Najnowsze notki

A w dupie

A w dupie! Podejdę do ivf. Skoro Doktorek mówi, że mogę podejść do ivf to podejdę. Też mam szanse i może się udać. A jak się nie uda, to Panie Boże nie będę tego traktować personalnie.
I w dupie, nie wycofam się w psiej wystawy dlatego, że jest duża konkurencja. Mój pies też nie jest gorszy od innych. Właśnie, że jest lepszy i wygramy jeszcze przed moją i jej ciążą. Właśnie, że tak!

Gdzie Ty się pchasz dziewczyno...?

Właśnie odczytałam swoje wyniki. AMH spadło z 6 na 2, fsh wzrosło z 12 na 13. LH wzrosło z 7 na 12. Co ja sobie myślałam... przecież nie mam szans, to tylko strata pieniędzy :(

Znowu mnie ogarnia ten pierwotny, bezkresny lęk, że to już koniec mojej drogi, że nigdy już nie zostanę mamą.

To by było na tyle. Dobranoc :(

SI

Pierwsze ćwiczenia za nami.
Nie wypuścili mnie z Ptyśką, siedziałam pod drzwiami I najbezczelniej podsluchiwalam.
Słyszałam śmiech mojego dziecka I się płakałam.
Jaka ona jest rezolutna.
Potem była wizyta u neurologa. "Wie Pani ja tu widzę spektrum autyzmu..."
Normalnie ścielo mnie z nóg.
W środę idę do innego neurologa.

Endometrioza czyli życie w bólu

Mija trzeci tydzień po laparoskopii. Wczoraj dostałam pierwszą miesiączkę. Jeszcze większą niż zazwyczaj. Ból powrócił, a przecież już nie miało tak boleć. Leżę stale w łóżku i zastanawiam się, czy już zawsze będę żyła w bólu :( ludzie cieszą się latem i piękną pogodą, a ja gniję w łóżku, tylko mi dupa rośnie... od jutra zaczynam pracę z domu, bo ile można siedzieć na zwolnieniu. A od przyszłego tygodnia encorton... to już chyba ostatni raz. Wszystko mnie boli i mam ochotę zapaść się pod ziemię :(

uważaj matko, dzicko patrzy

Moja Ptysia teraz śpi, codziennie o tej same porze mamy odlot. Wstanie, zje drugie śniadanie i tak do obiadu pobawi się.
Potem zje obiad (albo tylko poskubie).
Moja córka jest obserwatorką, bardzo zresztą spostrzegawczą.
Naśladuje mnie i Tomka. Nie jest tą samą dziewczynką, która wsadzaliśmy do auta prawie miesiąc temu.
Dziś zauważam jak bardzo powiększył się jej zasób słów i wyostrzył humor.

Nowa ja

To ja.
Wróciłam z wielkiego sentymentu i z wielkiej tęsknoty.
Żałuję ogromnie, że tyle czasu nie było mnie na bocianie. Ale ta burza, która wpadła w nasze życie wymusiła na mnie likwidację wszystkiego co moje. Tzn wtedy tak myślałam.
Teraz wiem, że to tak nie działa.
Ja zawsze będę częścią bociana. I zawsze tylko tu będę najbardziej pasowała.

Przetrwaliśmy największą burzę. Otarcie się o wizyty u prawnika, rozwód, terapię..
I wydaje się, że w końcu przeszliśmy o krok dalej.

Czy wyniki na niepłodność są dobren

Witam podaje męża wyniki badania nasienia czy ktoś mógł by nam powiedzieć czy prawidłowy wynik
Liczba plemnikow w 1 ml.. - 65.89
Liczba plemnikow w ejakulacie 362.40
Liczba komórek okroglych 1.60
Pleminiko o szybkik ruchu postwpowym 37%
Pleminiko o wolnym ruchu postwpowym 12%
Suma plemnikow o ruchu postwpowym 49%
Plemniki o ruchu nie postwpowym 7%
Plemniki nieruchome 45%
Plemniki o szybkim ruchu 24.38 mln/ml
Pleminiki o wolnym ruchu postwpowym 7.91mln/ml
Pleminiki nieruchome 29.65 mln/ml
Średnia prędkość przeciętnego toru 28.3 u
m/s
Prostolinwosc 78.3%
Linowosc ruchu 55.8%

Kolejna ułuda

Łudzić się, czy jednak nie liczyć na nic? Byliśmy w maju u wysokiej klasy specjalisty. Pierwszy powiedział mi, że można u mnie przywrócić miesiaczkę, i że ktoś mógł u mnie błędnie zdiagnozować pcos. A przecież wiemy, że to zaburzenia osi podwzgorze- przysadka-jajnik. Już drugi cykl łykam cycloprogynova. Przed okresem przytyłam 2 kg, które uciekły w jeden dzień miesiączki. Ale do sedna: Od następnego cyklu zaczynamy stymulację lekiem mensinorm. W końcu ktoś potraktował nas poważnie. Nie ma żadnych zabaw w clostilbegyt i inne tego typu bzdury. Jestem podekscytowana, pełna obaw i nadziei.

