Najnowsze notki

TRZY LATA

Wczoraj minęło trzy lata odkąd założyłam konto na naszym-bocianie.. Jak ten czas zleciał i ileż się zmieniło.

Pamiętam jak dziś, to było kilka dni po tym, jak mój M. powiedział mi o bardzo słabych wynikach nasienia.. chyba jeszcze przed wizytą w klinice niepłodności. On był załamany, ja nie miałam siły pocieszać.

Uparliśmy się, że się nie poddamy. Nie wyobrażaliśmy sobie życia bez dzieci. Nie bez dziecka, ale bez dzieci.

Strach

Jestem po punkcji. Pobrano 2 komórki jajowe.

Tylko tyle było. 5 pęcherzyków, 2 komórki. W dodatku tylko w jednym jajniku. Drugi zdechł. Albo nie wiem, co się z nim stało. Lekarze też nie wiedzą. To był ten jajnik, do którego ostatnio nie mogli się dostać. Wtedy znajdowały się w nim pęcherzyki, tylko ich nie pobrali. Teraz nie było nic. NIC. Mimo dawek Menopuru - 450 jednostek każdego dnia. A przecież właśnie po to robili drugą laparo, żeby uwolnić ten jajnik. Żeby było lepiej. Zamiast tego jest gorzej.

Gorszy dzień

Ja mam pytanie ...Jak sobie radzić ??? Do około tyle ciąż. NIKT ze znajomych nie korzysta z kliniki... to już nie chodzi o to ze my korzystamy ale o to ze nic z tego nie ma zadnych rezultatów. Wiem ze czasem na rezultat trzeba poczekać . Ale ja już tyle czekam i przeżyłam tyle strat. Staram się myśleć pozytywnie ale przychodzą takie dni jak dzisiaj i nie mam siły , nie chce oglądać na ulicy ciążowych brzuchów i odwracam głowę. W hipermarkecie dział niemowlęcy omijam z daleka. Trochę udaje nawet bardzo. I ja się pytam ile jeszcze dam radę ?

DRUGA CIĄŻA?

Od tygodnia jestem tak jakby w ciąży. Tak jakby, bo na razie potwierdzona tylko prawidłowo przyrastającą bHCG, bo jest bardzo wcześnie, bo jeszcze to do mnie nie dociera.

Co się zmieniło?
Z dnia na dzień odrzuciło mnie od kawy i słodyczy, nawet mi się to podoba, mogłoby się utrzymać do końca ciąży, a nawet i dłużej ;-)
Sny - znowu śnią mi się intensywnie i realistycznie: dziś mi się śniło, że będą bliźniaki jednojajowe.. ;-)

pierwszy transfer :)))

Nie wierze we wlasne szczescie, ale po tylu niepowodzeniach doszlismy do etapu transferu :)dla mnie to jak giazdka z nieba. wlewy z osocza bogatoplytkowego i hektolitry czerwonego wina zdzialaly cuda i moje dotychczas leniwe endometrium wzielo sie w garsc i uroslo :) we wtorek planowany jest transfer. nasz pierwszy. mamy tylko jeden zarodek ale za to sliczny i silny! dziewczyny prosze o dobre mysli! wczoraj obchodzilam 30 urodziny... najlepszy prezent :)))

Ile to już czasu...

Witam!!!!
Po paru ładnych
latach przerwy wracam do Was. Zaczęły się problemy z cyklem*bezowulacyjne),torbiele na jajnikach i(choć w badaniach ok)chyba wachania hormonalne. Trądzik na twarzy,niechciane włoski na brodzie i wąsik,wypadanie włosów . Załaduje PCOS Ale gin nie potwierdza. Hormony tarczycy:
TAG 1.4078,FT3 2.69, FT4 0.83,testosteron

To już jest koniec

Tym razem, niestety nie udało się. Dziś ostatecznie się potwierdziło, ale ja już wczoraj wiedziałam. Poszłam na badanie krwi dla formalności. Pielęgniarka zapytała czy boję się pobrania, bo wyglądam na zrezygnowaną. Powiedziałam, że po prostu znam wynik. Jak na ironię chyba zrozumiała, że pozytywny i dlatego się martwię...

jaka klinika w warszawie

Możecie polecić która klinika i lekarz jest dobry w Warszawie do in vitro .

