Ann1984r - blog

Syn

Chwalę się i dzielę szczęściem, na które nie znajduję odpowiednich słów.
Pod koniec kwietnia na świat przyszedł mój syn!
Mała drobinka, niecałe 2,5 kg ale zdrowy, rumiany i piękny.
Urodził się 3 tyg. wcześniej najwidoczniej nie mógł tak samo jak mamusia doczekać się spotkania :)
Jestem najszczęśliwszą mamą na świecie!
Wszystkim Wam życzę takiego stanu.
Całujemy!

Dziękuję!

Trudno jest pisać o szczęściu, dużo prościej przychodzi pisanie o bólu, zmęczeniu i bezsilności.
Większość z Was może o tym książkę napisać, ja moze nie książkę, ale esej na pewno.
Dziś nie o tym.
Chciałam podziękować, bo znalazłam na tym portalu dużo ciepła, wsparcia i często fachowej pomocy.
Żaden mój wpis nie pozostał bez echa, czasami było to wirtualne przytulenie, czasami kopniak w tyłek, w zależności od potrzeb :)
Nie dodałam żadnego wpisu od sierpnia, bo ciągle niedowierzam, ale to sie dzieję!

W blokach startowych

Z najbliższym cyklem zaczynam pierwszą w życiu stymulację. Czekałam na ten moment 8 miesięcy, 8 cholernie długich miesięcy (dobrze że nie 9 o ironio).
Nie mam poczucia zmarnowanego czasu, ustabilizowałam tsh (2,3) łykam garściami suple, mąż poprawił wyniki nasienia, niby wszystko gra,jestesmy gotowi!
Tylko że w głowie pustka, co czuje? Nic, zero, null.

TSH- WTF?

Wynik tsh 14,8 przy normie 0,2- 4,0. Jedyne pocieszenie to takie ze jak mój mąż następnym razem powie ze jestem leń i śpioch to pokaże mu wyniki badań... Kurwa mać. W piątek wizyta u endokrynologa, dziewczyny jeśli któraś w Was ma podobne doświadczenie to dajcie znać jaki ma to wpływ na podejście do invitro.

Także ten...

Dziś był gorszy dzień. Wstałam rano i zobaczyłam w lustrze zmęczona 31 latke, Nie mam zwyczaju za mocno sie nad sobą rozckliwiać, ale dziś wyjątkowo wszystko widziałam w szaro-burych barwach. Musiałam jechać do LuxMedu zrobić badanie, co dodatkowo spotęgowało mój i tak dziwny nastrój. Ludzie wokół chyba przeczuwali ze szukam zadymy żeby sie na kimś wyżyć bo jakoś wyjątkowo zchodzili mi z drogi...

Biopsja

To miało być zwykle kolejne badanie z przydługiej listy która dostałam w Invimed.
Przestawiłam sie na tryb autopilota i kolejno odchaczałam z listy przebyte badanie. Do dziś, bo przy USG piersi lekarza zaniepokoiły niewielkie ale jednak odchylenia od normy, mają one swoją arcytrudną nazwę, ale nawet nie będę próbowała jej sobie przypominać. Dzialam błyskawicznie bo wszystkie wiemy ze czas nie jest naszym sprzymierzeńcem, szybka wizyta u gina po skierowanie i jeszcze dziś BIOPSJA SUTKA.

Nowa ustawa antyaborcyjna

Czy któraś z dziewczyn ma może dostęp do projektu nowej ustawy antyaborcyjnej która episkopat wraz z pro life chca wprowadzić w życie? Jestem przerażona doniesieniami medialnymi i najzwyczajniej w świecie boje się ze ten zly sen sie spełni.

Mówić, nie mówić? oto jest pytanie...

Nie wiem jakie są wasze doświadczenia, jakie myśli i wątpliwości towarzyszą i towarzyszyły Wam podczas walki o upragnione dziecko, w każdym razie ja ustaliłam z moim mężem- że o przystąpieniu do InVitro dowiedzą się tylko rodzice.
Mąż od samego początku chciał żeby właśnie tak było, ja wówczas myślałam inaczej.
Jeszcze miesiąc temu, napisałabym coś zupełnie innego, jeszcze miesiąc temu byłam gotowa wszem i wobec oznajmiać, że tak mamy problem z naszą płodnością, tak nie boję się o tym mówić, tak będziemy próbować każdej dostępnej metody aby spełnić nasz marzenia, tak mam na to siłę!!!

IMSI

Jesteśmy po kolejnej wizycie w Invimed, męża nasienie nie nadaje sie do inseminacji wiec lekarz od razu zaproponował IMSI, to znaczy zaproponował ale niestety nie możemy od razu przystąpić, bo w myśl nowej ustawy z listopada musi minąć rok udokumentowanej niepłodności!!!! Nie dość ze musimy wydać tyle kasy bo państwo polskie ma nas w d... To jeszcze każe czekać 4 miesiące, bo jakiś pajac tak napisał w ustawie. Przwciez to logiczne ze każdy z nas zanim trafi do kliniki leczenia niepłodności stara sie naturalnie, po co takie restrykcje skoro i tak muszę zapłacić kupę kasy za zabieg?

wyniki

Dostaliśmy wyniki posiewu- nie ma zaskoczenia, są takie same jak 3 i 6 miesięcy temu, czyli kiepskie. O ile dobrze zrozumiałam interpretację to w próbce jaką mąż oddał bylo 1% prawidłowych plemników. Cholera jasna, jeden procent to mało. Z drugiej strony potrzebny jest jeden ogarnięty skurczybyk z tych milionów który zrobiłby dobra robotę, tylko jeden i aż jeden... Jutro mamy wizytę u androloga w Novum w Warszawie, wczesniej chodziliśmy do Invimed, ale mąż chciał zmienić wiec zmieniliśmy, zobaczymy co nam powie nowy lekarz.
Boje się strasznie, ale co tam- trzeba walczyć!
Ann.

Subskrybuje zawartość