Najnowsze notki

7lat pozniej

Czytam swoje wpisy i nie dowierzam..To ja? Mam wrażenie, że minęły lata świetlne od tamtego rozpaczliwego wpisu o tym, że się małżeństwo sypie. No i posypało się.Proponowalam psychologa (byliśmy na 1wizycie)proponowalam terapię, prosiłam, krzyczałam i płakałam... Ale - teraz, z perspektywy czasu myślę, że miałam w sobie taki żal, że nie proponowalam w tym okresie tego, co być może by pomogło-miłości. Nie proponowalam, bo jej w sobie dla męża nie miałam. Byłam głęboko zawiedziona i zraniona jego nie dojrzałym podejściem do dziecka. Naszego wyczekanego dziecka... Wypomina, że jest u mnie na końcu. Nie miał cierpliwości ani chęci na czas z dzieckiem a syna po urodzeniu nawet nie chciał wziąć n A ręce. Tak tak... Druga, zupełnie naturalna i niespodziewana ciąża była cały czas zagrożona. Jako mama dwulatki nie mająca pomocy od nikogo nie leżałam, nie uważałam tyle, ile powinnam. Ale synek urodził się piękny i zdrowy w 34tyg.Trzeciego dnia wyszlismy że szpitala. Synek uratował mi życie. Dzięki niemu, dzięki poczuciu że jestem mamą, znalazłam w sobie siłę do wszystkiego. Rozwiodlam się mając niemowlę i trzylatkę.Nocamibpisalam pisalam przy kompie, wynajmowlaam mieszkanie, byłam szczęśliwa i dumna. Po roku związałam się z dawnym kolegą. Wzięliśmy ślub, przysposobił dzieci. Jest świetnym tatą A mój już siedmiolatek to bomba radości. . Ale wiecie co? Ja nadal zazdroszczę! Gdy widzę brzuszki,niemowlęta-myslę sobie - dlaczego ja nie jestem taka? Dziś mam 35lat,bardzo pragnę mieć kolejne dziecko(albo i dwoje) ale znów los nie sprzyja. Zachorowałam na hashimoto. Nie obniżamy już prolaktyny, bo od bromka nabawilam się torbieli na wątrobie. W tym miesiącu cały szereg dziwnych dolegliwości więc może w końcu odwiedzę gina, chociaż przysięgłam się już nie starać z pomocą medyczna.

Lenka

Kochane dziewczyny udało się. 2 lipca powitalismy na swiecie nasza córeczkę.
Porod byl szybki ale ciezki bardzo. Malutka miala ważyć 2800 a urodzila sie na 3950. Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze. Teraz tylko kiblujemy w szpitalu. Przez mojego dodatniego Gbsa i szybka akcje nie podali mi 2 dawki antybiotyku. Teraz malej ppdaja i robia badania czy jest ok.
Ja czuje sie szczesliwa. Troche obolala i wyczekuje powrotu do domciu. Tesknie za synusiem.w szpitalu juz jestem od srody. Mala urodzila sie po terminie a dr kazal przyjsc do szpitala wczesniej w celu monitorowania malej.

Wcześniaki

Ludzie myślą, że wcześniak to taki trochę mniejszy niemowlak. Ot, normalne dziecko, tylko urodzone za wcześnie. Maluch, który musi po prostu poleżeć chwilę w inkubatorze, nabrać ciałka, a potem wychodzi do domu i już wszystko jest dobrze.

4 podejście, już po transferze

Długo mnie tu nie było... rok temu po nieudanym transferze popadłam w jakąś czarną dziurę z której trudno było mi się wydostać. Nigdy nie przeżyłam takiego braku kontroli nad swoim umysłem. Czułam że spadam i nie mam się czego złapać. Dziś rok po tamtych wydarzeniach jestem 3dpt pięknej blastocysty. Dzięki Bogu za relanium bo chyba nie dałabym rady przejść tych dni na trzeźwo, faszerują mnie tez nospa a transfer miałam na wlewie przeciwkurczowym - moja macica ma takią urode kurczy się sama z siebie.

Streptococcus agalactiae

Witam, czy ktoś z was nabawił się tej bakterii?? Proszę powiedzcie jakie mieliście objawy.. Mnie bardzo bolą węzły pachwinowe po obu stronach szczególnie wtedy gdy zmarzne w stopy, czestomocz, swędzenie. Odrzucony chloniak, bolerioza, cytologia ok, antybiotyki tego mi nie przegonily mam od ponad roku okropne cierpienie... Teraz lecze się ziołami ale szału nie ma, piszcie śmiało, pomóżcie mi z tym walczyć

Stres zniszczył mi zdrowie

Doskonale wiem od kiedy i z jakiego powodu zaczęły się moje problemy ze zdrowiem.. Otóż od ciężkiego strachu który trwał kilka dni i scisnol wszystkie moje organy z nerwów co wyraźnie czułam od tamtej pory jest okropnie, doskwiera mi częsty ból.. Najgorzej jest wtedy gdy wspomnę sobie ze jeszcze 2 lata temu byłam zupełnie zdrowa i mega szczęśliwa a teraz patrzę na życie przez łzy i częsty ból... Nie bardzo wiem jak się z tego wygrzebac, boję się że obudziłam jakoś chorobę tymi przeżyciami, mam dopiero 24 lata a zdrowie w opłakanym stanie.

