ewa91 - blog

Postanowień czas start :)

Jakie są moje postanowienia noworoczne? Tym razem mniej standardowe niż w tamtym roku. Wtedy chciałam poprostu schudnąć i zajść w ciążę.

Dziś chcę prowadzić zdrowszy tryb życia, wyleczyć ząbki do końca, I się nie poddawać. Oczywiście chcę zajść w ciążę ale to nie odemnie zależy ja będę robić poprostu wszystko by do tego doszło. Na początku roku czekają mnie 3 inseminację. Mam nadzieję że już pierwsza się uda ale nic nie wiadomo. Później w lipcu ślub <3 I naprawdę chcę na moim ślubie być juz ciężarówką <3 Takie moje osobiste marzenie :) Jak będzie zobaczymy...

Nadzieja....

A więc, byłam w klinice we wtorek. I 22 grudnia stawiam sie na polną na histeroskopię :) I tu zaskoczenie bo to było jedyne wolne miejsce w tym roku które zwolniło się parę dni wcześniej :)

I w styczniu 2 IUI. Dajemy sobie jeszcze 3 szanse Inseminacji i ruszamy z invitro. W kwietniu minie 4 lata starań juz czas na ta decyzję.

Od laparoskopii minęło 5 miesięcy i cykle mam regularne!!!! Wszytkie 5 cykli owulacyjne. No szok jednak laparo cos tam dała:)

Powroty:)

Wielki powrót:)
Moja malutka siostrzenica która urodziła sie we wrzesniu przekonała mnie że przerwy są dla słabych :p Wystarczył jeden spacer z nią i zrozumiałam że pragnę dziecka jak nigdy wcześniej.
Te dwa miesiące dobrze mi zrobiły. Odpoczęłam. Ale teraz zaczynamy i będziemy w tym trwać juz do końca. Aż będziemy trzymać nasze dziecko na rękach.
Dzisiaj 8 dc. 22.11 jedziemy do kliniki i zobaczymy co dalej. Mam nadzieję że już w grudniu będę miala histeroskopię.

Ząbki w trakcie leczenia:) Badania hormonów za tydzień. Mam nadzieje że będzie ok :)

Zioła ojca sroki 3 na endometrium polipowate.

Jestem w drugim cyklu po odstawieniu starań. Staram się do stycznia zrobić jak nawięcej przed kolejną histeroskopią.

Moje cele to wyleczenie zębów, badania na różyczkę, tokso i cytomegalię.

Biorę regularnie witaminy, i glucophage. Ćwiczę zmieniłam dietę

No i wyczytałam ciekawy wpis dziewczyny z endometrium polipowatym. Po 2 latach starań w drugim cyklu z ziołami ojca sroki je się udało zajść w ciążę. I ma zdrowego synka. Hmm... Zioła w domu mam. W sumie co mi szkodzi spróbować. Zacznę od cyklu listopadowego:)

No i mniej stresu:) Buziaki:) Samych pozytywnych testów życzę <3

Odpoczynek

Odpoczywamy.. Nie podeszliśmy do 2 IUI. Moja psychika jest na skraju wyczerpania. Dajemy sobie spokój do stycznia. Odstawiłam wszystko. Leki, witaminy, testy.

Nie myślę o tym wcale. Tak jest lepiej. Musimy się zająć teraz przygotowaniami do ślubu. Zostało nam 10 miesięcy a mamy tylko salę i dj... Chyba damy radę:)

Odezwę się w styczniu co robimy dalej. Na razie cieszymy się soba <3

Razem z okresem przychodzi gorycz porażki....

Niestety @ przyszła. Nadzieje miałam do samego końca. Nie udało sie...

boli bardzo...

hmmm...

Beta z czwartku 0,906 mIU/ml, progesteron 20,57 to był 10 dpo. Nawet przyjęłam tą porażkę spokojnie.

Dwa dni temu 11 dpo plamienie. Parę kropek krwi. Od dwóch dni cisza.. Jutro mam dostać @.

No i pytanie co się dzieje? W pon jak @ nie przyjdzie powtarzam betę. Ale dzisiaj spadek temp. o 0,3 stopnia. Może przez wczorajsze wino? Ja zwariuje z tym cyklem, niech juz się coś wyjaśni...

Jutro beta. A ja przygotowuje sie do następnej inseminacji...

Jutro jadę na betę.
Dzisiaj rano test negatywny. W sumie wcześnie zrobiłam bo dzisiaj 9dpo. Nie mam nadziei. Mój Z jest pozytywnie nastawiony a nie potrafię. Ja po prostu wiem że nic z tego nie będzie. Ciężko jest...

Niepłoność i depresja...

16 dc
4 dpo
1 IUI

Ale ten czas się wlecze:( Biorę leki, aplikuje luteinę. I nie wiem co się dzieje w mojej głowie. Z jednej strony mam wielkie nadzieje. Z drugiej jestem przekonana że nic z tego nie będzie.

Mam ochotę zaszyć się w sypialni i płakać. Czuje się taka bezsilna. Tak bardzo pragne dziecka. Ten mój cholerny instynkt z miesiąca na miesiąc coraz bardziej się pogłębia.

Czasem myślę żeby odpuścić na jakiś czas. Na rok. Ale wiem że nie przestanę o tym myśleć. Niegdy nie będzie cudu typu ''odpuściłam i zaszłam'' z moim endometrium.

Pierwsza inseminacja...

A więc tak: Byłam stymulowana puregonem.
W 10 dc byłam na monitoringu dwa piękne dojrzałe pęcherzyki po jednym na jajniku. Dostałam ovitrelle na pęknięcie. I w niedziele 14.08 była inseminacja. Na usg wyszło że jeden pęcherzyk pękł a drugi sie już szykował. Nasienie idealne.

Samo podanie troche bolesne ale dało się przeżyć.

Teraz luteina dopochwowo 2x1, acard, folik i wit d. I czekamy:) 10dpo pierwsza beta. Trzymajcie kciuki :)

Subskrybuje zawartość