Laparoskopia

Trzy dni temu miałam laparoskopię. Straszne przeżycie. Jak narazie najpoważniejszy zabieg jaki miałam w trakcie leczenia. Opieka lekarzy i pielęgniarek super. Warunki w szpitalu super. Ale wiadomo, ogólnie nic przyjemnego. Leżę teraz pocięta w domu i zaczyna mi się nudzić. To chyba dobry znak, że dochodzę do siebie. Wycięli mi torbiel lewego jajnika i teraz mam drozne oba jajowody. Nie można było tego zrobić pięć lat temu...? Czemu żaden z prowadzących mnie lekarzy na to nie wpadł? Wszyscy widzieli torbiel...

Moja córka

Wczoraj odbyła się rozprawa preadopcyjna. Zabraliśmy młodą do domu.
Teraz kiedy to piszę ona śpi obok mnie z tyłkiem wypiętym do góry, otwartą buzią I burzą z włosów na głowie.
Moja córka Hanna. Nie mogłabym sobie nawet wyśnić piękniejszego dziecka. Moja Ptysia.

Wiara przychodzi znienacka

Miałam wypadek samochodowy. Cudem przeżyłam. Wygląda na to, że mam coś jeszcze w tym życiu do zrobienia i ktoś nade mną czuwa...

termin

Został wyznaczony termin rozprawy o pieczę.
Jeszcze dwa tygodnie...
Codziennie rozmawiamy z Ptyśką przez messanger.
Przedwczoraj wtuliła się w ramiona op podczas takiej rozmowy i mówiła ,że chce do mamy już...
Ptysia ma 3,5 roku. Jest wg opisu pełnoobjawowa, jednak (nie próbuję negować jej FAS-u) wg tego co wyczytałam a tego co widzę u niej to ma się raczej nijak.

Co będzię na tej rozprawie i dlaczego to tak długo trwa? Dokumenty o pieczę złożyliśmy 6 maja.
Jak mam się przygotować?

I najważniejsze- jak mam się przygotować do bycia mamą?

Mój syn chodzi!

Duży Misiek zaczął chodzić! Najpierw przez kilka tygodni stał bez trzymanki przez chwilę, potem robił dwa, trzy niepewne kroczki, ale nie miał odwagi iść dalej. Parę dni temu jej nabrał. I od razu ruszył do przodu jak szalony. Łazi tam i z powrotem, zakręca, wędruje do innych pokoi. Jest wspaniały! Mały Misiek patrzy na niego z zainteresowaniem. Myślę, że wkrótce będzie chciał go naśladować. Tak było z wdrapywaniem się i schodzeniem tyłem z kanapy. Zobaczył, że brat to robi i błyskawicznie sam się nauczył. Mały Miś na razie dużo chodzi przy meblach.

nasza chora ado-nastolatka

Tak nasza mała ma już prawie 13 lat i jest większa od mamy. Jesteśmy z niej dumni tak bardzo jak to tylko możliwe, bo pomimo niepomyślnych rokowań chodzi do normalnej szkoły ma przyjaciółki gra na instrumentach, w siatkówkę i ma coraz lepsze stopnie. Wzięła w końcu naukę w swoje ręce, skończyły się wrzaski i awantury przy nauce. co prawda nadał ma problemy różne a nauczyciele dziwią się że pozwalam na ponoszenie konsekwencji niedopilnowania przez Panienkę różnych zobowiązań zamiast pilnować ją i niańczyć bo przecież ma to i tamto.

staranie

witajcie,jestem po dwóch stratach mam 38 lat leczę sie na niedoczynnosć tarczycy.obecnie jestem po dwóoch kuracjach wspomagających owulację czyli clostilbegyt od 3 dc a 12-13 dc zastrzyk ovitrelle250 i niestety brak ciąży.staram sie nie myśleć o tym ale wkoło same kobiety z brzuszkiem!!!!no i ten czas uciekający.Może któraś z was może mi polecić dobrego lekarza z poznania?Proszę!