Streptococus agalactiae

Witam, ponieważ lekarze mnie zawiedli a antybiotyki nie pomogły lecze się teraz ziołami od mongolskiej lekarki. Poprawa jest duża nie boli mnie już w boku, pachwiny nadal dokuczaja chociaż zauważalnie rzadziej. Rano popijam woda zioła w proszku w obiad kulki ziołowe a wieczorem napar z ziół. Drugi miesiąc dopiero trwa kuracja a trzeba minimum 3 mies zażywać zioła żeby był lepszy rezultat. Podobno ziołami też można przegonic paciorkowca... Puki co i tak jest w miarę ok, nie myślę już o tym że te bóle wprowadza mnie do grobu i nie byłam już dawno u medyka.walczcie o swoje zdrowie bo jak sami sobie nie pomożecie to nikt wam nie pomoże, polecam leczenie ziołami, nawet zwykły rumianek działa cuda przy różnych bólach i zapaleniach co dopiero takie zioła mongolskie odpowiednio dobrane działają jak naturalny antybiotyk.

...

Wciąż czekamy...

Hej długo mnie tu nie było. od ostatniego wpisu minął prawie rok. Co się zmieniło> nic prawie nic, a że prawie robi wielką różnice to przeszliśmy pozytywnie kurs i dostaliśmy kwalifikacje na rodzinę adopcyjną. na Ten telefon czekamy już pół roku. Jest cisza, przerażająca cisza- w takiej ciszy jesteśmy po zakończeniu kursu. ostatnio złapałam się na tym, że zaczęłam przeglądać wyprawki dla maluszków. ale czy to jakiś znak, że może już niedługo zadzwonią czy może tęsknota za dzieckiem? zaczynają się wakacje więc napewno się nie odezwą do nas w tym czasie.

39tc

jestem po wizycie.lekki niedosyt. liczyłam ze gin powie ze już coś sie otwiera, że coś rusza.
no niestety. wszystko wyzamykane na 3 spusty :( . moja dziecinka sie nie spieszy.
28 czerwca mam termin z @. więc dr podjął decyzje ze 27 mam sie zjawić w szpitalu. będziemy wywoływać.
taka sama sytuacja była 8 lat temu przy moim synku. też miał nie wyjść normalnie i też miałam przyjść dzien przed terminem. a tu bach. moj słodziaczek 3 dni po wizycie sie zdecydował na wyjscie i nie musiał być sztucznie wywoływany.

Ile daje ruch w ciąży? Formy aktywności dla przyszłych mam

W trakcie ciąży ciało kobiety zmienia się. Większość aktywności, które do tej pory wykonywałyśmy bez problemu, nagle sprawiają spory wysiłek. Lekarstwem na wszelkie dolegliwości jest właśnie ruch, dzięki któremu lepiej odkryjemy swoje ciało i przygotujemy je do porodu.

Co mi wolno a czego nie?

7 lat leczenia niepłodności

Cześć dziewczyny chce wam opisać moją historię . Na pewno są w śród was takie które tracą nadzieje na upragnioną ciąże i ja tak myślałam. W moim przypadku straciłam dwie ciąże w 20 tygodni i w 10 tygodniu .Po straconych ciążach przeszłam wiele zabiegów histeroskopi ,laparoskopi,bo stwierdzono zrosty i to przez nie nie mogę zajść.Zaczełam leczenie w klinice w katowicach Angelius. po dwóch inseminacjach pózniej dwóch podejsciach IN VITRO nieudanych pani doktor rozłozyła ręce i powiedziała ze to koniec ze w takiej sytuacji nastepna próba nie ma sensu.

"Jeśli się starasz,to bez wątpienia możesz dogonić własne marzenia."

Dobry wieczór :)

Bardzo dawno nie pisałam,chodź zagladam tu często. Czytając inne pamiętniki wracają wspomnienia, wraca ból,łzy,smutek..
2 lata temu 18.04 przeszedł na świat nasz syn Oliwier. Gdy po 3 próbie zrobiłam test byłam pewna że znów się nie udało. Telefon do kliniki był tylko formalnościa o wynik testu. Gdy wtedy pani w sluchawce powiedziała mi ze gratuluje bo wynik jest ponad 70 płakaliśmy ze szczęścia i niepokoju co będzie dalej.

:)

Jesteśmy po drugich i ostatnich testach, czekamy na kurs :)

29tc

Już coraz bliżej do porodu. Cukrzyca tym razem nie dała o sobie znać. Oby tak dalej!!! Córka z niecierpliwością czeka na narodziny rodzeństwa. Bardzo chce siostrzyczki, jeszcze nie wiemy czy to dziewczynka.

Nowy "cudowny" pomysł "dobrej zmiany"

Zatrzęsło mną!
https://oko.press/sto-dni-udreki-dla-matki-i-dziecka-rzad-chce-nekac-kob...

"Rząd chce, aby kobiety oddające dzieci do adopcji po porodzie mogły podjąć taką decyzję dopiero po 14 tygodniach. To aż 60 dni więcej niż w tej chwili. W tym przejściowym okresie dzieci będą przebywać w ośrodkach adopcyjnych."