majowazonka - blog

Życie rodzinne

DZiadkowie. 2 całkowicie rózne zestawy.Z jednej strony dziadek i jego partnerka ( zona zmiarła) z drugiej małzenstwo. DZiadek z partnerka obydwoje pracuja. KOchaja wnuczki nad zycie. Mowia ze nie moga wpasc bo sa chorzy, nie gniewaja sie jak prosimy o wymycie rak. Wyznaja zasade wasze dzieci wasze reguły. Wpadaja zapowiedziani i spedzaja aktywnie czas z maluchami. dziewczyny zawsze padaja ze zmeczenia po takiej wizycie

Wspominki

Wczoraj minał dokładnie rok od dnia szczęsliwego transferu. Pamiętam ten dzien jak dziś . Pełny pęcherz , strach , zimny poranek i ciepłą reke mojego męrza. Pamiętam pania pielęgniarke i pania dr ktore mnie podnosiły na duchu. Pamiętam swoje myśli ze na bank sie nie uda. Pamiętam ze pomyslalam ze to będa najgorsze swieta w moim zyciu. Zaczęły sie wtedy kolejne najdłuzsze dwa tygodnie zycia. Rok temu siedziałam w pracy i nie wiedziałam co mnie czeka. BYłam podłamana ale zaczeła we mnie iełkowac nadzieje ze w koncy kiedys musi sie udac . Rok temu zaczala sie jazda bez trzymanki:)

3 miesiące i troche :)

Małe rosną :) Jak na drożdzach , nieustannie :) Juz nie pamiętam jak były nówki sztuki prosto ze szpitala :)
Maja rózne charaktery . Zosiak to siła spokoju , mało sie uśmiecha ale kiedy juz to zrobi jaśnieje cały swiat. Gosia to charakterna dziewczyna, wymagająca ale kocham ja nad zycie.
Małe będa całkiem rózne . Inne charaktery inne oczy.

10 tygodni

To byly najdłuzsze tygonie mojego zycia. Euforia z posiadania dzieci przeplatana z rezygnacja wynikajaca ze zmeczenia .
Male sa super ale baaaaardzo wymagajace. Zmienilismy pediatre bo poprzednia nie zauwazyla ze Gosia ma niedokrwistosc . 1 grudnia mamy wizyte u hematologa. Zosia ma ogromne problemy z brzuszkiem. Posiew kalu nic ie wykazał, nie jest to nietolerancja laktozy. Najgorsze ze przez ten brzuszk Zosin gorzej sie rozwija. Mam nadzieje ze nie bedzie to nic trwałego. Okarze sie w czw.
Boze daj sile przetrwac pierwszy rok :)

Witamy na świecie

NOc przed CC ledwo co spałam. Strach mnie dopadłczy damy rade . Rano wstalismy o 6:30 NIewyspani i zestresowani. Juz na 8 mielismy byc w szpitalu. Wykompałam sie , zrobiłam prowiat dla małzonka. POkreciłam sie zestresowana po domu i o 7:30 ruszylismy do szpitala. Podjezdzajac pos Salve widzielismy jak doktorek ktory miał mi robic CC wchodzi do pracy :) Oczywiscie bylismy nieco za wczesnie wiec musielismy poczekac jeszcze 15 min pod izba przyjec. W koncu wyszedł po nas usmiechniety dr W. Zaprowadziłnas do sali gdzie mielismy spedzic najblizsze 3 dni.

Final Countdown :)

juz jutro o tej porze bede tulic swoje księzniczki :)

OStatnie 38 tygodni było niezwykłe. Głowie towarzyszył mi stres i niepokoj. CZy ciaza sie utrzyma , czy nie urodze za wczesnie , czy wody minie odchodza:) Nie mniej jednak byłam tez spokojna - tym razem przeciez musi sie udac. No i zostało nam niecałe 24 h do spotkania. I co ? stresuje sie czy małe beda zdrowe , czy CC przebiegnie bez komplikacji. Czy małe beda umiały ssac cyca:) Leki matki nie maja ograniczen

9 miesiac

Koncowka. Minęło w mgnieniu oka. Jutro jade na ktg i umaiwmy sie na CC jeszcze w tym miesiacu.
W sierpniu będe mama. Nie dociera to do mnie jeszcze. Wszystko wydaje sie takie wirtualne. Patrze na całą wyprawke, wozek , foteliki , ciuszki. Czuje jak malenkie ruszaja sie w brzuchu a cały czas trudno mi uwiezyc ze to sie dzieje na prawde, ze one faktycznue zaraz tu będą

No i strach powrocił, boje sie ze cos pojdzie nie tak podczas porodu. Nie umiem tego przezwycięzyc. Dziękuje losowi za wspaniałego męza ktory tak mnie wspiera. Bez niego nie dała bym rady.

33+5

Wow , to juz koncowka. termin cc wyznaczony na 4-09. NO chyba ze kluseczki postanowia przyjsc na swiat wczesniej. Lekarze mowia ze idealnie znosze ciaze z blizniakami. Nie puchne , dolegliwosci prawie nie mam. Jedyne co to juz ciezko sie ruszac. Według sobotniego usg . Ksiezniczki waza po 2100 i 2000 g. Mamy zdjecia buziolkow.
Przygptowani tez juz jestesmy. Wyprawka skompletowana , wozek jest, łożeczko złozone. Ciasno jest i juz nie mozemy doczekac sie wyprowadzki na swoje ale to chyba dopiero po porodzie.

26+5

W sobite zaczynamy 3 trymest :) Nauczyłam sie juz cieszyc ciążą. Zaczelismy kompletować wyprawkę. Ciuszki są , jest wózek, są foteliki. Zostało jeszcze duzo rzeczy do kupienia a czas ucieka. Obysmy ze wszytskim zdazyli zanim laseczki pojawia sie na swiecie.
Małe maja juz po 1kg i sa idealne . Moje cudy

20+5

Jesteśmy już po połówkowym :) Boże jak ten czas leci. Za kilka miesięcy zostaniemy rodzicami cudownych dziewczynek! Dr mówił ze sa idealne. Rozwijają sie pięknie. Jedna 20+5 druga 20+3 waga w okolicach 380 -430 gram:) Serduszka, nereczki kostki idealne. A ja juz czuje ruchy. Pomimo łożysk na przedniej scianie macicy. Unosze sie w chmurach :)

Subskrybuje zawartość