6 DPT

Pan doktor nakazał zmierzyć poziom progesteronu, a ja oczywiście przy okazji poprosiłam o bHCG.. pół dnia czekałam, co 10 minut odświeżałam stronę z wynikami. Miały być przed 15:00, a były dopiero o 17:00..

Ale były:
bHCG - 20,
progesteron - 35.

Cieszę się, choć wiem, że różnie może być.
Ale może będzie dobrze?

Zastrzyki

Znów przyjmuję zastrzyki. Trzy już za mną. Dziwne, ale tym razem mam wrażenie, że bardziej boli. A przecież powinno być odwrotnie, w końcu mąż już zaprawiony w bojach. Nie cierpię tego zapachu. Takie skondensowane siuśki… Nawet jak się nie dotyka płynu bezpośrednio, tylko np. przykłada wacik do miejsca ukłucia, to i tak potem palce śmierdzą przez kilkanaście minut i nie pomaga woda z mydłem.

Decyzja prawie zapadla

Mój maluszku co siedzisz w ciekłym azocie, sam. Mama z tata wracają po Ciebie w sierpniu. Po prawie czterech latach. Do sierpnia mamusia musi przygotować wygodne lokum. Mam nadzieje ze się do niego wprowadzisz. Jeszcze troszkę musisz poczekać, ale już niedługo. Mamusia trochę pomeczyla tatusia żeby się zgodził na sierpień i wygrała. Przyjedziemy po Ciebie z siostrzyczka. Do zobaczenia już wkrótce.

nerwowa ale szczęśliwa i pełna nadziei

kończymy 10 tydzień w szpitalu .... ale na szczęście 2 serduszka biją :) a to największe szczęście i wielkie wzruszenie.
było krwawienie ... plamienie ... ale wszystko ustaje. lekarze nie widzą żadnych nieprawidłowości. bliźniaki mają się dobrze.
po 7 latach staran takie szczęście musi trwać :)
trzymajcie kciuki

Syn

Chwalę się i dzielę szczęściem, na które nie znajduję odpowiednich słów.
Pod koniec kwietnia na świat przyszedł mój syn!
Mała drobinka, niecałe 2,5 kg ale zdrowy, rumiany i piękny.
Urodził się 3 tyg. wcześniej najwidoczniej nie mógł tak samo jak mamusia doczekać się spotkania :)
Jestem najszczęśliwszą mamą na świecie!
Wszystkim Wam życzę takiego stanu.
Całujemy!

Proszę o pomoc

Witam mamy synka bezskutecznie od kilku lat staramy się o drugie dziecko oto wyniki badania podstawowego
Okres abstynencji 3 dni
Upłynnienia 10
Objętość 4,5
pH 8,2
Barwa prawidłowa
Lepkość prawidłowa
Koncentracja plemników 4,98
Całkowita liczba plemników 22,41
Ruch postępowy 42,86
Ruch całkowity 52,38
Brak ruchu 47,62

Proszę o jakąś radę co dalej pozdrawiam i dziękuję

OBJAWY

To jest szaleństwo.

Po pierwszym i jedynym udanym transferze pamiętam w 3dpt wieczorne zimne dreszcze, potem dużą senność, a dwa dni później minimalnie dodatnią bHCG.

Teraz marzę o tym by się udało. I co wyczynia mój organizm? Od transferu dreszcze miałam już ze trzy razy, a senność ogarnęła mnie zaraz po powrocie do domu.

Wiem, że to mój organizm płata mi figle. Żartowniś jeden.

Ale mi wcale nie jest do śmiechu..