malcia - blog

Podwójne szczęście

Dziewczyny, chciałabym się z Wami podzielić moim szczęściem. Po 2 operacjach, 1 diagnozie nowotworowej, 2 ivf jestem mamą 2 cudownych dzieci, 1 z ivf, a drugie... naturalnie. Tak, myślałam, że to tylko bajki. Naprawdę rok po porodzie zaszlam w drugą ciąże, mimo 1 jajnika, mimo parametrów męża które kwalifikowany nas prawie do icsi. I jeszcze gin kazał nam się zabezpieczać, żeby trzecie nie było za szybko! To wszystko wydaje się jakimś cudnym snem. Dzieci są kochane, zdrowe. Wiadomo, bardzo absorbujace i wymagają sporo wysiłku, ale to cudowny czas i tak szybko ucieka.

Jestem w ciąży 8tc :-)

Długo nie pisałam, bo miałam zablokowane konto. Dziś zauważyłam, że znów mogę się zalogować, więc nadrobię zaległości i opiszę mój invitrowy happy end.
Pierwsze dni po transferze były radosne, ale już wkrótce zaczął mnie boleć brzuch i piersi tak jak przed okresem, więc przepłakałam kilka dni, łącznie z wigilią,że znów się nie udało. Potem doczytalam, że bóle te są normalnym objawem wczesnej ciąży (zresztą mam je do dziś). Test ciążowy od lekarza miałam zrobić w sylwestra, ale zaczęłam z sikańcami już kilka dni wcześniej, i wypatrywałam jasną drugą kreskę. Ogarnęła mnie wielką radość.

Po transferze, oczekiwanie

Od wczoraj mały szczęściarz jest że mną. Transfer przebiegł szybko i sprawnie, maz był przy mnie :) pani doktor sobie nawet żartowała, więc ogólnie było milo. Powiedziala, że tym razem transferujemy 1, a pozostałe blastusie zamrazamy, i że ewentualnie przy następnym transferze poda mi dwa. Całkowicie jej ufam, wiec robimy tak jak zaleciła.

Po punkcji, czekam na transfer

Punkcja minęła mi szybko, już jestem chyba uzalezniona od narkozy ;) brzuch już w miare, chyba mi sie rozciagnal po laparoskopiach i wczesniejszym ivf ;) ale nie mogę spać ostatnio... stresuje mnie to ze zarodki sa gdzies daleko ode mnie.. wiem, że mają cieplutko w inkubatorze, ciągle o nich mysle, ale jakos mi z tym nieswojo.. kazali czekać do piątku.. oby się zdrowo tam rozwijaly. Czekam na was i jadę po was już pojutrze maluchy, trzymajcie się!

Jutro punkcja

To już jutro!! Doczekałam, wzięłam wszystkie zastrzyki łącznie z wczorajszym o 22:30. Maz mi dzielnie pomagał mieszać zawartość fiołek i przygotowywać zastrzyki. Bardzo mi pomaga, kochany jest. Przeziębienie mi przeszło, nie miałam temp wyższej niż 37.1 i lekarka mówiła że to nie szkodzi, i że mogę nawet wziąć paracetamol w razie czego. A dzięki temu odpuscilam pracę w tym tyg i odpoczelam, było mi to potrzebne. Może też dzięki temu jajnik mnie prawie nie bolal. Ogólnie to dobrze się czuje, ale trochę się boję o to ile sie uda jajeczek pobrać. Trzymajcie kciuki proszę..

Przeziębienie w czasie stymulacji - czy groźne?

Dziewczyny, jestem w 9dniu stymulacji, punkcja zaplanowana na poniedziałek, a tu rozlozylo mnie przeziebienie :( wyszlam dziś wcześniej z pracy i odpoczywam, jem czosnek, piję herbaty.. mam 37.1 więc stan podgorączkowy, ale już odpuszcze chodzenie do pracy w tym tyg, biore urlop. Boję się żeby to nie zaszkodziło jajeczkom. Czy któraś z Was tak miała? Mam nadzieję, że to natura się dopomina o odpoczynek po prostu.. ale boję się brać paracetamol czy inne leki, tylko metody domowe. Do lekarza też wolę nie isc, bo tylko się zaraże od innych pacjentów..

Stymulacja

Dzis już minął 5dzien zastrzyków, na usg wyszło że są jajeczka i rosną, a cysty nie ma :) Tak bardzo się cieszę ze jajnik zareagowal na leki, oby tak dalej. Zastrzyki robię sobie sama i całkiem sprawnie mi to idzie. Mam co prawda końskie dawki leków w porównaniu do wcześniejszej próby i przez to okropne huśtawki nastrojów i zmeczenie, ale mam wrażenie ze pani doktor wie co robi. Teraz jeszcze żeby mąż się sprezyl i wyprodukował jak najlepsze żołnierzyki. Faszerujemy sie oboje rybami, śledziami, owocami i warzywami. Będzie dobrze!

Możemy zaczynac

Dostałam dziś okres - jeden dzień wcześniej ale to dobrze. Jutro zaczynam puregon. Ostatnio brałam Elonva,ale tym razem mam zacząć od puregonu. Ciekawe jak się będę czuła. Cieszę się że zaczynamy:) ale tez trochę boję jak będę się czuła przy nowych hormonach, czy będę mogła się skupić na pracy. I najważniejsze żeby się nie przeziębić. No i mój facet. Ostatnio się zrobił znów bardzo nerwowy. Chciałabym żeby wyluzowal. I tak będziemy mieć icsi, więc wierze że embriolog znajdzie właściwe żołnierzyki, ale i tak dobrze by było żeby się bardziej relaksowal.

Blokada

Bylam wczoraj na masazu. Bardzo relaksujący, tego właśnie potrzebowalam. Przy okazji terapeutka mi powiedziała, że czuła że na początku całe moje ciało bylo zablokowane, jakby zaciśnięte,i że czasem tak się zdarza jak czegoś tak bardzo pragniemy, spinamy się tak mocno ze aż się blokujemy. Skojarzylo mi się to z moją nauka pływania - też dopóki miałam napięte miesnie, to mimo wykonywania gwałtownych ruchów rękami i nogami, nie moglam się utrzymać na wodzie albo praktycznie plynelam w miejscu.

czekajac na druga probe

Dwa miesiace temu przeszlam przez pierwsza probe in vitro. Nieudana :( Mialam transfer blizniakow, ale niestety zaden nie chcial z nami zostac.. byly to jedyne dwa zarodki, ktore sie udalo uzyskac..

Subskrybuje zawartość