Najnowsze notki

Beta rośnie pięknie!

Nie było łatwo ale jakoś ten weekend przeżyłam! Dzisiaj powtórzyłam bete i doznałam szoku. W pt było 81 a dzisiaj jest 598 :) Taki ogromny przyrost że aż sie przestraszyłam. (Ale my kobiety po przejściach mamy to już chyba w standardzie). Od razu do profesora - mówi że super!!! Ufff kamień z serca. Teraz już jestem spokojniejsza. Nie spokojna. Bo daleko do tego, ale tak, spokojniesza.
Dziekuję za Wasze kciuki!

lucrin

Dziewczyny czy któraś z was byłaleczona lucrinem ? Mam endometrioze III stopnia i właśnie lekarz wprowadził mi ten lek. Innych pomysłów na mnie brak wiec próbujemy. .

Wojna o wszystko Wygrana - moja historia

Dziewczyny, poniżej przedstawiam moją historię - mam nadzieję, że komuś to pomoże

Mam 34 lata starałam się o dziecko 8 lat - zdiagnozowany PCOS. Partner wyniki doskonałe

Dzięki bocian

Tego się nie spodziewaliśmy . W poniedziałek byliśmy w Bocianie. Zrobiliśmy badania mąż okey ja za wysoka prolaktyna 295 a norma do 23. Lekarz powiedział ze możliwe ze jest jakiś guzek w głowie i trzeba isc do neurologa . Moja siostra pracuje na neurologi . Szybko zostałam przyjęta do szpitala. Wczoraj był zrobiony rezonans diagnoza guz przysadki i krwawienie . Zero wysiłku. Jesteśmy w szoku ze przez tyle czasu nikt nam nie zrobił takich badań jak w bocianie. Prolaktyna jak narazie rośnie . Czekamy aż krwawienie przestanie .

Udalo sie?

Chyba sie udalo.... ale czy napewno? Nie wiem nie moge w to uwierzyc.
8 marca mialam criotransfer 1 zarodka. Dzisiaj wynik bety to 81,91. Profesor mowi, ze to dobrze i kazal powtorzyc badanie w poniedzialek.
Trzymajcie kciuki by dzieciatko bylo silne i by beta rosla!!!

odwlekanie

Czas szykować sie do Crio.
Tylko ze ja się boje, panicznie boje się ze się nie uda ponownie. Choć mocno chce wierzyć że jednak będzie inaczej i się w końcu UDA:)
Nie wiem czy tym razem zdecydować się na podanie 2 zarodków aby zwiększyć szanse. Ale co jeśli będzie jak ostatnio i ‘’ zmarnuje” 2 zarodki.
Musze się w sobie przełamać aby podejść kolejny raz i tak już odwlekłam decyzje o kolejny miesiąc…..
Mój mąz mówi że przesadzam, ale to nie on wył jak pies po ostatniej nieudanej próbie. Ja po prostu panicznie boje się że przeżyje kolejną porażkę!

Albo czarne, albo białe

Witajcie.
Nie wiem, czy mój wpis kwalifikuje się do opublikowania na Naszym Bocianie, ale i tak go napisze, bo gdy mówię o tym na głos, to włos mi się jeży na karku.

Jestem trochę za wcześnie

Kochane. Dziś po 12 w nocy na świat przyszedł za pomocą cesarskiego cięcia mój maleńki synek. O 3 miesiące za wcześnie. Jest malutki bo liczy tylko 4 70 gram i mierzy 31 cm. Wspomóżcie jego walkę o życie modlitwą.
Dziękuję.

prośba o dobre myśli

Kochane piszę ze szpitala. Jestem tu od wtorku, bo nie z tego ni z owego odeszły mi wody. Jestem niby w 25 tv ale podobno mały jest mniejszy jak na 24!Leżę, modlę się, a mały powinien być we mnie przynajmniej przez 4 tygodnie. Tyle czasu czekaliśmy na dziecko i tak bardzo walczyliśmy a tu jeszcze nie koniec. Proszę was o wsparcie i modlitwy za mojego synka. Trzymajcie kciuki by był ze mną i we mnie jak najdłużej!

Załamanie

Coś niedobrego się ze mną dzieje ostatnio. Cały czas nos na kwintę, jakaś płaczliwa się zrobiłam, wszystko mnie przytłacza... Mam wrażenie, że ledwo ciągnę obowiązki w pracy, dom stoi odłogiem - nie mogę się przemóc żeby wziąć się w garść... Mało tego nie wiem nawet kiedy to się zaczęło. Zdaję sobie sprawę że mam bałagan, ale nie mogę znaleźć w sobie siły, żeby zacząć coś z tym robić. Chyba za dużo na raz na mnie spadło...
Choroba babci - pod koniec stycznia dostała wylewu, ciężko z nią,
Zniedołężnienie dziadka - diagnoza: demencja starcza - myli sól z mąką!

nowy czas

Przestałam płakać, choć są chwile kiedy wracam myślami do transferów i przygotowań do stymulacji i pobrania jajeczek.
M po zabiegu więc jest się kim opiekować( - zabieg na stawie kończyny dolnej) cały dom na mojej głowie pozwala nie myśleć o tym wszystkim.
Postanowiłam zmienić pewne rzeczy w swoim życiu.
Może po pewnym czasie będę chciała powtórzyć całą procedurę in vitro- póki co nie chcę o tym słyszeć.
Przyszedł chyba ten czas, który musiał upłynąć aby choć trochę przyzwyczaić się do rzeczywistości, przyszedł czas na to by wstać i iść dalej.

obrzęk w 11 tc

Cześć, dawno nie pisałam... Jestem po in vitro (za pierwszym razem sukces) - cóż to była za radość :) Niestety do czasu.. na ost usg w pon w 10t2d wyszedł obrzęk płodu i dość duża przezierność karku, podobno jeszcze za wcześnie na pomiary (teraz ma 6mm) i mam czekać do badań prenatalnych jeszcze tydzień. Może to być podobno od jakiejś infekcji i jest szansa, że się wchłonie, ale może też oznaczać najgorsze :( Na szczęście tętno jest podwyższone do 183 co może oznaczać, że dziecko walczy z infekcją - jakby było za niskie mogłoby to być obumieranie płodu - tfu :/

O jeden brzuch za dużo

I stało się, znowu widzę dno, już myślałam, że mnie to nie dopadnie. Nie teraz i nie w tym miejscu. To jest takie ciche cierpienie, widzę kolejny brzuch nie mój, kolejne puste okienko na teście i w końcu nie wytrzymuję, pękam. To był ten o jeden test i o jeden brzuch za daleko.....

niskie amh

NIE MA NUDY

Ledwo co podjęliśmy decyzję o powrocie po jednego z naszych mrożaczków, myśląc o tym, że może gdzieś w okolicach Wielkanocy.. a wydarzenia szybko nabrały tempa.