Najnowsze notki

Dawczyni

Dziewczyny czy ktoras może mi przybliżyć temat in vitro z komórka dawczyni ? Jak wyglada procedura, ile się czeka itp. Wizyta dopiero przed nami, a chciałabym już coś więcej wiedzieć

Beznadzieja

Stymulacji nie będzie. Jest jeden dominujący pęcherzyk i tylko on by urósł. Poza tym Doktor ocenia, że w dobrym miesiącu (nie tym) przy stymulacji będę miała 2, max przy dobrych wiatrach 3 pecherzyki, a gdzie mówić o zarodkach...? I skąd on to wie już w 3 dniu cyklu? Myślałam, że normalnie w cyklu jest 1 pęcherzyk, a kolejne tworzą się prze stymulację... czegoś nie ogarniam? Jakie są moje szanse, jeśli przy 7 pobranych komórkach jajowych miałam 5 martwych zarodków za pierwszym razem i 2 trzydniowe zarodki, które się nie przyjęły za drugim razem?

Po transferze

10dni po transferze. Jedna jedyna szansa . Jedyna komórka która udało się uzyskać . Czekała na nas od sierpnia, ciagle po drodze coś wyskakiwało. Każda trudność znosiłam cierpliwie, z myślą „ na przekór temu co się dzieje, uda się „ Straciłam w zeszłym roku mamę, pomyślałam nawet „ życie za życie, teraz sama będę mama” dziś Beta - nie udało się. Czuje się bezsilna, zła, wściekła i tak po ludzku smutna. Ostatni promyk nadziei zgasł :(

Myślałaś,że masz wszystko? czyli rechot losu

Właściwie ciągnie się to od listopada.
Rozmawiałam z koleżanką późnym wieczorem przez telefon.i tak jakoś ręką dotknęłam cyca z boku a tam COŚ.
Szybko lekarz. Od mojego ginekologa usłyszałam pierwszy raz w życiu" o kurwa"...
Właściwe całe cyce usiane guzami i torbielami +jakieś gówno w węźle pod pachą.
Usg dopochwowe i tu jeszcze gorzej. mięśniak na macicy od 2017 roku powiększył się o 100% a jajniki to" cały przekrój ginekologii.
Zalecenie zrobienia markerów i pilnie do onkologa z tymi cycami.Wizyta w grudniu.

Tranafer

Dziewczyny we wt miałam transfer. Jak wytrzymać do testu? Nie umiem wyluzować . Wariuje. Macie jakieś sposoby ?:)

Moja historia

Witajcie,
Z niepłodnością walczę od 2012 roku kiedy to po przebytej operacji (obustronne torbiele jajników) otrzymałam informację o... endometriozie.
2016 - wyrok - przedwczesna menopauza (miałam zaledwie 28 lat).
2019 - dwie próby IVF z KD. Jedna nieudana. Druga zakończona poronieniem w 12tc.
2020 - kolejna próba IVF z KD ....
Cdn.

pytania

Witam,

Czekając na in vitro

Ten rok, mimo pozytywnego nastawienia, nie był przychylny dla mojej rodziny. Oby przyszły był lepszy. Dla nas wszystkich. Czuję, że tym razem się uda :D

Żabi skok w nowy rok

I w ten sposób mamy ostatni dzień 2019 roku.
Roku najważniejszego,ze wszystkich dotychczasowych. Roku w którym usłyszałam najważniejsze słowo świata:MAMA.
Cały czas jeszcze kiedy Ptyśka biegnie i krzyczy "mamusiu" mam gęsią skórkę.
Wejdziemy w kolejny z córką.
Niewyobrażalnie szczęśliwa jestem.
Tego się nie da wprost opisać.
Córeczko dziękuję Ci,że jesteś, dziękuję za to jaka jesteś.

interpretacja wyników

Witam,

No wreszcie przytyłaś

Przy świątecznym stole usłyszałam od teściów, że pięknie przytyłam :D widać, że Encorton działa. Coraz bardziej chcę i wierzę. W końcu kiedyś musi się udać. Mam nadzieję, że w przyszłe święta będziemy w piątkę ja, M, nasze psy i dziecko :) a narazie znajduję sobie zajęcia, żeby czas szybciej minął...

Cud się Wam objawił

Wczoraj tj w wigilię dostaliśmy z T obuchem w łep.
Jak te karpie z Kauflanda...
Wczoraj siła wyższa (nie ma znaczenia czy to Bóg, wszechświat czy coś innego) kazało nam docenić fakt,że jesteśmy rodzicami.
Od kilku dni szykowalismy się do tych wyjątkowych świąt. Kupiliśmy prezenty,choinkę, pyszne jedzenie. Cały zestaw bożonarodzeniowy jednym słowem.
W niedzielę trafiłam do szpitala ja z prorokiem z dróg rodnych.
W poniedziałek na własne ryzyko się wypisałam do domu.

Odliczam dni

Dzisiaj obudziłam się o 3 w nocy totalnie podekscytowana tym, że za ok 25 dni ruszamy ze stymulacją. Nie mogę się już doczekać!! Chyba zwariowałam :D

Wcale nie jest dobrze

Nie jest wcale dobrze, chociaż staram się sobie to wmawiać. Prawda jest taka, że jestem zupełnie pusta w środku i nigdy nie zajdę w ciążę niezależnie co zrobię. Taka jest prawda. Po takim czasie, nieudanych próbach. Nawet AZ się nie udało, gdzie lekarze dawali 80% szans. Jak w wakacje uwierzyłam i zebrałam całą odwagę żeby podejść do programu, to stało się najgorsze. W jednym miesiącu straciłam pracę i zmarła moja mama. Przerwaliśmy procedurę. Lekarz powiedział, że mam wrócić jak się ogarnę.

Aktualizacja

Przeklejam z poprzedniego posta żeby zachować ciągłość:

13 stycznia 2017 - pierwsza wizyta w OAO Bielsko-Biała
13 marca 2017 wstępna kwalifikacja
20 listopada 2017 - 5 lutego 2018 kurs przedadopcyjny
8 lutego 2018 - kwalifikacja
30 lipca 2018 - telefon (rodzeństwo 5 i 9 lat po fatalnych przejściach, w tym po nieudanej adopcji na pół roku przed nami)
23 sierpnia 2018 - pierwsze spotkanie
27 sierpnia 2018 - składamy papiery do sądu
30 sierpnia 2018 - drugie spotkanie
11 września 2018 - decyzja sądu o przyznaniu pieczy
22 września 2018 - zabieramy dzieci do domu.