Jolanta Katarzyna - blog

NIC

Druga próba nieudana.Chyba nie muszę pisać jak się czuję...
W poniedziałek jedziemy po moją kartotekę do kliniki, i wypełniamy ankiety do nowej.
Mam nadzieję że do wakacji uda nam się podejść jeszcze raz.
Nie wiem ile przerwy musi być między kolejnymi podejściami.

Czekam

Tysiące razy układałam w głowie scenariusz jak powiem o ciąży mężowi,mamie, teściom...
Tysiące...
lecz ani razu żaden ze scenariuszy nie miał miejsca...
Czekam na wynik bety, i znów układam w głowie scenariusz który może nie mieć miejsca.
10 dni od transferu, wypoczęta zrelaksowana, niecierpliwa.
Czy ciążę się czuje?
już od pierwszych dni?
jeśli tak to poczułam wczoraj, przypływ gorąca, mdłości...
Dziś od rana znów mdłości, lecz tak samo reaguje mój organizm na nadchodzącą miesiączkę.
Jutro powrót do pracy, będą pytać, będą współczuć, i klepać po plecach.

5 dni po transferze, kiedy test?

Jaki czas po transferze robiłyście test beta Hcg?
Dziś mija 5 dzień od podania, do 26go mam chorobowe.Odpoczywam, nie przemęczam się, wysypiam.
Nie nastawiam się na ciążę,nie czuję żadnych zmian( wiem za wcześnie).
Biorę leki, i czytam o innych klinikach.
Jeśli i tym razem się nie uda chyba zmienimy klinikę.
Nie szukam nic z dala miejsca zamieszkania ponieważ nie pogodzę pracy z okresem stymulacji i wizytami USG, liczba dni urlopowych niestety też nie wystarczy.

Transfer

Wczoraj dzwoniła Pani embriolog, z trzynastu jajeczek 12 było pustych, tylko jedno udało się zapłodnić.Dziś na 10:00 transfer.Po punkcji mam silny ból podbrzusza, skurcze, nie mogę siedzieć. Nie wiem czy to normalny objaw, pierwszym razem chyba aż tak nie bolało....

Jestem po transferze, dostałam dodatkowe leki:
-luteina dopochwowo 3x2 tabl,
-luteina pod język 3x2 tabl,
-Estrofem 3x1 tab,
-Encorton 1 tab rano,pół o godz.12,
-Clexane (ampułostrzykawka) raz dziennie rano,przez 10 dni.

teraz mamy 15 dni czekania do testu beta hcg.
Boję się cieszyć.

Walentynkowa trzynastka

Dziś o 7:30 miałam punkcję, pobrano 13 cudownych jajeczek.Jutro mam zbadać poziom estradiolu, który odpowie nam na pytanie czy transfer robimy, już teraz czy w kolejnym miesiącu.
Narkozę znoszę dobrze, gorzej z bólem podbrzusza-pierwszym razem chyba był mniejszy.
Dziś wieczorem muszę już zaaplikować Luteinę 2 tab pod język,2 tab dopochwowo, i Sumamed 1 tab.
Teraz trudny czas oczekiwania na telefon od Embriologa, ile jajeczek udało się zapłodnić.
Czekamy, pełni wiary że się uda, czekamy...

Znamy datę punkcji :-)

Punkcja odbędzie się 14.02 w Walentynki :-)
Od wczoraj już biorę Cetrotide.Z leków zostało mi do podania jutro tylko Puregon 300 i Cetrotide, 14-go Ovitrelle i koniec zastrzyków.
Jajeczek na wczorajszym USG było widocznych 12, przy pierwszej próbie pobrano 8 i żadnego nie oddano mi z powrotem.
Może ze względu na to że ta druga stymulacja trwa dłużej będą one mocniejsze i zdolne do podziału.
Jeśli i tym razem się nie uda, to nie wiem jaki będzie kolejny nasz krok, może już adopcja jajeczka, nie wiem.Ale nie o tym, nie teraz.

Obawy

Zastrzyki przyjmuję od 2.02. w dawce 225 puregonu, od 7.02 dodano 100 Menopuru, 8.02 już dawka puregonu to 300 i menopur 100.Jajeczek jest sporo ale nie rosną- tak usłyszałam od lekarza.Wczoraj byłam ostatni raz w pracy 6-18 wykończył mnie ten dzień.Muszę wziąć L4 na kilka dni bo już i tak ciężko mi w podbrzuszu i nie jestem w stanie pogodzić pracy z wizytami USG.
Zaczynam się denerwować czy wszystko idzie zgodnie z planem.Przy pierwszej próbie w ósmym dniu stosowania zastrzyków miałam już punkcję.Dziś 9 dzień i nadal nie wiem kiedy pobranie.

moje jajeczka

Jajeczka są , ponoć sporo -ale małe.Do puregonu 225 dodajemy menopur 100.Więc dziś po kontrolnym USG szybciutko do apteki po menopur i szybki zastrzyk wieczorny.Muszę na cito zrobić wyniki krwi, nie mam pojęcia jak ponieważ pracuję od 6-14:30 a wyniki są potrzebne na poniedziałek-wtorek.Trzeba ogarnąć.

Stymulacja

Dziś drugi dzień zastrzyków,tym razem stymulowana lekiem Puregon w dawce 225 jm, przy pierwszej próbie lekiem stymulującym był Menopur 225 jm.
Dodatkowo codziennie przyjmuję Miovarian,wit D3, eutyrox ( ponieważ choruję na Hashimoto).
Zastanawiają mnie koszta i inne kliniki.
Nas jedno podejście kosztuje 6500 + leki (450)+ badania ( ok 2000), Klinika Zdrówko w miejscowości Niemcz okolice Bydgoszczy.Jeśli któraś z Was to przeczyta to może mogłaby się ze mną podzielić informacją jak u Was wygląda ten temat.
Za którym razem się udało.

Próba 2

Małymi kroczkami zbliżamy się do drugiej próby.Zaczynamy całą procedurę od początku, nie było co zamrażać.29.01 termin wizyty i dalszych instrukcji.Tym razem z innym lekiem stymulującym.2 miesiące byłam na antykoncepcji, aby odciążyć jajniki.Nastawienie psychiczne obojętne, bardziej spokojna jestem niż za pierwszym razem.Rozmawialiśmy już z mężem o adopcji jajeczka, więc jeśli tym razem się nie uda z moim kolejne będzie już adoptowane.

Subskrybuje zawartość