ewa91 - blog

Nasza przyczyna niepowodzeń - Endometrium polipowate :(

W piatek byłam w klinice i zapadł wyrok...

Endometrium polipowate. Nasza zmora i przyczyna dlaczego nie mamy dzieci.

Tak po krótce. To wada wrodzona endometrium. Moje endo jest w 100% polipowate. Mam to od urodzenia i bedę miała juz zawsze. Jak się okazuje te wszystkie leki, HSG, laparoskopia, clo było na nic. Bo w moim endometrium zarodek nigdy się nie zagnieździ. Działa to troche jak naturalna antykoncepcja. Nigdy nie zaliczę wpadki. To chyba jedyny plus tej sytuacji.

Stymulacja puregonem.

@ nadeszła... Niestety.

Ten cykl bedziemy stymulować puregonem:) Jutro jadę do kliniki. Muszę wstać o 6 jechać do labolatorium zrobić estradiol i progesteron. O 10 do pracy do 18. I potem do Poznania godzina jazdy, na 20. Ciężki dzień mnie czeka. Ale czego się nie robi dla maleństwa.

Spytam się o moje wyniki histopatologiczne które po moim małym wglądzie i przeanalizowaniu nie wygladają zbyt dobrze:( Ale zobaczymy co pani dr powie. Mam cichą nadzieję że będzie ok ale polipowate endometrium nie brzmi zbyt dobrze :(

Wyniki histoptologiczne

Czy któraś mogłaby zinterpretować mój wynik histopatologiczny?

Opis mikroskopowy:
-Fragmenta endocervicis sine laesionibus
-fragmenta polyposa endometrii cum signis secretionis
-W materiale II zwracają uwagę grupy cew z nabłonkiem nieaktywnym
Błagam o interpretację. Szczegónie co to są te cewt z nabłonkiem nieaktywnym....

Niecierpliwości.

Dzisiaj 25dc.

Dwa dni temu beta <0,100 progesteron 8,14.

Czyli owulacja była. Zaczęłam brać duphaston w razie czego. Ale ten cykl raczej spisuję na straty. Zobaczymy co dalej...

Leczenie w klinice i powrót owulacji, zmiana nastawienia?

Dzisiaj 12 dc. Szyjka poszła w górę. Wczoraj test owu pozytywny tempka na razie bez zmian. Jajniki bolały ale już przeszło. Śluz owulacyjny.

To już drugi cykl od odstawienia tabletek anty, które brałam cykl żeby uciszyć jajniki. I drugi cykl książkowy. Owulacja jak należy. I tu pytanie co się stało?
Może to przez te tabletki anty, może coś tam uciszyły jednak.
Może to po HSG ale raczej wątpię...
A może po prostu zmieniło się moje nastawienie. Od pierwszej wizyty w klinice dokładnie 13 kwietnia. Liczę ten czas na nowo. Poprzednie 3 lata chowam gdzieś w niepamięci.

Wznowienie starań:)

Po 3 tygodniach wstrzymania w końcu wczoraj było serduszkowanie <3 Cudowne uczucie:) Czułam się super więc wznawiamy starania :) Dzisiaj 5dc. Mierzę temperaturę. Od 9 dc bedę robić testy owulacyjne. I biorę:
-Glucophage
-Witaminy
-Kwas foliowy
-Acard
-I piję inofem...

I w tym cyklu włączamy żel wspomagający plemniki... Może coś się uda... Na razie modle się o owulację:)

Bociany

Rzadko wierzę w znaki ale bociany naprawdę ostatnio nas nawiedzaja. Dzisiaj wracamy od teściowej i przeszedł nam przez drogę bocian!!! Przez trasę przeszedł bocian! Nam przed maska i odleciał. Na szczęście ruch był mały... Byliśmy tak zaskoczeni... Zdarzały się sarny, lisy, zające nawet jeze ale bocian? To napewno nie był przypadek :-P

Zaczynamy po raz setny:)

Po laparoskopii napawdę mam nadzieję.
Teraz czekam na @ przylezie chyba w tym tygodniu. I kolejny cykl to będzie nowa walka. Mamy na to pół roku. Pół roku po laparoskopii ponoć najważniejsze.
Ale postaram się nie spinać:) Wrócę do pracy po l4. Zajmę głowę czymś innym:) Chcemy pojechać do Hiszpanii na początku października jak mój Zet będzie miał lżej w pracy. Moż to nam pomoże? Tydzien w Maladze:) Może być fajnie:)

Już po laparoskopii :)

A więc dzisiaj wróciłam z polnej. Wczoraj miałam laparoskpię.

Na wstępnym wypisie mam: Chromoskopia P(+) L(+) Czyli oba jajowodu drożne :) Jupiiiiii :) Nakłuty prawy jajnik i wyłyżeczkowanie kanału szyjki (pewnie przez nadżerkę). W poniedziałek będę miała właściwy wypis i L4. Nawet nie wiem na ile dostanę...
Narkozę przeszłam dobrze. Tylko bark mnie boli ale ponoś taki skutek narkozy. Podbrzusze spuchnięte, szwy trochę ciągną ale tragedii nie ma:)

Jestem przeszczęśliwa że oba jajowody drożne! W pon napiszę do mojej pani dr. Co robimy dalej. I od kiedy możemy się starać.

...

11dc... 10 dni do laparoskopii...

Zrobiłam dzisiaj badania krwi i grupę do laparoskopii. Wszystko wyszło ok. Jeszcze tylko mocz i EKG i będę miała komplet.

Od wczoraj mam doła. Moja siostra jest w 24 tc będzie miała córeczkę. Dziewczyna mojego bliskiego kuzyna też w ciąży 12 tc. Ciągle wysyła mi zdjęcia z usg i tak się cieszy chociaż to była wpadka... A ja nie potrafię cieszyć się z nią. Masuje się po brzuchu i jest taka rozpromieniona. A ja? Wrak człowieka. Nerwy na wyczerpaniu. Mało śpię, mam stres w pracy. Dobija mnie to wszystko. Taki mały cud a tak może zmienić moje życie.

Subskrybuje zawartość