Najnowsze notki

testuje

testuje test

hmm......

spokojnym snem zaśniesz...
w kraine marzen odpłyniesz
niech noc bedzie ukojeniem
jak Twoj mąż ramieniem...

oparciem, kiedy burze szaleją
radoscia wpleciona w szal smutku
... wyszłam na spacer...
zdjęłam rękawiczki...

brak mi słów, brak słów...
..... uczucia przewrotne gdzies płyną
....zataczaja okregi, wiją gniazda w sitowiach
jak ptaki...jak myśli...
.....niczym dłonie kochanka w przypływie pożadania....
zbłąkane....spragnione...
szalone...

sune jak chmura bładzaca po niebie...
..... to jasna, to ciemna...
gradowo teczowa...
....

puk puk

Ehhh, no taka niezdecydowana jestem, chciałam zapytac o cosik, ale z racji swojego wiecznego wahania, wychodza jakies głupoty w stylu "puk,puk" i kto by taka, potraktował powaznie? bo wychodzi na to, ze raczej nikt.
Lepiej dac sobie spokoj i uwolnic ludzi od wszelkich tego rodzaju zetkniec z moja ograniczona niepewnoscia osobą. Sama sie powinnam w czółko stuknąć, anizeli pukac do kogos.

Plany na wieczór...

Niewyspane przemyślenia...

Uuuu to była noc, Karolina chyba się wyspała w dzień bo w nocy ucięła sobie jedynie 3 krótkie drzemki. Ja podobno również sobie uciąłem jakieś drzemki, choć nie pamiętam, a na pewno nie czuje, natomiast Agnieszka raczej nic sobie nie ucięła. Jak zadzwoniłem do domu z pracy, to dowiedziałem się że obie spały od 8 do 11 i jak zwykle dostałem ochrzan, że w nocy chrapałem i przeszkadzałem jej usnąć. No cóż ... pewnie ma rację.

mam doła

Czytam forum i coraz bardziej jestem załamana. Czy jest tam ktoś na górze??? Jak dopuszcza do tego że jest tyle ludzkich nieszczęśc??? Jak może spokojnie patrzec na kobiece łzy??? Przecież podobno posiadanie dziecka to cud boski więc dlaczego tych cudów coraz mniej....
Ostatnio w każdą noc śnią mi się dzieci... Co z tego skoro nie moje...

Teraz troche z inej beczki.
niedługo mina dwa lata od pierwszego świadomego zbliżenia w celu poczęcia dziecka, ciągle mam nadzieje, ze ten cykl to ten w którym sie uda i osiągne swój upragniony cel, z drugiej strony targaja mna obawy, ze jeśli tyle czasu się nie udawało to pewnie znowu nic nie wyjdzie.

Kupa i wózek

No to dziś natrafiłem na tak zwaną kupę. Ktoś użył w kodzie nie udokumentowanej metody Close na klasie NotesDatabase. W R5 działa tak jak można by domniemywać, czyli robi Close, niestety w R6 robi również Close, ale nie tylko obiektu bazy, a również całych notesów pokazując przy okazji czerwony ekran śmierci. Dobrze że miałem kogo się podpytać i dosyć szybko udało się rozwiązać problem. Do obiektu bazy i wszystkich obiektów z referencjami do tej bazy przypisałem Nothing i otrzymałem zadowalający efekt.

kawałeczek siebie...

Biorac pod uwage moje przenikliwe niezdecydowanie, nie mam opcji na prowadzenie tegoż oto dziennika.
Moze bedzie moim ratunkiem w chwilach najwiekszego zwatpienia, miejscem wylania wzbierajacej co jakis czas w mym sercu tesknoty.
Czasem mam wrazenie, ze jestem nią cała, od najgłebszej do najcienszej czasteczki mego istnienia.
Moze tutaj bedzie mi łatwiej...

W tym momencie mam wrazenie jakby ta najgłebsza czesc mojego bólu, była za mna. Jakbym cos zrozumiała i przebolała...
Nie wiem co bedzie dalej, ale jaka czeka mnie droga. Dziecko jest najwiekszym cudem i skarbem...

Tygrys robi wałauuuł

Dziś był pracowity dzień, poprawiałem rejestr RP7 (to taki poroniony
pomysł z ZUSu), importowałem stare dane i w ogóle miałem trochę roboty.
Ucierpiały na tym testy aplikacji na R6 które miałem robić, ale cóż ...
nie rozdwoję się przecież!

waham sie...

Byłam u terapeutki, kilka spraw mam do przemyslenia, kwestie pisania tego dziennika równiez...
...mam czas...
Pozatym nikt mnie nie zabije, za to gdzie i co bede pisała...
Niewiele osób prowadzi ten dziennik....wiec stad moje wahanie...

Kriobank

Byliśmy w sobotę (15 listopada 2003) w Kriobanku, lekarz Mrugacz powiedział, że przez 3 miesiące powinniśmy starać się o ciążę naturalną. Zapomniałam mu jednak powiedzieć o dwóch negatywnych testach PCT.
Teraz mierzętemperaturkę, biorę olej z wiesołka, wit B oraz Metforminę.

Test

test

bez tytułu

trochę czasu mineło od ostatniego wpisu, właściwie to nie wiem od czego zacząć. dzisiaj sobie uświadomiłam, ze przez te prawie dwa lata wpakowano we mnie tyle leków, ze nawet ich nie pamietam, a może dobrze było by jednak zapisywać co i na co brałam. więc
Biore sobie bromergon 4 dzień, czuję sie po nim średnio

sama nie wiem...

Pisałam kilka blogów, nigdy dotad w takim miejscu, kiedy tylu ludzi, łaczy jedna sprawa.
Moze właśnie pisanie w takim miejscu pomogłoby mi najbardziej? w poczuciu, zrozumienia tych wszystkich pogmatwanych mysli w poplatanych nastrojach podbudowanych zwatpieniami i rozterkami niezaspokojonego pragnienia?
Zanudzanie ludzi na forum, jakby wciaz tym samym, jakos opiera sie we mnie pomarszczonymi brzegami wyleknionego wyobrazenia. Wiec moze właśnie dziennik?

Kolejny dzień tęsknot

18.11.2003 Dziś jest mój 20dc.Strasznie się denerwuję czy się udało?!Boże Ty jeden wiesz jak cierpie i martwię się.Czy ten cykl będzie trafiony?