atkagfd - blog

Sum up.

Generalnie to złapałam się na tym jak strasznie przez to wszystko zaczęłam postrzegać mojego męża, ostatnio miałam sen gdzie ważne decyzje o zaopiekowaniu się dzieckiem kuzynki podjęłam bez niego.
I zaczęłam myśleć czy tak jest w rzeczywistości, niestety muszę stwierdzić że tak. Tak bardzo się oddaliliśmy od siebie i przestaliśmy chyba doceniać siebie nazwazjem.
Moje życie przez ostatnie lata było podporządkowane zajściu w ciąze, teraz staram się to zmienić. Szukam pracy, próbuję otworzyć się na inne alternatywy.

ośrodek i inne sprawy

Dzwoniłam do ośrodka adopcyjnego.
Nikt póki co nie chce się z nami spotkać. Jesteśmy 3 lata po ślubie.
Mam zadzwonić za 1,5 roku.
Ok poczekam, jeśli trzeba. Tzn nie mam innego wyjścia.
Ale oczywiście jeszcze się nie poddałam. Zamierzam odmawiać Nowenne Pomejańską i podejść do kolejnej próby. Stwierdziłam że jakoś to bedzie że jeszcze szczeście się do nas usmiechnie. Mi jakoś łatwiej jest zaakceptowac fakt, że biologicznego dziecka może nie bedzie. Mój maż ma wiecej sił do walki. Ale z drugiej strony to nie on tego wszystkiego doświadczył tak mocno jak ja...

po ICSI

U mnie bez zmian tak troche hu....
Z meżem przechodzimy cieżki okres, moj mąż przestał chyba czerpać radość z sexu. Prawie w ogóle już się nie kochamy. Kłotnie są na porządku dziennym, ja odpuszaczam ale M jest strasznie nerwowy.Zrobiluśmy sobie przerwe zbieramy fundusze na kolejną próbę.
To bedzie trzeci transfer. Mam pytanie jak znaleść w sbie nadzieję że moze się udać? skoro dwa ostatnie ani drgneły?

kolejne ICSI

Ostatnio sobie przypomniałam jak to było kiedyś. Przypomniałam sobie że ja tak naprawdę nigdy nie marzyłam o weselu, czasto za to w marzeniach widziałam siebie jak byłam w ciązy i cieszyłam się razem z partnerem. Dla mnie zawsze było to takie WOW takie magiczne. Ostatnio byliśmy na chrzcinach, widziałam męża mojej kuzynki który jest do szaleństwa zakochany w swojej małej córce, która była z wpadki. Pomyślałam sobie że mam idealnego człowieka na ojca przy sobie jest nim mój maż, a możemy nigdy nie przeżyć takiego uczucia jak oni.

Gorszy dzień

Ja mam pytanie ...Jak sobie radzić ??? Do około tyle ciąż. NIKT ze znajomych nie korzysta z kliniki... to już nie chodzi o to ze my korzystamy ale o to ze nic z tego nie ma zadnych rezultatów. Wiem ze czasem na rezultat trzeba poczekać . Ale ja już tyle czekam i przeżyłam tyle strat. Staram się myśleć pozytywnie ale przychodzą takie dni jak dzisiaj i nie mam siły , nie chce oglądać na ulicy ciążowych brzuchów i odwracam głowę. W hipermarkecie dział niemowlęcy omijam z daleka. Trochę udaje nawet bardzo. I ja się pytam ile jeszcze dam radę ?

Pewniak

Miałam ostatnio sen wychodziłam z mieszkania obok drzwi stały worki ze śmieciami. Podniosłam je, nagle jakaś pani stojąca na klatce mówi: proszę nie podnosić tych workow pani jest w ciąży. Ja jej mówię: nie jestem pani się coś pomyliło. Ona na to : jest pani w ciąży z dziewczynka ... obudziłam się w środku nocy cała mokra. Dzisiaj jestem kilka dni po terminie @. Zrobiłam test pewniak już widziałam oczami wyobraźni ta druga kreskę, już obliczylam sobie miesiac porodu . Skończyło sie na wyobraźni, jedna kreska. Ponoć po nieudanym invitro często cykl się wydłuża.

odwlekanie

Czas szykować sie do Crio.
Tylko ze ja się boje, panicznie boje się ze się nie uda ponownie. Choć mocno chce wierzyć że jednak będzie inaczej i się w końcu UDA:)
Nie wiem czy tym razem zdecydować się na podanie 2 zarodków aby zwiększyć szanse. Ale co jeśli będzie jak ostatnio i ‘’ zmarnuje” 2 zarodki.
Musze się w sobie przełamać aby podejść kolejny raz i tak już odwlekłam decyzje o kolejny miesiąc…..
Mój mąz mówi że przesadzam, ale to nie on wył jak pies po ostatniej nieudanej próbie. Ja po prostu panicznie boje się że przeżyje kolejną porażkę!

nieudane ICSI

Nie mam juz sily....trasfer sie nie przyjal. Odstawaim leki czekam na okres.
Dlaczego sie nie przyjął ?Czy moglam cos wiecej zrobic ?Moze akuputura, moze nacięcie otoczki przejrzystej zarodka? Dlaczego nic z tego !!!!!!!!!!:(

Dziewczyny mam pytanie

Czy brak bólu piersi przesadza o nieudanym transferze ?

miało być...

Miało być lepiej, miałam mi odpocząć głowa. Guzik nic nie jest tak jak miało być.
Zrobiliśmy badania genetyczne i wszystkie badania do invitro za kilka dni idziemy ze wszystkim do lekarza.
I się zaczną przygotowania do procedury. A co ja czuje? Strach, pustkę, a w głowie siedzi mi pytanie ile jeszcze? Czy szczęście nam dopisze czy jeszcze to nie nasza kolej i wyrzeczeń w życiu, wylanych łez ciąg dalszy??

Subskrybuje zawartość