźć jej męża...

17.11.2003

postanowiłam prowadzić dziennik.
właściwie nie wiem dla kogo. może dla męża a może dla swojego przyszłego dziecka?
nie jest lekko. czeka mnie operacja wady macicy tylko na domiar złego nie wiem kiedy ją będę miała za sobą ponieważ moja szefowa nie chce mnie wypuścić z pracy przed świętami.
właściwie to mam mieszane uczucia- może już nie wstanę z tego stołu operacyjnego?
dla dobra sprawy zrobię wszystko...

dół

załapałam doła... idziemy dziś na bankiet na którym będą 2 ciężarówki. czję ogromną zazdrość i nie mam w ogóle ochoty tam pójść...
moja ciąża wydaje mi się czymś odległym i nieosiągalnym... nie mam już celu w życiu. skończyłam studia, mam dobrą pracę, wyszłam za mąż i co dalej????

25 listopada 2003r.

Dzisiaj był piękny dzień - bardzo dobry dzień na urodziny kruszynko, jesli stoisz jeszcze przed tym wyborem :)

Rano byłam na jednej z ostatnich jazd doszkalających - w połowie stycznia najprawdopodobniej kupimy jakiś mały samochodzik, żeby zmieściś tam całą Waszą trójkę: Jasia, Małgosię i Ciebie :)

Potem miałam rozprawę w Sądzie na Lipowej - już w liście "ośrodkowym" chyba pisałam Ci, że jesteśmy z tatusiem prawnikami... W każdym razie potem wracałam przez park, świeciło słonko i było bardzo wiosennie.

przespałem wpis...

O rany ... zasnąłem i nic nie napisałem!!
Więc piszę teraz, żeby mi ten jeden dzień nie uciekł.
W pracy dowiedziałem się że dostanę serwer testowy, a to znaczy że nareszcie zacznie się dziać coś ciekawszego :- ).

A w domku, nadal piski. Karolinka znowu ząbkuje, jest marudna i piszcząca. Dziś babcia pozwoliła dziecku dotknąć pokrywki garnka który stał na gazie, żeby wiedziało co to siii. Przy wtórze ryku Karoliny (na szczęście raczej przestraszonej niż oparzonej) babcia odkryła że nie był to pomysł popierany przez nas.

No to zaczynam!!!

Zbierałam się już kilka dni do zrobienia mojego PIERWSZEGO wpisu.
To miał być najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
W zeszłym tygodniu zrobiłam test ciążowy - taki zwykły sikany. Nie było jeszcze kreseczki, chociaż m-czka opóźniła się już 3 dni, a ja zawsze miałam "książkowe" cykle. Piersi zaczęły rosnąć, ogólne zmęczenie po południu no i ani najmniejszego znaczku @.
Doktor kazał zrobić test z krwi - na określenie poziomu HCG, bo "ciąża mogła rozwijać się wolniej" - tak powiedział.